prawdziwa historia
"Przyjaciółka jest bogata, a jest sknerą. Zaprosiła na urodziny i nic nie postawiła na stół!"
Moja przyjaciółka to sknera i aż wstyd w ogóle komukolwiek mówić o tym, jak ona się zachowuje, czara goryczy przelała się, gdy zaprosiła nas do siebie do domu na urodziny, a nie przygotowała kompletnie nic, a do niektórych zadzwoniła przed przyjściem, aby przynieśli jakiś alkohol... Ręce mi opadły!
Nd. 18 grudnia
"Moja córka lata za facetami z Internetu. Teraz chce się z jednym spotkać. Po moim trupie!"
"Moja córeczka zawsze chodziła własnymi drogami. Sytuacja się pogorszyła, kiedy skończyła 15 lat. Od tej pory, uważa się za dorosłą i myśli, że wszystko jej wolno. Ostatnio oznajmiła, że jedzie pociągiem na spotkanie z kolegą z Internetu. Nigdy nie widziała go na oczy. Po moim trupie! Tylko jak mam ją powstrzymać?"
Nd. 18 grudnia
"Nigdy nie jem nic u teściowej. Niczego nie przyprawia, a w jedzeniu zawsze są włosy"
"Jestem wielbicielką smacznej, konkretnej kuchni. Moje potrawy smakują bardzo różnorodnie. Do każdej z nich używam wielu różnych przypraw. Nie stosuję gotowych, sklepowych mixów. Sama je tworzę. Moja teściowa natomiast totalnie nie potrafi gotować z sercem. Wszystkie jej potrawy są mdłe. Za pierwszym razem spróbowałam tego i owego, żeby nie sprawić jej przykrości, ale po tym, jak znalazłam włos w leczo i sałatce, odszedł mi apetyt. Teraz przynoszę zawsze coś od siebie albo po prostu niczego nie jem, kiedy u niej jestem".
Nd. 18 grudnia
"Przy wigilijnym stole znów będę wysłuchiwać, że powinnam schudnąć. A minął dopiero miesiąc od porodu..."
Odkąd urodziłam dziecko nie mam spokoju. Do naszego domu co chwilę przychodzą moi rodzice, teściowie, ciocie, wujkowie, rodzeństwo... A każdy z nich ma ze sobą worek złotych rad. Najgorsze jest to, że oni wszyscy uważają, że jestem gruba i powinnam jak najszybciej zrzucić zbędne kilogramy. A od porodu minął dopiero miesiąc. Już boję się wigilijnej kolacji. To będzie jakaś masakra!
Nd. 18 grudnia
"Mój syn zaprosił na Wigilię swoją nową dziewczynę, która jest młodsza od niego o 12 lat! Przecież to jakaś małolata"
Czy to rzeczywiście popularny problem - kogo zaprosić na Wigilię? Czy istnieje jakaś niepisana zasada kto powinien zasiąść przy świątecznym stole? A może to osoba, która przygotowuje dom i potrawy, jako jedyna ma prawo wyboru? Tak uważa nasza czytelniczka, która postanowiła podzielić się swoim problemem.
Sob. 17 grudnia
„Rodzice nie chcą się rozwodzić na stare lata. Kolejne udawane święta mnie wykończą“
Gdy święta w większości domów ociekają radosną atmosferą, to ja muszę walczyć sama ze sobą, aby czerpać z nich jakąkolwiek przyjemność. Mimo iż jestem już dorosła i mam swoją rodzinę, to wciąż ciągnę za sobą ciężki wózek wypchany po brzegi problemami moich rodziców, którzy już dawno powinni być po rozwodzie i układać swoje życia na nowo.
Sob. 17 grudnia
"Mój mąż nie umie niczego naprawić. Muszę potajemnie wzywać fachowców, żeby po nim poprawiali"
"Maciek twierdzi, że jest złotą rączką. Ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się porządnie naprawić w domu usterki. Nie liczę oczywiście przybijania gwoździ na obrazki, bo to każdy głupi potrafi. Za każdym razem muszę wzywać potajemnie fachowców, którzy naprawiają po moim mężu. A on się potem cieszy, że tak świetnie wszystko naprawił."
Sob. 17 grudnia
Tony Garnett porzucił ukraińską partnerkę Sofiię Karkadym po kilku miesiącach. Wcześniej zostawił dla niej żonę
30-letni Brytyjczyk, który porzucił żonę dla 22-letniej uchodźczyni z Ukrainy, porzucił także ją po kilku miesiącach znajomości. Kobieta miała często się upijać i grozić mu nożem.
Sob. 17 grudnia
"Zięć zabiera moją córkę na święta w góry. Za nic ma rodzinne spotkania!"
Święta to przede wszystkim tradycja spotkania się w te dni z bliskimi osobami. Coraz częściej jednak słyszy się o tym, że rodziny spędzają ten wyjątkowy czas osobno, wyjeżdżają na krótki urlop lub po prostu spędzają go w gronie znajomych, a nie rodziny.
Sob. 17 grudnia
"Mój chłopak nazwał psa imieniem swojej byłej. Widać, kto jest dla niego ważniejszy..."
"Dawno nikt mnie tak nie poniżył. Robcio zapewnia mnie o swojej wielkiej miłości, a ciągle nie może zapomnieć o swojej byłej. Teraz to już przegiął, nazwał psa jej imieniem. Za każdym razem jak słyszę <Anula> podnosi mi się ciśnienie. Widać, kto tak naprawdę jest dla niego ważny!"
Sob. 17 grudnia
"Nienawidzę Świąt, bo muszę iść na Pasterkę. Rodzice zawsze mnie do tego zmuszają"
"Gdy byłam dzieckiem, lubiłam czekać na pierwszą gwiazdkę w Wigilię. Dopiero gdy pojawiała się na niebie, zasiadaliśmy wszyscy do rodzinnej kolacji. Atmosfera była świetna, do momentu, aż nie musieliśmy zacząć zbierać się na Pasterkę. Nienawidzę chodzić do kościoła i często mam wrażenie, że to przez naciskanie moich rodziców, którzy w każde święto i niedzielę kazali mi siedzieć w pierwszej ławce i głośno śpiewać i się modlić. Do dziś odbijają mi się czkawką wszystkie te Pasterki i choć jestem już dorosła, daję się namówić na nocny wyjazd do kościoła, bo inaczej to kończy się kłótnią. Nie czekam przez to na Święta. Ani trochę!"
Sob. 17 grudnia
"W święta zamierzam udawać, że nie ma mnie w domu. Będę oglądać filmy i czytać książki. Nie chcę przyjmować gości"
Święta to dla mnie prawdziwy koszmar. Nienawidzę tego czasu. Choinka, dekoracje, tłuste żarcie... To wszystko mnie obrzydza. A najbardziej denerwuje mnie moja rodzina, która cały czas pyta o to, kiedy znajdę sobie kawalera i urodzę dzieci. Nikt nie wie o tym, że po prostu wolę samotność. W święta również zamierzam być sama.
Sob. 17 grudnia
"Mąż zaczął morsować i tylko o tym gada. Nie da się z nim o niczym innym porozmawiać..."
W sumie cieszę się, że mój mąż znalazł sobie zajęcie, które sprawia mu radość, ale od jakiegoś czasu nie mogę już słuchać o tym, że morsowanie jest takie wspaniałe i pomogło mu odnaleźć w życiu sens. Czyli mam rozumieć, że ja i dzieci nie dajemy mu tego sensu?
Sob. 17 grudnia
Lindsay Hilton z Nowej Szkocji urodziła się bez kończyn i trenuje crossfit. Najlepiej idzie jej podciąganie
Lindsay Hilton, mieszkanka kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja, regularnie trenuje popularny obecnie crossfit. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego gdyby nie fakt, że kobieta urodziła się bez kończyn. Jak daje sobie radę z tą wymagającą dyscyplina sportu?
Pt. 16 grudnia
„Miały być świąteczne premie, a skończyło się na śmiesznych bonach obiadowych”
Ostatnie kilkanaście dni przed świętami Bożego Narodzenia to czas wigilii pracowniczych, jak i prywatnych spotkań pracowników, na których dzieje się sporo dziwnych akcji, ale o tym kiedy indziej. Wielu pracodawców decyduje się również na przyznanie świątecznych premii, co samo w sobie jest dobrym posunięciem, lecz tu również zdarzają się pewne ekscesy...
Pt. 16 grudnia
Kobieta wygarnęła koleżance z pokoju na firmowej wigilii, co o niej myśli. „Nie wiem, czy mam po co wracać do pracy”
"Agnieszka wnerwiała mnie już od dawna — jej nieprzemyślane odzywki, przytyki i głoszenie wierutnych bzdur. Szef trzyma ją w biurze chyba tylko dlatego, że ma na niego jakieś haki. Tego już było za wiele! Między karpiem i śledzikiem nie wytrzymałam i wygarnęłam jej, co tak naprawdę o niej myślę! Nie wiem, czy mam jeszcze, po co przychodzić do pracy..."
Pt. 16 grudnia
Najnowsze