prawdziwa historia
"Odkąd przefarbowałam się na blond, mój facet ogląda się za brunetkami. Co za typ! Masakra!"
„Wszystko układało się tak, jak powinno, do czasu, aż postanowiłam, że zrobię Tomkowi niespodziankę i zaskoczę go włosową metamorfozą. W końcu długie blond włosy to marzenie wielu mężczyzn. Nie rozmawialiśmy wcześniej o jego preferencjach dotyczących koloru włosów u kobiet, ale byłam przekonana, że nie zrobi mu to większej różnicy. Ciężko uwierzyć, w jak ogromnym błędzie byłam!”
Sob. 29 lipca
"Mój mąż całymi dniami plotkuje ze swoją mamusią. Ciężko uwierzyć w to, co podsłuchałam! Dramat!"
„Dogadaliśmy się, że to on będzie zajmował się domem (i w przyszłości dziećmi), podczas gdy ja będę pracować na pełen etat, dbając o to, żebyśmy mieli co do garnka włożyć. Wchodząc do domu, usłyszałam, że mój mąż rozmawia przez telefon, a w tle leci jakiś babski program w telewizji. Muszę przyznać, że to nie była zwykła rozmowa. Plotkował jak najęty i to w dodatku ze swoją mamusią”.
Sob. 29 lipca
"Szwagierka zgrywa idealną panią domu. Wkurza mnie w niej wszystko, bo jest cwana!"
Wiktoria z Bełchatowa
Sob. 29 lipca
"Odkąd moja żona urodziła córeczkę, zupełnie nie ma czasu dla naszego synka. Bardzo mnie to martwi!"
„Nie chcę mówić źle o mojej żonie, bo Ola starała się być dobrą mamą, jednak oschłość, jaką obdarzała naszego syna, sprawiała, że byłem pewien, że po prostu nie jest stworzona do roli matki. Jakoś to zaakceptowałem i sam, wraz z babciami, próbowałem okazywać mu maksimum czułości i miłości. Żona nalegała, żebyśmy postarali się o drugie dziecko. Odkąd urodziła córeczkę, zupełnie nie ma czasu dla naszego synka. Bardzo mnie to martwi, bo myślałem, że każde dziecko kocha się tak samo mocno”.
Sob. 29 lipca
"Niedługo biorę ślub, ale moja matka zachowuje się, jakby to ona wychodziła za mąż!"
"Za dwa tygodnie mój ślub. Chciałam napisać, że za dwa tygodnie MÓJ WIELKI DZIEŃ, ale im bliżej tego wydarzenia, tym bardziej mam wrażenie, że będzie to wielki dzień mojej matki. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że nasze relacje są poprawne, ale to, co wyrabia teraz, przechodzi ludzkie pojęcie. Bardziej przeżywa ten ślub niż ja, ale nie dlatego, że myśli o mnie, o nie! Ona się emocjonuje faktem, że będzie matką panny młodej, a w jej przekonaniu to najważniejsza rola na całej imprezie! Robi przygotowania, jakby szykowała się do wyborów miss świata, skupiając na sobie uwagę rodziny i znajomych. Im bliżej uroczystości, tym większą ochotę mam jej powiedzieć, żeby została w domu. Tym bardziej że to, co ostatnio wymyśliła, przebiło już wszystko!"
Sob. 29 lipca
"Teściowa zarzuciła mi, że źle zajmuję się własnym dzieckiem. Wypomina mi za rzadką zmianę pampersów"
"Macierzyństwo było moim największym marzeniem. Od lat staraliśmy się z mężem o dziecko. W końcu się udało. Dotychczas miałam świetne kontakty z teściową. Córka jednak wszystko zweryfikowała. Teraz kobieta bywa u nas bardzo często, niestety. Cały czas ma do mnie jakiś problem. Przeszkadza jej zbyt rzadko zmiana pampersów".
Sob. 29 lipca
Mój mąż jest milionerem i każe mi pracować. Przecież po to wyszłam za mąż, żeby leżeć i pachnieć, a nie tyrać
"Jestem w związku małżeńskim z bogatym biznesmenem, który ma swoją kancelarię i zajmuje się doradztwem finansowym. Mój mąż jest milionerem i stać nas na absolutnie wszystko. A jednak mąż stwierdził, że ja tylko siedzę i leniuchuję, więc powinnam wziąć się do pracy i też zacząć zarabiać. Jak on tak może? On oszalał? Nie tak się umówiliśmy. Przecież ja miałam leżeć i pachnieć".
Sob. 29 lipca
"Przyszłam z dzieckiem na wesele. - Nie zapraszaliśmy go! Dlaczego tu jest? - zareagowała panna młoda"
"Mój brat ożenił się tydzień temu. Nawet lubiłam jego wybrankę, miała poczucie humoru, choć nie rozumiałam niektórych jej żartów. Tym razem jednak to nie był żart. W zaproszeniach na swoje wesele państwo młodzi mieli kilka wskazówek dla gości. Przygotowałam kopertę i symboliczny prezent zgodnie z ich życzeniem. Mój 7-letni syn miał zostać pod opieką byłego męża. Jednak w dzień wesela mój eks nie przyjechał i nie zabrał Bartka na weekend... Poszłam więc z synem..."
Sob. 29 lipca
"Po dwóch latach poznałam tatę mojego chłopaka. Okazało się, że już się znamy. Od innej strony"
"Wiele razy słyszałam od znajomych, że warto jak najszybciej poznać rodziców swojego ukochanego, bo to wiele mi powie o nim samym. A już szczególnie, by poznać jego tatę, bo ponoć to ojciec jest pierwszym wzorem męskości dla każdego chłopca i ten chcąc nie chcąc zawsze później wzoruje się na ojcu. Tak się jednak jakoś złożyło, że ze Stefanem spotykaliśmy się już 2 lata, ale nigdy nie było okazji do tego, żebym poznała jego rodziców. W końcu ten moment jednak nastąpił. Nie mogłam wyjść z szoku, gdy zobaczyłam jego ojca!"
Sob. 29 lipca
Jasmine jest żyjącą Roszpunką. Wielbiciel zaproponował jej ponad MILION złotych za ścięcie włosów!
Jasmine Larsen może poszczycić się wyjątkowo długimi włosami. 22-latka to prawdziwa żyjąca Roszpunka! Kobieta aktywnie działa w mediach społecznościowych – zdobyła już sporą rozpoznawalność i niemałe grono wielbicieli. Fani Jasmine prześcigają się w pomysłach, co mogliby jej oferować w zamian za... ścięcie włosów! Ale kobieta pozostaje nieugięta.
Pt. 28 lipca
"Ta metamorfoza miała być spełnieniem moich marzeń, a teraz wyglądam jak strach na wróble! Jak ja wyjdę na ulicę?!"
„Napatrzyłam się w internecie na boskie przemiany jakichś kobiet i sama zapragnęłam taką przeżyć. Postanowiłam, że z posiadaczki kruczoczarnych włosów zostanę jasną blondynką. To miała być zmiana mojego życia, a ja tymczasem wyglądam jak strach na wróble!”
Pt. 28 lipca
"Syn nie potrafi znaleźć sobie odpowiedniej narzeczonej. Z każdą jest coś nie tak, a on taki fajny"
"Taki fajny chłopak! Mądry, zaradny, przystojny, z poczuciem humoru. No długo mogłabym tak wymieniać, bo naprawdę nie znam chyba fajniejszego chłopca. Ale co z tego, skoro trafia na nieodpowiednie kobiety. Ustawia się przed nim sznureczek pań, ale żadna z nich nie jest wystarczająca. Oczywiście on próbuje jakoś układać sobie życie. Czasami któraś dziewczyna spodoba mu się bardziej, ale wtedy ja biegnę z odsiedzą, a on na szczęście wciąż mnie słucha. Wie, że chcę dla niego jak najlepiej i jeśli jakiejś dziewczyny nie zaakceptuję, to on nigdy nie będzie miał z nią dobrej przyszłości. Ale mój syneczek ma już 35 lat. Martwię się, że do końca życia będzie sam, a ja tak bardzo chciałabym mieć wnuki".
Pt. 28 lipca
"Zakochałam się 2 lata po śmierci męża. Córka nie może mi tego wybaczyć"
"Obiecywałam mężowi miłość do czasu, aż śmierć nas nie rozłączy. Stało się tak, że mój mąż odszedł 3 lata temu. Na początku byłam bardzo załamana i nawet nie chciałam do nikogo się zbliżać. Wystarczała mi rodzina i przyjaciele. Ale z czasem odwiedzali mnie coraz rzadziej, a ja czułam się coraz bardziej samotna. Zapisałam się do klubu seniorów, by złapać kontakt z rówieśnikami i spędzić jakoś aktywnie czas. Tam poznałam Sebastiana, który również stracił swoją żonę jakiś czas temu. Zakochaliśmy się w sobie, a ja znów poczułam się szczęśliwa. Myślałam, że rodzina będzie dzielić ze mną to moje szczęście, ale stało się zupełnie inaczej. Córka wręcz nie może mi wybaczyć, że pozwoliłam sobie na nową miłość".
Pt. 28 lipca
Ma największe policzki na świecie. Teraz zajęła się swoim biustem i znów idzie na rekord!
Anastasia Pokreshchuk zasłynęła jako posiadaczka największych policzków na świecie. Rekordzistka, która za pomocą implantów zrobiła na swojej twarzy prawdziwą rewolucję, zdecydowała się kolejną metamorfozę. Tym razem postanowiła powiększyć biust. 33-latka postawiła na naprawdę ekstremalny rozmiar!
Pt. 28 lipca
"Mąż ciągle pracuje i nie ma czasu dla mnie i dziecka. Czy tak będzie już zawsze?"
"Nie tak wyobrażałam sobie swoje życia. Myślałam, że macierzyństwo będzie wspaniałym czasem, w którym będę mogła skupić się na dziecku, rodzinie i budowaniu więzów. Niestety, mąż musi dużo pracować, a ja jestem przemęczona. Czy już zawsze tak to będzie wyglądać? Jestem załamana".
Pt. 28 lipca
"Partner nie chciał mnie przedstawić rodzicom. Już wiem dlaczego. SZOK!"
"Znam Gracjana już długo. Na tyle długo bym zdążyła poczuć, że to mógłby być mężczyzna mojego życia. Co tu dużo gadać, pokochałam go po prostu i od czasu do czasu wspominałam mu już o ślubie. On zawsze kręcił nosem i mówił, że do niczego nam to niepotrzebne. Kiedy przemyślałam sobie jego argumenty, stwierdziłam, że w sumie ma rację. Mogliśmy mieszkać ze sobą bez ślubu i wieść wspólne życie bez dodatkowej sterty papierków. Jednak wciąż oczekiwałam od niego, że wprowadzi mnie do swojej rodziny. Pozna mnie z rodzicami i innymi, bliskimi osobami. Ale on nie chciał. Wciąż szukał wymówek. Wreszcie odkryłam, dlaczego tak było. Poczułam się bardzo zraniona".
Pt. 28 lipca