Reklama
 

prawdziwa historia

"Moja teściowa ma nowego chłopaka. Ale jest między nimi chemia! Zazdroszczę!"

"Moja teściowa ma nowego chłopaka. Ale jest między nimi chemia! Zazdroszczę!"

"Pojechaliśmy razem nad morze. Darek, bo tak ma na imię nowy chłopak mojej teściowej, non stop okazywał jej zainteresowanie, przytulał ją i trzymał za rękę. Zapowiadało się gorąco, ale apogeum nastąpiło później! Nie mogę uwierzyć w to, że teściowa w ogóle się przy nas nie krępowała! Gdy zeszliśmy na śniadanie, byłam ledwo żywa, bo przez teściową nie mogłam spać, a ona była świeża jak skowronek! Jak jej nie głupio?"

Pt. 21 lipca

"Jestem w ciąży i chcę odejść od męża. To, co mi zrobił, przechodzi ludzkie pojęcie"

"Jestem w ciąży i chcę odejść od męża. To, co mi zrobił, przechodzi ludzkie pojęcie"

"Jestem w szóstym miesiącu ciąży, a zamiast najfajniejszego okresu w życiu przeżywam właśnie same problemy, ponieważ mój mąż jest najmniej wspierającą osobą na świecie i przez jego zachowanie mam ochotę zostawić go i wyjechać z tego kraju. Gdzie się podział mężczyzna, w którym zakochałam się 3 lata temu?"

Pt. 21 lipca

"Nie podoba mi się, że w naszym bloku mieszkają studenci. Chcę zgłosić to do spółdzielni"

"Nie podoba mi się, że w naszym bloku mieszkają studenci. Chcę zgłosić to do spółdzielni"

"Zanim w naszym bloku zamieszkała banda studentów wiodło nam się bardzo fajnie i wszyscy byli szczęśliwi, a klatka była naprawdę czysta i schludna. Od kiedy zamieszkali 20-latkowie z pobliskiej uczelni wszystko się zmieniło, a ja zaczęłam mieć brudny balkon, wycieraczkę i codziennie słychać dochodzące z piętra wyżej krzyki".

Pt. 21 lipca

"Sąsiadka z naprzeciwka zawsze wiesza to na balkonie. Jak ona może?"

"Sąsiadka z naprzeciwka zawsze wiesza to na balkonie. Jak ona może?"

"Myślałam, że mieszkanie w bloku ma same plusy, ale z każdym kolejnym rokiem odkrywam coraz więcej minusów. Na początku zorientowałam się, że zawsze będę wiedziała, kiedy któremuś z sąsiadów zbierze się na przytulańce. Przecież tutaj wszystko słychać. Byłam w szoku. A jak jestem w wannie i któryś sąsiad też bierze kąpiel, a przy okazji włączy sobie muzykę, to ja u siebie w łazience też mam dyskotekę. Lubię poczytać sobie wtedy książkę, ale w takim hałasie się nie da. Sąsiedzi też nie sprzątają po sobie na klatce, bo mamy dyżury. No i teraz jeszcze ta sąsiadka z naprzeciwka. Zawsze obwiesi tym wszystkim balkon, a ja nie mogę na to patrzeć. No jak ona w ogóle może?"

Pt. 21 lipca

"Zrobiłam casting na chrzestnych dla córki. Musieli spełnić pewien ważny warunek"

"Zrobiłam casting na chrzestnych dla córki. Musieli spełnić pewien ważny warunek"

"Uważam, że na chrzestnych dla dzieci wcale nie trzeba wybierać rodzeństwa, czy innej najbliższej rodziny. Tutaj powinny liczyć się inne aspekty niż więzy krwi. Chrzestny czy chrzestna to bardzo odpowiedzialne stanowisko, nie tylko dla osób wierzących. Ja na przykład nie jestem przykładną katoliczką, ale córkę i tak ochrzczę, bo księdzu wystarczy dać w kopercie i nie zwraca uwagi na to, czy chodzę do kościoła, czy nie, a małej taki papierek może się w przyszłości przydać. A ja, ponieważ chciałam wybrać dla niej jak najlepszych chrzestnych, postanowiłam zrobić casting z prawdziwego zdarzenia. Chętni musieli spełnić jeden, bardzo dla mnie ważny warunek".

Pt. 21 lipca

"Strasznie się pokłóciliśmy przed urlopem i mąż pojechał sam. Wrócił już w towarzystwie..."

"Strasznie się pokłóciliśmy przed urlopem i mąż pojechał sam. Wrócił już w towarzystwie..."

"Emocje wzięły górę i stało się. Wiem, że nie powinnam była do tego dopuścić, ale kiedy się z Darkiem kłócimy, to jest to kłótnia w prawdziwie włoskim stylu. Pech chciał, że tym razem spięliśmy się tuż przed wyjazdem na wakacje. Nie było opcji, żebyśmy pojechali razem, zwłaszcza że mieliśmy spać pod namiotem. Wykrzyczałam Darkowi, żeby jechał sam, a on wyjątkowo mnie posłuchał i wyszedł, trzaskając drzwiami. Nie kontaktowaliśmy się ze sobą przez tydzień. Kilka razy przeszło mi przez myśl, żeby wsiąść do pociągu i do niego pojechać, ale byłam na to zbyt dumna. Kiedy Darek wrócił z wyjazdu, byłam akurat w domu. Usłyszałam klucz w drzwiach, a za moment mój mąż pojawił się w progu. Nie był sam..."

Pt. 21 lipca

"Teść chce, żebym mówiła do niego misiek. Mam też inne obowiązki" 

"Teść chce, żebym mówiła do niego misiek. Mam też inne obowiązki" 

"Mój teść totalnie upadł na głowę. Nie dość, że tak dziwnie się w stosunku do mnie zachowuje, to teraz przeszedł już samego siebie. Stwierdził bowiem, że powinnam mówić do niego misiek, ale to jeszcze nie wszystko. To dopiero początek jego dziwacznych preferencji".

Czw. 20 lipca

"Poznałem kobietę przez Internet. Gdy ją zobaczyłem, byłem w prawdziwym szoku. Tego nie da się opisać!"

"Poznałem kobietę przez Internet. Gdy ją zobaczyłem, byłem w prawdziwym szoku. Tego nie da się opisać!"

„Szukając swojej drugiej połówki, natknąłem się na Tinę, która szybko odwzajemniła moje zainteresowanie. Pisanie ze sobą szło nam świetnie. Postanowiłem namówić ją na spacer z naszymi psami w miejskim parku. Tina przyjęła moją propozycję i spotkaliśmy się kolejnego dnia. Gdy ją zobaczyłem byłem w prawdziwym szoku!”

Czw. 20 lipca

"Teściowa oskarżyła mnie o zdradę! Wszystko przez to, że widziała mnie z przyjacielem ze szkolnych lat"

"Teściowa oskarżyła mnie o zdradę! Wszystko przez to, że widziała mnie z przyjacielem ze szkolnych lat"

„Teściowe potrafią uprzykrzyć życie. Oj, wiem coś o tym! Matka mojego męża to mój wróg numer jeden. Z tą kobietą zwyczajnie nie da się dogadać w żadnej kwestii. Nagle moja teściowa oskarżyła mnie o zdradę. Wyobrażacie to sobie?! Wszystko przez to, że przyuważyła, jak zupełnym przypadkiem w rynku natknęłam się na przyjaciela ze szkolnej ławki. Oczywiście, że musiała widzieć to moja koszmarna teściowa, która akurat spacerowała tamtędy z koleżanką”.

Czw. 20 lipca

"Dlaczego moja starsza siostra jest jedną z najważniejszych osób w moim życiu"

"Dlaczego moja starsza siostra jest jedną z najważniejszych osób w moim życiu"

"To był dzień jak co dzień. Letni wieczór, słońce nisko nad jezdnią oślepiło tatę, który siedział za kierownicą swojego audi obok mamy. Wracali z pracy, on zgarnął ją po drodze. Jakiś kształt wtargnął im na jezdnię, w ostatniej chwili hamowali. Zatrzymali się na drzewie. Następnego dnia nie miałam już rodziców... Zostałam tylko ja i siostra".

Czw. 20 lipca

"W moim domu jest niemowlak, trzy psy i dwa koty. Teściowa ma z tym problem"

"W moim domu jest niemowlak, trzy psy i dwa koty. Teściowa ma z tym problem"

"Kocham zwierzęta i zawsze wiedziałam, że mój dom będzie ich pełen, a dzieci będę wychowywać w szacunku do braci mniejszych. Teraz mam w domu prawdziwą zgraję znajd! To kochane, urocze stworzenia, które wymagają sporo uwagi i opieki. Moja teściowa uważa, że powinnam się ich pozbyć". 

Czw. 20 lipca

"Mąż dowiedział się, że ma brata i teraz ciągle chodzi na imprezki. Już mam dość"

"Mąż dowiedział się, że ma brata i teraz ciągle chodzi na imprezki. Już mam dość"

"Mąż zawsze myślał, że jest jedynakiem. Często podkreślał, że czuje się tak, jakby był sam na tym świecie i brakuje mu rodzeństwa. Na łożu śmierci, jego ojciec wyznał mu, że ma brata. Powiedział mu, jak go odnaleźć. Od tamtego momentu nasze życie diametralnie się zmieniło". 

Czw. 20 lipca

"Moja żona waży 100 kilo, a chcę, żeby doszła do 130. Uwielbiam krągłości u kobiet"

"Moja żona waży 100 kilo, a chcę, żeby doszła do 130. Uwielbiam krągłości u kobiet"

"Kiedy poznałem Malwinę, była dość szczupła, ale już wtedy miała bardzo kobiecą budowę ciała. Zaokrąglone bioderka, dość masywne uda. To właśnie lubię u kobiet. Nie jadła też samej sałaty i pomidorów więc raczej nie dbała przesadnie o swoją wagę i utrzymywanie jej we wskazanych normach. Chodziliśmy do knajp. Jedliśmy w nocy w łóżku, wszędzie jeździliśmy taksówką, żeby nie palić zbyt wielu kalorii. W pewnym momencie Malwina uznała, że wszystkie jej ubrania są za ciasne. Była smutna. Ale ja kupiłem jej nowe, większe, i robiłem tak kilka razy, aż doszła do 100 kilogramów. Ja jeszcze nie powiedziałem STOP. Chciałbym, żeby ważyła około 130 kilo. Wtedy naprawdę byłaby moim ideałem".

Czw. 20 lipca

"Nie mogę widywać córek, bo nie płacę alimentów. Była żona jest nieugięta, a mnie nie stać"

"Nie mogę widywać córek, bo nie płacę alimentów. Była żona jest nieugięta, a mnie nie stać"

"Kocham swoje córeczki i zawsze je kochałem. Byłem zrozpaczony, gdy była żona zadecydowała o rozstaniu. Nie robiłem problemów z rozwodem, bo nie jestem człowiekiem, który chciałby robić komuś pod górkę. Ustaliliśmy też alimenty w wysokości 2000 zł miesięcznie, ale chciałem, żeby  moim córkom niczego nie brakowało. Zgodziłem się na tę kwotę bez słowa. Jednak pół roku temu uległem wypadkowi i aktualnie nie mogę pracować. Nie miałem umowy na stałe, więc obecnie żyję z oszczędności, które wykorzystuję głównie na rehabilitację. Nie stać mnie chwilowo na płacenie alimentów, a żona zakazała mi w związku z tym kontaktu z małoletnimi córeczkami. Nie widziałem ich od pięciu miesięcy i bardzo za nimi tęsknię".

Czw. 20 lipca