Reklama
 

prawdziwa historia

"Obca laska zaproponowała mi, żebym udawał jej narzeczonego. Błagała mnie, żebym wziął z nią udział w sesji narzeczeńskiej"

"Obca laska zaproponowała mi, żebym udawał jej narzeczonego. Błagała mnie, żebym wziął z nią udział w sesji narzeczeńskiej"

"Takiego czegoś to ja bym się w życiu nie spodziewał. Obca laska złożyła mi taką propozycję, że aż się uśmiechnąłem. Pragnęła bowiem, żebym przebrał się w garnitur, spotkał z nią i udawał jej narzeczonego. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że ona to chciała, żebym zrobił za darmo, a przecież ona na tym wszystkim zapewne zarobi i to nieźle. Może bym się nawet zgodził, ale nie dość, że się już z kimś spotykam, to jeszcze ta kobieta od ślubu wygląda jakby była ode mnie 15 lat starsza. No serio, mówię głośne nie". 

Śr. 29 listopada

"Myślałem, że Jola mnie zdradza, a prawda rozłożyła mnie na łopatki. Dała mi najpiękniejszy z możliwych prezentów"

"Myślałem, że Jola mnie zdradza, a prawda rozłożyła mnie na łopatki. Dała mi najpiękniejszy z możliwych prezentów"

"Moja narzeczona ostatnio zachowywała się tak dziwnie i była tak bardzo zamyślona. Gdy pytałem ją, czy się źle czuje i jej coś dolega, ona nerwowo kręciła głową. Wychodziła często z domu i nie odbierała telefonu. Byłem pewny, że mój związek wisi na włosku, a Jola po prostu mnie zdradza. Byłem przekonany, że ona po prostu mnie zdradza, że już nie ma nas, że jesteśmy tylko oddzielnie ja i ona. Wkrótce potem okazało się, że moja narzeczona mnie zdradza, a prawda jest zupełnie inna. Inna, ale naprawdę piękna. Tak wiele słów ciśnie mi się teraz na usta".

Śr. 29 listopada

"Robię swetry i chcę je dać bliskim w prezencie na święta. Mąż się nabija, że to słaby pomysł"

"Robię swetry i chcę je dać bliskim w prezencie na święta. Mąż się nabija, że to słaby pomysł"

"W tym roku straciłam pracę i mimo że mój mąż ma firmę, to nie do końca wiedzie nam się dobrze. Mamy dwójkę dzieci, jest dużo wydatków, a do tego budujemy dom, dlatego uznałam, że nie chcę nadwyrężać domowego budżetu i pomyślałam, że zrobię coś samodzielnie i dam takie podarunki najbliższej rodzinie. Zrobiło mi się przykro, gdy poznałam zdanie męża".

Śr. 29 listopada

"Zażartowałam do kasjerki, by rozluźnić atmosferę. Wyszło jeszcze gorzej"

"Zażartowałam do kasjerki, by rozluźnić atmosferę. Wyszło jeszcze gorzej"

"W Black Friday był wzmożony ruch w centrach handlowych, zarówno do przymierzalni, jak i do kas, były bardzo długie kolejki. Kiedy więc doczekałam się i zaczęto mnie odsługiwać, widziałam, że kobieta jest zmęczona i ma już wszystkiego dość. Właśnie dlatego rzuciłam żartem, aby nieco ją rozluźnić i aby wiedziała, że ją rozumiem i doceniam. Zamiast się roześmiać, to kasjerka zaczęła się na mnie drzeć. Takiego wstydu dawno nie poczułam, a chciałam dobrze".

Wt. 28 listopada

"Paweł poprosił mnie o rękę, ale dał też listę rzeczy, które przed ślubem mam zmienić w wyglądzie"

"Paweł poprosił mnie o rękę, ale dał też listę rzeczy, które przed ślubem mam zmienić w wyglądzie"

"W Pawle jestem zakochana od kilku lat. On nie zwracał na mnie uwagi, dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy na jednej z dyskotek poprosił mnie do tańca. Na parkiecie czułam się, jak księżniczka, światła wirowały, a on trzymał mnie w swoich umięśnionych ramionach. Na drugi dzień zadzwonił do mnie, że chce się ze mną umówić, a już po pół roku chodzenia ze sobą poprosił mnie o rękę. Poczułam się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Kiedy zaczęliśmy ustalać szczegóły ślubu, to powiedział, że ma coś dla mnie i wręczył mi kartkę. Na niej zobaczyłam listę rzeczy, które przed ślubem mam zmienić w swoim wyglądzie. Lista była wydrukowana! Nawet nie, że napisał to długopisem, tylko porządnie się do tego przyłożył. Teraz zastanawiam się, czy ja się mu w ogóle podobam? Gdybym go tak nie kochała, to zrezygnowałabym ze ślubu. Nie wiem, co mam robić. Wiem też, że jeżeli odwołam ślub, to rodzina i ludzie ze wsi nie dadzą mi żyć".

Wt. 28 listopada

"Kuba wolał spotykać się bez zobowiązań. Ależ byłam zdziwiona, gdy spotkałam go przypadkiem z dzieckiem"

"Kuba wolał spotykać się bez zobowiązań. Ależ byłam zdziwiona, gdy spotkałam go przypadkiem z dzieckiem"

"Poznałam Kubę na imprezie i tak od dwóch lat spotykamy się w weekendy. Mnie zaczęło na nim zależeć już jakiś czas temu, a on ciągle mówi, że nie chce się wiązać. Akceptowałam to mimo wszystko, bo nie chciałam go stracić. W międzyczasie pytałam, czy spotyka się z inną kobietą. Zawsze odpowiadał, że nie. Kilka dni temu spotkałam go całkiem przypadkiem w parku w trakcie porannego joggingu. Nie był sam, a z dzieckiem. Okazało się, że ma rodzinę, a ja jestem tylko nic nieznaczącą kochanką..."

Wt. 28 listopada

"Myślałem, że przyszła na randkę dla mnie. Nie spodziewałem się takiego podstępu!..."

"Myślałem, że przyszła na randkę dla mnie. Nie spodziewałem się takiego podstępu!..."

"Odkąd poznałem Ankę, nie mogłem przestać o niej myśleć... Te kształty, inteligencja, dowcip! Myślałem, że to za wysokie progi na moje nogi, ale ona chętnie umówiła się ze mną na randkę. Nie mogłem tego zepsuć! Wiele sobie obiecywałem po tym spotkaniu, a tymczasem... Czy ona bez pruderii mnie wykorzystała?!"

Wt. 28 listopada

"Mój mąż znowu zapomniał o rocznicy. Wyszykowałam się, upichciłam kolację, a on po prostu poszedł spać"

"Mój mąż znowu zapomniał o rocznicy. Wyszykowałam się, upichciłam kolację, a on po prostu poszedł spać"

"Ten dzień miał być wspaniały, a okazał się kompletną klapą. Zrobiłam na kolację rocznicową ulubioną zapiekankę warzywną mojego męża, ubrała seksowną mini i czekałam an jego powrót z pracy. Gdy wszedł do domu, to od razu poszedł do sypialni. Myślałam, że przyniesie mi chociaż kwiaty, a tu nic. Jego poranne wyjaśnienia jeszcze bardziej mnie rozzłościły!"

Wt. 28 listopada

"Chciałam przygarnąć szczeniaczka ze schroniska. Okazało się, że przy okazji poznałam faceta marzeń"

"Chciałam przygarnąć szczeniaczka ze schroniska. Okazało się, że przy okazji poznałam faceta marzeń"

"Od dłuższego czasu czułam się samotna, a że od roku pracuję zdalnie, to pomyślałam, że lekarstwem może być podarowanie domu jakiemuś słodkiemu pieskowi ze schroniska. Wybrałam się więc do schroniska raz, drugi i znalazłam dwumiesięcznego Fafika. Moją uwagę zwrócił także przystojny wolontariusz. I tak zaczęła się najpiękniejsza historia mojego życia!"

Wt. 28 listopada

"Wyjęłam w sklepie kartę dużej rodziny. W kolejce za mną zaczęła się dyskusja"

"Wyjęłam w sklepie kartę dużej rodziny. W kolejce za mną zaczęła się dyskusja"

"Ostatnio jak co sobotę poszłam na tygodniowe zakupy do popularnego sklepu. Tym razem było mi trudniej, bo musiałam zabrać młodsze dzieciaki i byłam bez męża. Wózek jak zwykle wypchałam po brzegi. Lubię robić zakupy raz w tygodniu, bo to kilka godzin męki, ale później calutki tydzień bez chodzenia po sklepach. Pieczywo i tak sama piekę. Stanęłam tak z tym koszem przy kasie. Kolejka była długa. A gdy ja dotarłam do taśmy i zaczęłam to wszystko wyciągać, to jeszcze się wydłużyła. Wyjęłam kartę dużej rodziny, żeby z tego tysiąca do zapłacenia, urwało mi całe 20 zł. Myślałam, że później po prostu wyjdę, ale nagle zaczęła się dyskusja".

Wt. 28 listopada

"Chciałbym się oświadczyć Kaśce w Wigilię. Ale boję się jak jej rodzina zareaguje"

"Chciałbym się oświadczyć Kaśce w Wigilię. Ale boję się jak jej rodzina zareaguje"

"Poznałem Kasię dwa lata temu i od razu się w sobie zakochaliśmy. Ona jest z bardzo bogatego domu, a ja, no cóż, zarabiam na budowie i mam tylko schorowaną babcię. Chciałbym oświadczyć się Kaśce, ale nie wiem, czy jej rodzina nam na to pozwoli. Mam wrażenie, że jej ojciec i bracia uważają mnie za biedaka. Już nieraz dali mi to do zrozumienia. Ale ja uważam, że nie pieniądze się liczą, a miłość. Przecież wspólnie wszystkiego się dorobimy!"

Wt. 28 listopada

"Zaszłam w ciążę, bo on się założył. Myślał, że zniknie, a ja odpuszczę. Zdziwi się"

"Zaszłam w ciążę, bo on się założył. Myślał, że zniknie, a ja odpuszczę. Zdziwi się"

"Byliśmy szczęśliwi. Spotykaliśmy się od 3 miesięcy, ale ja już byłam pewna, że chcę spędzić z nim resztę mojego życia. Wyglądało na to, że i on poważnie podchodził do naszego związku. Zaczęliśmy rozmawiać o dzieciach. W tych czasach to już nikt o ślubie nie myśli. Często najpierw pojawia się dziecko, a później dopiero staje się przed ołtarzem. No i nie zastanawiając się mocno nad tym wszystkim, zaczęliśmy się starać o maluszka. Widziałam, że mocno mu zależy, żeby zostać ojcem. Dosłownie codziennie kazał mi sprawdzać, czy już się udało. Kiedy wreszcie przybiegłam z radosną nowiną, wszystko potoczyło się inaczej, niż się spodziewałam".

Wt. 28 listopada

"Moja teściowa w okresie przedświątecznym okropnie odstawia. Jak my dotrwamy do Bożego Narodzenia?"

"Moja teściowa w okresie przedświątecznym okropnie odstawia. Jak my dotrwamy do Bożego Narodzenia?"

"Moja teściowa już zaczyna swoje śpiewki. Zawsze okres przedświąteczny jest wyjątkowo gorący. Rozumiem, że się denerwuje i stresuje, ale jej zachowanie jest dla mnie niepojęte. Zdecydowanie przesadza! Ostatnio zaczęła krzyczeć na moją córkę. W nerwach powiedziała jej, że święty Mikołaj nie istnieje, a ona musi uzbierać pieniądze na prezent dla niej. Amelka ma dopiero siedem lat! Jak ona mogła jej to zrobić?"

Wt. 28 listopada

"Rodzice dzieci z klasy syna powariowali! Chcą zabronić WSZYSTKIM dzieciom kupowania popcornu w kinie. Powód bawi do łez"

"Rodzice dzieci z klasy syna powariowali! Chcą zabronić WSZYSTKIM dzieciom kupowania popcornu w kinie. Powód bawi do łez"

"Synek jest w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Przed dzieciakami pierwsze wspólne wyjście. Mają iść razem do kina. Syn bardzo się cieszył, a ja nie sądziłam, że rodzice innych dzieci odstawią taką szopkę. Na naszej grupie wywiązała się dyskusja na temat popcornu. Większość jest za tym, żeby żadne dziecko nie kupowała sobie tego przysmaku! Byłam w szoku. Kino bez popcornu? Dlaczego mój syn miałby być poszkodowany? Ich argumenty bawią do łez". 

Wt. 28 listopada