prawdziwa historia
"Syn partnerki niczego nie docenia. Jakby wszystko mu się należało. Nigdy nie dziękuje"
"Nigdy nie przepadałem za dziećmi, ale poznałem kobietę, która ma syna i zakochałem się w niej. Nie pozostało mi nic innego, jak go zaakceptować i postarać się z nim zaprzyjaźnić, jednak to wcale nie jest takie proste. Dzieciak niby wygadany, całkiem przyjemnie się z nim spędza czas, ale ma problem z wdzięcznością. W zasadzie nigdy jej nie okazuje i to mocno mnie do niego zniechęca, bo ja często się dla niego poświęcam".
Śr. 5 czerwca
"Odeszłam od męża. To była najlepsza decyzja w moim życiu"
"Zdarzają się w naszym życiu takie sytuacje, gdy musimy podjąć trudne decyzje, zmienić wszystko i zdobyć się na odwagę. Przez 15 lat byłam w toksycznym związku z mężczyzną, który nie był godzien mojej miłości. Ja jednak kochałam go z całego swojego serca i wszystkich swoich sił. Wreszcie, pod wpływem terapii, na którą chodziłam, zrozumiałam, że zerwanie to jedyne wyjście. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Odejście od męża było najlepszą decyzją w moim życiu".
Śr. 5 czerwca
"Klient zamówił pół pizzy dziś, a pół jutro. Miał pretensje, że jednak dostał całą"
"Od 3 miesięcy pracuję jako kelnerka w pizzerii. W mojej pracy najgorsza jest... presja czasu. Za to kocham ludzką kreatywność, czasem ledwo się powstrzymuję, żeby nie uciec na zaplecze albo nie wybuchnąć śmiechem. Nasi klienci są wspaniali. Najbardziej pamiętam pana, który wykłócał się, że skoro w menu jest napisane, że można zamówić pizzę dzieloną pół na pół, to on chce dzisiaj tylko pół, bo więcej nie zje. A po drugie pół przyjdzie jutro."
Śr. 5 czerwca
"Praca źle wpływa na moje życie prywatne i poszukiwania kandydata na męża"
"W tym roku skończę trzydzieści lat, ale nigdy nie spodziewałam się, że w tym wieku nadal będę singielką, której życie kręci się tylko i wyłącznie wokół pracy. Chciałabym to zmienić, ale nie jest łatwo, gdy do zapłacenia są rachunki w połączeniu ze stale rosnącymi kosztami życia. Od dłuższego czasu czuję, że praca źle wpływa na moje życie prywatne i poszukiwania kandydata na męża, bo nawet nie mam kiedy chodzić na randki".
Wt. 4 czerwca
"Byłem wspaniałym dziadkiem, póki nie odmówiłem zapłacenia za kolonie wnusia"
"Co roku, póki mogłem, dawałem sporo sianka dla Jaśka, żeby miał fajne ferie albo wakacje. Ale w tym roku nie mogę, bo sam chciałbym pojechać do ciepłego kurortu. Towarzystwo mam zacne! W sylwestra poznałem panią Krysię i od tamtej pory randkujemy regularnie. W końcu raz się żyje! Już postanowione - za miesiąc jedziemy z Kryśką do Grecji. Na kolonie Jasia i wyjazd za granicę mi nie wystarczy, więc w tym roku odmówiłem synowi wsparcia dla wnuka, a syn się obraził".
Wt. 4 czerwca
"Zostawiłem dziewczynę w ciąży, bo urodziła niepełnosprawne dziecko. Umowa była inna"
"Wychowywałem się z niepełnosprawną siostrą, więc wiem, co to znaczy. Właśnie dlatego nigdy nie chciałem być ojcem chorego dziecka, co wielokrotnie mówiłem mojej partnerce. Kiedy okazało się, że zaliczyliśmy wpadkę, byłem zaskoczony, ale wspólnie ustaliliśmy, że chcemy je wychowywać, o ile jest zdrowe. Kiedy okazało się, że tak nie jest, mieliśmy nie kontynuować ciąży. Niestety, moja partnerka wycofała się z umowy, więc ją zostawiłem. Teraz wszyscy się ode mnie odwrócili".
Wt. 4 czerwca
"Teściowa nie chce, żebym była aktywna zawodowo. W ostatniej chwili zrezygnowała z opieki nad wnuczką na czas rozmowy o pracę"
"Moja teściowa, z którą zawsze miałam dość neutralne relacje, stanowczo sprzeciwia się mojej aktywności zawodowej. Ten problem narastał stopniowo, kiedy tylko poruszałam ten temat przy mamie Bartka. Od początku dawała jasno znać, że mój pomysł jej się absolutnie nie podoba i nie wyobraża sobie, żebym kiedykolwiek oddała dziecko do żłobka czy przedszkola z powodu własnych ambicji".
Wt. 4 czerwca
"Synowa ciągle zaprasza mnie na obiady i organizuje mi czas. Chciałabym wreszcie od niej odpocząć"
"Moja synowa nie daje mi spokoju, ciągle wynajduje mi jakieś aktywności, zaprasza na obiady, albo wprasza się do mnie, nie mam nawet chwili wytchnienia. Domyślam się, że dziewczyna chce dobrze, bo od kilku lat mieszkam sama. Ale mogłaby wziąć pod uwagę, że człowiek też potrzebuje pobyć sam, a nie jakieś wycieczki, kawusie, czy spontaniczne odwiedziny. Ona po prostu jest nadopiekuńcza".
Wt. 4 czerwca
"Zaspałam do szkoły i nie zdążyłam się pomalować. Mój chłopak mnie nie rozpoznał na korytarzu"
"Kilka dni temu do późna uczyłam się na sprawdzian i kiedy kładłam się spać, dochodziła trzecia nad ranem. Nic dziwnego, że zaspałam do szkoły. Gdy w końcu się zbudziłam, miałam zaledwie 10 minut do autobusu. W panice rzuciłam się do ubierania i mycia zębów. Niestety nie zdążyłam się pomalować, a mój chłopak nie rozpoznał mnie na korytarzu".
Wt. 4 czerwca
"Syn ma cztery lata i jeszcze nie potrafi czytać. Nie wiem, jak do niego dotrzeć, jest bardzo oporny"
"Kiedy mój synek skończył trzy latka, to zaczęłam uczyć go czytać. Już płynnie mówił, więc uznałam, że to najlepszy czas na to, żeby rozwinąć jego umiejętności. Nauka idzie jednak bardzo opornie. Synek ma już cztery lata i nadal nie chce czytać. Już mi ręce opadają. Nie wiem, jak do niego dotrzeć. Próbowałam różnych metod, a wszystko jak grochem o ścianę".
Wt. 4 czerwca
"Mąż nie chce zabrać córki na wakacje. Mówi, że musi odpocząć, a ona może zostać u dziadków"
"Od dawna planowałam nasze rodzinne wakacje. Mamy dwuletnią córkę i cieszyłam się na to, że poleci z nami na zagraniczne wczasy i zobaczy coś nowego. Ostatnio mąż oznajmił, że lepiej byłoby, gdybyśmy polecieli we dwójkę, a Zosię możemy zostawić u dziadków. Byłam w szoku, bardzo mnie zaskoczył, przecież nasze dziecko nie jest nadprogramowym bagażem, ona też chce spędzić czas z rodzicami".
Wt. 4 czerwca
"Babcia nie chce mieć kontaktu z wnukami. Robię wszystko, by zmieniła zdanie"
"Rodzina powinna trzymać się razem, niezależnie od sytuacji. Byłam z ojcem moich dzieci bardzo krótko. Odeszłam od niego przez niezgodność charakterów, ale umawialiśmy się tak, że on w dalszym ciągu będzie się interesował dziećmi. Niestety po rozwodzie wyjechał za granicę, i słuch po nim zaginął. Jak po całej jego rodzinie, włącznie z babcią. Choć ona jest akurat na miejscu, ale zawsze było mi trudno doprowadzić do jej spotkania z dziećmi. Ja dalej się staram o kontakt, ale babcia go nie chce. Nie wiem już jak reagować".
Wt. 4 czerwca
"Córki nie było w szkole przez 3 tygodnie, a musi zdawać zaległe sprawdziany. Mogliby wystawić oceny"
"Jak dziecko ma temperaturę, to mu się uczyć nie chce. A nawet gdyby się chciało, to nic nie wchodzi do głowy i nie ma w tym niczego dziwnego. Nie kazałam córce przepisywać tego wszystkiego. Wprawdzie lekcje jej dosyłali, ale ona ma wystarczająco dużo ocen, żeby wystawić te na koniec roku. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo wczoraj moje dziecko poszło do szkoły po trzech tygodniach, a nauczyciele zażyczyli sobie, żeby córka w tym tygodniu zdała wszystkie sprawdziany. Ja nie wiem, jak ona ma to zrobić i w ogóle, dlaczego musi".
Wt. 4 czerwca
"Teściowa każe mi oddawać pół wypłaty żonie. Mówi, że to zapłata za opiekę nad domem"
"Moja teściowa twierdzi, że skoro tak dobrze zarabiam i ciągle tylko pracuję, a przez to wszystkie obowiązki spadają na moją żonę, to powinienem jej oddawać pół swojej wypłaty. W jej ocenie, mojej żonie te pieniądze się należą, bo to zapłata za jej ciężką pracę. Żona złapała ten pomysł i teraz muszę rzeczywiście oddawać jej kasę. Sam nie wiem, co o tym myśleć. Uprzejmie proszę o dobrą radę".
Wt. 4 czerwca
"Mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek"
"Czasy są, jakie są i chyba wszyscy oglądamy każdą złotówkę ze wszystkich stron, zanim wydamy ją na coś, co często okazuje się, nie jest nam w ogóle do niczego potrzebne. Uważam jednak, że nie ma co popadać w skrajność i odmawiać sobie dosłownie wszystkiego, żeby odłożyć do skarbonki kilka złotych. Tak właśnie mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek, bo uważa, że to zbędny wydatek".
Pon. 3 czerwca
"Mam 70 lat, a kelnerka w restauracji mówiła do mnie na ty. To młode pokolenie nie przestaje mnie zadziwiać"
"Może i jestem starej daty, ale zostałam wychowana w czasach, gdy szacunek do starszych osób wyrażany był nie tylko w zachowaniu, ale również w sposób, w jaki się do nich zwraca. Używanie form grzecznościowych od zawsze było dla mnie czymś naturalnym i oczywistym. Zaskoczyło mnie, gdy młoda kelnerka, prawdopodobnie o kilka dekad młodsza ode mnie, bez skrępowania mówiła do mnie na ty".
Pon. 3 czerwca