Reklama
 

prawdziwa historia

„Chamstwo moich sąsiadów nie zna granic. Wyrzucają resztki jedzenia przez okno i...”

„Chamstwo moich sąsiadów nie zna granic. Wyrzucają resztki jedzenia przez okno i...”

Podobno dziś sąsiedzkie stosunki nie wyglądają już tak dobrze, jak miało to miejsce jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Nasza czytelniczka mieszkająca w jednej z podwarszawskich miejscowości uważa, że tak źle prawdopodobnie jeszcze nigdy nie było. Jej sąsiedzi w bloku z wielkiej płyty żyją tak, jakby byli właścicielami całego budynku razem z działką.

Wt. 7 lutego

"Mama żali się, że ich nie odwiedzam. Ale ja mam swój powód. To tylko ich wina!"

"Mama żali się, że ich nie odwiedzam. Ale ja mam swój powód. To tylko ich wina!"

"Mieszkam teraz ponad 400 kilometrów od mojego rodzinnego domu, ale pewnie, że mogłabym tam jeździć częściej. Rodzice często żalą się,  że widują mnie tak rzadko, a ja faktycznie wpadam do nich tylko przy większych okazjach. Zwykle są to urodziny, czy na przykład święta. Za każdym razem słyszę, że odsunęłam się od nich bardzo, a ja wtedy zadaję im zawsze to samo pytanie. Oni chyba jednak nie rozumieją, że ja traktuję ich w taki sposób z jednego, konkretnego powodu. To się już chyba nigdy nie zmieni".

Wt. 7 lutego

"Doceniłem żonę dopiero, gdy ode mnie odeszła. Co ja najlepszego zrobiłem?! Mieliśmy wszystko..."

"Doceniłem żonę dopiero, gdy ode mnie odeszła. Co ja najlepszego zrobiłem?! Mieliśmy wszystko..."

"Zauważyłem, że więcej pisze do was kobiet niż mężczyzn, ale zdecydowałem się i tak podjąć ten temat, który od jakiegoś czasu ciąży mi na sercu, ponieważ wiem, że mogę liczyć na obiektywną opinię kobiet. Wydaje mi się, że na zawsze zniszczyłem moje małżeństwo i nie wiem, jak to odkręcić".

Wt. 7 lutego

"Spotykam się z chłopakiem od roku i wstydzę się korzystać przy nim z łazienki. On zaproponował wspólne mieszkanie"

"Spotykam się z chłopakiem od roku i wstydzę się korzystać przy nim z łazienki. On zaproponował wspólne mieszkanie"

"Związek z Wojtkiem moim zdaniem jest jednym z najlepszych, jaki miałam i nigdy nie chciałabym się z nim rozstawać, ale przeraża mnie myśl,że miałabym skorzystać u niego w domu z toalety, a co dopiero razem zamieszkać! Czy coś jest ze mną nie tak?"

Wt. 7 lutego

"Chrzestna Majeczki dała jej tandetny łańcuszek na chrzciny. Więcej wydałam na talerzyk niż ona na prezent"

"Chrzestna Majeczki dała jej tandetny łańcuszek na chrzciny. Więcej wydałam na talerzyk niż ona na prezent"

" Mnie by było wstyd dać taką tandetę. Wiadomo, że nikt nie urządza chrzcin, żeby się wzbogacić, no ale bez przesady. Ania jest dość majętna, a na chrzciny mojej córci mocno poskąpiła. Majeczka dostała od chrzestnej jedynie łańcuszek. I to srebrny. Wykosztowałam się na uroczystość w knajpie i jestem pewna, że zapłaciłam za talerzyk więcej niż Ania za prezent dla własnej chrześnicy".

Pon. 6 lutego

"Mąż rozpija naszego syna. Ciągle urządza wspólne seanse filmowe z czipsami i piwem, a Krzyś dopiero skończył 18 lat!"

"Mąż rozpija naszego syna. Ciągle urządza wspólne seanse filmowe z czipsami i piwem, a Krzyś dopiero skończył 18 lat!"

"Piotr zawsze wydawał mi się bardzo odpowiedzialnym mężczyzną. Jemu jednak coś totalnie odbiło, odkąd nasz syn skończył 18 lat! Krzyś to jeszcze tak naprawdę dziecko, ja tam nigdy nie wierzyłam w tą całą pełnoletniość - co to zmienia, czy nastolatek ma 15 czy 18 lat? Piotr jednak od rana do nocy wpaja mojemu dziecku, że już teraz jest dorosłym facetem i niech szaleje. Co to w ogóle za teksty? Tak się zachowuje ojciec?"

Pon. 6 lutego

„Mój syn spotyka się ze starszą kobietą, która kupuje mu drogie prezenty i...”

„Mój syn spotyka się ze starszą kobietą, która kupuje mu drogie prezenty i...”

„Byłam szczęśliwa, gdy dowiedziałam się, że mój 27-letni syn zaczął się w końcu spotykać z jakąś kobietą. Niestety szczęście zniknęło w jednej chwili, gdy dowiedziałam się, ile ta kobieta ma lat. Takie rzeczy widziałam dotychczas tylko na filmach i nawet nie pomyślałabym, że mogą dziać się w prawdziwym życiu. Ich układ mnie przeraził...”. 

Pon. 6 lutego

"Teściowa wymyśliła rodzinną kolację... w walentynki! Zrobi wszystko, żeby zepsuć nasze małżeństwo"

"Teściowa wymyśliła rodzinną kolację... w walentynki! Zrobi wszystko, żeby zepsuć nasze małżeństwo"

"Walentynki to nie jest może jakiś najważniejszy dzień w roku, ale jednak staram się spędzać ten czas z mężem w ulubionej restauracji, później zawsze chodzimy do teatru lub na koncert - zależnie na co mamy ochotę. Niestety ubiegłe miesiące nie były dla nas łaskawe - straciłam pracę, a Łukasz nie dawał rady utrzymać nas z jednej pensji. Musieliśmy wrócić do moich teściów, póki nie odbijemy się od finansowego dna. I tak właśnie mija trzeci miesiąc codzienny awantur z moją teściową, Hanną".

Pon. 6 lutego

"Partnerka chce, żebym płacił za nią w restauracji. Ale to ona zarabia więcej, więc..."

"Partnerka chce, żebym płacił za nią w restauracji. Ale to ona zarabia więcej, więc..."

"Totalnie nie rozumiem, dlaczego przyjęło się, że mężczyzna, który nie płaci za kobietę w restauracji, nie jet dżentelmenem. Skoro dwie osoby pracują i zarabiają pieniądze, to chyba naturalne, że będą z własnej kieszeni płaciły za swoje potrzeby, prawda? Rozumiem jeszcze sytuację, w której to raz płaci mężczyzna, a raz kobieta. Choć to i tak średnio sprawiedliwe biorąc pod uwagę fakt, że jeden rachunek może być znacznie wyższy od drugiego. Moja kobieta jest na mnie zła, bo nie chcę płacić za nią w restauracji. Ale ja mam swoją jedną i uważam, że NIE KRZYWDZĄCĄ nikogo zasadę! Czy źle do tego podchodzę?"

Pon. 6 lutego

Jest w ciąży od 14 lat. Urodziła już 16 dzieci i chce mieć co najmniej 20!

Jest w ciąży od 14 lat. Urodziła już 16 dzieci i chce mieć co najmniej 20!

39-letnia Patty Hernandez wychowuje wraz z 38-letnim mężem, Carlosem aż 16 dzieci. Jak jednak podkreśla, marzy o tym, żeby mieć 20 dzieci: 10 dziewczynek i 10 chłopców. W jej ocenie Bóg pobłogosławił jej wyjątkową płodnością. Zapowiedziała, że jej każdy potomek będzie nosić imię na literę C.

Pon. 6 lutego

"Mam dość swojej matki. Jak ona może ciągle ograniczać mi kontakt ze znajomymi?! Powód, dla którego to robi jest zaskakujący...

"Mam dość swojej matki. Jak ona może ciągle ograniczać mi kontakt ze znajomymi?! Powód, dla którego to robi jest zaskakujący...

"Gdy moi rówieśnicy chodzą na imprezy, świetnie się bawią i ostro imprezują, ja się uczę, pracuję i nie mam żadnego kontaktu z przyjaciółmi. To wina mojej matki, która ogranicza mi kontakt ze znajomymi".

Pon. 6 lutego

"Mój chłopak oświadczył mi się na urodzinowej imprezie. Nie na takie oświadczyny czekałam"

"Mój chłopak oświadczył mi się na urodzinowej imprezie. Nie na takie oświadczyny czekałam"

"Od zawsze marzyłam o ślubie, a kiedy poznałam Adriana to wiedziałam, że nie chcę już nikogo innego. Nie będę wypisywać tutaj jego zalet, bo nie o to chodzi. Po prostu chciałam na wstępie podkreślić, że nie jest to jakaś młodzieńcza miłość i nieprzemyślana decyzja. Mamy już 23 lata, jesteśmy razem od prawie dwóch lat i zawsze było między nami wszystko ok. Jest jednak coś, co mi nie do końca odpowiada w naszej relacji".

Nd. 5 lutego

"Myślałam, że wiedziałam o nim wszystko, gdy braliśmy ślub. To, co odkryłam po latach, mnie złamało!"

"Myślałam, że wiedziałam o nim wszystko, gdy braliśmy ślub. To, co odkryłam po latach, mnie złamało!"

"Życie jak z bajki? Ja naprawdę myślałam, że mogę takie mieć. Problem w tym, że to trwało tylko do momentu, dopóki w te bajki wierzyłam. Może za wcześnie zaufałam, a może w ogóle za bardzo. Być może też powinnam go czasem sprawdzać, bardziej dopytywać o to, co robi i z kim. Ale ja sama ceniłam sobie to, że on daje mi wolną rękę. Że nie zadaje niewygodnych pytań i na wszystko mi pozwala. To trwało przez lata. Ja totalnie niczego się nie domyśliłam. Dopiero po wielu miesiącach po naszym ślubie stało się coś, co naprowadziło mnie na ten trop!"

Nd. 5 lutego

"Mieszkam z moim EX, ale nie jesteśmy razem. Żaden mężczyzna mi nie ufa. Nie rozumiem tego"

"Mieszkam z moim EX, ale nie jesteśmy razem. Żaden mężczyzna mi nie ufa. Nie rozumiem tego"

"Prawie rok temu rozstałam się z Błażejem. Byliśmy ze sobą na tyle długo, żeby razem zamieszkać. Nie jesteśmy już razem, ale żadne z nas nie zamierza się wyprowadzać - z jednego powodu. Ja jednak chciałabym już ułożyć sobie życie z kimś innym, ale totalnie żaden mężczyzna mi nie ufa. Naprawdę nie rozumiem dlaczego. Podstawą udanego związku jest przecież właśnie zaufanie, a ja już na starcie jestem przed każdego potencjalnego kandydata na partnera skreślana tylko przez to, że mieszkam z moim EX. Ktoś mi to wytłumaczy?"

Nd. 5 lutego