prawdziwa historia
"Zdradziłem żonę. Mimo że mi wybaczyła, nasz związek się rozpada. Nie jestem w stanie dzielić z nią łóżka!"
„Jeszcze pół roku temu miałem wszystko. Cudowna żona, wymarzone mieszkanie na samej górze drapacza chmur w Warszawie, wysokie stanowisko w pracy, pasje i cudowne życie. No właśnie... Miałem. Dziś czuję, że nie mam już nic. Popełniłem głupi błąd. Przespałem się z moją asystentką, która od dawna próbowała ze mną flirtować. Początkowo byłem odporny na jej zaloty, ale z czasem kokietowała mnie tak bardzo, że nie wytrzymałem”.
Pon. 24 lipca
"Moja żona w ogóle o siebie nie dba! Boję się, co przyniesie przyszłość. Na nic rozmowy i prośby!"
„Moja żona to dowód na to, że pozory potrafią mylić. Starannie pomalowane paznokcie, pofarbowane włosy, delikatny makijaż i dobrze dobrane, markowe ubranie. Prawda jest jednak taka, że Malwina w ogóle o siebie nie dba. Regularna morfologia? A komu to potrzebne? Wizyta u ginekologa? Tylko przez internet po receptę na antykoncepcję! USG piersi? Podobno jest za młoda i przecież nic jej nie dolega! Słabo mi się robi, gdy słyszę te jej wymówki”.
Pon. 24 lipca
"Mąż zdecydował się na wazektomię. Teściowa mówi, że to moja wina i ma pretensje"
"Mamy z mężem już trójkę dzieci. Ostatnie było wpadką. Córka ma dwa latka. Ja brałam tabletki antykoncepcyjne, ale coś nie zadziałało. Oczywiście bardzo ją kochamy, ale już nie chcemy więcej pociech. To dlatego mąż zdecydował się na wazektomię. Teraz teściowa ma do mnie pretensje. Twierdzi, że okaleczyłam jej syna".
Pon. 24 lipca
"Uciekłam od męża po 10 latach. Ten list, to moja spowiedź przez sobą. Piszę i płaczę
"Przez wszystkie te lata wydawało mi się, że nic tak naprawdę się nie dzieje. Przecież nigdy mnie nie uderzył, nie był wobec mnie agresywny. Mąż zawsze był człowiekiem spokojnym. Wszyscy go uwielbiali, bo był też duszą towarzystwa. Uwielbiał bawić innych i kochał być w centrum uwagi. Oj tak! Gdy wszystkie oczy były zwrócone na niego, on był najszczęśliwszy na świecie. No i wiele osób mi takiego chłopa zazdrościło. Ale ja nie byłam szczęśliwa. Zastanawiałam się, dlaczego tak jest, skoro on mnie przecież nie krzywdzi. Prawda jednak była inna, a ja zrozumiałam ją dopiero po 10 latach. Wtedy od niego uciekłam - dosłownie - i postanowiłam wszystko sobie w głowie poukładać. Teraz piszę ten list, który jest dla mnie jak pewnego rodzaju spowiedź przed sobą i po prostu płaczę".
Pon. 24 lipca
"Mąż chce wysłać syna na obóz. Ja się boję o jego zdrowie. Czy przesadzam?"
"Mój syn ma dziesięć lat i bardzo chce pojechać na obóz sportowy. Ja z kolei boję się, że zrobi sobie krzywdę, a przecież będzie kilkaset kilometrów od domu. Wtedy nie będę w pobliżu, żeby mu pomóc i odpowiednio zareagować. Mąż jednak upiera się, żeby go puścić. Co robić?"
Pon. 24 lipca
"Noszę rozmiar 40+ i właśnie kupiłam bikini! Stereotypy są po to, by je łamać"
"Przebaczcie mi, polscy plażowicze, ale nie zamierzam przejmować się tym, że moje ciało nie jest już idealne. A przynajmniej nie według ugładzonego wzorca kobiecej sylwetki, do którego mało kto pasuje! Zbyt długo zwracałam na to uwagę... Choć dawno minęły czasy, kiedy wbijałam się w rozmiar S... Teraz rozmiar 40+ to moja norma, nawet w wersji 3XL, i to też jest OK! Nie wstydzę się siebie i właśnie kupiłam bikini! Stereotypy są po to, by je łamać, a fason stroju nie zależy od wieku ani wagi. Każdy niech nosi, co chce, a nie to, co wypada... Za 20 lat wypadać nam będzie co najwyżej dysk, albo zęby...! Trzeba korzystać z życia i słońca, a nie przejmować się szufladkami. Jak się komuś nie podoba moje bikini, niech się schowa za parawanem".
Pon. 24 lipca
"Gdy zmarł mój mały synek, przelałam uczucia na kogoś innego. Mąż mnie nie rozumie"
"Chyba do dziś nie pogodziłam się z tą stratą. Nie chcę się rozwodzić nad tym, jak to było, ponieważ to niczyja wina. Po prostu się stało. Lekarze nie mogli nic zrobić, ja z mężem również. Po prostu los chciał, żeby mój synek stał się aniołkiem wcześniej niż inne dzieci i nie pozwolił mi się nim nacieszyć. Jaś odszedł przed swoimi pierwszymi urodzinami, a ja przez pierwsze miesiące czułam taki ból po tej stracie, że nie potrafiłam sobie z nim poradzić. Mąż chciał starać się o kolejne dziecko, ale ja nie chciałam nawet o tym myśleć. Drugie dziecko nie zastąpi pierwszego, a we mnie był za duży strach o to, że znów może się coś stać. Dlatego przelałam moją miłość na kogoś innego. Partner kompletnie tego nie rozumie".
Pon. 24 lipca
"Moja dziewczyna zrobiła z siebie Barbie. Sztuczna laska wcale nie jest plastik fantastik"
"Moja dziewczyna upadła na głowę i gdy ja byłem za granicą i zarabiałem pieniądze na naszą lepszą przyszłość, ona robiła sobie liczne operacje plastyczne, żeby wyglądać jak Barbie. Nie mogę na nią patrzeć, bo nie jestem fanem takiej urody".
Pon. 24 lipca
Teściowie dali parze na ślub Thermomix, odkurzacz i złote sztućce, a czytelniczka liczyła na pieniądze
"Ustaliliśmy sobie z mężem, że nie będziemy prosić nikogo o pomoc finansową w kwestii naszego ślubu. Wiem, że tradycja nakazuje inaczej i zwykle to rodzice młodych dzielą się kosztami, ale my odłożyliśmy pokaźną sumkę i stwierdziliśmy, że chcemy zrobić to sami i totalnie po swojemu. W takiej sytuacji nikt nie miał prawa się wtrącać w nasze decyzje i to mi pasowało. No ale co do prezentów ślubnych mieliśmy pewne wymagania. Oczywiście nie mówiliśmy o nich głośno, ale większość osób się domyśliła. Spodziewałam się, że moi teściowie też nie zawiodą w tym temacie, ale kiedy zobaczyłam ich prezent dla nas, to miałam ochotę się przeżegnać. No przecież to jakaś masakra".
Nd. 23 lipca
Były mąż po rozwodzie żąda od czytelniczki zwrotu pierścionka zaręczynowego i obrączki
"Byliśmy małżeństwem przez 10 lat, ale w końcu nie wytrzymałam jego zachowania i wystąpiłam o rozwód. Myślałam, że zakończeniu spraw formalnych najgorsze już za mną, ale eksmąż pojawił się nagle z żądaniem, żeby oddać mu jeszcze dwie rzeczy! To kawał mojego życia i chciałabym je zachować... Z drugiej strony mam ochotę rzucić mu nimi w twarz! To cios poniżej pasa... Mam mieszane uczucia, co powinnam zrobić..."
Nd. 23 lipca
"Nie przespałam nocy od dwóch lat. Przed ciążą nikt mnie nie uprzedził, że tak będzie"
"Macierzyństwo wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Myślałam, że każdego ranka będzie mnie budził uśmiech mojej wspaniałej córeczki. Razem będziemy się bawić, a złych dni i nocy będzie niewiele. Prawda okazała się zupełnie inna. Niestety, ale mam bardzo wymagające dziecko, a od dwóch lat nie przespałam ani jednej nocy".
Nd. 23 lipca
"Mam 82 lata i mieszkam sama. Boję się, że nikt nie zauważy, że umarłam"
"Najbardziej boję się, że któregoś dnia stracę równowagę i upadnę. Zanim ktoś to zauważy, będzie już za późno. Nie będę miała siły się podnieść, a za tym idzie, pójść do kuchni i zrobić sobie czegoś do jedzenia, ani się napić, a od tego już krótka droga do... Moja kotka, mój jedyny przyjaciel, pewnie mnie zje, zanim ktoś zawiadomi jakieś służby..."
Nd. 23 lipca
"Utrzymuję mojego 40-letniego syna. Jego słowo jest dla mnie rozkazem"
"Patryk to mój kochany synek. Ja wiem, że ma już 40 lat i może powinien już się z domu wyprowadzić i znaleźć sobie pracę, ale no co poradzę... Chciałabym, żeby był szczęśliwy, miał żonę, dziecko, ale on nadal utrzymuje, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem".
Sob. 22 lipca
"Żona nie pozwala mi na wyjazd z kumplem, a sama jeździ z koleżankami do spa!"
"Nie ma sprawiedliwości na tym świecie! Chciałem wybrać się na kilka dni pod namiot z moim przyjacielem Romkiem. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem na takim męskim wyjeździe, na pewno przed ślubem! Ale moja pani powiedziała kategoryczne NIE. Naczytała się w internecie o zdradzających mężach i teraz ma jakąś paranoję. Fakt, mam swoje za uszami, ale to było dawno i Andżelika o tym nawet nie wie. Za to ona regularnie wyjeżdża ze swoimi koleżaneczkami do spa czy innych przybytków i ja nie robię jej żadnych problemów. Żona tłumaczy mi, że kobiety nie zdradzają. Tak, a ja to niby z kim miałem te aferki?"
Sob. 22 lipca
"Żona robi mnie w konia. Moje dziecko nie jest do mnie podobne!"
"Kiedy moja żona poinformowała mnie, że jest w ciąży, ucieszyłem się. Mam już swoje lata i naprawdę cieszyłem się, że będę mógł powitać na świecie potomka. Moje największe marzenie właśnie się spełniło".
Sob. 22 lipca
"Jestem dla partnera jak druga matka, a on tego nie docenia. Chce mnie zostawić"
"Ciągle słyszałam od mojego partnera, że jego mama robi coś inaczej. Odbierałam to oczywiście, że lepiej. Było mi wtedy bardzo przykro, ale kocham swojego mężczyznę i bardzo chciałam sprostać jego oczekiwaniom. To też w pewnym momencie zaczęłam się upodabniać do jego matki. Gotowałam jak ona (jak czegoś nie wiedziałam, dzwoniłam i dopytywałam), używałam tego samego proszku do prania i płynu do płukania, nawet rozmawiałam z nim podobnie. Zaczęłam bardziej się o niego troszczyć i byłam na każde jego zawołanie. No chyba tego ode mnie chciał, skoro wciąż porównywał mnie do mamy? Stałam się nią dla niego, a teraz on chce mnie zostawić, bo twierdzi, że to niezdrowa relacja. Nie rozumiem".
Sob. 22 lipca