Quantcast

"Byłam w szpitalu, a mąż zamiast mnie odwiedzać, poszedł sobie na imprezę, żeby odreagować... Wstyd o tym mówić!"

"Byłam w szpitalu, a mąż zamiast mnie odwiedzać, poszedł sobie na imprezę, żeby odreagować... Wstyd o tym mówić!"

"Byłam w szpitalu, a mąż zamiast mnie odwiedzać, poszedł sobie na imprezę, żeby odreagować... Wstyd o tym mówić!"

zdjęcie ilustrujące/canva

Trafiłam do szpitala, ponieważ źle się zaczęłam czuć i tak naprawdę lekarze nie wiedzieli, co mi dolega. Przez kilka długich dni przed hospitalizacją miałam problemy z oddychaniem i ogromny kaszel, co sprawiło, że internista dał mi skierowanie do szpitala. Bałam się iść, ale wiedziałam, że to jedyne słuszne rozwiązanie.

Reklama

"Byłam w szpitalu, a mąż imprezował"

Na miejscu okazało się, że nie tylko mam grypę, ale także zapalenie płuc, co po prostu spowodowało, że bardzo ciężko mi się oddychało, a każdy oddech był wysiłkiem tak ogromnym, że dochodziłam do siebie po dojściu do toalety i nie mogłam złapać tchu! Wszyscy bardzo mi współczuli, ale nie czułam tego wsparcia za bardzo od mojego męża, który miałam wrażenie, że jest zmęczony moim stanem zdrowia i wręcz napisał mi to pewnego razu, gdy nie odebrał telefonu ode mnie ze szpitala.

W SMS-ie po prostu napisał, że nie przyjedzie do mnie, ponieważ jest zmęczony moją chorobą i musi iść na imprezę, aby odreagować, bo miał dość usługiwania mi, gdy byłam chora... Ręce mi opadły, bo zaledwie 4 miesiące temu on leżał w łóżku dwa tygodnie po operacji kolana i wszystko za niego robiłam i nie miałam z tym najmniejszego problemu.

rudowłosa kobieta łapie się za twarz i płacze zdjęcie ilustrujące/canva

"Czy mój mąż ma w ogóle jakieś uczucia?"

Szczerze mówiąc, to bardzo mnie to zszokowało, bo przecież ja nie wymagałam od niego jakiegoś specjalnego opiekowania się mną, a najbardziej liczyłam na zwyczajne wsparcie i obecność. Przepłakałam prawie całą noc w szpitalnym łóżku, a Arek nawet nie raczył do mnie napisać i tylko na profilu na Instagramie widziałam, że został oznaczony u jakiegoś kolegi, gdy piją szoty przy barze, a potem widziałam na stronie klubu, jak tańczył z jakąś dziewczyną... Oczywiście próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale on udawał zdziwionego i próbował mi wmówić, że to nie on jest na tym nagraniu...

Oczywiście, że to był on, bo dobrze pamiętam, co miał na sobie i przecież wiem, jak wygląda mój mąż. Tego wszystkiego jest moim zdaniem za dużo i to pokazało mi, że Arek nie jest wart tego, abym trwała w tym małżeństwie. Najwidoczniej jest bardzo spragnione życia singla i takie imprezy sprawiają, że czuje się lepiej i zapomina o tym, że ma żonę, dlatego ułatwię mu sprawę i po prostu rozstanę się z nim, zanim na świecie pojawiłyby się jakieś dzieci... Serce mi pęka, ale ta lekcja była mi potrzebna do tego, aby zrozumieć, z kim mam do czynienia...

Emily Ratajkowski rozwodzi się z mężem, który notorycznie ją zdradzał. Serio?! Taką piękność?! Zobacz galerię!
Źródło: Dominik Bindl/Getty AFP/East News
Reklama
Reklama