Quantcast

"Albo kot, albo ja - takie ultimatum postawiłem mojej dziewczynie. Teraz muszę się wyprowadzić..."

"Albo kot, albo ja - takie ultimatum postawiłem mojej dziewczynie. Teraz muszę się wyprowadzić..."

"Albo kot, albo ja - takie ultimatum postawiłem mojej dziewczynie. Teraz muszę się wyprowadzić..."

canva.com

Z Natalią tworzyliśmy naprawdę świetny związek na partnerskich zasadach. Dogadywaliśmy się od samego początku. Oboje mamy dobre prace, więc finanse nigdy nie były problemem. Dodatkowo była między nami namiętność. Problemem był jednak jej wredny kot, który spał z nami w łóżku. Miałem dość tego gada, codziennie mnie gryzł i drapał. W końcu powiedziałem, że albo zrobi z nim porządek, albo się wyprowadzę. Cóż... Teraz muszę szukać mieszkania. 

Reklama

Dziewczyna wybrała kota, zamiast mnie

Wydawało mi się, że Natalia to taka prawdziwa miłość do końca życia. Doskonale się dogadywaliśmy, mieliśmy wspólne tematy, a poza tym wspieraliśmy się w różnych problemach. To kobieta - ideał, o której po prostu śniłem. Kiedy odwzajemniła moje uczucia, miałem wrażenie, że złapałem pana Boga za nogi!

Pierwsze miesiące były wspaniałe, szybko razem zamieszkaliśmy i to ja wprowadziłem się do niej. Niestety, szybko się okazało, że jest jeden, mały problem. Chodziło o jej kota, który spał z nią w łóżku, a mnie po prostu nienawidził. Gryzł i drapał każdego dnia. W końcu tego nie wytrzymałem. Powiedziałem, że musi wybrać - albo kot, albo ja. Szybko pożałowałem swojej decyzji, bo ona po prostu wybrała tego cholernego zwierzaka!

zbliżenie na kota canva.com

Ten kot to prawdziwy drań

A muszę przyznać, że ten kot to parszywiec. Wredny dziad, który cały czas mnie drapał. Ja naprawdę próbowałem się z nim dogadać, jednak bezskutecznie. Ten stary pchlarz nie chciał się ze mną bawić. Nie mogłem go nawet pogłaskać, bo od razu się na mnie rzucał.

Nawet próbowałem go przekupić przekąskami. Kupowałem najlepsze smaczki, jednak moje starania spełzały na niczym. Skończyło się na tym, że Feliks, bo tak się nazywa kot, podrapał mi łydkę aż do krwi. Miałem zły dzień, więc postawiłem to głupie ultimatum, a Natalia tak się wściekła, że od razu kazała mi się spakować.

kot pije z kubka canva.com

Niepotrzebnie postawiłem jej to ultimatum

Teraz bardzo żałuję swojej gwałtownej decyzji. Powinienem był spróbować wezwać jakąś pomoc, być może behawiorysta byłby dobrym rozwiązaniem? Nie mam pojęcia, a teraz straciłem dziewczynę moich marzeń przez głupiego, starego kota, który pewnie i tak niedługo by zdechł.

Najgorsze jest to, że Natalia nie chce słuchać moich wyjaśnień. Powiedziała, że nie spodziewała się po mnie takiego zachowania i bardzo ją rozczarowałem. Owszem, wiele razy mi powtarzała, że ten stary kocur wiele dla niej znaczy, ponieważ wcześniej należał do jej babci. Teraz z kolei podkreśla, że nie będzie z mężczyzną, który nie jest w stanie zaakceptować jej w całości, również jej miłości do zwierząt. Mogę jakoś ją odzyskać? Nie mam pomysłu...

Kim Kardashian bez makijażu i doczepów. Poznalibyście ją w naturalnej odsłonie? Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/kimkardashian
Reklama
Reklama