prawdziwa historia
"Nie chciałem mówić do teściowej mamo i nie żałuję. Żona podjęła decyzję o rozwodzie"
"Nie spodziewałem się, że moja żona w taki sposób da się przekabacić teściowej, która widocznie mnie nie polubiła. Od początku teściowa kopała pode mną dołki i chciała przedstawić mnie w negatywnym świetle. Nie spodziewałem się jednak, że moja żona uwierzy w te jej wszystkie bzdury i zdecyduje się na rozwód ze mną. Matka nagadała jej głupot, a ona uwierzyła. Jest mi bardzo przykro".
Sob. 15 czerwca
"Matka przyjechała i się nie zapowiedziała. Chyba nie sądziła, że wpuszczę ją do domu"
"Moja matka chyba chciała mnie sprawdzić, bo ja sama nie wiem, jaki cel był tego, żeby ona przyjechała do mnie na stancję bez zapowiedzi i to w sobotę rano, jak ja byłam po imprezie. Ona przyjechała z tabunami i chyba myślała, że ją ugoszczę. No bez żartów. Nie było nawet takiej opcji, więc po prostu jej nie otworzyłam i poczekałam, aż pójdzie. Apeluję więc do wszystkich rodziców, aby czegoś takiego swoim dzieciom nie robili".
Sob. 15 czerwca
"Sąsiad zaleca się do mojej żony, więc flirtuję z jego małżonką. Ona się we mnie zakochała"
"Marek to mój sąsiad i dobry kumpel. Kilka miesięcy temu zaczął się zalecać do mojej żony. Nie spodobało mi się to, ale ani moja żona, ani tym bardziej sąsiad nie widzieli w tym niczego złego. Mówili, że przecież ze sobą nie flirtują i mają po prostu takie poczucie humoru. Chciałem zagrać im na nosach, więc zacząłem zalecać się do Kaśki, żony Marka. Nie spodziewałem się jednak, że to zajdzie tak daleko. Ona się we mnie zakochała i chce pójść na całość".
Sob. 15 czerwca
"Stać nas, żeby utrzymywać studiujące dzieci, dlatego nie muszą pracować jako kelnerzy"
"Komfortowe warunki wychowania oraz odpowiednia edukacja, to są rzeczy, które swojemu dziecku powinien zapewnić każdy rodzic. Dla mnie i dla mojego męża to jest oczywista oczywistość, że do momentu, gdy dziecko się edukuje, to powinno mieć zapewnione najlepsze warunki z możliwych. Całe szczęście stać nas, żeby utrzymywać studiujące dzieci, dlatego nie muszą pracować jako kelnerzy i mogą w pełni skupić się na tym, co najważniejsze, czyli nauce".
Pt. 14 czerwca
"Mam 29 lat i nie umiem jeździć na rowerze. Gdy chłopak proponuje przejażdżkę, robi mi się gorąco"
"W moim domu rodzinnym panowała bieda. Nie posiadaliśmy niczego, co było zbędne, rodzicom starczało ledwie na rachunki i jedzenie. Otrzymywaliśmy pomoc od państwa, ale była ona ograniczona. Starczało na przybory szkolne i czasem na ubrania. Nie mieliśmy roweru, więc nie nauczyłam się jeździć. Kiedy się usamodzielniłam, nie nabyłam własnego z obawy przed opinią innych, gdyby się dowiedzieli, że nie potrafię go używać".
Pt. 14 czerwca
"Pojechałam na wakacje z moim byłym chłopakiem. To był najlepszy wyjazd w życiu"
"Rozstałam się z Mateuszem dwa miesiące temu. Powiedział mi, że nie czuje nic do mnie. Na początku trochę mi było przykro, ale postanowiłam, że przede mną wakacje, więc nie ma co się martwić. Zapomniałam jednak całkiem, że razem z Mateuszem mieliśmy jechać na wakacje. Szkoda nam było kasy, więc pojechaliśmy razem do Grecji. Myślałam, że to będzie słabe jechać z ex na wakacje, ale okazało się, że nowo poznany znajomy Greg z Holandii sprawił, że było świetnie. Mina Mateusza na zaloty Grega była świetna."
Pt. 14 czerwca
"Oczekuję od córki, że będzie odwiedzać mnie co niedzielę. Buntuje się i woli towarzystwo teściów"
"Od dłuższego czasu zauważam, że moja córka bardzo źle mnie traktuje. Odwiedza mnie coraz rzadziej. To smutne, ponieważ przed ślubem było zupełnie inaczej. Wpadała do mnie regularnie, po kilka razy w tygodniu. Teraz jej uwaga zdaje się być całkowicie pochłonięta przez towarzystwo jej teściów. Rozumiem, że jej nowa rodzina jest ważna, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zostałam zepchnięta na dalszy plan".
Pt. 14 czerwca
"Dzieci do mnie nie dzwonią od kilku lat. Nie napiszą nawet wiadomości"
"Każdy rodzic popełnia błędy i się na nich uczy. W mojej rodzicielskiej przygodzie tych błędów nie brakowało, ale starałam się z całych sił być dobrą mamą, przynajmniej w moim odczuciu. Córka i syn codziennie żegnali mnie słowami: kocham. A ja miałam wrażenie, że jesteśmy naprawdę zgraną rodzinką. Chyba jednak czegoś zabrakło, gdyż od kilku lat dzieci nie czują potrzeby, by się ze mną skontaktować. Nie napiszą nawet wiadomości".
Pt. 14 czerwca
"Mój mąż to sknerus. Chociaż śpimy na kasie, to muszę rozliczać się z każdej złotówki"
"Adam to typ faceta, który lubi pracować, aby cieszyć się solidnymi oszczędnościami. Ma trochę mentalność swojego ojca i wszystko ładuje do skarpety. Dziś mamy wszystko, czego dusza zapragnie - dom z ogrodem, fajne auto i odchowane dzieci. Ja przez ostatnie lata nie pracowałam, więc trochę jestem zależna od męża. Ale jego zachowanie to przesada. Muszę do domu przynosić rachunki i opowiadać godzinami o zakupach. Każdy nawet najmniejszy grosik mi rozlicza."
Pt. 14 czerwca
"Poznałem w sanatorium piękną kobietę z miasta. Ania chce mnie teraz odwiedzić u mnie na wsi"
"W końcu dałem się namówić mojemu lekarzowi, żebym udał się do sanatorium. Mieszkam sam i przez to moje kolano coraz trudniej jest mi ogarniać domowe sprawy. Wyjazd był wspaniały, różne zabiegi, piękna przyroda no i Ania. Kobieta cud. Szybko złapaliśmy ze sobą kontakt, zawsze na romantyczne spacery zakładała taką kreację, że aż zapierało dech. Odkąd turnus się skończył, to piszemy do siebie codziennie. Ewidentnie oboje za sobą tęsknimy. Przedwczoraj dostałem od niej wiadomość, że chce mnie odwiedzić. No i teraz mam dylemat, bo Ania mieszka w Krakowie, a ja jestem wiejski chłop. Dbam o moje gospodarstwo, nawet schludnie tu mam, ale obawiam się, że miastowej damie nie spodoba się u nas na wsi".
Pt. 14 czerwca
"Synowa źle wychowuje moją wnuczkę. Muszę zrobić z tym porządek"
"Nie mogę patrzeć na to, jak synowa wychowuje moją wnuczkę. Obawiam się, że wyrośnie z niej człowiek aspołeczny. Kamilka nie może oglądać telewizji, nie ma smartfona, jak jej rówieśnicy, a nawet słodyczy nie je. A dziewczynka ma sześć lat, więc już powinna mieć wspólne zainteresowania z koleżankami. Wnuczka żali mi się, że nie rozumie, o czym rozmawiają koleżanki na placu zabaw, bo one oglądają bajki, a ona nie może tego robić. To duży problem i zamierzam zrobić z tym porządek".
Pt. 14 czerwca
"Prosiłam najbliższych o zero różowych ubranek dla małej! Nikt nie uszanował mojej prośby"
"Gdy byłam jeszcze w ciąży, zapowiedziałam rodzinie i znajomym, żeby pod żadnym pozorem nie kupowali nic różowego dla mojej córeczki. Nie miałam zamiaru hołdować stereotypom, poza tym na wieszakach sklepowych jest tyle kolorów, że śmiało można wybrać coś mniej oczywistego. Moje dziecko, moje zasady. Fajnie, że najbliżsi podeszli do mojej prośby z szacunkiem, bo po porodzie i tak dostałam wszystko różowe".
Pt. 14 czerwca
"Wyliczyłam, że mąż powinien mi płacić 5 tys. zł za opiekę nad dzieckiem"
"Moja córka ma dwa lata i poświęciłam karierę, żeby się nią opiekować. Organizuję jej rozwijające zajęcia, spędzamy razem dużo czasu, do tego sprzątam i gotuję. Mąż twierdzi, że nic nie robię w domu i tylko odpoczywam. Podsumowałam swoje obowiązki i wystawiłam mu rachunek. Miesięcznie ma mi płacić 5 tys. zł. Bardzo się zdziwił i uważa, że przesadzam".
Pt. 14 czerwca
"Wnusia wrzuciła pluszankę ode mnie do śmieci. A moja synowa nie widzi w tym problemu"
"Wczoraj byłam w odwiedzinach u mojej synowej i wnusi. Poszłam do kuchni, żeby wyrzucić resztki z obiadu i moim oczom ukazał się w śmietniku pluszak słonik z kolorową trąbką. Był cały pomazany pisakami i brudny. Zrobiło mi się nieswojo. Opowiedziałam o swoich odczuciach synowej, ale Gośka kompletnie się nie przejęła. Powiedziała, że widocznie małej Tosi nie podobała się taka tandetna zabawka."
Pt. 14 czerwca
"Przepisałem dom na syna przed jego ślubem. Bardzo szybko zapomniał o starym ojcu"
"Nigdy nie miałem dobrych relacji z synem, ale, gdy moja żona odeszła, to Tomek jakoś dziwnie zbliżył się do mnie. Przyjeżdżał częściej niż kiedykolwiek, robił zakupy. W końcu powiedział mi, że organizuje ślub ze swoją narzeczoną. W sumie to widziałem ją jeden raz. Pomyślałem, że najlepszym prezentem dla niego będzie nasz rodzinny dom. Poszliśmy do notariusza. Syn był szczęśliwy, a ja liczyłem na wsparcie do końca moich dni. Jakże się pomyliłem. Nawet nie dostałem zaproszenia na ślub, a zdjęcia pokazał mi syn sąsiada. Bardzo mi było przykro."
Pt. 14 czerwca
"Córka dała mi ultimatum, albo dom seniora, albo malutki pokój u niej w domu. A ja się nie dałam i wybrałam wolność"
"Moja córeczka zachowała się wobec mnie w okropny sposób. Nie spodziewałam się, że ona tak mnie potraktuje. Rozumiem, że córka chciała zarobić na moim mieszkaniu i zapewnić sobie lepsza przyszłość. Naprawdę wszystko rozumiem, ale to przecież moje mieszkanie i ona nie może stawiać mi ultimatum. Nie zgodziłam się na jej żądanie".
Pt. 14 czerwca