Reklama
 

prawdziwa historia

"Żona przestała być dla mnie apetyczna. Jak delikatnie zwrócić jej uwagę?"

"Żona przestała być dla mnie apetyczna. Jak delikatnie zwrócić jej uwagę?"

"Kiedyś między nami był prawdziwy ogień! Wszyscy nam go zazdrościli. Znaliśmy się już długo, a namiętność między nami nie gasła. Znajomi śmiali się nawet, że powinniśmy pisać poradniki o tym, jak wytrwać w takiej namiętności w związku po latach. Ale ostatnio coś się zmieniło. Zostaliśmy rodzicami cudownej dziewczynki. Straciliśmy dla niej głowę oboje. Nagle jednak Kamila przestała mi się podobać. Przestała być dla mnie tak apetyczna, jak kiedyś. Co nie znaczy wcale, że przestałem ją kochać, bo wciąż czuję do niej coś dużego. Zastanawiam się tylko, jak delikatnie zwrócić jej uwagę, żeby o siebie zadbała?"

Pt. 19 maja

"Partner zwierza się z naszych problemów przyjaciółce. Ona wszystko o nas wie!"

"Partner zwierza się z naszych problemów przyjaciółce. Ona wszystko o nas wie!"

"Kiedy poznałam Dawida, on już przyjaźnił się z Marysią. Powiedział mi o niej od razu i wyznał, że jest dla niego bardzo ważna i chociaż szuka kobiety swojego życia, to nie potrafi żyć też bez niej i nie pozwoli, żeby ktoś go od niej odsunął. Na początku nie było to dla mnie problemem. Cieszyłam się, że ma w kimś wsparcie. To istotne w tych czasach, kiedy wszędzie dookoła jest tylko zawiść i zazdrość. Ale po jakimś czasie ta relacja zaczęła negatywnie wpływać na nasz związek, a Marysia wiedziała dosłownie o wszystkim. Znała wszystkie nasze problemy".

Pt. 19 maja

Sąsiadka, pani Hela, śledzi każdy krok czytelniczki i zapytała ją, ilu ma partnerów. List do redakcji

Sąsiadka, pani Hela, śledzi każdy krok czytelniczki i zapytała ją, ilu ma partnerów. List do redakcji

"Wprowadziłam się tu niedawno. Niedługo minie pół roku. Gdy kupowałam to mieszkanie, pytałam poprzednich właścicieli między innymi o sąsiadów. Czy są wyrozumiali, mili itp. Powiedziano mi, że mieszka tu między innymi taka pani Hela, która jest świetnym strażnikiem klatki, bo kiedy na osiedlu harcują złodzieje, ona nie przepuści żadnemu. Gdy tylko ktoś nieznajomy pojawi się w naszym bloku, ta od razu przeprowadza z nim wnikliwy wywiad. Pomyślałam, że to fajnie. Nie trzeba będzie martwić się o nic, kiedy będę chciała wyjechać na kilka dni. Niestety teraz już wiem, że z panią Helą żyje się raczej trudno i chyba już się nie polubimy".

Pt. 19 maja

Syn mieszkający w Los Angeles dowiedział się, że jego smutna od lat matka od trzech lat choruje na nowotwór

Syn mieszkający w Los Angeles dowiedział się, że jego smutna od lat matka od trzech lat choruje na nowotwór

Od kilku lat moja mama zawsze była smutna. Często zastanawiałem się, dlaczego mama jest taka przygaszona i płacze po nocach. Wielokrotnie próbowałem się dowiedzieć, o co chodzi, jednak za każdym razem mama zbywała moje pytania milczeniem. Wreszcie po latach odkryłem prawdę.

Pt. 19 maja

List czytelniczki: po śmierci męża Jana poznała prawdziwą miłość u boku młodszego mężczyzny

List czytelniczki: po śmierci męża Jana poznała prawdziwą miłość u boku młodszego mężczyzny

"Byłam przekonana, że mój mąż był miłością mojego życia. Zawsze czułam do niego coś wielkiego. Był moim przyjacielem i powiernikiem. Dogadywaliśmy się wspaniale i czułam się przy nim bardzo swobodnie. Przed 40-stką poważnie zachorował na nowotwór złośliwy. Nie dało się go uratować, w dodatku zmarł niespełna rok po tym, gdy dowiedzieliśmy się o jego chorobie. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Brakowało mi go tak bardzo, że czasem myślałam, że lepiej byłoby do niego dołączyć. Ale teraz, po 3 latach wiem, że on wcale nie był prawdziwą miłością, tylko chyba jakimś przyzwyczajeniem. Dopiero po jego śmierci poznałam, to prawdziwe uczucie i to u boku młodszego mężczyzny".

Pt. 19 maja

"Sąsiad pali na balkonie. Nie mogę już znieść tego smrodu"

"Sąsiad pali na balkonie. Nie mogę już znieść tego smrodu"

"Mój sąsiad z dołu jest zatwardziałym, a do tego bezczelnym palaczem. Pali najgorszy syf, grube i śmierdzące papierosy z bazaru. I zawsze robi to na balkonie. Przez całe lato nie mogę otworzyć przez to okna. Prośby i groźby w ogóle nie poskutkowały. Doszło do tego, że ostatnio poszczuł mnie swoim psem. Co robić?"

Pt. 19 maja

"Mąż narzuca mi, jak mam karmić naszego syna. Wytyka mi, że się nie staram i jestem złą matką"

"Mąż narzuca mi, jak mam karmić naszego syna. Wytyka mi, że się nie staram i jestem złą matką"

Gdy zeszłam w ciążę, mąż zapewniał, że będzie dla mnie wsparciem i zrobi wszystko, abym czuła się dobrze w tym błogosławionym stanie tak samo jak i w połogu... niestety rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Nie wiem, dlaczego on mi to robi. Mówił, że jestem dla niego całym światem. Czyżby?

Czw. 18 maja

Czytelnik umówił się na randkę z kobietą z aplikacji randkowej. Przy stoliku czekała jego żona

Czytelnik umówił się na randkę z kobietą z aplikacji randkowej. Przy stoliku czekała jego żona

"Od pewnego czasu nie układało mi się z żoną nigdzie — to znaczy, ani w łóżku, ani w życiu. Ciągle się ze sobą kłóciliśmy i praktycznie w żadnej sprawie nie potrafiliśmy się porozumieć. Miałem tego dość, więc umówiłem się na randkę z apki randkowej. No tego to ja się nie spodziewałem".

Czw. 18 maja

"Przepisałam na syna swój dom, a on mnie spakował pod pretekstem remontu tej ruiny..."

"Przepisałam na syna swój dom, a on mnie spakował pod pretekstem remontu tej ruiny..."

Dom może i był ciasny, wymagał odremontowania, odmalowania, ale był własny. To był mój dom i nasz dom rodzinny. Chłopcy się tam wychowali... Jako dzieci biegali po ogródku za domem, huśtali się na huśtawkach. Ja pieliłam grządki, byłam sprzedawczynią w pobliskim sklepie. Do miasta mieliśmy blisko.

Czw. 18 maja

Czytelniczka zatańczyła na rurze na 40. urodzinach męża jako niespodziankę, a on ją wyśmiał

Czytelniczka zatańczyła na rurze na 40. urodzinach męża jako niespodziankę, a on ją wyśmiał

"To miała być dla niego urodzinowa niespodzianka. W tym roku skończył 40 lat i postanowiłam zaprosić dla niego więcej gości niż zwykle. Wybrałam piękną salę, postarałam się o dobre jedzonko i dekoracje. No dosłownie wszystko było dopięte na ostatni guzik. Byłam przekonana, że mu się spodoba i nie myliłam się. Znam go już trochę, dlatego spodziewałam się, że dodatkowa niespodzianka też będzie dla niego czymś miłym - taką wisienką na torcie. Zrobiłam to TYLKO dla niego, a on mnie po prostu wyśmiał. Myślałam, że spalę się przy wszystkich ze wstydu".

Czw. 18 maja

„Gdy zamknęło się wieko trumny, mogliśmy zacząć żyć od nowa. Tym razem na własny rachunek”

„Gdy zamknęło się wieko trumny, mogliśmy zacząć żyć od nowa. Tym razem na własny rachunek”

„Pochowaliśmy wszystkich. Zostaliśmy my, teraz już najstarsi z rodu, i nasze dzieci i wnuki. Moje ręce odmawiają posłuszeństwa, bo przez większość życia pracowałam fizycznie. Upał czy deszcz, nie miało to znaczenia. W młodości mój mąż nie miał żadnego wyboru – musiał przejąć gospodarstwo z całym inwentarzem. Marzenia o zamieszkaniu w mieście rozwiały się jak dym, ale miłość była ważniejsza. Dla niego zostałam. Przeszło 40 lat byliśmy uwiązani do ziemi… Dziadkowie tego pilnowali, bo dla nich gospodarstwo to cały świat. Dopiero gdy ich zabrakło, mogliśmy zacząć żyć od nowa. W końcu na swoich zasadach”.

Czw. 18 maja

"Teściowa ciągle mi dogaduje. Teraz źle myję naczynia"

"Teściowa ciągle mi dogaduje. Teraz źle myję naczynia"

"Teściowa zawsze znajdzie sobie powód do skrytykowania mnie. Ja już nie mam siły do tej kobiety! Dlaczego po prostu się ode mnie nie odczepi? Przecież nie robię nic złego. Dbam o dom, dzieci i mojego męża, a jej syna. Teraz stwierdziła, że źle myję naczynia. To jakiś horror". 

Czw. 18 maja

Czytelniczce przyśniło się, że odziedziczyła po ciotce miliony i przez dzień robiła zakupy

Czytelniczce przyśniło się, że odziedziczyła po ciotce miliony i przez dzień robiła zakupy

"Nie jestem materialistką, ale zawsze było mi w życiu ciężko. Na wszystko musiałam zarobić sama i niczego od nikogo nie dostałam. Marzyłam, żeby kiedyś coś spadło mi z nieba. Żebym miała tyle pieniędzy, że mogłabym nimi szastać na prawo i lewo. Chociaż raz chciałam się poczuć jak milionerka - a raczej nią być. Podobno trzeba uważać, o czym się marzy, bo to może się spełnić. No i faktycznie tak jest! Doświadczyłam tego na własnej skórze. Zostałam milionerką. Mogłam wydawać pieniądze, na co tylko chciałam, ale niestety po jednym dniu okazało się, że..."

Czw. 18 maja

Czytelniczka i jej partner poznali w samolocie inną parę. Z wakacji oboje wrócili z nowymi partnerami

Czytelniczka i jej partner poznali w samolocie inną parę. Z wakacji oboje wrócili z nowymi partnerami

"Długo namawiałam partnera na wakacje za granicą. Najpierw twierdził, że są za drogie, ale kiedy pokazałam mu zestawienie kosztów wakacji w naszym kraju i np. w Egipcie, to przyznał mi rację, że tam jest nawet taniej. Później wykręcał się tym, że boi się latać samolotem, ale powiedziałam, że skoro nigdy nim nie leciał, to skąd może wiedzieć, czy to naprawdę będzie dla niego takie straszne. Poza tym on sam zawsze mówił mi, że lęki trzeba przełamywać. Tych wątpliwości miał oczywiście więcej, ale zawsze udawało mi się znaleźć jakieś konkretne wytłumaczenie i w końcu dał się namówić. Cieszyłam się tak bardzo, że aż trudno to opisać, ale nasze wspólne wakacje skończył się zupełnie inaczej, niż planowaliśmy".

Czw. 18 maja