wasze historie
"Mój facet wyżera mi wszystko z lodówki, a sam nic nie kupi! Co za sknera!"
"Maciek spędził ze mną noc. Obudził mnie rano szelest papierków w kuchni. Kiedy poszłam zobaczyć, co się dzieje, oniemiałam. Maciek siedział przy stole i dojadał właśnie resztki jajek, które zostawiłam sobie na śniadanie. – Dzień dobry kochanie, coś masz pusto w tej lodówce, może skoczysz do sklepu po zakupy? – myślałam, że oszaleję."
Nd. 8 stycznia
"Wyszłam za mąż, by strzec rodzinnej tajemnicy. Okazało się, że nie było warto!"
"Wyszłam za mąż za człowieka, który znęcał się nade mną emocjonalnie i psychicznie. Nie zrobiłam tego z własnej woli. Nie kochałam go. Po prostu w przypływie emocji, pewnego wieczoru, wyjawiłam mu pewną rodzinną tajemnicę. Byłam przekonana, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, to moja rodzina się rozpadnie, a mama po prostu tego nie przeżyje. Mój mąż wiedział jak bardzo się tego boję i zagroził, że jeśli za niego nie wyjdę, to opowie wszystko mojej mamie. Nie widziałam innego wyjścia. Przez kolejne lata godziłam się na złe traktowanie z myślą o moich bliskich. Okazało się, że nie było warto!"
Nd. 8 stycznia
"Jak facet raz zdradził, to zrobi to drugi raz? Wybaczyłam zdradę, ale nie mogę zapomnieć. Wciąż żyję w strachu"
"To mną wstrząsnęło. Wybaczyłam mu, bo go kocham. Pozornie wszystko wróciło do normy. Jednak ja wciąż nie mogę zapomnieć. Zaczęłam sobie wyobrażać, jak wyglądała ta ich noc i co ona miała w sobie takiego, czego ja nie mam? W czym ona jest lepsza ode mnie? Myślałam, że dam radę, jednak rzeczywistość mnie przerasta."
Nd. 8 stycznia
"Wstydzę się swojego męża, bo nie myje zębów. On nie widzi w tym niczego złego"
Mąż kiedyś o siebie dbał. Jednak w pewnym momencie wygląd przestał mieć dla niego znaczenie. Pracuje fizycznie wśród samych mężczyzn, a do domu wraca po wielu godzinach. Niestety, to wiąże się z tym, że jest cały czas zmęczony. Najgorsze jest to, że przestał myć zęby, a mi to naprawdę przeszkadza. Wstyd mi za niego w towarzystwie...
Nd. 8 stycznia
"Nie potrzebuję czuć się jak samiec alfa. Moja żona mnie utrzymuje, a ja dbam o dom"
Utarte schematy dotyczące relacji powoli odchodzą do lamusa. Kobiety stale walczą o równouprawnienie, a 21. wiek dał im więcej możliwości, jeśli chodzi o robienie kariery. Również społeczeństwo już tak nie ocenia mężczyzn, którzy decydują się na zajmowanie się domem i dziećmi, zamiast zarabianiem na utrzymanie rodziny. Takie rozwiązanie wybrał pan Mateusz, który podzielił się z redakcją swoją historią i wyjaśnił, dlaczego nie pracuje, a zajmuje się domem.
Sob. 7 stycznia
"Synowa mieszka w moim domu i nawet obiadu dla rodziny nie zrobi. Własnych teściów i męża traktuje jak służących"
Mieszkanie pod jednym dachem z teściami może być wyzwaniem dla obydwu stron. Jest to jednak spora oszczędność, szczególnie przy szalejących cenach domów. Na taki krok zdecydowała się rodzina z okolic Gdańska, bo jak twierdzi pani Elżbieta, chciała pomóc synowi i jego żonie finansowo, a dzięki wspólnemu zamieszkaniu, młode małżeństwo łatwiej odłoży pieniądze na swoje cztery kąty.
Sob. 7 stycznia
"Mój były płaci groszowe alimenty. Słyszę od koleżanek, że nieźle mu się powodzi, a my ciułamy każdą złotówkę!"
"Karol był ostatnio widziany przez moją koleżankę w drogiej restauracji z długonogą blondyną. Stawiał jej niebotycznie drogie drinki. Koło nich stały torby wypchane zakupami z markowych sklepów. Tymczasem ja i Adaś musimy wybierać, czy zjemy na obiad kluski leniwe, czy kartoflankę, bo na nic więcej mnie nie stać! A Karol w ogóle nie poczuwa się do płacenia alimentów na Adasia."
Sob. 7 stycznia
"Zmarła babcia przyszła do mnie we śnie i kazała zajrzeć do jej szafy. Szok, co tam było!"
"Byłam bardzo zżyta z moją babcią. Tak naprawdę to ona mnie wychowywała, choć mieszkałam też z rodzicami. Ale oni byli wciąż zajęci pracą w polu. A babcia opowiadała mi bajki, grała ze mną w szachy i uczyła mnie gotować. Zmarła rok temu, gdy miałam 24 lata. Bardzo mocno to przeżyłam, zwłaszcza że ja zupełnie się tego nie spodziewałam. Zawsze była pełna siły i właściwie nie chorowała. Rok później byłam w bardzo trudnym momencie w moim życiu. Tamtego wieczoru zasnęłam zapłakana, modląc się o to, żeby stał się jakiś cud. Przyśniła mi się babcia. Kazała mi zajrzeć do swojej szafy, a to, co tam znalazłam, dosłownie zwaliło mnie z nóg!"
Sob. 7 stycznia
"Teściowa robi mi na złość i ciągle dzwoni do mojego męża. Już mam jej dość!"
Nic mnie bardziej nie denerwuje niż bezsensowne telefony, które nic nie wnoszą. A moja teściowa dzwoni do mojego męża nawet kilka razy dziennie. Chce po prostu zapytać, co u niego słychać. A on jej opowiada o głupotach, serialach, książkach czy relacjonuje swój dzień. Zamiast poświęcić czas mi oraz naszym dzieciom, on woli porozmawiać ze swoją mamusią. Ta kobieta po prostu robi mi na złość!
Sob. 7 stycznia
"Nie kocham żony, ale traktuję ją jak księżniczkę. W zamian mam ugotowane i posprzątane w domu"
Związek małżeński kojarzy się z kochającą się parą na dobre i na złe, a nie inwestycją, która powinna się opłacić. Napisał do nas pan Michał, który twierdzi, że wcale nie kocha swojej żony, ale jest z nią dla wygody i domowego ciepła, a w zamian pracuje na potrzeby swojej partnerki. W swoim liście postanowił pokazać, że takie podejście wcale nie musi być kojarzone z czymś negatywnym.
Pt. 6 stycznia
"Mój partner więcej czasu spędza ze swoją byłą i dziećmi niż ze mną. Jestem strasznie zazdrosna"
"Jesteśmy na romantycznej kolacji w restauracji. Mariusz już trzeci raz odbiera telefon od swojej byłej i tłumaczy jej, jak naprawić telewizor. Nie tak sobie wyobrażałam ten wieczór i nie tak sobie wyobrażałam ten związek. Jak można dzielić się swoim facetem z inną kobietą?!"
Pt. 6 stycznia
"Mąż nie chce przyjąć księdza po kolędzie. Nie wiem, dlaczego mi to robi... Sąsiedzi będą się śmiać"
Gdy wychodziłam za mąż za Wiktora, dobrze wiedział, że jestem osobą wierzącą i będę chciała praktykować chodzenie do kościoła, a także przyjmowanie księdza po kolędzie. O ile to pierwsze absolutnie mu nie przeszkadza, bo nie musi brać w tym udziału, to ta druga czynność od dwóch lat przysparza mu wiele problemów.
Pt. 6 stycznia
"Mam słabość do mojego teścia! Nogi mi się uginają, jak go widzę. Nie to, co mój stary"
"Nigdy bym nie przypuszczała, że 60-letni facet może mnie aż tak zafascynować! W dodatku to mój teść! Zbyszek jest niesamowicie elokwentny i inteligentny. I choć trudno w to uwierzyć, świetnie wygląda — jest zadbany i wysportowany. Teść zawsze, gdy mnie widzi, prawi mi komplementy i wręcza dopasowane prezenty, jakby wiedział, czego pragnę! Sprawia, że się czerwienię i nogi mi się uginają na jego widok! Nie to, co mój dziad, który jest strasznym mrukiem. Muszę się pilnować, bo nie umiem ukrywać dłużej mojej fascynacji teściem."
Pt. 6 stycznia
"Albo kot, albo ja - takie ultimatum postawiłem mojej dziewczynie. Teraz muszę się wyprowadzić..."
Z Natalią tworzyliśmy naprawdę świetny związek na partnerskich zasadach. Dogadywaliśmy się od samego początku. Oboje mamy dobre prace, więc finanse nigdy nie były problemem. Dodatkowo była między nami namiętność. Problemem był jednak jej wredny kot, który spał z nami w łóżku. Miałem dość tego gada, codziennie mnie gryzł i drapał. W końcu powiedziałem, że albo zrobi z nim porządek, albo się wyprowadzę. Cóż... Teraz muszę szukać mieszkania.
Pt. 6 stycznia
"Miałam dziwnego księdza na kolędzie. Nie dość, że opowiadał żarciki o krasnoludkach i wziął dużo kasy, to jeszcze dał mi soczystego buziaka"
Ostatnio był u nas ksiądz z wizytą duszpasterską i muszę przyznać, że ta wizyta była bardzo nietypowa. Takiego dziwnego księdza spotkałam pierwszy raz w moim życiu i mam nadzieję, że ostatni.
Pt. 6 stycznia
"Byłam w szpitalu, a mąż zamiast mnie odwiedzać, poszedł sobie na imprezę, żeby odreagować... Wstyd o tym mówić!"
Trafiłam do szpitala, ponieważ źle się zaczęłam czuć i tak naprawdę lekarze nie wiedzieli, co mi dolega. Przez kilka długich dni przed hospitalizacją miałam problemy z oddychaniem i ogromny kaszel, co sprawiło, że internista dał mi skierowanie do szpitala. Bałam się iść, ale wiedziałam, że to jedyne słuszne rozwiązanie.
Pt. 6 stycznia