prawdziwa historia
"Ten tłusty czwartek to był koszmar! Cały dzień słyszałem tylko, ile to trzeba ćwiczyć, żeby spalić jednego pączka"
"Uff, nareszcie po tłustym czwartku! Co roku jest to samo: zamiast po prostu zjeść pączka i się tym cieszyć, koleżanki pół dnia gadają, jak to będą później spalać, jeśli teraz zgrzeszą. Słyszę tylko, jak się zarzekają, że to wyjątkowa sytuacja, że raz w roku to można, że potem pobiegają... Litości! Uwierzyłbym w te rozkminy, gdyby na co dzień leciały na listku sałaty i wodzie. A przecież widzę, jak się obżerają. Pączek niby tuczy inaczej?"
Pt. 17 lutego
"Nauczycielka nie chce dopuścić syna do matury. Okrutnie się na niej zemszczę"
"Marcinek to mój ukochany synek. Ja go doskonale rozumiem, że on nie radzi z matematyką. To trudny przedmiot i zupełnie nieprzydatny. Jestem wściekła, że nauczycielka nie ułatwia życia mojemu synkowi, więc zdrowo mnie popamięta".
Pt. 17 lutego
"Teściowa obrażona, że nie zaprosiłam jej na baby shower. No jeszcze tego by brakowało!"
"Już za niecałe dwa miesiące na świecie pojawi się mój synek i razem z mężem czekamy na niego! Od ponad trzech lat planowaliśmy ciążę i gdy dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się dziecka, byliśmy wniebowzięci. Mam już za sobą także baby shower. Przyjęcie okazało się niestety niezbyt przyjemnym doświadczeniem, a bardziej to, co wydarzyło się po nim..."
Pt. 17 lutego
"Zamiast powiększania ust i przedłużania paznokci wolę zafundować sobie kurs językowy! Inteligencja ponad wygląd"
"W swoim towarzystwie mam wiele koleżanek i naprawdę każdą z nich lubię na swój sposób, ale niestety nie rozumiem mody na ogromne usta i bardzo długie paznokcie i rzęsy, które moim zdaniem są wręcz odpychające. Do tego przerażające są pieniądze, które za tym idą! Jak można tyle wydawać na bzdety?"
Czw. 16 lutego
"Chłopak oświadczył mi się w Walentynki. Przyjęłam pierścionek, ale to kicz, jakich mało..."
"Długo myślałam nad tym czy podzielić się tą historią, ale doszłam do wniosku, że muszę wylać gdzieś swoje żale i frustracje, a nie chcę mówić o tym moim koleżankom, bo nie zrozumiałyby kompletnie o co mi chodzi. Zaręczyny w walentynki to jest dla mnie szczyt kiczu i żałuję, że tego dnia się wydarzyły".
Czw. 16 lutego
65-latek z Łodzi zdawał prawo jazdy kilkadziesiąt razy! Za którym razem mu się udało?
Nie każdy zdaje prawo jazdy za pierwszym razem, a jeśli należysz do tej grupy szczęśliwców, to nie pozostaje nam nic innego, jak złożyć ci gorące gratulacje. Pan Bogdan z Łodzi od kilku lat chciał zdać prawo jazdy, ale mu to nie wychodziło. W końcu się udało! Za którym razem?
Czw. 16 lutego
„Mój teść traktuje teściową jak służącą i kucharkę. Przykro się na to patrzy”
„Pierwsze spotkanie z teściami pozostało w mojej głowie do dziś, choć od tamtej pory minęło ponad dziesięć lat. Wtedy jeszcze jako dziewczyna ich syna pomyślałam, że tworzą naprawdę zgrane i szanujące się małżeństwo. Dopiero wiele lat po ślubie zaczęłam dostrzegać to, czego wcześniej nie widziałam i szybko zmieniłam zdanie o ojcu Jacka”.
Czw. 16 lutego
"Synowa zrobiła ze stypy matki dyskotekę. Mówi, że była rozrywkowa i tak chciała"
"Ta dziewczyna od początku nie przypadła mi do gustu. Kompletnie nie pasowała do mojego syna. Jest od niego starsza, ale zupełnie niedojrzała. I nic się z tą dojrzałością nie zmieniło, mimo że jest z moim synem od pięciu lat. Od dwóch za to po ślubie. W jej domu zawsze panowały inne zasady i wiedziałam, że mogę się po niej wszystkiego spodziewać. Jednak to, co zrobiła ze stypą swojej matki, mnie przeraziło. Zorganizowała jej prawdziwą dyskotekę z atrakcjami jak na wesele. W dodatku twierdzi, że to ona tak chciała, bo była rozrywkowa. Jak tak można?"
Czw. 16 lutego
Miał dość szukania kobiety swojego życia, więc skorzystał z usług surogatki. Dzisiaj jest szczęśliwym ojcem trójki synów
50-letni Ian z Wielkiej Brytanii postanowił podjąć bardzo odważną decyzję i skorzystał z usług surogatki. Największym marzeniem mężczyzny było posiadania potomstwa, a już nie chciał tracić czasu na poszukiwanie kobiety swojego życia. Dzisiaj jest szczęśliwym ojcem.
Czw. 16 lutego
"Moja partnerka jest bardzo zazdrosna. Tym, co zrobiła ostatnio, naprawdę przesadziła!"
"W sierpniu rozstałem się z poprzednią partnerką. Byliśmy ze sobą przez prawie 5 lat, to naprawdę kawał czasu. Niestety ona była toksyczna i wykańczała mnie psychicznie. Oczywiście nie umiałem się od niej uwolnić, aż pewnego dnia poczułem w sobie tę siłę. Wielokrotnie chciałem do niej wrócić, jednak była przy mnie wieloletnia przyjaciółka i nie pozwalała, bym wszedł po raz kolejny w to samo bagno. Zachęcała mnie mocno do nowej relacji z jakąś kobietą i tak od listopada spotykam się z Hanią. Nie wiem jednak, czy nie wpadłem z deszczu pod rynnę, bo jej zachowania są bardzo podejrzane. Ostatnio, to już naprawdę przesadziła!"
Czw. 16 lutego
"Wreszcie poznałam idealnego faceta. Okazało się, że jest moim bratem"
"To miał być perfekcyjny związek. Tworzyliśmy ekstra dobraną parę i już widziałam się z nim na naszym ślubnym kobiercu. Okazało się, że facet idealny jest moim bratem".
Czw. 16 lutego
"Wychowawczyni syna czepia się o jego częste nieobecności. Mam go puszczać z katarem do szkoły? Bez przesady!"
"Krzyś jest w drugiej klasie i często łapie infekcje. Jeszcze jakiś czas temu wszyscy dbaliśmy o siebie nawzajem i izolowaliśmy się w przypadku kataru czy przeziębienia. Co się nagle zmieniło? Dla mnie to dalej ważne, żeby nie wystawić dziecka na niepotrzebne zarazki, wirusy jak jest podziębiony. Niestety wychowawczyni syna czepie się, że co chwilę zostawiam go w domu. Ja dbam o swoje dziecko, a ona robi z tego powodu wyrzuty. To niedopuszczalne!"
Śr. 15 lutego
"Chcę jechać na wakacje do Stanów. Jeśli narzeczony nie uzbiera, to lecę sama. Mógł oszczędzać!"
"Zawsze marzyłam o związku, w którym będę dzieliła pasję z drugą połówką i wydawało mi się, że Marek właśnie jest taką osobą, ale gdy zmienił pracę i zarobki jego się zmniejszyły, nasze możliwości także. Mamy po 30 lat i nie chciałabym spędzać kolejnych wakacji w Polsce, dlatego planuję wylot do Stanów".
Śr. 15 lutego
"Utrzymuję 28-letniego syna i nie ma w tym nic złego. Życie i tak jest teraz trudne dla młodych!"
"Szanowni Państwo, będzie mi bardzo miło, jeśli to akurat moją wiadomość e-mail udostępnicie. Ja piszę tę wiadomość głównie po to, aby wesprzeć młodych dobrym słowem i wsparciem. Jak to przykro się czyta, kiedy niektóre osoby nazywają swoje dzieci, synowe i zięciów "darmozjadami" lub innymi określeniami, których aż szkoda przytaczać. Przecież młodzi ludzie żyją w tak stresujących czasach. Dlaczego mamy im dokładać problemów i odmawiać pomocy?"
Śr. 15 lutego
"Żona ma obsesję na punkcie oszczędzania. Niedługo z domu zrobi jaskinię"
"Piszę tego maila, bo lubię sobie czasami ponarzekać, a kumplom przecież nie będę na żonę gadał. Kocham Beatę, ale jej obsesje już serio doprowadzają mnie do szaleństwa. Kobieta ma 37 lat, a zachowuje się gorzej jak emerytka. To już z moją teściową wolałbym mieszkać, chociaż najadłbym się porządnie".
Śr. 15 lutego
"Teść postawił sobie już pomnik, ale nie miał, żeby dołożyć nam do remontu. Co za sknera!"
"Mój teść zawsze słynął z niespodziewanych decyzji i sposobu bycia, które różniły się od tego, co do zaproponowania ma jego żona, ale zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić. Natomiast ostatni jego pomysł przyszedł najśmielsze oczekiwania. Byliśmy w dużym szoku!"
Śr. 15 lutego