Reklama
 

prawdziwa historia

"Sąsiadka doniosła, że zamykam złego psa na balkonie. Lecz karma szybko do niej wróciła..."

"Sąsiadka doniosła, że zamykam złego psa na balkonie. Lecz karma szybko do niej wróciła..."

"Mam jedną taką znudzoną sąsiadkę panią Gienię, która jest naszym osiedlowym monitoringiem. Pech chciał, że ma okna wychodzące na nasz salon z balkonem, a do tego zwyczajnie mnie nie lubi... Chyba nikogo nie lubi! Nieraz widziałam, jak czai się za firanką ze swoją lornetką. Przyuważyła, że na naszym balkonie pojawił się wielki pies mojej córki, i najwyraźniej jej się to nie spodobało. Natychmiast zgłosiła to do administracji, a po paru godzinach wezwała policję! Jakież było jej zdziwienie, gdy donos zadziałał inaczej, niż sobie uplanowała..."

Pt. 1 grudnia

"Teściowa znów chce dołożyć się do prezentu dla wnuka. Zero kreatywności, niech się postara"

"Teściowa znów chce dołożyć się do prezentu dla wnuka. Zero kreatywności, niech się postara"

"Moja teściowa bywa bezczelna. Ja się staram, dobieram prezenty dla każdego, a ta znów chce iść na łatwiznę. Jak tak można? Powiedziała, że chce się dorzucić do świątecznego prezentu dla wnuka! Niech lepiej sama coś wymyśli i w końcu wykaże się kreatywnością. Dlaczego moje dziecko ma zawsze dostawać tylko jeden prezent? Stać mnie na to, żeby zapłacić za zabawkę". 

Pt. 1 grudnia

"Mój kumpel Marcin przychodzi do mojego mieszkania z kochanką. A ja tymczasem idę do jego żony w wiadomym celu"

"Mój kumpel Marcin przychodzi do mojego mieszkania z kochanką. A ja tymczasem idę do jego żony w wiadomym celu"

"Wiem, że robię coś bardzo niemoralnego. Wiem, że jestem człowiekiem, który zrobił coś okropnego. A jednak cieszę się, że to wszystko ułożyło się właśnie w taki sposób. Dzięki temu mogę chociaż raz na tydzień spotkać się z Karoliną, którą pragnę ze wszystkich swoich sił".

Pt. 1 grudnia

"Kupiłam chodzik wnuczkowi, a synowa wyrzuciła go na śmietnik. Mnie okłamała, że się zepsuł!"

"Kupiłam chodzik wnuczkowi, a synowa wyrzuciła go na śmietnik. Mnie okłamała, że się zepsuł!"

"Nigdy nie myślałam, że będę taką teściową, która nie będzie lubiana przez swoją synową i która będzie piątym kołem u wozu w czasie spotkań rodzinnych. Niestety mój syn wziął sobie za żonę kobietę, która nie darzy mnie sympatią, a to niestety widać gołym okiem, a naprawdę nie zrobiłam jej nic złego, a wręcz usunęłam się w cień, gdy Marlena zamieszkała z Karolem".

Czw. 30 listopada

"Kupiłam wnusiowi na urodziny drogi prezent. Nie uwierzycie, co zrobiła z nim moja synowa"

"Kupiłam wnusiowi na urodziny drogi prezent. Nie uwierzycie, co zrobiła z nim moja synowa"

„Chciałam dobrze, więc zapytałam synową, co kupić wnusiowi na urodziny. Nie zamierzałam wydawać pieniędzy na coś, co byłoby mu niepotrzebne. Klara zaproponowała, żebym sprezentowała mu rowerek biegowy. To był niemały wydatek, ale czego nie robi się dla wnucząt. Sprawy jednak zaszły za daleko, gdy odkryłam, co z tym prezentem zrobiła moja synowa. W głowie się nie mieści!”

Czw. 30 listopada

"Zaufaliśmy teściom, że przepiszą nam dom i daliśmy pieniądze na remont. Niczego nie żałuję bardziej..."

"Zaufaliśmy teściom, że przepiszą nam dom i daliśmy pieniądze na remont. Niczego nie żałuję bardziej..."

"Nie miałam jakiś super bliskich relacji z teściami, ale powiedzmy sobie szczerze, kto ma? Wystarczało, że się dogadywaliśmy jako tako, współpracowaliśmy i mieszkaliśmy razem. No właśnie, to ostatnie. Kiedy planowaliśmy z Michałem ślub, to teściowie zaproponowali, że oddadzą nam górę, a wkrótce przepiszą cały dom. Zgodziliśmy się na to i wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na remont. To był nasz największy błąd".

Czw. 30 listopada

"Przedstawiłam mamie mojego nowego chłopaka. Takiej reakcji się po niej nie spodziewałam"

"Przedstawiłam mamie mojego nowego chłopaka. Takiej reakcji się po niej nie spodziewałam"

„Od kilku miesięcy spotykam się z Zaidem. Mój chłopak pochodzi z Kenii i przybył do Polski studiować medycynę. Jest bardzo inteligentny i dobrze wychowany. Jego urok osobisty w połączeniu z poczuciem humoru sprawił, że szybko się w nim zakochałam. W końcu nadszedł ten dzień, gdy postanowiłam przedstawić go mamie. Zapraszała nas razem na święta, więc głupio by było, gdyby poznali się dopiero przy wigilijnym stole. Jednak takiej reakcji zupełnie się po niej nie spodziewałam!”

Czw. 30 listopada

"Wzięliśmy ślub przez dwie kreski na teście. Nie uwierzycie, co wydarzyło się na weselu"

"Wzięliśmy ślub przez dwie kreski na teście. Nie uwierzycie, co wydarzyło się na weselu"

„Rzeczywiście, pewnego razu zawiodła nas gumka... Nie miałam już żadnych wątpliwości, dlaczego mój okres tak uparcie się spóźnia. Byliśmy pewni, że rodzice nas wydziedziczą i znienawidzą, więc po wykonaniu testu i zobaczeniu dwóch kresek podjęliśmy decyzję o jak najszybszym ślubie. Nie uwierzycie, co wydarzyło się na weselu!”

Czw. 30 listopada

"Choć wcześniej nie byłam z tego dumna, dziś cieszę się, że mam małe mieszkanie. Powód może zaskoczyć"

"Choć wcześniej nie byłam z tego dumna, dziś cieszę się, że mam małe mieszkanie. Powód może zaskoczyć"

„Gdy moje znajome kupowały duże mieszkania od deweloperów w centrum miasta, ja mogłam sobie pozwolić tylko (albo i aż) na kawalerkę do remontu. Choć wcześniej trochę im zazdrościłam i nie byłam dumna ze swojego osiągnięcia, dziś cieszę się, że tak się stało. Niektórzy pewnie się zdziwią, dlaczego!”

Czw. 30 listopada

"Poczułam się urażona zaproszeniem na ślub kuzynki. Ja nigdy bym jej tego nie zrobiła"

"Poczułam się urażona zaproszeniem na ślub kuzynki. Ja nigdy bym jej tego nie zrobiła"

"Ostatnio u nas w rodzinie jest dużo ślubów. Byłam w tym roku już na 3 weselach i tak naprawdę nie spodziewałam się kolejnego zaproszenia. A tu jednak zaskoczenie! Kuzynka, którą widuję dość często, przywiozła mi swoje. Wcześniej nie wspominała o ślubie, więc tym bardziej to było dla mnie duże zaskoczenie. Okazało się, że jest w ciąży i chciałaby sformalizować związek jeszcze przed porodem. Ochoczo więc przyjęłam to zaproszenie, ale gdy poznałam szczegóły uroczystości, poczułam się urażona. Ja nigdy bym jej tego nie zrobiła".

Czw. 30 listopada

"Moja pięcioletnia córka cały czas robi błędy ortograficzne. Wkurza się, kiedy ją poprawiam"

"Moja pięcioletnia córka cały czas robi błędy ortograficzne. Wkurza się, kiedy ją poprawiam"

"Natalka jest bardzo nerwowa. Ma pięć lat i robi błędy ortograficzne. Próbuje już pisać proste zdania. Ja doceniam jej siły i trud, jaki w to wkłada. Ale przecież nie mogę nie zwrócić jej uwagi, kiedy widzę, że robi okropne błędy ortograficzne! A ona wtedy wpada w szał! Mówi, że się jej czepiam i nie chce poprawiać tego, co już napisała. Ręce mi opadają. Jak mogę to rozwiązać?" 

Czw. 30 listopada

"Henia pojechała do sanatorium i poznała miłość życia. Szybko okazało się, że Franek to łowca posagów"

"Henia pojechała do sanatorium i poznała miłość życia. Szybko okazało się, że Franek to łowca posagów"

"Henia od zawsze marzyła o wielkiej miłości. Trudno jej było rozstać się z mężem, ale w końcu się na to zdobyła. To nie był mężczyzna dla niej. W wieku pięćdziesięciu pięciu lat postanowiła zacząć od nowa. Kiedy wybrała się do sanatorium, nie sądziła, że spotka tam miłość swojego życia. Niestety, okazało się, że Franek to podstępny drań i nieźle ją urządził. Tak mi jej teraz szkoda". 

Czw. 30 listopada

"Kupiłam synowi wyjątkowy prezent na Mikołaja. Jestem pewna, że będzie w absolutnym szoku"

"Kupiłam synowi wyjątkowy prezent na Mikołaja. Jestem pewna, że będzie w absolutnym szoku"

"Nigdy nie wiedziałam, co tu kupić swojemu nastoletniemu synowi na Mikołaja. On już ma 16 lat i trudno dogodzić takiemu prawie dorosłemu człowiekowi. Alkoholu mu nie kupię, bo gdzie takiemu młodemu. Zabawki też nie, bo za stary. Grę komputerową? No niby można, ale jednak znowu zaliczę wtopę, jak rok temu. Wreszcie koleżanka podsunęła mi świetny pomysł. Jestem pewna, że teraz syn będzie naprawdę szczęśliwy".

Czw. 30 listopada

"W te święta goście będą zaskoczeni, gdy spróbują potraw. He he he, przygotowałam dla nich ekskluzywną niespodziankę"

"W te święta goście będą zaskoczeni, gdy spróbują potraw. He he he, przygotowałam dla nich ekskluzywną niespodziankę"

"Moi znajomi i członkowie rodziny co roku mieli do mnie pretensje, że zawsze to ja przychodzę do nich na święta na gotowe, a sama to się nie wezmę ani do przygotowań, ani do pomocy. Wreszcie rok temu byli u mnie i chyba im nie przypasowało, bo ja nie potrafię gotować. Wszyscy mieli nietęgie miny, więc w tym roku przygotowałam coś specjalnego i postanowiłam zastosować pewien sposób, który sprawi, że wszyscy zaproszeni goście będą po wrażeniem wyjątkowej jakości przygotowanych potraw. No tego to się oni z pewnością nie spodziewają".

Czw. 30 listopada