prawdziwa historia
"Poszłam z córeczką na grób mojej babci. Stało się coś niezwykłego"
"Moja babcia, a zarazem prababcia mojej córki, odeszła niemal dokładnie rok temu. Przegrała walkę z chorobą. Strasznie to przeżyłam, a moja córeczka, która miała wtedy niespełna 4 lata, nie bardzo rozumiała, co się stało. Racjonalizowała to na swój dziecięcy sposób. W rocznicę odejścia prababci poszłyśmy na cmentarz, żeby złożyć kwiaty i pomyśleć przez chwilę... Zupełnie się nie spodziewałam, co się wydarzy! Moja córeczka zrobiła coś tak pięknego, że ze wzruszenia odjęło mi mowę..."
Czw. 22 czerwca
"Mój mąż farbuje włosy, więc wygląda jak Krzysztof Ibisz. Takie z niego jest ciasteczko"
"Swojego przyszłego męża poznałam jeszcze w liceum. Pamiętam, że od razu wpadł mi w oko, bo już wtedy był najprzystojniejszy w klasie. Można powiedzieć, że był prawdziwym ideałem mężczyzny - piękny, jak anioł, wysoki jak Marcin Prokop i bogaty jak Kuba Wojewódzki. Dziewczyny często mówią, że nie patrzą na wygląd, ale prawda jest taka, że patrzą, tylko udają, że liczy się jedynie charakter..."
Czw. 22 czerwca
"Zwierzałam się przyjaciółce na temat problemów z chłopakiem. Gorzko tego pożałowałam"
"Do związku z Maćkiem podchodziłam poważnie. Co prawda mieliśmy pewne problemy, z których zwierzałam się Monice. Myślałam, że komu, jak komu, ale przyjaciółce to mogę zaufać. Miesiąc później straciłam zarówno przyjaciółkę, jak i chłopaka. Przynajmniej śmieci same się wyniosły".
Czw. 22 czerwca
Mama Anastazji zmarłej na Kos przerywa milczenie. "Nie byłam na rozpoznaniu ciała, nie wiem, czy to jest moja córka"
Anastazja Rubińska zaginęła na greckiej wyspie Kos, jej ciało odnaleziono 18 czerwca. Teraz Mama Anastazji pierwszy raz wypowiedziała się w mediach. Wyznała, że nie była na rozpoznaniu ciała i nie ma pewności, czy to jest jej córka.
Czw. 22 czerwca
"Brat odwiedził moją małą córeczkę i nie przyniósł żadnego prezentu. Brzydko się zachował"
"Mam starszego brata. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt, co bardzo mnie cieszyło. Jestem trzy miesiące po porodzie, a on odwiedził mnie kilka dni temu. Trochę mnie zaskoczył, bo nie przyniósł dla dziecka nawet drobnego upominku. Dlaczego tak się zachował? Nie rozumiem".
Czw. 22 czerwca
"Moja przyjaciółka robi z wózka piekarnik... Dziecko to nie ziemniak, żeby je gotować"
"W końcu przyszło lato i zrobiło się naprawdę gorąco, pogoda jest cudowna. Tym samym sezon przegrzewania dzieci uważam za otwarty. Niestety, okazało się, że prym wiedzie w tym moja przyjaciółka z osiedla... Bardzo ją lubię, ogólnie jest dobrą mamą, choć czasem jest strasznie uparta. Mówiłam już jej, że zakrywanie wózka tetrą albo kocykiem to nic dobrego, ale ona nawet nie chce słyszeć..."
Czw. 22 czerwca
"Nie tego spodziewałam się po teściowej. Podczas naszego ślubu dała niezły popis"
"Moja teściowa nigdy nie była zbyt wylewna. Miałam z nią jednak dobre stosunki. Jest bowiem bardzo kulturalna, miła i uczynna. Widać, że bardzo kocha swojego syna, wydawało mi się też, że mnie lubi. To, co zrobiła na naszym ślubie, bardzo mnie zdziwiło. W życiu bym się tego po niej nie spodziewała".
Czw. 22 czerwca
Ma 123 lata, jest dziewicą i szuka męża. Jeszcze nigdy nie widziała nagiego mężczyzny!
123-letnia dziewica ma dość. Chce zmienić swoje życie, wreszcie się zakochać i zaznać prawdziwego uczucia, zanim odejdzie z tego świata. Kres jej życia zbliża się wielkimi krokami, nie zostało jej więc wiele czasu na to, aby znaleźć partnera. Sytuację utrudnia także fakt, że Theresa Nyurakajumby z Rwandy nigdy nie miała żadnego chłopaka, a co więcej, jak sama przyznaje, nigdy nie widziała nagiego mężczyzny.
Czw. 22 czerwca
"A mama mówiła: nie ufaj mu. Nie posłuchałam, to teraz mam!"
"Poznałam go przez internet. Nie miałam w zasadzie innej możliwości, bo ja prawie nie wychodzę z domu. Od czasu pandemii pracuję zdalnie i praktycznie nie widuję się z ludźmi. W dodatku praca zdalna to pułapka o tyle, że ja mogę robić, ile chcę i kiedy chcę. Więc siedzę czasem od rana do nocy, a zdarza się, że też jako ta nocna sowa. Zegar tyka i wszystkie ciotki w rodzinie wciąż pytają, kiedy ślub. A ja nie miałam nawet partnera. Więc zarejestrowałam się na jednym z portali randkowych i tam poznałam Bruno. Spodobał mi się, ale moja mama od początku mu nie ufała. Ostrzegała mnie przed nim, ale nie posłuchałam, to teraz mam!"
Czw. 22 czerwca
"Moje życie było skończone. Dopiero ta osoba sprawiła, że wszystko się zmieniło"
"Mam 83 lata. Do tej pory żyłam sama i smutna w pustym mieszkaniu. Nikt nigdy ze mną nie rozmawiał i nikt się mną nie interesował. Nagle wszystko się zmieniło, a na mojej starej twarzy po wielu latach wreszcie pojawił się uśmiech. To wszystko dzięki Tosi. To ona przyniosła radość do mojego życia. Teraz znowu jestem szczęśliwa".
Czw. 22 czerwca
"Pojechałam na all inclusive do Egiptu. To był ostatni raz! Co tam się działo?!"
"Pamiętam, że 10 lat temu spędziłam bajeczne wakacje all inclusive w Egipcie. Było ciepło i tanio, a pracownicy hotelu uczynni i mili — istny raj na ziemi. W tym roku zamarzyłam o powrocie, ale gorzko tego pożałowałam. Tegoroczne wakacje all inclusive bardzo mnie zawiodły! To był wręcz koszmar! Pracownicy hotelu byli natarczywi, ciągle żądali napiwków i nie rozumieli słowa >nie<. Nie byłam w stanie korzystać z hotelowych atrakcji, za które przecież słono zapłaciłam, jeśli nie wręczyłam napiwku. Już wiem, że to był mój ostatni raz wakacji w takiej formie".
Czw. 22 czerwca
"Teściowa wyznała mi, co mówił o mnie mój syn. Pewnie była zachwycona"
"Nie mam zbyt dobrych relacji z moją teściową i bardzo nie lubię, gdy muszę u niej zostawiać synka. Czasami jednak takie sytuacje mają miejsce ze względu na to, że mąż wyjeżdża często w delegacje, a ja nie zawsze mogę pracować zdalnie. Tym razem musiałam poprowadzić szkolenie, a synek akurat był przeziębiony i nie mógł iść do przedszkola. Skorzystałam więc z pomocy teściowej, ale jakoś miałam przeczucie, że nie skończy się to dobrze. No i oczywiście już, gdy przyszłam po Marcela, ta z wielkim uśmiechem na twarzy wyznała mi, co też syn o mnie powiedział. Ależ musiała mieć z tego frajdę!"
Czw. 22 czerwca
"Zdaniem bratowej, przez karmienie piersią uczę dziecko... Nie zgadniecie czego! Śmiać się czy płakać?"
"Ileż to mądrości kobieta może się dowiedzieć, gdy karmi piersią... Zwłaszcza gdy rodzina i najbliższe otoczenie uważa, że karmi za długo, za krótko albo jakoś w ogóle nielegitnie. Nigdy nie rozumiałam, czemu w ogóle moja prywatna sprawa karmienia mojego prywatnego dziecka miałaby być przyczynkiem do rozstrząsań u cioci na imieninach albo na ławeczce w parku. Kogo to interesuje? Ale srogo się myliłam. A już ostatnio od karmiącej butelką bratowej usłyszałam prawdziwy hit: że karmiąc piersią płaczące dziecko, uczę je... nigdy w życiu nie wpadłabym na to, czego! To już wyższa psychologia. Mam się śmiać czy płakać?"
Czw. 22 czerwca
"Moja sąsiadka jest piękna i czuła. Oby tylko nie dowiedziała się, co przed nią ukrywam"
"Mam obłędną sąsiadkę. Takiego sąsiedztwa pozazdrościłby mi niejeden mężczyzna... Ba, ja sam sobie zazdroszczę! Dlatego gdy tylko ją poznałem, postanowiłem zrobić wszystko, żeby też zwróciła na mnie uwagę. Udało się i od pół roku jesteśmy razem. Alicja jest piękna i czuła... Kwintesencja kobiecości. W dodatku lubi to, co ja. Jestem zadowolony z tego związku, poderwałem najlepszą laskę na osiedlu. Oby tylko nie dowiedziała się, co przed nią ukrywam..."
Czw. 22 czerwca
„Życie bez faceta w domu nie jest łatwe, ale sąsiad nie raz pomógł mi w potrzebie”
„Jestem kobietą samotnie wychowującą dziecko i choć dziś uważam, że najgorsze mam już za sobą, to początki mojej drogi w solowym rodzicielstwie były dla mnie ogromnym wyzwaniem. Najwięcej trudności sprawiały mi pozornie proste czynności, które w domach moich koleżanek wykonują ich mężowie. Życie bez faceta w domu nie jest łatwe, ale sąsiad nie raz pomógł mi w potrzebie”.
Śr. 21 czerwca
"Muszę o wszystko pytać męża. Nie mogę o niczym sama decydować"
"Naprawdę mam tego dość. Na początku myślałam, że to nic złego, ale gdy zobaczyłam, na jakiej zasadzie funkcjonują małżeństwa i związki innych kobiet, stwierdziłam, że to co dzieje się w moim związku jest zwyczajnie niezdrowe. Ja naprawdę muszę o wszystko pytać mojego męża i o ile na przykład jakieś większe wydatki powinniśmy ustalać wspólnie, o tyle wyjście z kimś na lody, czy choćby pójście na manicure to już powinna być moja sprawa. Przecież ja też zarabiam. Dlaczego mam się tłumaczyć? Ale chodzi tu nie tylko o kwestie finansowe. Ja nie mogę decydować dosłownie o niczym".
Śr. 21 czerwca