prawdziwa historia
"Jestem matką chrzestną, a rodzice dziecka traktują mnie jak bankomat. Zbliża się komunia i oczekują grubej koperty"
"Kiedy zgodziłam się na to, żeby zostać matką chrzestną, nie sądziłam, że moja siostra i jej mąż będą mnie traktować w taki sposób. Ich mała córeczka jest dla mnie bardzo ważna, ale nie stać mnie na to, żeby robić jej cały czas kosztowne prezenty. A oni co chwilę wysyłają mi listę rzeczy, która przydałaby się Marysi. Teraz zbliża się jej komunia i już zapowiedzieli, że oczekują grubej koperty".
Pon. 4 marca
"Dostałam przydział do sanatorium, a Stefan nie. Postawił mi ultimatum, jeśli pojadę bez niego"
"Tak mi zależało na tym turnusie, a teraz nie wiem, co robić. Poprzednio pojechaliśmy razem i bawiliśmy się jak nigdy, a przy okazji udało się trochę podreperować zdrowie. Teraz znów strzyka mnie w kościach, kolana bolą, potrzebuję tego sanatorium na wczoraj... Turnus zaklepany, a tu taka historia! Stefan nie dostał przydziału i zapowiedział, że jeżeli pojadę bez niego, to..."
Nd. 3 marca
Teść skrytykował syna za sprzątanie po obiedzie; syn odpowiedział, że ojciec sam powinien pomagać mamie w domu
"Z teściem niemal od początku miałam pod górkę. Hołduje on tak zwanemu tradycyjnemu modelowi małżeństwa. Ostatnio przy obiedzie wyraził swoją opinię na temat tego, że jego syn pomaga mi w domu sprzątać. Usłyszał taką ripostę, że poszło mu w pięty. Teraz się do nas nie odzywa".
Nd. 3 marca
"Znajduję starszych panów, podrywam i biorę z nimi ślub. A potem się na nich bogacę..."
"Zawsze, zamiast pracować, wolałam imprezować. Nie dało się jednak ukryć, że jak skończyłam 25 lat, rodzice przestali mi dawać kasę, więc musiałam zacząć radzić sobie inaczej, no i zaczęłam. Od pewnego czasu podrywam starszych panów, podrywam ich, a potem na nich zarabiam".
Nd. 3 marca
"Teściowa ciągle dosładza mi herbatę. Mówi, że to dlatego, że jestem zgorzkniała"
"Mam serdecznie dość mojej teściowej. Mam wrażenie, że co bym nie zrobiła, ona i tak będzie na nie. Moja teściowa twierdzi, że zawsze to ona wszystko robi najlepiej, a ja jestem ta gorsza - ta, która nic nie potrafi, jest kimś gorszym, jest kimś nieznaczącym. Ona za każdym razem mi coś podgaduje, a jakby tego było mało, to jeszcze dosładza mi herbatę, bo twierdzi, że jestem zgorzkniała".
Nd. 3 marca
"Mają wysokie emerytury, a zaparzają sześć herbat z jednej torebki. Wnukom też nic nie dają"
"Do kieszeni nie chcę nikomu zaglądać, ale to, co wyprawiają moi teściowie, przechodzi już ludzkie pojęcie. Oboje mają wysokie emerytury, a zaparzają sześć herbat z jednej torebki. Wnukom też nic nie dają poza jakimiś niedrogimi prezentami z okazji urodzin i to tyle. Są oszczędni do tego stopnia, że ja się boję tam jeździć, bo za każdym razem jestem o coś upominana. Dla mnie ta sytuacja jest w ogóle niezrozumiała, bo mają tyle pieniędzy, że nie musieliby aż tak oszczędzać".
Nd. 3 marca
"Koleżanki każą mi wziąć rozwód z mężem. Ich zdaniem taki niski i niereprezentatywny do mnie nie pasuje"
"Moje koleżanki cały czas narzekają na mojego męża i mówią, że on na mnie nie zasługuje, bo nie jest aż tak urodziwy jak ja. Ja jestem piękną, inteligentną dziewczyną, która wygląda jak modelka, a on jest taki zwykły i mało przystojny. No ale zawsze podobało mi się to, że Paweł jest po prostu człowiekiem i może twarz ma szkaradną, ale serce dobre. Niestety moje koleżanki teraz go krytykują, więc ja też zaczynam zastanawiać się nad rozwodem".
Nd. 3 marca
Czytelniczka nie chce, by schorowana teściowa z nimi zamieszkała, i planuje ciążę, żeby mąż zrezygnował z tego pomysłu
"Moja teściowa czuje się coraz gorzej. Jest już stara i schorowana. Już samodzielnie sobie nie radzi. Oczywiste jest to, że musimy jej pomagać. Póki co codziennie do niej jeździmy, ale musimy znaleźć lepsze rozwiązanie na dłuższą metę. Ja zaproponowałam dom opieki, a mój mąż chce, żeby teściowa zamieszkała z nami. To nie wchodzi w grę! Wymyśliłam sprytny plan, który to uniemożliwi".
Nd. 3 marca
"Mąż dostał piany, bo zrobiłam sobie tatuaż związany z dziećmi, a nie z nim. Faceta zawsze można zmienić"
"Ostatnio obchodziłam 30. urodziny i postanowiłam zrobić coś wyjątkowego. Zdecydowałam się na zrobienie sobie tatuażu. Wybór padł na imiona i daty urodzenia dzieci, bo to jest uniwersalny wzór, który będzie dla mnie ważny już zawsze. Tak więc w dniu urodzin wieczorem pokazałam mężowi mój nowy nabytek i zapytałam, czy mu się podoba. Mój wybranek dostał piany, bo twierdzi, że jego też powinnam była umieścić we wzorze. W trakcie naszej wymiany zdań palnęłam o jedno zdanie za dużo."
Sob. 2 marca
"Popsuła mi się lodówką. Ci panowie ze sklepu przywieźli nową i też zepsuta"
"Ostatnio miałem kłopot z lodówką. Mianowicie, od pewnego czasu w dole lodówki zbierała się woda i raz na kilka dni trzeba była ją usuwać z tej lodówki. Z drugiej jednak strony lodówka - 15 lat działała i nadal była dobra i nie chciałem kupować jakiegoś szajsu, tym bardziej, że teraz większość produktów składają w Chinach. Okazało się, że lodówki nie dało się nareperować i musiałem kupić nową lodówkę. Niestety, nowa też przyjechała zepsuta".
Sob. 2 marca
Matka wstydzi się, że zięć pracuje jako ładowacz przy śmieciarce, i chce, by zmienił pracę, zanim urodzą się dzieci
"Ja dbałam o to, żeby swoje córki wychować na wykształcone oraz osiągających liczne sukcesy kobiety. Marzyłam, aby założy szczęśliwe rodziny u boku mężczyzn, z których będą dumne i zawsze będą czuły się przy nich bezpieczne. Starszej się udało, ale młodsza chyba gdzieś popełniła błąd. Jej mąż, a mój zięć ma taki zawód, że aż wstyd się chwalić. Powinien jak najszybciej zmienić pracę, póki nie mają dzieci, bo kiedyś to one będą się wstydzić za ojca".
Sob. 2 marca
"Mój nowy mąż nie chce pokochać mojego dziecka. Co zrobić, żeby mąż był szczęśliwy?"
"Dzień dobry, ja się nazywam Marianna. Wcześniej miałam męża Kacpra, ale zakochałam się w trakcie małżeństwa w Michale, no i Kacpra zdradzałam, a potem wzięłam rozwód i potem ślub z Michałem. Nie da się ukryć, że o ile męża się pozbyłam, którego teraz mam dość, o tyle zostało dziecko, które mi o nim przypomina. Maciejek ma 3-latka i mój obecny partner Michał go nie lubi i namawia mnie, żebym coś z tym zrobiła. Początkowo się wahałam, ale Michał powiedział, że obcego dzieciaka niańczyć nie będzie i sorry, ale mam coś z tym zrobić. Pytanie mam takie, co zrobić? Kocham swojego nowego męża i zrobię wszystko, żeby był szczęśliwy".
Sob. 2 marca
"Żona za dużo mi pyskuje. Jak ją sobie w odpowiedni sposób wychować?"
"Moja żona źle się zachowuje. Oj bardzo źle. Ona nie chce wykonywać wobec mnie swoich obowiązków. Niedoczekanie, bo przecież wziąłem ją sobie za żonę właśnie po to, aby obowiązki swoje wobec mnie wykonywała. Ona jeszcze śmie się buntować i mówi, że ma już dość i jest żoną, a nie kucharką. Serio? Ona myśli, co ona mówi? Układ jest jasny. Zechciałem ją po to, żeby cichutko jak myszka chodziła i żeby nawet nie śmiała się mi sprzeciwiać. A ona zamiast być mi wdzięczna, że nie jest sama, to jeszcze mówi mi takie teksty? Serio? Wypraszam sobie".
Sob. 2 marca
"Kupiłam dla wnusia nowy komputer, a synowa ma do mnie pretensje. Chciała chyba nowszy model"
"Ostatnio miałam gest. Poszłam do supermarketu i zobaczyłam, że komputer jest w promocji. Długo się nie zastanawiałam i kupiłam go dla mojego sześcioletniego wnuka. Dumna pojechałam do domu syna. Kiedy synowa zobaczyła prezent dla Bartka, to okropnie się zdenerwowała. O co jej chodzi? Przecież ja chciałam dobrze! A ona coś wymyśla, że on jest na to za mały. Pewnie, gdybym kupiła lepszy model, nie z promocji, to w ogóle nie byłoby problemu".
Sob. 2 marca
Kierowca, który podwiózł czytelniczkę jadącą autostopem, okazał się kochankiem jej matki i pokazał ich wspólne zdjęcie
"Chyba bym wolała, gdyby mnie gdzieś wywiózł i zostawił. Niby teraz tyle się słyszy o niebezpieczeństwie podróżowania stopem, ale ja się tym nie przejmowałam, bo nic mi się nigdy nie stało. Jednak zawsze było tak, że wsiadałam do auta nieznajomego, a on nie znał mnie. Teraz już wiem, by tak nie robić. Bo co z tego, że ja nie znam mężczyzny, skoro on dokładnie wie, kim jestem i ma wobec mnie szczegółowe plany?"
Pt. 1 marca
Czytelniczka zapytała teściową, jak ocieplić biały salon po remoncie. Teściowa odpowiedziała, że wystarczą dzieci
"Robiliśmy z mężem remont w mieszkaniu od teściów. Zerwaliśmy stare boazerie i w miejsce gumoleum położyliśmy nowoczesne płytki. W salonie mamy biały, minimalistyczny wystrój, tylko jakby czegoś brakuje. Tak pusto i nieprzytulnie się wydaje. Zapytałam teściową o radę, co by tu zrobić, żeby wnieść trochę ciepła w te wnętrza. No to odpowiedziała, ale za to jak! Mało się nie zachłysnęłam..."
Pt. 1 marca