wasze historie
"Nastoletnia córka nie potrafi zachować się w towarzystwie. Jest mrukiem bez zainteresowań. Jak to zmienić"?
Natalka jest moim przeciwieństwem. Ja zawsze byłam duszą towarzystwa. Od dziecka było mnie wszędzie pełno. Myślałam, że moja córka będzie taka sama. Na początku była wstydliwa, a teraz po prostu nie potrafi zachować się w towarzystwie. Nie ma żadnych znajomych i przynosi mi wstyd. Muszę jej jakoś pomóc!
Sob. 26 listopada
"Moja siostra chce przebić uszy rocznej córce. Po co męczyć dziecko w takim wieku?!"
Moja siostra zawsze była bardzo nowoczesna i nigdy nie zwracała uwagi na to, co sądzą o niej starsze osoby z naszej rodziny i robiła wszystko na przekór nam. Nie zawsze jej wychodziło to na dobre, ale generalnie zawsze spadała na cztery łapy. Jednak gdy powiedziała, że chce przebić uszy swoje rocznej córce, coś we mnie pękło.
Pt. 25 listopada
"Moja córka chce na studniówkę suknię za 1400 zł. Tatuś ją nastawia na tak drogi zakup!"
Wiem, że dla każdej maturzystki studniówka jest wyjątkowym wydarzeniem i chciałaby tego dnia wyglądać najpiękniej na świecie, ale nie stać mnie na to, aby kupić córce sukienkę za 500 zł, a co dopiero za 1400. Tak nastawia ją mój były mąż, a tatuś Ani, ale nie bierze pod uwagę tego, że ja nie mam po prostu pieniędzy.
Pt. 25 listopada
"Mój syn nie odrywa się od komputera. Ostatnio nazwał mnie krową i kazał wyjść ze swojego pokoju"
Mateuszek zawsze był takim grzecznym chłopcem. Wszystko zmieniło się, kiedy skończył 13 lat. Wszedł w okres nastoletniego buntu, który nie mija. Mój syn jest coraz gorszy. Cały czas gra w gry komputerowe, nie chce się uczyć, nic nie robi w domu i ciągle mnie wyzywa! Już nie wiem, co powinnam zrobić...
Pt. 25 listopada
"Wydaje mi się, że mąż już mnie nie kocha. Jesteśmy ze sobą tylko z przyzwyczajenia"
"Żyjemy z mężem jak współlokatorzy. Czasami mam wrażenie, że już się nawet nie darzymy przyjaźnią. Bo o miłości oboje już dawno zapomnieliśmy. Jesteśmy razem tylko przez zobowiązania finansowe i dziecko. Poza tym nic już nas nie łączy. Czasem zastanawiam się, jak do tego wszystkiego doszło?"
Pt. 25 listopada
"Koledzy mówili, żeby nie zmieniać jeszcze opon. A teraz... Ratujcie w mordę jeża!"
Jeszcze poczekaj — mówili. Co będziesz przepłacać, ocieplenie klimatu — mówili. Znowu posłuchałem się kolegów i mam za swoje. Zima zaskoczyła kierowców? To, co ja mam powiedzieć. Ugrzązłem w czarnej... w białym śniegu i za nic nie mogłem wyjechać z podwórka. Sąsiad pomógł i skończyło się jeszcze gorzej... Kto by pomyślał, że zima stulecia zrobi ze mnie jesień średniowiecza.
Czw. 24 listopada
"Teściowa rozpieszcza moje dzieci. Co wizytę daje im kopertę i drogie prezenty. Co chce tym osiągnąć?"
Jesteśmy bardzo wdzięczni mamie mojego męża za to, że regularnie pojawia się u nas w domu i pilnuje naszej dwójki dzieciaczków, ale niestety wiąże się to także z tym, że za każdym razem przynosi im jakieś drobiazg, co niestety prowadzi do tego, że maluchy są rozpieszczone.
Czw. 24 listopada
"Mój 30-letni syn nadal ze mną mieszka i nawet po sobie nie sprzątnie. Wstydzę się zaprosić koleżanki!"
"Karol skończył w tym roku 30 lat. Wszystkie koleżanki mi się dziwią, dlaczego go nie wyrzucę z domu. Jak można wyrzucić z domu własne dziecko?! Ale mógłby, chociaż po sobie posprzątać. Czuję, że zawiodłam jako matka i gdzieś popełniłam błąd".
Czw. 24 listopada
"Mój sąsiad podgląda mnie przez okno. Nie wiem, jak reagować! Wstydzę się, a to jemu powinno być głupio"!
"Już kupując mieszkanie, zauważyłam, że okno mieszkania sąsiada jest podejrzanie blisko okna mojego mieszkania. Jednak machnęłam na to ręką. Nie spodziewałam się jednak, że coś takiego będzie mieć tak ogromny wpływ na moją codzienność! Nie cieszę się już z własnego M. Nie wiem, co robić. Myślałam, żeby porozmawiać z sąsiadami, ale nie chcę psuć sobie relacji sąsiedzkich! W końcu będę musiała się z nimi męczyć jeszcze przez kilka lat." Opisujemy historię właścicielki mieszkania w nowym budownictwie.
Czw. 24 listopada
"Synowa źle wychowała moją wnuczkę. To jest skandal, jak nastolatka zwraca się do rodziców i dziadków!"
Wychowanie dzieci to nie lada wyzwanie, ale też ogromna duma i radość. Niestety, czasami rodzice są poddawani krytyce ze strony innych osób, w tym najbliższej rodziny? Nie ma przepisu na odpowiednie wychowanie, zwłaszcza, że nie ma jedynej słusznej definicji "dobrego wychowania".
Czw. 24 listopada
"Teść regularnie pisze do mnie SMS-y. Niektóre są niepokojące... Nie wiem, czy mówić mężowi"
W czasie pierwszego spotkania zapoznawczego wiedziałam, że coś nie tak jest z Jerzym, bo zachowywał się wobec mnie zbyt otwarcie, ale nikomu to nie przeszkadzało, więc myślałam, że po prostu takim jest człowiekiem. Wszystko zmieniło się po ślubie, gdy uzmysłowiłam sobie, że to człowiek, z którym nie chce zostać nigdy sama!
Czw. 24 listopada
"Teściowa ciągle krytykuje mój wygląd. Ostatnio powiedziała, że jestem gruba i powinnam zrzucić kilkanaście kilogramów"
Nie tak wyobrażałam sobie swoje życie w małżeństwie. Z Przemkiem dogadujemy się całkiem dobrze. Problemem jest jednak teściowa, a mój mąż zawsze staje w jej obronie! Tym razem powiedziała, że jestem za gruba dla jej synka i powinnam zrzucić kilkanaście kilogramów. Problemem jest to, że mam chorą tarczycę i to wcale nie takie łatwe! Do niej to jednak nie dociera. Uważa, że skoro go kocham, to powinnam bardziej o siebie zadbać.
Czw. 24 listopada
"Poznałem ją przez internet i pokochałem jej wnętrze. Ale wygląd to nie moja bajka. Co robić?"
"Wyznałem jej miłość, zanim się zobaczyliśmy. Planowaliśmy już wspólne życie i potrafiłem wyobrazić sobie ją u mojego boku. Rzecz w tym, że wyobrażałem sobie kobietę, która tak naprawdę nie istniała. Nie widziałem jeszcze wtedy jej zdjęć, bo bardzo chciałem wierzyć, że miłość jest ślepa. I tak mi się wydawało. Gdy wysłała pierwsze fotki, moje uczucie osłabło, ale kiedy się spotkaliśmy, to jakby zupełnie wygasło. A ona dalej snuje plany na wspólne życie. Co ja mam zrobić?"
Czw. 24 listopada
"Jestem piwniczakiem. Każde wyjście z domu jest dla mnie gigantycznym stresem"
Alkohol lejący się strumieniami, upojne noce spędzane z obcymi kobietami w barach. Ostre, kilkudniowe imprezy. To nie jest opis ich życia. Oni wybrali inną drogę. Obce im typowe studenckie życie, wolą siedzieć w domu przy komputerze. Określają siebie jako „Piwniczaki”, dla których największą atrakcją jest wyjście do znajomego sklepu, ale wyłącznie późną porą, bo wtedy z reguły jest mało ludzi. Każde wyjście z domu wiążę się dla nich z gigantycznym stresem.
Czw. 24 listopada
"Nie mogę dogadać się z moją matką. Jestem już dorosła, a mam wrażenie, że nadal traktuje mnie jak dziecko"
"Moja mama zawsze była nadopiekuńcza. Ale kiedy jeszcze chodziłam do szkoły, to jakoś mi to bardzo nie przeszkadzało. Teraz mam już 25 lat, a ona cały czas przynosi mi jedzenie i sprząta pod moją nieobecność. Doprowadza mnie to do szału!"
Śr. 23 listopada
"Wzrost cen jest porażający. Nie stać mnie już nawet na masło"
Miało być tak pięknie: wysokie pensje, tanie mieszkania i wakacje na Bahamach, a wyszło jak zwykle. Szef zmniejsza mi liczbę godzin, żeby zaoszczędzić, podczas gdy ceny rosną jak oszalałe. Ostatnie 10 zł wydałam w sklepie na malutkie pudełeczko masła.
Śr. 23 listopada