Reklama
 

prawdziwa historia

"W moim domu rządzą dzieci. Ja tylko chowam się do szafy"

"W moim domu rządzą dzieci. Ja tylko chowam się do szafy"

"Zawsze byłem grzecznym mężczyzną i ludzie to wykorzystywali ze wszystkich możliwych stron. Pocieszam się jednak, że moja żona jest bardzo do mnie podobna, więc oboje jesteśmy tacy nie zbyt asertywni, że tak powiem. Nie sądziłem jednak, że tę sytuację w okropny sposób będą wykorzystywać nasze dzieci. Nie możemy sobie już z nimi poradzić".

Sob. 12 sierpnia

"Powiedziałam rodzinie, że chcę zostać zakonnicą. Niby wszyscy wierzący, a się mnie wyrzekli"

"Powiedziałam rodzinie, że chcę zostać zakonnicą. Niby wszyscy wierzący, a się mnie wyrzekli"

"Od zawsze wiedziałam, że chcę zostać zakonnicą. Czułam powołanie od dziecka. Tylko w kościele dobrze się czułam. Więc kiedy po maturze powiedziałam rodzicom, co zamierzam dalej zrobić ze swoim życiem, to myślałam że zrozumieją. Niestety, stało się zupełnie inaczej. Niby tacy wierzący, a wyrzekli się swojej jedynej córki!"

Sob. 12 sierpnia

Czytelniczka dała sąsiadce, która ciągle prosiła jej męża o naprawy, „cennik” po 5000 zł za godzinę

Czytelniczka dała sąsiadce, która ciągle prosiła jej męża o naprawy, „cennik” po 5000 zł za godzinę

"No tego to już było za wiele, nawet jak na moje nerwy! Co za bezczelna typiara! Poszłam do niej, zapukałam do drzwi i powiedziałam, co myślę o takim zachowaniu! Niech sobie dziunia nie myśli! Z każdym moim słowem widziałam, jak rzednie jej mina! Od tego czasu mamy w końcu święty spokój!"

Sob. 12 sierpnia

„Mam najwspanialszą żonę na świecie! Poświęciła się dla dobra mojej matki, choć nie musiała”

„Mam najwspanialszą żonę na świecie! Poświęciła się dla dobra mojej matki, choć nie musiała”

„Na wstępie to chciałem zaznaczyć, że zdaję sobie sprawę z tego, iż ludzie wolą czytać cudze historie ukazujące konfliktowe sytuacje, w których główną bohaterką jest teściowa albo co gorsza – nieznośna synowa, ale postanowiłem zaryzykować i podzielić się czymś pozytywnym. Jestem bardzo dumny, bo mam najwspanialszą żonę na świecie! Poświeciła się dla dobra mojej matki, choć nie musiała i nigdy nie powiedziała na nią jednego złego słowa. Nie wiem, skąd w niej tyle cierpliwości”.

Pt. 11 sierpnia

"Przez wieczorną pielęgnację mojej żony, nie ma czasu na igraszki. Nasze małżeństwo się rozpada..."

"Przez wieczorną pielęgnację mojej żony, nie ma czasu na igraszki. Nasze małżeństwo się rozpada..."

„Żona wymyśliła sobie jakąś wieczorną pielęgnację, która zajmuje jej tyle czasu, że kiedy skończy, ja już śpię jak niemowlak. Te wszystkie kremy, maseczki, odżywki i olejki na włosy, a do tego jakieś wieczorne rozciąganie zajmują jej ponad godzinę. Kiedy skończy te wszystkie rytuały, już zupełnie nie ma czasu na igraszki, bo musi iść spać, żeby — jak to ona mówi — nie wyglądać rano jak zmora”.

Pt. 11 sierpnia

"Okłamałam syna, że straciłam wszystkie pieniądze. Wreszcie nauczył się klepać biedę"

"Okłamałam syna, że straciłam wszystkie pieniądze. Wreszcie nauczył się klepać biedę"

"Mój syn stał się naprawdę złym człowiekiem, który nie miał szacunku ani do pieniędzy, ani do ludzi. Nie mogłam już na to patrzeć, jak mój syn z każdym kolejnym dniem się stacza. Nie miałam wyboru, dlatego postąpiłam w taki sposób. Mój syn wreszcie nauczył się żyć na własny rachunek. Zmienił swoje życie i dzisiaj jest zupełnie innym człowiekiem".

Pt. 11 sierpnia

"Tęsknię za obiadkami u babci i jej ciastem drożdżowym. Niedziela straciła sens"

"Tęsknię za obiadkami u babci i jej ciastem drożdżowym. Niedziela straciła sens"

"Zawsze żyłam w biegu. Kiedy stałam się zupełnie samodzielna, zaczęłam mieć chyba zupełnie inne priorytety. Owszem, pamiętałam o mojej rodzinie, ale jeśli miałam do wyrwania jakąś dobrą fuchę w pracy, to wybierałam to drugie. Mieliśmy taką rodzinną tradycję, że w każdą niedzielę spotykaliśmy się u  babci. Wszyscy! Jedliśmy tam babciny obiadek i zajadaliśmy się jej ciastem drożdżowym. Im byłam starsza, tym częściej z tej tradycji rezygnowałam, na rzecz czegoś innego. Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo teraz tego żałuję".

Pt. 11 sierpnia

"We wrześniu oddaję córkę do żłobka. Wszyscy wokół krytykują moją decyzję"

"We wrześniu oddaję córkę do żłobka. Wszyscy wokół krytykują moją decyzję"

"Mam niespełna roczną córeczkę i niestety muszę wrócić do pracy. Nie mogę sobie pozwolić na urlop wychowawczy, ponieważ potrzebujemy pieniędzy. Mamy spore zobowiązania, więc żłobek to dla nas jedyne sensowne rozwiązanie. Wszyscy wokół krytykują jednak moją decyzję i uważają, że krzywdzę dziecko. Czuję się z tym okropnie i mam coraz więcej wątpliwości". 

Pt. 11 sierpnia

Starszy pan codziennie kupuje w osiedlowym sklepie dwie bułki, by dzielić śniadanie ze sprzedawczynią

Starszy pan codziennie kupuje w osiedlowym sklepie dwie bułki, by dzielić śniadanie ze sprzedawczynią

"Prowadzę niewielki osiedlowy sklepik. Sprzedaję produkty spożywcze, codziennie mam świeże pieczywo, a zakupy robią u mnie głównie okoliczni mieszkańcy. Od kilku miesięcy codziennie przychodzi do mnie starszy pan. Zawsze kupuje dwie słodkie bułki - jedną dla siebie, drugą dla mnie. Kiedyś zapytałam go powód. Nie mogłam powstrzymać łez". 

Pt. 11 sierpnia

"Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 43 lat. Wścibscy przechodnie komentują, że jestem babcią"

"Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 43 lat. Wścibscy przechodnie komentują, że jestem babcią"

"- O, jak miło wreszcie zobaczyć babcię, która zajmuje się wnuczkiem. Córka musi być pani bardzo wdzięczna – usłyszałam ostatnio w supermarkecie, kiedy kupowałam pieluchy. Przestałam już reagować na tego typu komentarze, bo kiedy wyprowadzałam tych ludzi z błędu, czułam się jeszcze gorzej. Mam zaledwie, a dla niektórych 43 lata i jestem młodą mamą".

Pt. 11 sierpnia

"Zakochałem się w bezdomnej kobiecie. Oszukała mnie! Straciłem wszystko"

"Zakochałem się w bezdomnej kobiecie. Oszukała mnie! Straciłem wszystko"

"Nakarmiłem ją, napoiłem, dałem dach pod głową, a ona tak mi się odpłaciła. Złamała mi serce, zabrała pieniądze i rzeczy, a jeszcze na dodatek zostawiła samego. Martynko, dlaczego mi to zrobiłaś? Tak bardzo Cię kochałem".

Pt. 11 sierpnia

"Kobiety mnie skreślają, bo mam 34 lata i mieszkam z rodzicami. Co za niesprawiedliwość!"

"Kobiety mnie skreślają, bo mam 34 lata i mieszkam z rodzicami. Co za niesprawiedliwość!"

"Jestem już po trzydziestce i mieszkam z rodzicami. Wydawało mi się, że to żaden problem, jeśli facet jest normalny, nie żaden maminsynek... Mieszkam tak, bo nie widzę sensu, żeby wynajmować mieszkania za dużo większe pieniądze, albo wegetować z obcymi ludźmi, skoro mogę być w domu, dokładać się do czynszu i rachunków, sam sobie prać i sprzątać. Ale zauważyłem, że kobiety praktycznie od razu mnie spławiają, gdy tylko się dowiedzą..."

Pt. 11 sierpnia

"Odeszłam od męża, a on zaproponował dziecko na zgodę. Czy on jest niepoważny?"

"Odeszłam od męża, a on zaproponował dziecko na zgodę. Czy on jest niepoważny?"

"Wychodziłam za Przemka z myślą, że spotkałam swój ideał. Bardzo wierzyłam w to, że będziemy na zawsze razem, bo go kochałam i pragnęłam szczęścia u jego boku. Niestety z czasem zaczęłam dostrzegać, jak bardzo nasze małżeństwo było relacją przepełnioną złą energią. Wiele z tych rzecy dostrzegłam niestety po czasie".

Pt. 11 sierpnia

Na pogrzebie ojca brat czytelnika sam odczytał pożegnanie i dodał od siebie słowa skierowane do brata

Na pogrzebie ojca brat czytelnika sam odczytał pożegnanie i dodał od siebie słowa skierowane do brata

"Było nas trzech: ja, brat i tata, który wychowywał nas zupełnie sam. Choć zawsze brakowało w domu damskiej ręki, tata wychował nas na całkiem przyzwoitych ludzi. Wartości, którymi się kierował, zaszczepił i we mnie i w Grześku. Po śmierci taty czułem, że mój świat runął. Pogrzeb był dla mnie koszmarem. Najtrudniejszy był jeden moment, do dziś drżę na samo wspomnienie tego, co zrobił mój brat!"

Czw. 10 sierpnia