prawdziwa historia
"Mąż powiększył usta, teraz chce zrobić makijaż permanentny brwi. Skąd on to wziął?!"
"Mój mąż jest specyficzną osobą, która ma własny styl i to najbardziej mi się w nim podobało, gdy zaczynałam się z nim spotykać i nie sądziłam, że tak wiele się zmieni. Być może te cechy dopiero się uaktywniły teraz, gdy zmienił środowisko i zaczął spotykać się z modelkami w pracy. Do tej pory zajmował się sesjami fotograficznymi, ale dla firm. Gdy się przebranżowił, jego styl ubierania, zachowania i wyglądu zmienił się o 180 stopni. Jestem tym przerażona".
Czw. 30 listopada
„Córka nie chce iść do pracy, bo uważa, że jej utrzymanie jest naszym obowiązkiem...”
„Młodym ludziom w głowach się przewraca i to jest fakt. Najpierw czytałam o tym w Internecie, a dziś mam to wszystko w swoim domu. Z całych sił staraliśmy się z mężem, żeby nasze dziecko było inne, ale na tym polu najwidoczniej ponieśliśmy porażkę. Nasza córka nie chce iść do pracy, bo uważa, że jej utrzymanie jest naszym obowiązkiem aż do momentu zakończenia edukacji. Po części ma rację, jednak ona jest już na studiach i to zaocznych, za które oczywiście płacimy my, jak za wszystko inne”.
Śr. 29 listopada
"Konrad nalegał, żebym po ślubie zmieniła nazwisko na jego! Już ja mu zmienię, ale nie to, czego się spodziewał"
"Muszę się komuś zwierzyć, bo nie wytrzymam! Pokłóciłam się z narzeczonym o nazwisko. Konrad nalega, żebym przyjęła to jego obciachowe nazwisko zamiast własnego... Mówi, że to tradycja i powinność małżeńska! Bo niby jak potem wyobrażam sobie tworzyć rodzinę, kiedy nie wiadomo będzie, po kim nazwać nasze dzieci. Serio? Nalegał i nalegał, aż w końcu doszłam do wniosku, że zmienię, ale nie to, czego się spodziewał..."
Śr. 29 listopada
"Nauczycielka matematyki ubliżała mi przez całe liceum. Teraz odpłaciłam się jej w mistrzowski sposób!"
"Trzy lata męki z tą kobietą sprawiły, że miałam już serdecznie dość edukacji, a już na pewno matematyki. Mimo że byłam zdolna i się uczyłam naprawdę dobrze, to nie miałam wiary we własne siły. Wszystko przez moją nauczycielkę matematyki, która non stop opowiadała mi, że sobie nie poradzę na studiach, że nie nadaję się do niczego. Ostatnio po kilku latach wreszcie się jej odpłaciłam. Jej mina była bezcenna!"
Śr. 29 listopada
"Co roku wysyłam mężowi listę prezentów na święta. W ten sposób mogę uniknąć rozczarowania"
"Mój mąż przez blisko 5 lat odkąd się pobraliśmy zawsze dawał mi nijakie prezenty. Zamiast romantycznych chwil, wolał kupić mi nową suszarkę do prania, a jak prosiłam o perfumy, to dostawałam jakąś taniochę z supermarketu. Zero polotu w organizowaniu niespodzianek. Cóż, mój mąż to prawdziwy realista i trudno od niego wykrzesać odrobinę romantyzmu. Znalazłam na to sposób i nie żałuję. A mój mąż już nie musi się zastanawiać, co mi kupić!"
Śr. 29 listopada
"Poznałam cudownego chłopaka, jest jedno »ale«: jego eksdziewczyna. Gorsza niż teściowa!"
"Była dziewczyna mojego chłopaka co chwilę o coś go prosi. Ostatnio jednak przegięła. No tego już było dla mnie za wiele! Zatkało mnie. Nie mam pojęcia, co mam dalej z tym zrobić. Macie jakieś sposoby na to, by eks mojego chłopaka w końcu się od niego odczepiła?"
Śr. 29 listopada
"W tym roku święta spędzamy w górach. Reakcja dziadków: bezcenna!"
„Stwierdziłam, że w tym roku postawię na swoim i namówiłam męża, żebyśmy spędzili nadchodzące święta w górach. Choć sam pomysł bardzo mu się podobał, nie był zbyt przychylnie do niego nastawiony, bo obawiał się reakcji dziadków. Mimo wszystko postanowiliśmy zaryzykować. Szczerze mówiąc, czegoś takiego totalnie się nie spodziewaliśmy...”
Śr. 29 listopada
"Miałam złożyć się na prezent dla pracownika, którego nie znam. Odmówiłam, a oni..."
"Kupujecie prezenty z okazji urodzin każdemu współpracownikowi? Co to są w ogóle za zasady? W mojej pracy jest tak, że co chwilę ktoś przychodzi i odchodzi. Rotacja jest spora, bo warunki finansowe na niższych stanowiskach nie są jakieś super. Szefostwo szuka tanich rąk do pracy i kiedy ktoś godzi się na ich warunki, to bez zastanowienia go przyjmują. Ja tych ludzi nawet nie znam. Sama pracuję w tej firmie od 8 lat i naprawdę nie zliczę, ile osób przewinęło się przez magazyn. Tym razem zaprotestowałam i nie chciałam się złożyć na urodzinowy prezent dla pracownika. Nie spodziewałam się, że zostanę tak potraktowana".
Śr. 29 listopada
"Zakochałem się w niej po uszy, ale gdy poznałem jej mamę... czar prysł!"
"Nigdy w życiu nie czułem czegoś takiego do żadnej kobiety. Ja po prostu wpadłem po uszy już kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy. Dla mnie była idealna. Choć zanim ją poznałem, nie potrafiłem nawet określić, jaki jest mój ideał. W tym przypadku wyrysował mi się sam. Na szczęście moje uczucie były odwzajemnione. Szybko razem zamieszkaliśmy i było nam ze sobą wspaniale. Mniej więcej po sześciu miesiącach pojechałem w końcu poznać jej mamę. Miałem dobre nastawienie, bo przecież mówi się, że jaka matka, taka córka. Nastawiłem się więc pozytywnie, ale to, co zastałem na miejscu, sprawiło, że czar prysł. Dosłownie w jednym momencie się odkochałem".
Śr. 29 listopada
"Mąż wyjechał na kilka dni i nagle w mieszkaniu jest jakoś czyściej. Nawet teściowa to zauważyła"
"Mój mąż wybrał się trzydniową konferencję. Pojechał na drugi koniec Polski, a ja zostałam sama w domu z małym dzieckiem. Świetnie sobie radzę, jakoś nam się wszystko układa. Co ciekawe, nawet mam mniej sprzątania! Tak się martwiłam, że sama sobie nie poradzę, a tu taka niespodzianka. Nawet teściowa zauważyła, że u nas w mieszkaniu jest jakoś czyściej".
Śr. 29 listopada
"Obca laska zaproponowała mi, żebym udawał jej narzeczonego. Błagała mnie, żebym wziął z nią udział w sesji narzeczeńskiej"
"Takiego czegoś to ja bym się w życiu nie spodziewał. Obca laska złożyła mi taką propozycję, że aż się uśmiechnąłem. Pragnęła bowiem, żebym przebrał się w garnitur, spotkał z nią i udawał jej narzeczonego. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że ona to chciała, żebym zrobił za darmo, a przecież ona na tym wszystkim zapewne zarobi i to nieźle. Może bym się nawet zgodził, ale nie dość, że się już z kimś spotykam, to jeszcze ta kobieta od ślubu wygląda jakby była ode mnie 15 lat starsza. No serio, mówię głośne nie".
Śr. 29 listopada
"Myślałem, że Jola mnie zdradza, a prawda rozłożyła mnie na łopatki. Dała mi najpiękniejszy z możliwych prezentów"
"Moja narzeczona ostatnio zachowywała się tak dziwnie i była tak bardzo zamyślona. Gdy pytałem ją, czy się źle czuje i jej coś dolega, ona nerwowo kręciła głową. Wychodziła często z domu i nie odbierała telefonu. Byłem pewny, że mój związek wisi na włosku, a Jola po prostu mnie zdradza. Byłem przekonany, że ona po prostu mnie zdradza, że już nie ma nas, że jesteśmy tylko oddzielnie ja i ona. Wkrótce potem okazało się, że moja narzeczona mnie zdradza, a prawda jest zupełnie inna. Inna, ale naprawdę piękna. Tak wiele słów ciśnie mi się teraz na usta".
Śr. 29 listopada
"Robię swetry i chcę je dać bliskim w prezencie na święta. Mąż się nabija, że to słaby pomysł"
"W tym roku straciłam pracę i mimo że mój mąż ma firmę, to nie do końca wiedzie nam się dobrze. Mamy dwójkę dzieci, jest dużo wydatków, a do tego budujemy dom, dlatego uznałam, że nie chcę nadwyrężać domowego budżetu i pomyślałam, że zrobię coś samodzielnie i dam takie podarunki najbliższej rodzinie. Zrobiło mi się przykro, gdy poznałam zdanie męża".
Śr. 29 listopada
„Po trzydziestu latach małżeństwa w końcu zaczął o siebie dbać. Powinnam zacząć się martwić?”
„Problem, którym chciałam się podzielić, choć pozornie błahy, to od dłuższego czasu spędza mi sen z powiek i w znacznym stopniu komplikuje moje relacje z mężem. On nie zrobił nawet nic złego, ale swoją przemianą mocno namieszał mi w głowie – ni stąd, ni zowąd po trzydziestu latach małżeństwa w końcu zaczął o siebie dbać. Powinnam zacząć się martwić?. Nigdy na niego nie narzekałam i zawsze akceptowałam go takim, jakim był, dlatego też nie rozumiem tej metamorfozy”.
Wt. 28 listopada
"Zażartowałam do kasjerki, by rozluźnić atmosferę. Wyszło jeszcze gorzej"
"W Black Friday był wzmożony ruch w centrach handlowych, zarówno do przymierzalni, jak i do kas, były bardzo długie kolejki. Kiedy więc doczekałam się i zaczęto mnie odsługiwać, widziałam, że kobieta jest zmęczona i ma już wszystkiego dość. Właśnie dlatego rzuciłam żartem, aby nieco ją rozluźnić i aby wiedziała, że ją rozumiem i doceniam. Zamiast się roześmiać, to kasjerka zaczęła się na mnie drzeć. Takiego wstydu dawno nie poczułam, a chciałam dobrze".
Wt. 28 listopada
"Paweł poprosił mnie o rękę, ale dał też listę rzeczy, które przed ślubem mam zmienić w wyglądzie"
"W Pawle jestem zakochana od kilku lat. On nie zwracał na mnie uwagi, dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy na jednej z dyskotek poprosił mnie do tańca. Na parkiecie czułam się, jak księżniczka, światła wirowały, a on trzymał mnie w swoich umięśnionych ramionach. Na drugi dzień zadzwonił do mnie, że chce się ze mną umówić, a już po pół roku chodzenia ze sobą poprosił mnie o rękę. Poczułam się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Kiedy zaczęliśmy ustalać szczegóły ślubu, to powiedział, że ma coś dla mnie i wręczył mi kartkę. Na niej zobaczyłam listę rzeczy, które przed ślubem mam zmienić w swoim wyglądzie. Lista była wydrukowana! Nawet nie, że napisał to długopisem, tylko porządnie się do tego przyłożył. Teraz zastanawiam się, czy ja się mu w ogóle podobam? Gdybym go tak nie kochała, to zrezygnowałabym ze ślubu. Nie wiem, co mam robić. Wiem też, że jeżeli odwołam ślub, to rodzina i ludzie ze wsi nie dadzą mi żyć".
Wt. 28 listopada