Reklama
 

prawdziwa historia

"Chciałam wziąć kameralny ślub, a przyjdzie 100 osób. Wszystko przez moją matkę"

"Chciałam wziąć kameralny ślub, a przyjdzie 100 osób. Wszystko przez moją matkę"

"Piszę ten list, aby się wyżalić. Za tydzień mój wymarzony ślub, a ja co wieczór płaczę w poduszkę. Nerwy i stres mnie zżerają — a miało być zupełnie inaczej. Wymarzyłam sobie skromny i kameralny ślub, tylko w towarzystwie najbliższych. Niestety, moja matka zniweczyła mój plan". 

Nd. 30 czerwca

"Mieszkamy z siostrą mojego brata. Cały czas robi mi pod górkę"

"Mieszkamy z siostrą mojego brata. Cały czas robi mi pod górkę"

"Tak się złożyło, że razem z moim narzeczonym mieszkamy pod jednym dachem z jego siostrą. Na początku wszystko było w porządku, ale im dłużej z nią przebywam, tym bardziej daje mi się we znaki."

Nd. 30 czerwca

"Dzieci jadą na wakacje do babci. Znowu im będzie na wszystko pozwalać"

"Dzieci jadą na wakacje do babci. Znowu im będzie na wszystko pozwalać"

"Moja mama jest naprawdę kochaną babcią. Można powiedzieć, że aż za bardzo. Ma tak miękkie serce, że nie potrafi odmówić wnukom niczego. Znowu będzie oglądanie bez limitu telewizji i jedzenie na noc czekolady. A po powrocie muszą się od nowa uczyć dyscypliny."

Nd. 30 czerwca

"Odkryłem sekret na to, aby być wiecznie młodym. Nawet Krzysztof Ibisz może mi zazdrościć"

"Odkryłem sekret na to, aby być wiecznie młodym. Nawet Krzysztof Ibisz może mi zazdrościć"

"Mam 63 lata, ale nikt mi tyle nie daje, bo przyznam się szczerze, że ja wyglądam jak młody Bóg. Jestem nieziemsko przystojny i dlatego wiele osób myśli, że ja na pewno zażywam jakiś magiczny eliksir, a prawda jest zupełnie inna. Ja po prostu znalazłem sposób na to, aby wyglądać młodo. Zawsze się więc śmieję, że mam 43 lata, bo tak się właśnie czuję, a swój prawdziwy wiek trzymam w sekrecie".

Nd. 30 czerwca

"Kuzynka chciała dać mi dzieci na weekend. Odmówiłam, a ona się na mnie obraziła"

"Kuzynka chciała dać mi dzieci na weekend. Odmówiłam, a ona się na mnie obraziła"

"Ilona fest się obraziła, gdy dowiedziała się, że nie zostanę z jej bąbelkami. A ja nie mam przecież takiego obowiązku. To nie moje dzieci".

Nd. 30 czerwca

"Jestem w ciąży z niepełnosprawnym mężem. Ludzie nie dają nam spokoju"

"Jestem w ciąży z niepełnosprawnym mężem. Ludzie nie dają nam spokoju"

"Ciąża była przemyślana i skonsultowana z wieloma lekarzami. Wiedzieliśmy, na co się decydujemy, więc nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek próbuje ingerować w nasze życie. Kiedy poinformowaliśmy o ciąży, byłem już w połowie drogi. Niektórzy byli zaskoczeni, sugerując, że nie powinniśmy mieć dzieci, a inni co chwilę namawiali nas na dodatkowe badania, tylko dlatego że mój mąż jest niepełnosprawny fizycznie".

Sob. 29 czerwca

"Żona nie chce się malować, ani ładnie ubierać. W jej wieku już by się przydało"

"Żona nie chce się malować, ani ładnie ubierać. W jej wieku już by się przydało"

"Moja żona woli latać w krótkich spodenkach, zamiast założyć ładną spódniczkę. Nie chce się malować, choć ją o to proszę. Nawet do fryzjera nie chodzi. Kocham ją, nie zrozumcie mnie źle, ale czasami po prostu ręce mi opadają. No bo to jest tak, że moja kochana Małgosia, która ma już swoje lata (dokładnie 55, ale tego nie wypominam, bo trzyma się naprawdę dobrze), kompletnie się zaniedbuje. O higienę dba, ale mówi, że woli się w naturalnym wyglądzie. A przecież wszędzie widzę wymalowane i wystrojone panie. Małgosia też mogłaby się postarać".

Sob. 29 czerwca

"Dzieci liczyły, że dostaną mój majątek. Wolę dać na Kościół. Za ich grzechy, ani grosza nie dam"

"Dzieci liczyły, że dostaną mój majątek. Wolę dać na Kościół. Za ich grzechy, ani grosza nie dam"

"Moim dzieciom zachciało się mojego majątku. Dobrze słyszałam, jak mówiły, że na niczym im nie zależy, tylko na moim majątku. Dowiedziałam się także, jaki oni mają stosunek do Kościoła Katolickiego. Nigdy nie zaakceptuję takiego olewczego podejścia i nieprzyjmowania sakramentów. Nie zgadzam się. Wolę cały swój majątek przepisać na Kościół, niż dać im".

Sob. 29 czerwca

"Poszedłem za potrzebą do toalety nad morzem. Zobaczyłem cenę i aż mi się odechciało"

"Poszedłem za potrzebą do toalety nad morzem. Zobaczyłem cenę i aż mi się odechciało"

"Moja żona i ja nie jesteśmy najbogatszą rodziną. Raczej jest tak, że cały rok oszczędzamy, żeby potem pojechać z dziećmi do ich ulubionego miasta nad morzem. W gronie tych ulubionych są: Sopot, Gdynia lub Świnoujście. Niestety, z roku na rok jest coraz gorzej, bo nad tym morzem cyrki się dzieją, jeśli chodzi o ceny. Gdyby ludzie się zbuntowali, powiedzieli, że nie chcą, nie zapłacą, może to wszystko wyglądałoby inaczej, a tak trzeba zapłacić 15 złotych za toaletę i to jest normalna kpina z ludzi".

Sob. 29 czerwca

"Mam 30 lat i wolę być sama. Jak poznaję chłopaków z aplikacji, to mi się odechciewa"

"Mam 30 lat i wolę być sama. Jak poznaję chłopaków z aplikacji, to mi się odechciewa"

"Niedawno zostałam singielką i postanowiłam spróbować swojego szczęścia na aplikacjach randkowych. Jednak po kilku nieudanych randkach wszystko mi opadło. Prawdziwych mężczyzn już nie ma".

Sob. 29 czerwca

"Moje dzieci nie mają ochoty na pracą sezonową, więc ja nie mam ochoty na płacenie kieszonkowego"

"Moje dzieci nie mają ochoty na pracą sezonową, więc ja nie mam ochoty na płacenie kieszonkowego"

"Wakacje dla dzieci są czasem odpoczynku od szkoły, ale nikt nie powiedział, że te całe przeszło dwa miesiące muszą być zmarnowane na nicnierobieniu. Z własnego doświadczenia wiem, że można to jakoś sensownie rozplanować zarówno na odpoczynek, jak i zarobienie trochę grosza na swoje potrzeby. Niestety moje dzieci nie mają ochoty na pracę sezonową, więc ja nie mam ochoty na płacenie kieszonkowego. Ja tak dobrze nie miałam, a teraz to duże wymagania, ale zero zaangażowania".

Pt. 28 czerwca

"Gdy straciłam dziecko, rodzina powtarzała, bym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne"

"Gdy straciłam dziecko, rodzina powtarzała, bym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne"

"Tylko że ja chcę to dziecko, które miałam. Takie, jakie ono było, nie zamieniłabym je na żadne inne. Nie rozumiem, jak ludzie mogą mówić takie rzeczy kobiecie, która właśnie utraciła swoje długo wyczekiwane i ukochane dziecko. Nawet jeśli nie rozumieją, powinni milczeć, a nie dawać rady, które są nic niewarte i ranią mnie jeszcze bardziej. Tych słów nigdy nie zapomnę, podobnie jak widoku twarzyczki mojego utraconego dzieciątka".

Pt. 28 czerwca

"Moja dziewczyna bardzo mnie kontroluje. Coraz częściej gada też o ślubie"

"Moja dziewczyna bardzo mnie kontroluje. Coraz częściej gada też o ślubie"

"Moja dziewczyna za bardzo mnie kontroluje, jest zazdrosna i ciągle mówi o ślubie. A ja jeszcze chcę korzystać z wolności, bo przecież dopiero niedawno skończyliśmy po 30 lat".

Pt. 28 czerwca

"Zawiozłem teściową nad morze, a ona nie oddała za paliwo, nie mówiąc już o kosztach amortyzacji auta"

"Zawiozłem teściową nad morze, a ona nie oddała za paliwo, nie mówiąc już o kosztach amortyzacji auta"

"Moja teściowa uznała, że była to rodzinna przysługa i że ani grosza nie musi mi oddawać. Ani za paliwo, za które w dwie strony zapłaciłem fortunę, ani za mój cenny czas, ani też za amortyzację samochodu. Każda dziura w drodze, podobnie jak każdy kilometr, który musiałem pokonać, by dostarczyć ją tam i z powrotem, wyrządziła deficyt w moim portfelu. Bilans tej przysługi przedstawiał się następująco: mnóstwo wydanych pieniędzy, zero zwrotu kosztów od teściowej i nawet "dziękuję" nie usłyszałem".

Pt. 28 czerwca