prawdziwa historia
"Moja żona już odlicza dni do świąt. Zaczęła nawet przystrajać dom! Ktoś tu ma nierówno pod sufitem!"
„Ja jednak już czułem pismo nosem od pewnego czasu. W końcu kto normalny gotuje obiad w czerwcu, nucąc pod nosem tę kiczowatą piosenkę świąteczną, którą non stop puszczają w radio, gdy tylko skończy się listopad. U nas „All I want for Christmas is you” w środku upalnego lata to normalka!”
Nd. 6 sierpnia
"Co z tego, ile ważę... Nie wstydzę się ruszyć na plażę!"
"Nie ma sensu odmawiać sobie przyjemności tylko dlatego, że jesteśmy nieidealni... Dlatego po latach wiecznego pilnowania i zrzucania wagi w końcu zrzuciłam ją raz na zawsze... z balkonu! Od razu lżej mi się zrobiło na duchu, gdy przestały mnie definiować jakieś cyferki. Mąż odetchnął z ulgą, że w wieku dojrzałym poszłam po rozum do głowy. On zupełnie nie przejmuje się tym, że zamiast kaloryfera... ma z przodu raczej bojler, i to o sporej pojemności. Ja również nie zamierzam się zamartwiać... Życie jest jedno! Co za różnica, ile ważę... Lekka nie jestem, ale przecież nie będę się chować za wydmą ani pływać w swetrze!"
Nd. 6 sierpnia
"Mój mąż chyba chce wywieźć dzieci za granicę. RATUNKU"
"Mam takie podejrzenia, że mój były mąż chce wywieźć nasze dzieci za granicę i tam zacząć z nimi i swoją kobietą nowe życie. Co mam robić? Pilnie proszę o radę! Nie wiem, jak poradzić sobie z taką sytuacją. Czuję się bezsilna!"
Nd. 6 sierpnia
"Nie dałam synowi pieniędzy na jego zachcianki. Zdobył je inaczej. Nie wybaczę mu tego"
"Mój syn skończył 25 lat. Zakończył też oficjalnie etap edukacji, a od początku umawialiśmy się tak, że kiedy to się stanie, przestaję go utrzymywać. Zgodził się na ta warunki i w zasadzie, to nie miał wyboru. Jednak szukanie pracy idzie mu, póki co marnie. Ale próbuje i ja to doceniam. Daję mu czas. Ostatnio poprosił mnie o pieniądze na kurtkę na motor. Chciał ode mnie aż tysiąc złotych, a tych kurtek przeróżnych ma przecież całą szafę. Odmówiłam. Za taką kwotę możemy jeść całą rodziną przez dwa tygodnie. On jednak postanowił zdobyć te pieniądze inaczej. I widziałam, że sobie tę kurtkę kupił, ale myślałam, że naprawdę na nią zarobił. Niestety nie. Nie wybaczę mu tego, co zrobił, żeby ją mieć".
Nd. 6 sierpnia
"Przyjaciółka każe mi zabawić się przed ślubem. Dla niej to dziwne, że nigdy nie miałam innego"
"Grzesiek jest moim pierwszym i jedynym. Już za miesiąc ślubujemy sobie miłość i wierność na zawsze. Kocham go i nie potrzebuje innego. Niestety moja przyjaciółka tego nie rozumie. Upiera się, że powinnam spróbować innego, żeby kiedyś nie żałować. Aśka twierdzi, że nie chcę, bo boję się, że inny okaże się lepszy!"
Nd. 6 sierpnia
"Podrywa mnie kolega mojego ojca. Jest 20 lat starszy i bardzo mi się podoba"
"Mam 25 lat i niedawno zerwałam z narzeczonym. Chciałam chwilę odpocząć od randkowania, ale zainteresował się mną kolega mojego taty. Jest ode mnie sporo starszy, ale bardzo zadbany. Czy wypada mi się z nim spotykać? Tata na pewno będzie miał do mnie pretensje".
Nd. 6 sierpnia
"Moja przyjaciółka nigdy nie chciała mieć dzieci. Kiedy zaszła w ciążę, kompletnie jej odbiło!"
"Moja przyjaciółka Kaśka zawsze mówiła, że macierzyństwo zniszczyłoby jej życie i ona z całą pewnością, nigdy, przenigdy nie będzie mieć dzieci. Twierdziła, że ona została stworzona do wyższych celów, a rodzić powinny tylko zwykłe kobiety. Kiedy jednak zaszła w ciążę, nagle zapomniała o tych teoriach, które wcześniej głosiła. Nie wiem, co mam o tym sądzić? Skąd taka nagła przemiana?"
Nd. 6 sierpnia
"Ale to sobie sprytnie wymyśliłam! Teraz mąż nie ma wyboru i MUSI poświęcać czas naszym dzieciom!"
„Hubert często odmawia zabawy naszym synkom, tłumacząc, że tatuś jest zmęczony po pracy. Wtedy chłopcy przybiegają do mnie, a ja im ulegam. Stwierdziłam jednak, że skoro rozmowy nie pomagają, przyda się odrobina sprytu, żeby mąż zaczął poświęcać czas naszym szkrabom i wpadłam na GENIALNY pomysł! Teraz mąż nie ma wyboru i musi poświęcać im czas, a ja mogę spokojnie odpocząć po pracy!”
Sob. 5 sierpnia
"Najgorsza jest niedzielna samotność. Dzieci już dawno nie zaglądają..."
"Wnuki widuje na Facebooku, dzieci czasem zadzwonią... Mam 76 lat i właśnie zdałam sobie sprawę, że wciąż czekam. Czekam, aż ktoś zadzwoni, zapuka do drzwi, wpadnie choćby na chwilę. Najgorsze są niedziele, sąsiadki goszczą swoje dzieci, wnuki, a ja siedzę przy pustym stole i łudzę się, że któreś przypomni sobie o starej matce i zadzwoni. Zapomniały o mnie własne dzieci".
Sob. 5 sierpnia
"Jestem już prababcią. Chcę w końcu pożyć, a dzieci kładą mnie do trumny!"
"Mam 85 lat, wyglądam na 70, a czuję się na 50! Wychowałam dwoje dzieci i pięcioro wnucząt, a teraz pomagam i przy prawnukach. Choć przyznam, że robię to już tylko okazjonalnie – nie żebym nie miała siły, po prostu ile można! Całe swoje dorosłe życie poświęciłam opiece nad dziećmi, dlatego pora w końcu zrobić coś dla siebie. Na 85. urodziny zafundowałam sobie wycieczkę do Pragi. Było wspaniale, pobyt psuły mi tylko ciągłe telefony moich pociech, które nie mogły uwierzyć, że wszystko jest w porządku, a ja czuję się doskonale. Po moim powrocie córki i syn zapowiedzieli, że to był ostatni raz, że to już nie wiek na takie wojaże. Czyli co? Teraz mam się już położyć na katafalku i czekać?"
Sob. 5 sierpnia
"Brat zepsuł mój wyjątkowy dzień i zrobił TO na moim ślubie. W głowie się nie mieści, co za atencjusz!"
„Mój ślub z Klaudiuszem był jedynie formalnością. Od szkoły podstawowej byliśmy zgraną parą, a kiedy Klaudek mi się oświadczył, nikt nie był tym faktem zdziwiony. Zaplanowaliśmy ogromne weselicho w góralskim klimacie. Miało być rewelacyjnie, a wyszło jak zawsze. Wszystko przez mojego brata, który postanowił wykorzystać tę okazję i zrobić coś, czego nigdy mu nie wybaczę!”
Sob. 5 sierpnia
"Zamurowało mnie, kiedy zajrzałam do komputera mojej przyszłej teściowej. Jak ona mogła?!"
„Nie zrozumcie mnie źle, absolutnie nie miałam w planach szperania w jej rzeczach. Ale kiedy zajrzałam do komputera mojej przyszłej teściowej, zwyczajnie w świecie mnie zamurowało! Początkowo wydawało mi się, że muszę być w błędzie i że to jakaś pomyłka. Jednak po chwili nie miałam już wątpliwości i zaczęłam zastanawiać się, jak ona mogła zrobić nam takie świństwo?!”
Sob. 5 sierpnia
"Usłyszałam przerażającą wróżbę. Spełniła się co do joty"
"Są w życiu takie chwile, które pamięta się przez całe życie. Z reguły pamięta się jednak to, co jest najgorsze. Nie inaczej było w moim przypadku. 40 lat temu usłyszałam przerażającą przepowiednię. Dzisiaj siedzę i nie mogę pohamować łez. Wróżba się spełniła".
Sob. 5 sierpnia
"Ciotka zdradziła mi rodzinną tajemnicę. Teraz mam haka na mojego ojca"
"Mój ojciec ma sporo pieniędzy. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym skąd. Oczywiście chodził do pracy, ale nie każdego stać na to, żeby mieć luksusową willę oraz kilka samochodów. Ostatnio zakręcił mi kurek i kazał iść do normalnej pracy. Na szczęście ciotka zdradziła mi jego tajemnicę. Teraz mam na niego haka".
Sob. 5 sierpnia
"Wzięłam rozwód z mężem i zgodziłam się na opiekę naprzemienną. To była najlepsza decyzja mojego życia"
"Pierwszy dzień bez mojej córki Malwinki był straszny. Kompletnie nie mogłam się odnaleźć i snułam się z kąta w kąt w moim pustym mieszkaniu. Jednak kolejnego dnia odwiedziła mnie koleżanka i wyciągnęła mnie na miasto. Ten dzień uświadomił mi, jak bardzo mi tego brakowało! Jak bardzo brakowało mi spędzania czasu, tak jak lubię, bez martwienia się wciąż o dziecko. Dziś wiem, że gdy mam mój tydzień, poświęcam córce całą uwagę, ale gdy mam wolny tydzień, znów mam czas robić rzeczy, które robiłam, zanim zostałam matką i które, dają mi szczęście. Czuję, że mam czas w końcu zadbać o siebie — o swój umysł i ciało".
Sob. 5 sierpnia
"Nie zaprosił chrześnicy na wesele, bo wykluczył dzieci. Teraz ona nie zaprosiła go na swoje"
"Moja córka wkrótce wychodzi za mąż. Ma dopiero 20 lat, ale to bardzo mądra dziewczyna. Ja i mąż pomagamy młodym zorganizować i sfinansować ich wesele. Gdy pokazali nam listę gości, okazało się, że zabrakło tam nazwiska mojego brata — jej chrzestnego! Gdy 8 lat temu brał ślub, Magda miała 12 lat i nie została zaproszona na wesele, bo podążając za modą, młodzi zażyczyli sobie uroczystość bez dzieci. Lecz gdy Magda dorosła, to ona stanęła przed dylematem, czy życzy sobie zaprosić wujka na swoje wesele... Cóż, decyzję panny młodej należałoby uszanować, prawda? Mój brat powinien był się z tym liczyć..."
Sob. 5 sierpnia