prawdziwa historia
"Miałem w planach ślub. Odezwała się do mnie dawna ukochana i uczucia odżyły"
"Od pięciu lat jestem w szczęśliwym związku z dziewczyną, którą naprawdę kocham. Jest wspaniałą osobą – czułą, mądrą, wspierającą. Zaczęliśmy rozmawiać o ślubie, ale odezwała się do mnie moja dawna ukochana. Spotkaliśmy się i moje uczucia do niej odżyły".
Sob. 17 sierpnia
"Mama nieświadomie wyjawiła mojemu chłopakowi, że prowadzę podwójne życie. Szkoda, bo to był dobry związek"
"Moja mama czasami mogłaby milczeć, naprawdę. Przez nią straciłam fajnego chłopaka, bo ona była zbyt ciekawska. Szkoda mi tego związku, bo jednak chłopak był bardzo fajny i miał zadatki na męża w przyszłości. Jednak ja jeszcze chciałam pożyć, póki jestem młoda. Niestety sprawa się rypła i związek rozpadł. Żałuję, że w ogóle mój pierwszy chłopak został u nas na obiedzie. Lepiej by było, gdybym trzymała go z dala od mojej mamy".
Sob. 17 sierpnia
"Tworzymy związek we troje. Ja, Ola i Aleks - jej pies"
"Moja dziewczyna Ola to prawdziwa psiara. Ona serio tak kocha te psy, że ja aż na to patrzeć nie mogę, bo przyznam się szczerze, że za zwierzętami za bardzo nie przepadam, chociaż rozumiem, że ktoś może mieć inaczej. Moja dziewczyna kocha psy, a ja bardzo żałuję, bo odkąd mamy Aleksa, to on zajmuje pierwsze miejsce w życiu mojej dziewczyny i jest to przykre".
Sob. 17 sierpnia
"Jestem dorosła, a rodzice na nic mi nie pozwalają. Wakacje spędziłam w swoim pokoju"
"Mam 19 lat i czuję się na tyle odpowiedzialną osobą, by samodzielnie decydować, o której godzinie wrócę do domu. Tymczasem moi rodzice wciąż zachowują się, jakby nie mieli do mnie ani krzty zaufania. Jak ojciec powie, że mam być o 20, to nawet 10 minut spóźnienia, i już jest wykład i szlaban".
Sob. 17 sierpnia
"Mój chłopak wszystko obraca w żart. Na początku mi się to podobało"
"Gdy poznałam Mariusza, myślałam, że trafiłam szóstkę w totka. W końcu poznałam nie dość, że inteligentnego, to jeszcze bardzo zabawnego faceta. Jednak teraz widzę, że ciężko porozmawiać z nim na poważne tematy. Gdy próbuję mu się zwierzyć, on ciągle żartuje. Zaczyna mnie to męczyć".
Sob. 17 sierpnia
"Koleżanki mówią, że powinnam żałować, bo nie jestem mamą. A ja się z tego cieszę"
"Wszystkie moje koleżanki mają już maluchy. Widzę, jak wiele poświęcenia je to kosztuje. Nocne wstawanie, karmienie, są ciągle niewyspane i sfrustrowane. Oczywiście wszystkie powtarzają, że powinnam się wziąć w garść i zdecydować na ciążę, bo później będę żałować. A ja uważam, że jestem szczęściarą, bo mogę podróżować i robić to, na co mam ochotę. Jako singielka nie jestem od nikogo uzależniona i mam wspaniałe życie".
Sob. 17 sierpnia
"Córka ma żal, bo zamiast zajmować się wnukami, poszłam na pielgrzymkę. Moje potrzeby też są ważne"
"Po powrocie z pielgrzymki córka ewidentnie miała do mnie o coś żal. W końcu zagadnęłam ją o to i wreszcie się przyznała, że chciała wyjechać z mężem na wakacje, a mnie podesłać dzieci pod opiekę. Jednak nie powiedziała mi o tym wcześniej i ostatecznie musiała zrezygnować z urlopu. Ja nie rozumiem jej, a ona mnie. Ta pielgrzymka była dla mnie ważna, trzeba było mi wcześniej powiedzieć o swoich planach, nie byłoby rozczarowania".
Pt. 16 sierpnia
"Córka mnie kontroluje. Dawniej miałyśmy znacznie lepszą więź"
"Jestem matką dorosłej córki, z którą przez wszystkie lata łączyła mnie bliska, pełna zaufania relacja. Jednak od pewnego czasu zauważam, że nasza więź uległa zmianie".
Pt. 16 sierpnia
"Helena nie chciała być zależna od innych. Za pierwszą emeryturę kupiła sobie skuter"
"Mama nie umiała odkładać życia na później. Nie dała się przekonać, że starszej kobiecie czegoś nie wypada. Wszystko wypada, a wiek to tylko liczba. Ojciec pukał się w głowę, brat myślał, że mama żartuje, ale ona postawiła na swoim. Pierwszą emeryturę przeznaczyła na skuter, kask i bajeranckie gogle, bo chciała poczuć wiatr we włosach i nie być zależna od żadnego z nas. Na drogach robi furorę".
Pt. 16 sierpnia
"Otworzyłam z mężem agroturystykę. Po 2 miesiącach mam dość i żałuję, że dałam się na to namówić"
"Odkąd zostaliśmy z mężem sami w obejściu, coraz bardziej dojrzewała w nas myśl, żeby zapełnić nieco kieszeń i otworzyć agroturystykę. Okolica ładna, niedaleko skałki, las, jezioro. U nas byłaby idealna baza wypadowa. Sporo osób w okolicy tak robi. Udało się dorobić łazienki, dostosować górę naszego domu i dom po dziadkach. Teraz pozostało tylko odcinać kupony i liczyć kesz".
Pt. 16 sierpnia
"Synowa podrzuca mi wnuki bez zapowiedzi. Przecież może zrobić zakupy z dziećmi"
"Bycie babcią wcale nie jest łatwe. Wiele osób uważa, że to właśnie babcia powinna być opiekunką dostępną na każde zawołanie, oczywiście bezpłatną. Synowa podrzuca mi wnuki bez zapowiedzi i w tym czasie jedzie sobie na zakupy. A ja muszę przerywać realizację swoich obowiązków domowych. Przecież mogłaby zabrać dzieci ze sobą do sklepu, nic by się jej nie stało".
Pt. 16 sierpnia
"Teściowa przychodzi do nas co niedzielę. O 7 rano puka do drzwi, żeby napić się kawy z ekspresu"
"Mieszkamy koło teściów, wprost dzielimy z nimi płot. Ma to oczywiście swoje plusy, ale zdecydowanie więcej jest minusów. Przede wszystkim teściowa przychodzi do nas wtedy, kiedy chce. Uwielbia kawę z naszego ekspresu, dlatego puka do naszych drzwi o 7 rano w każdą niedzielę. Często nasi budzi, bo ona musi napisać się kawy. To jest nie do zniesienia".
Pt. 16 sierpnia
"Mam jedno dziecko. Moja mama nie może się z tym pogodzić i ciągle namawia mnie na drugie"
"Żałuję, że nie powiedziałam jej, że nie mogę mieć więcej dzieci, ale teraz jest już za późno. Nie powiem jej też prawdy, bo nie chcę sprawiać jej przykrości, choć mam jej do powiedzenia kilka gorzkich słów. Boję się, że kiedyś stracę cierpliwość i powiem jej, że przez to, jakie ona i ojciec zgotowali mi dzieciństwo, ja nie chcę robić tego samego dla siebie i mojej jedynej córeczki".
Czw. 15 sierpnia
"Goniliśmy z Janem za bogactwem i luksusem. Straciliśmy miłość i szansę na dziecko"
"Jan, gdy go poznałam, był człowiekiem sukcesu. Szybko wzięliśmy ślub i cieszyliśmy się życiem. Z biegiem lat mieliśmy wszystko, czego dusza zapragnie. Drogie auta, piękne wille, cudowne wczasy na krańcu świata. Niestety przez 15 lat naszego małżeństwa nie doczekaliśmy się dziecka, a z każdym dniem Jan coraz chętniej patrzył za innymi kobietami. Czułam się jak w złotej klatce. Przestaliśmy się kochać. Postanowiłam odejść".
Czw. 15 sierpnia
"Miałem tylko skręcić meble nowej sąsiadce. Rozwód był tylko kwestią czasu"
"Beata była nową sąsiadką w naszym bloku. Ładna, eteryczna i drobna blondynka z pięknym uśmiechem. Podobała mi się jej aparycja. Powstrzymywałem się jednak przed takimi myślami, bo przecież byłem żonaty. Tydzień później Beata poprosiła mnie o pomoc w skręceniu nowych mebli. Nie umiałem jej odmówić. Jeszcze tego samego wieczoru zdradziłem moją żonę".
Czw. 15 sierpnia
"Jestem nauczycielką. Teściowa mówi, że mam lekką pracę i powinnam iść na drugi etat"
"Moja teściowa Bożena czerpie chyba przyjemność ze wtrącania nosa w nieswoje sprawy. Ostatnio na rodzinnym grillu postanowiła przy wszystkich powiedzieć, że wcale się nie przemęczam w pracy w szkole i już dawno powinnam odciążyć Mateusza od fizycznej pracy dwanaście godzin dziennie. Teściowa uważa, że intelektualna praca z dziećmi nie męczy".
Czw. 15 sierpnia