prawdziwa historia
"Nie zaproszę byłej teściowej na komunię córki. Niech mój eks gości swoją rodzinę sam"
"Zapytałam mojego byłego męża już rok temu, jak dzielimy się komunią, on nie był w ogóle zainteresowany tym tematem. Zorganizowałam wszystko, uwzględniając tylko moich bliskich, teraz rodzina mojego eks się uaktywniła. Tyle że ja nie zamierzam ich gościć, niech sobie mój były mąż organizuje imprezę na ostatnią chwilę, mnie to nie obchodzi!"
Wt. 23 kwietnia
Matka pozwoliła 3,5-letniemu synowi zjeść batonik przed zapłaceniem w sklepie i wywołała awanturę o 4 złote
"Ja nie rozumiem, o co chodzi? Przecież zabrałabym papierek do kasy i zapłaciłabym za niego. Dla mnie to oczywiste i normalne, ale jak się zorientowałam, to niestety, nie dla każdego. Wyszła z tego ogromna afera, a teraz pracownicy tego sklepu, jak tam wchodzę, patrzą na mnie bardzo podejrzanie. No ale ja nie zrobiłam nic złego przecież. Czy oni nie wiedzą, jakie są dzieci? Masakra, co się teraz z tym społeczeństwem dzieje".
Wt. 23 kwietnia
"Choć jestem już srebrną kobietą, w głębi duszy wciąż czuję się młoda"
"Nikt mi nie wmówi, że człowieka definiuje metryka. Kto by się nią przejmował! Przecież wiek to tylko liczba... Naprawdę ma znaczenie to, jacy jesteśmy w środku. A ja w głębi duszy wciąż czuję się młoda, choć na głowie już same siwe włosy. Chociaż bardziej lubię określenie: srebrna kobieta. Ma w sobie coś szlachetnego, czego nabiera się z czasem. Zdradzę wam, jak wypracować takie podejście i nie dać się starości..."
Wt. 23 kwietnia
"Teściowa jest nie do zniesienia. Ja nie pozwalam na coś Kasi, a ona mówi, że u babci może."
"Serio rozumiem to, że Kasia jest pierwszą wnuczką dla Bożeny, ale nie może być tak, że ciągle będzie w kontrze do moich decyzji i postanowień. Co bym nie zrobiła, to babcia zawsze na wszystko pozwoli. Najgorzej, że mąż też nie za bardzo pomaga, bo przekonuje mnie, że przecież babcia może pozwolić sobie na ciut więcej luzu. Tylko, że to nie on potem musi ocierać łzy córki, gdy czegoś jej zabraniam i nie musi tłumaczyć, np. że zjedzenie całej paczki żelków może być szkodliwe. Teściowa rozpieszcza wnuczkę, ale przesadza!"
Wt. 23 kwietnia
"Syn zabrania mi pójść na jego ślub w białej sukni. Jestem pewna, że to przez tę jego Anię"
"To już nie te czasy, że nie można pójść na czyjś ślub w białej sukni. Ja poszłam z duchem czasu i zakupiłam sobie wspaniałą, rozłożystą, białą suknię specjalnie na ślub mojego syna. Niestety on mnie prosi, żebym nie szła tak ubrana. Ja jestem pewna, że to ta jego Ania, moja przyszła synowa, ma coś przeciwko temu, żebym założyła białą suknię. Podpuszcza teraz mojego syna, żeby mi przegadał. Ale nie ugnę się. Ostatnio tak dogadałam Ani na ten temat, że zrobiła się afera. Ania parsknęła śmiechem, a syn i mój mąż mnie okrzyczeli za te słowa. Tak jak powiedziałam — z białej sukni nie zamierzam rezygnować, ale podpowiedzcie mi, jak mogę załagodzić sytuację".
Wt. 23 kwietnia
"Odradzam synowi miastowe damulki. Uważam, że dziewczyny ze wsi są bardziej pracowite"
"Mój Tomeczek to jeszcze ma pstro w głowie. Jak ostatnio mi opowiedział, jaki prezent musiał kupić dla swojej dziewczyny, to aż się złapałam za głowę! No tak, paniusia z miasta byle jakich prezentów nie będzie przyjmowała, bo ją trzeba zdobywać i przekonywać o swojej męskości. Próbowałam mu odradzić spotykanie się z tą Karoliną i nawet wpadłam na chtry plan!"
Wt. 23 kwietnia
"Synowej się w głowie poprzewracało. Chce zabrać wnuka na wakacje w roku szkolnym"
"Jak to tak można? Ja naprawdę z niedowierzaniem czasem słucham o tych jej decyzjach. Tak bardzo nieodpowiedzialnych przecież. Wnuk chodzi do czwartej klasy. W szkole już nie jest łatwo. Ile razy przychodzi do mnie po lekcjach i prosi, żebym mu z czymś pomogła, bo ma sprawdzian, a mama tego nie potrafi. Ja też już nie mam takiej pamięci jak kiedyś, ale pomagam. A później słyszę, że oni znowu gdzieś lecą. No i co, to normalne? Teraz synowa znów zaplanowała wakacje. W roku szkolnym. Gdzie ja mogę to zgłosić?"
Wt. 23 kwietnia
"Urodzę dziecko, ale nie wiem, czyje. Czy dostanę alimenty zarówno od byłego kochanka, jak i byłego męża?"
"Tak się przypadkiem złożyło, że miałam męża i jednocześnie miałam też partnera. W sumie nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Kto dzisiaj jest wierny, dajcie spokój. Kto nigdy męża nie zdradził, niech pierwszy rzuci kamieniem. No, ale właśnie, niestety mnie pokarało i zaszłam w ciążę. Mąż mnie zostawił, bo dowiedział się o kochanku, a kochanek też mnie zostawił, bo dowiedział się o mężu. Smutne to, ale co powiedzieć? Takie życie.
Wt. 23 kwietnia
"Na starość zamieszkałem z młodszą opiekunką. To była najlepsza decyzja w życiu"
"Nie da się ukryć, że życie na starość jest bardzo ciężkie. Po śmierci żony, dzieci i wnuki rzadko przyjechali, a trudne jest takie życie samemu. Nie ma do kogo buzi otworzyć, nie ma z kim porozmawiać. No nie ukrywam, że ciężko tak się żyje samemu człowiekowi, ale co zrobić, chyba nic... No właśnie ja coś zrobiłem i jestem szczęśliwy - zamieszkałem ze swoją opiekunką i to była zdecydowanie najlepsza decyzja w moim życiu. No i tak trzeba żyć".
Wt. 23 kwietnia
"Mam 40 lat i nie chce mi się umawiać z facetami. Żaden nie spełnia moich 2 wymagań"
"Szukałam swojej drugiej połówki, ale prawdę mówiąc, trafiałam na tak różne typy, że po pewnym czasie człowiek ma dość. Albo totalnie nam się rozjeżdżały życiowe priorytety, albo oni szukali przygody, a nie poważnej relacji, albo okazywali się niedojrzali... Odnosiłam coraz większe wrażenie, że im jestem starsza, tym więcej zostaje facetów z odzysku i maminsynków, a wszyscy porządni już dawno zajęci. Ja naprawdę nie wymagam nie wiadomo czego - mam tylko dwa warunki, a żaden ich nie spełnia".
Wt. 23 kwietnia
"Moja 23-letnia córka zwolniła się z pracy, bo miała za krótką przerwę i męczyło ją wstawanie"
"Dużo dzisiaj się mówi o współczesnych nastolatkach, że tacy, że owacy, ale ja w swoim domu mam żywy dowód na to, że dorośli ludzie, którzy powinni zacząć już przejmować odpowiedzialność za swoje życie, bimbają sobie w najlepsze. Moja 23-letnia córka zwolniła się z pracy, bo miała za krótką przerwę i męczyło ją wstawanie o siódmej rano, a do tego dochodzą jeszcze studia w co drugi weekend. Za moich czasów to było nie do pomyślenia".
Pon. 22 kwietnia
"Nie dziwię się, że ludzie nie chcą zapraszać dzieci na wesele. Z mojego zrobiły katastrofę"
"Ostatnio zrobiło się bardzo głośno o zapraszaniu lub też nie dzieci na wesele. Ja na swoje zaprosiłam, ale teraz bardzo tego żałuję. Gdybym mogła cofnąć czas, to bym tego nie zrobiła. Jednak mam nadzieję, że pisząc ten list, przestrzegę innych narzeczonych przed moim błędem. Właśnie dlatego zdecydowałam się Wam opowiedzieć, jak dzieci rodziny i znajomych zepsuły całą imprezę". A mnie postawiły w bardzo niekomfortowej sytuacji".
Pon. 22 kwietnia
"Teściowa uważa mnie za złą matkę. Mówi, że nie powinnam wracać do pracy, tylko siedzieć w domu"
"Kiedy po raz pierwszy spotkałam moją przyszłą teściową, Helenę, była miłą i przyjazną osobą. Podczas wizyt w domu rodzinnym Adama zawsze czułam się mile widziana, a Helena chętnie dzieliła się swoimi doświadczeniami życiowymi i radami. Jednak po narodzinach bliźniaków, Helena, podobnie jak wiele babć, miała swoje własne pomysły na to, jak najlepiej opiekować się wnukami. W jej wyobrażeniu ideałem było, abym spędzała każdą chwilę ze swoimi dziećmi, bez względu na inne zobowiązania."
Pon. 22 kwietnia
"Ukochana zapomniała o naszej rocznicy. Myślałem, że kobietom to się nie zdarza"
"Kiedy po raz pierwszy poznałem Monikę, wiedziałem, że znalazłem swoją drugą połówkę. Była pełna życia, optymizmu i miłości do sztuki, co przyciągnęło mnie do niej niczym magnes. Razem eksplorowaliśmy świat, delektując się każdą chwilą spędzoną razem. Sielanka trwałą do ślubu. Niestety, tak było do czasu, gdy jej obowiązki zawodowe zaczęły brać górę..."
Pon. 22 kwietnia
"Teściowa nie zgadza się, żebym szła do ślubu w białej sukni. Już sama nie wiem, co robić"
"Dawno straciłam rodziców i w rodzinie mojego przyszłego męża znalazłam ciepło i schronienie. Czasem tylko myślę sobie, że teściowa za dużo nam rozkazuje. Ja traktuje to jak dobre rady, ale myślę sobie, że to nie robi dobrze naszemu związkowi. Teraz nie zgadza się, żebym poszła do ślubu w śnieżnobiałej sukni, bo Maciek nie był moim pierwszym... Niby tak nakazuje zwyczaj, ale jest mi przykro, bo zawsze marzyłam o bielutkiej sukience do samej ziemi i welonie. Nie wiem, czy powinnam się jej przeciwstawiać".
Pon. 22 kwietnia
"Synowa chce wyprawić komunię mojego wnusia w mieszkaniu. Przecież to wstyd przed ludźmi"
"Zwracam się z prośbą o poradę, bo już naprawdę nie wiem, co zrobić. Wszystkie moje koleżanki chwalą się, w jakich to restauracjach ich wnuczkowie będą mieli imprezy komunijne. Ja też na szczęście (bo to różnie bywa) doczekałam się wnusia i jego pierwszej komunii. Dla mnie to jest ogromne święto. Uważam, że powinno się je uczcić należycie. Teraz kiedy są ku temu warunki i moda, to wręcz trzeba takie imprezy urządzać w lokalach. Niestety synowa uparła się, że chce zorganizować po komunii mały poczęstunek u nich w mieszkaniu i tyle. Przecież tak się już teraz nie robi! Co ona taka staroświecka?! Jak jej nie przekonam do zmiany zdania, to się tylko wstydu najem".
Pon. 22 kwietnia
Najnowsze