prawdziwa historia
"Siostra mojej narzeczonej chce mnie odbić. Ostatnio już całkiem przegięła"
"Kingę poznałem podczas pierwszych wspólnie spędzonych świąt z Alicją. Zabrała mnie do siebie i przedstawiła jako „przyszłego męża”. Już wtedy czułem, że Kinga dziwnie na mnie patrzy. Po pewnym czasie przejrzałem jej zamiary. Chciała mnie tylko dla siebie. Kiedy zrozumiała, że nic z tego nie będzie, zrobiła coś strasznego. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć…"
Pon. 7 sierpnia
"Na pogrzebie matki spotkałam ciotkę, która zdradziła mi okrutny sekret"
"Zawsze miałam dobre zdanie o mojej mamie. Chciałam ją taką zapamiętać, jednak na jej pogrzebie spotkałam ciotkę, która wszystko zrujnowała. W mojej głowie obraz rodzicielki już nigdy nie będzie taki sam. Gdybym mogła cofnąć czas, to na pewno w ogóle nie rozmawiałabym z ciotką".
Pon. 7 sierpnia
Jej mąż zapłodnił DWIE kobiety w tym samym czasie. "To cud" - przyznała brzemienna
Fani niecodziennych historii z zapartym tchem śledzą losy Jenny Herrery, której mąż nieoczekiwanie... zapłodnił dwie kobiety w tym samym czasie. Wiemy, jak do tego doszło i z jakimi wątpliwościami musi teraz zmierzyć się Amerykanka.
Pon. 7 sierpnia
"Każdy weekend spędzam w pracy, bo mam dość mojej żony. Dłużej tak nie wytrzymam..."
„Jeden znajomy podpowiedział mi, że powinienem wziąć rozwód. Taka opcja absolutnie nie wchodzi w grę! Przecież małżeństwo to nierozerwalny sakrament, który zgodnie zawarliśmy przed Bogiem. Ślubowałem jej, że nigdy jej nie opuszczę, a teraz miałbym ją zostawić?! Nigdy w życiu!”
Pon. 7 sierpnia
"Czemu te młode matki takie delikatne! Wszystko mają, a narzekają. Nie rozumiałam tego..."
"Zupełnie nie rozumiałam, czemu dzisiejsze matki są takie delikatne. Jakby moja synowa miała zagotować tetrę w garze w nocy, a rano ją jeszcze wyprasować, chyba by się zapłakała. A ona jeszcze narzeka... Ja nawet Frani nie miałam, a pampersy kosztowały majątek i kupowało się je tylko do lekarza. Troje dzieci wychowałam i wszyscy żyją! Trzeba było się zorganizować... Dziś jest wszystko: pralki, zmywarki, kaszki, słoiczki, mleko w proszku i elektroniczne bujawki... Na co tu marudzić? Zupełnie nie rozumiałam - dopóki synowa nie urodziła dziecka".
Pon. 7 sierpnia
"Umówiłem się z kobietą poznaną w internecie. Na spotkanie przyszedł... jej mąż. Ale lipa!"
„Pewnego dnia mój siostrzeniec podpowiedział mi jednak, żebym skorzystał z możliwości, jakie oferują dziś telefony. A konkretniej mówiąc, zainstalował mi jakąś aplikację do randkowania. Tego jednak się nie spodziewałem...”
Pon. 7 sierpnia
"Sama muszę zorganizować pogrzeb mamy. To wszystko jest za drogie"
"Zostałam sama z pogrzebem mamy. Rodzeństwo się od tego odcięło. Powiedzieli, że skoro przepisała na mnie mieszkanie, to ja mam się wszystkim zająć. Nie wiem, jak temu podołam. Przecież teraz wszystko jest takie drogie! A co ze stypą? To mnie przerasta".
Pon. 7 sierpnia
Poczuła ulgę, gdy oddała pełnię praw rodzicielskich swojemu byłemu mężowi
Ta historia może wśród niektórych budzić pewne wątpliwości, a nawet łamać serca. Nieoczekiwana ciąża w wieku 18 lat i sądowa batalia o dziecko sprawiła, że koniec końców matka zdecydowała się oddać pełnię praw rodzicielskich swojemu byłemu mężowi. Dziś przyznaje, że poczuła ogromną ulgę.
Pon. 7 sierpnia
"Musiałem złamać tajemnicę spowiedzi, by chronić parafiankę. Teraz tego żałuję"
"Jestem księdzem z powołania. Zdecydowanie. Mam w sobie mnóstwo empatii i cieszy mnie to, że moi parafianie przychodzą do mnie często tak poza spowiedzią tylko po to, żeby porozmawiać. By zwierzyć się z tego, co ich boli. Ufają mi, a dla mnie to ogromne wyróżnienie. Czasem jednak mam spory dylemat, czy faktycznie powinienem niektóre słowa parafian zachowywać dla siebie. Obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi i w tej kwestii mam największe dylematy, ale dosłownie raz zdarzyło mi się jej nie dotrzymać. Zrobiłem to, żeby chronić moją parafiankę. Teraz tego mocno żałuję".
Pon. 7 sierpnia
"Mam 62 lata i zaręczyłem się z młodszą dziewczyną... Cóż! Wizja jest, ale fonii brak"
"Od 15 lat jestem wdowcem. W 2008 roku zmarła moja żona i od tamtej pory byłem sam. Długo nie mogłem się pozbierać, ale w końcu uświadomiłem sobie, że nie chciałbym spędzić reszty życia w pojedynkę... Wtedy poznałem Anetę, była nowa w firmie i wyraźnie smaliła do mnie cholewki... Problem w tym, że była dużo młodsza. Miałem wątpliwości, ale wykoncypowałem, że kiedyś związki z taką różnicą wieku były normą. To czemu nie dać szansy uczuciu? Po roku się zaręczyliśmy. Przy mojej Anecie czułem się jak młody bóg! Teraz wszyscy koledzy mi zazdroszczą młodej narzeczonej, bo jest na czym oko zawiesić... A mi jedno spędza sen z powiek..."
Pon. 7 sierpnia
"Ojciec wyznał mi coś strasznego na łożu śmierci. Żałuję, że zdążył mi to powiedzieć. Jak dalej żyć?"
"Wiedziałam, że zbliża się koniec. Tata leżał blady jak papier na szpitalnym łóżku, przypięty do tych wszystkich maszyn, dzięki którym jeszcze żył. Siedziałam przy nim od kilku godzin i zwilżałam mu usta. W pewnym momencie zauważyłam, że porusza wargami, jakby chciał mi coś powiedzieć. Nachyliłam się nad jego twarzą i usłyszałam słowa, które zmieniły moje życie. Próbowałam nakłonić ojca, żeby je powtórzył, ale wtedy zauważyłam że odszedł."
Pon. 7 sierpnia
"Wiem o kochance męża. Mało tego, sama mu ją znalazłam. Dla mnie to wybawienie"
"Dlaczego ludzie w tych czasach są tak nienowocześni? I nie chodzi mi tutaj wcale o wielką otwartość w związkach, bo każdy powinien żyć tak, jak chce i jak mu wygodnie. Jednak jakim prawie ludzie oceniają innych? Ostatnio moja koleżanka dowiedziała się o tym, że mój mąż ma kochankę, a ja o tym wiem. W dodatku sama mu ją wybrałam. Nie mogła zrozumieć, jak mogę się na to godzić i od razu pobiegła plotkować do innych koleżanek. Dla mnie ta jego kochanka to wybawienie i uważam, że nic nikomu do tego".
Pon. 7 sierpnia
"Ważę 120 kilogramów, a czuję się lekka jak piórko. Wasze hejty nie robią ma mnie wrażenia!"
"Jestem młoda, piękna, inteligentna. Niektórzy mogą mi zarzucać, że mam kilka nadprogramowych kilogramów, ale ich hejty nie robią na mnie absolutnie żadnego wrażenia. W pełni akceptuję siebie taka, jaka jestem. A jestem piękną kobietą".
Pon. 7 sierpnia
"Często wyjeżdżam bez męża. Teściowej się to w głowie nie mieści!"
"Oczywiście kocham swojego męża, ale to nie znaczy, że mam spędzać z nim codziennie 24 godziny na dobę! Każde z nas ma swoje zainteresowania, inaczej lubimy spędzać wolny czas – po co mamy robić coś na siłę, tylko dlatego, że drugiej stronie to się podoba? Ja uwielbiam muzykę, nie potrafię bez niej funkcjonować, festiwale muzyczne to mój żywioł! A mój Bartuś? On najbardziej lubi zaszyć się pod kocem z książką i z kubkiem herbaty spędzać godziny na lekturze. Hałas go męczy, tłum ludzi przeraża... Dlatego na takie imprezy jeżdżę sama. Na dzień, dwa, czasem na kilka dni. Kiedy moja teściowa się o tym dowiedziała, zaczęła podburzać Bartosza, żeby mnie samej nie puszczał!"
Nd. 6 sierpnia
"Spotykam się z modelem i nie chcę zapoznać go z ładniejszymi ode mnie koleżankami. Boję się"
"Przemka poznałam na Tinderze i od razu między nami zaiskrzyło, ale na początku nie mogłam uwierzyć, że tak atrakcyjny facet zwrócił na mnie uwagę i chciał pójść ze mną na randkę. Sprawy jednak potoczyły się bardzo szybko i zaczęliśmy się spotykać i już jesteśmy ze sobą cztery miesiące".
Nd. 6 sierpnia
„Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej przyjaciółki”
„Od wielu lat jestem singielką i choć czasem miewałam takie dni, gdy było mi z tym po prostu smutno, to po ostatnich wydarzeniach cieszę się, że nie mam faceta. Dlaczego? Ano dlatego, że raczej żaden z nich nie zasługuje na moją uwagę. Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej najlepszej przyjaciółki i to właśnie ze strony mężczyzn, których byli tam ze swoimi partnerkami”.
Nd. 6 sierpnia