Reklama
 

prawdziwa historia

"Narzeczona kumpluje się ze swoim byłym. Chce go nawet zaprosić na nasz ślub, dla mnie to już przesada"

"Narzeczona kumpluje się ze swoim byłym. Chce go nawet zaprosić na nasz ślub, dla mnie to już przesada"

"Mam problem z moją narzeczoną i jej byłym chłopakiem. Powiem wprost — moja luba nadal się z nim kumpluje, a dla mnie to jest po prostu dziwne. Próbuję jej to przetłumaczyć, ale ona nic nie rozumie i dalej swoje. Co gorsza, teraz wymyśliła, że chce go zaprosić na nasz ślub. No przecież to jest przesada".

Czw. 29 sierpnia

"Mój skąpy małżonek ciuła mamonę w skarpecie. Muszę mu oddawać co do grosza resztę z zakupów"

"Mój skąpy małżonek ciuła mamonę w skarpecie. Muszę mu oddawać co do grosza resztę z zakupów"

"Ostatnio była u mnie przyjaciółka na kawce. Nagle do salonu wparował Jacek i poprosił o zwrot reszty z zakupów. Marne 18 zł. Narobił mi takiego wstydu, a kumpelka śmiała się ze mnie, że muszę rozliczać się z mężem. Żałuję, że kiedykolwiek zgodziłam się na to, aby zostać kurą domową i tylko wychowywać dzieci. Nie mam swojej kasy i muszę ciągle być zależna od mojego dusigrosza". 

Czw. 29 sierpnia

"To była pierwsza i ostatnia rocznica naszego ślubu. Tomek zawsze miał słabość do kobiet"

"To była pierwsza i ostatnia rocznica naszego ślubu. Tomek zawsze miał słabość do kobiet"

"Nikomu nie życzę takiej rocznicowej randki. Na początku było romantycznie, ale gdy do naszego stolika podeszła długonoga kelnerka z bujną czupryną w kolorze blond, czułam, że coś się święci. Już po przystawce mój małż zniknął na długo, niby za potrzebą. Postanowiłam, że go poszukam. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Tomek flirtował przy barze z blondyną, a one kleiła do niego maślane oczy". 

Czw. 29 sierpnia

"Dobrze mi się mieszka w domu teściów. Niestety teściowa robi wszystko, żebyśmy poszli na swoje"

"Dobrze mi się mieszka w domu teściów. Niestety teściowa robi wszystko, żebyśmy poszli na swoje"

"Sprawa jest taka, że mieszkam sobie z mężem u jego rodziców, no i mi tam dobrze. Nawet powiem, że bardzo dobrze. Prawie nic nie muszę robić, o nic się nie martwię. Niestety teściowa zaczyna coraz bardziej naciskać, żebyśmy się wyprowadzili na swoje".

Czw. 29 sierpnia

"Omijam kościół szerokim łukiem. Babcia przestała się do mnie odzywać. Martwię się o nią"

"Omijam kościół szerokim łukiem. Babcia przestała się do mnie odzywać. Martwię się o nią"

"Kiedyś regularnie chodziłam do kościoła, ale z różnych powodów z tego zrezygnowałam i od pewnego czasu omijam to miejsce szerokim łukiem. Niestety, w efekcie moja babcia przestała się do mnie odzywać, a ja bardzo się o nią martwię. Byłam jedyną osobą w rodzinie, która okazywała jej tak duże zainteresowanie. Babcia Zosia całkowicie się ode mnie odcięła, żeby dać mi do zrozumienia, że nie popiera mojego wyboru".

Czw. 29 sierpnia

"Podczas urlopu poznałam mężczyznę. Przez niewinny flirt zastanawiam się nad swoim małżeństwem"

"Podczas urlopu poznałam mężczyznę. Przez niewinny flirt zastanawiam się nad swoim małżeństwem"

"Podczas wyjazdu nad morze przeżyłam niewinny flirt. Mąż nie chciał ze mną jechać, bo nie lubi morza, a ja uwielbiam, więc pojechałam sama. Tam co wieczór podrywał mnie mężczyzna, ale oprócz niewinnego flirtu, to do niczego nie doszło. Teraz po powrocie do domu, życie z mężem wydaje mi się takie nijakie".

Czw. 29 sierpnia

"Na urlopie mąż komplementował wszystkie panie oprócz mnie. Ten fakt zepsuł mi cały wyjazd"

"Na urlopie mąż komplementował wszystkie panie oprócz mnie. Ten fakt zepsuł mi cały wyjazd"

"Piszę ten list, aby podzielić się historią, która przydarzyła mi się podczas ostatniego urlopu za granicą. Z mężem od dłuższego czasu planowaliśmy tygodniowy wyjazd. Obkupiłam się w piękne kreacje, specjalnie, żeby każdego dnia i wieczoru zachwycać męża. A on ani razu mnie nie skomplementował, za to inne panie obdzielał miłymi uwagami. Ten fakt zepsuł mi cały wyjazd".

Czw. 29 sierpnia

"Synowa jest w trzeciej ciąży. Ledwo ogarnia dwójkę i co chwilę podrzuca mi wnuki"

"Synowa jest w trzeciej ciąży. Ledwo ogarnia dwójkę i co chwilę podrzuca mi wnuki"

"Kiedy dowiedziałam się o trzeciej ciąży synowej, nie byłam zadowolona. Przyznam, że to dla mnie był trudny moment. Syn ma już dwójkę dzieci i ledwo sobie z nimi radzą. Co chwilę proszą mnie o pomoc albo podrzucają synów do mnie bez zapowiedzi. To kompletnie dezorganizuje mi dzień. A niebawem na świecie pojawi się ich trzecie dziecko, to będzie trudne dla nas wszystkich. Nie wiem, jak synowa sobie poradzi z natłokiem obowiązków". 

Czw. 29 sierpnia

"Synowa odsuwa mnie od syna. Zabrania mu do mnie codziennie dzwonić"

"Synowa odsuwa mnie od syna. Zabrania mu do mnie codziennie dzwonić"

"Muszę potajemnie rozmawiać z synem. Mogę dzwonić do niego tylko wtedy, kiedy jest w pracy. Wszystko przez moją synową. Jest zazdrosna o naszą relację, a mi po prostu zależy na moim dziecku. Mamy ze sobą świetny kontakt, chętnie opowiadamy o tym, co u nas słychać. A synowa oburza się, że ją obgadujemy. Powiedziała wprost, że Kamil ma do mnie codziennie nie dzwonić. To cios dla matki". 

Czw. 29 sierpnia

"Kolega z sanatorium pokazał mi, czym jest prawdziwa miłość. Mój mąż miał na to 20 lat"

"Kolega z sanatorium pokazał mi, czym jest prawdziwa miłość. Mój mąż miał na to 20 lat"

"Moje życie to jeden wielki zbiór wzlotów i upadków, które miałam pokonywać miłością oraz wsparciem ze strony mojego męża. Rzeczywistość okazała się jednak inna, niż myślałam. W pewnym momencie nieświadomie zaczęłam szukać bodźców, których nie dostawałam od najbliższej mi osoby i można powiedzieć, że to one znalazły mnie same. Dopiero nowo poznany kolega z sanatorium pokazał mi, czym jest prawdziwa miłość. Mój mąż miał na to 20 lat i nie zdążył zrobić nic, co dziś przekonałoby mnie do tego, żeby dalej z nim żyć."

Śr. 28 sierpnia

"Syn idzie do I klasy i już płynnie czyta. Matki z osiedla mają pretensje, że wyszliśmy przed szereg"

"Syn idzie do I klasy i już płynnie czyta. Matki z osiedla mają pretensje, że wyszliśmy przed szereg"

"Mój syn opanował czytanie na początku zerówki i bardzo lubi książki. Nie naciskałam, sam się nauczył, bo chciał. Cieszyłam się z tego do czasu, aż poszedł do I klasy. Już na wstępie dwie mamy z osiedla stwierdziły, że jestem nadgorliwa, bo przecież nauczyłam Marka czytać na przekór innym. Niepotrzebnie zawyża poziom. Nie spodziewałam się, że innych rodziców będzie to uwierać".

Śr. 28 sierpnia

"Przygotowuję wyprawkę szkolną córce. Nie mam nawet połowy, a kieszeń już jest pusta"

"Przygotowuję wyprawkę szkolną córce. Nie mam nawet połowy, a kieszeń już jest pusta"

"Nie mam nawet połowy wyprawki szkolnej, a kieszeń już jest pusta. Przez to nie wiem, czy uda mi się zapewnić wszystko, co potrzebne mojemu dziecku, a córka idzie do liceum, przez co powinnam nabyć także podręczniki. Niestety, pomoc, którą dostałam od państwa jest niestety za mała. Nie wiem, kto wymyśla te stawki, powinna być dwa razy większa. Przecież to inwestycja w przyszłość, w nasz naród, a Ci na górze tego nie widzą".

Śr. 28 sierpnia

"Ojciec wychował mnie na prawdziwego dżentelmena. Moje byłe partnerki tego nie doceniły"

"Ojciec wychował mnie na prawdziwego dżentelmena. Moje byłe partnerki tego nie doceniły"

"Mój ojciec był zawsze wzorem dla mnie i inspiracją. Nauczył mnie zasad, szacunku do kobiet i wdzięczności za małe rzeczy. Niestety, żadna kobieta nigdy tego nie doceniła i traktowała mnie z wyższością. Dla wielu kobiet byłem po prostu człowiek do spełniania zachcianek, płacenia rachunków w restauracji i zapewnianiu wrażeń. Mam 36 lat i wciąż marzę o wielkiej miłości u boku skromnej dziewczyny". 

Śr. 28 sierpnia

"Teściowa wprosiła się do nas na weekend. Miała opiekować się wnukami, a ja jej usługiwałam"

"Teściowa wprosiła się do nas na weekend. Miała opiekować się wnukami, a ja jej usługiwałam"

"Moja teściowa przeszła samą siebie. Zaproponowała, że przyjedzie do nas na weekend. Powiedziałam jej, że mam dużo rzeczy do zrobienia wokół domu. A ona odpowiedziała, że przecież ona zajmie się dziećmi, to będę miała więcej przestrzeni na sprzątanie. Okazało się, że przez cały weekend leżała na kanapie, odpoczywała, a ja musiałam jej gotować i podawać posiłki. Nawet kubka po sobie nie zmyła". 

Śr. 28 sierpnia