prawdziwa historia
"Poszedłem z córką do przychodni. To był jakiś koszmar!"
"Moja 3-letnia córka złapała paskudne przeziębienie. Uznałem, że teleporada nie wystarczy, zawsze to lepiej, jeśli ktoś dziecko zobaczy, osłucha. Dodzwonienie się do przychodni było wyzwaniem, ale udało się. Na szczęście dostaliśmy termin na ten sam dzień. Myślałem, że teraz to już górki, wizyta, diagnoza, leki... Jakże się pomyliłem!"
Czw. 6 kwietnia
„Kolejne święta spędzę tylko z mężem. Dzieci uważają, że to udawany teatrzyk”
„Człowiek się rodzi, dorasta pod okiem swoich rodziców i stara się przejmować od nich to, co najlepsze. Następnie zakłada swoją własną rodzinę i robi wszystko, aby wychować dzieci na dobrych ludzi, którzy przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje przekażą swoim dzieciom. Niestety uważam, że dziś nie jest to już tak oczywiste i łatwe, bo młodzi kierują się zupełnie innymi wartościami, a widzę to po swoich dorosłych dzieciach”.
Śr. 5 kwietnia
"Moja teściowa chce pieniędzy za opiekę nad moim dzieckiem. Podała konkretne ceny"
"Mam dość swojej wrednej teściowej. Ostatnio ta kobieta wystawiła mi rachunek za to, że zajmowała się moim Norbercikiem. Teraz przeszła samą siebie i przedstawiła mi cały cennik".
Śr. 5 kwietnia
"Teściowa kupiła Marysi złoty łańcuszek na komunię. Kto teraz daje takie prezenty?!"
"Mam czasami wrażenie, że moja teściowa to po prostu robi nam na złość. Dla Marysi jej zbliżająca się komunia będzie wielkim wydarzeniem. Z mężem postanowiliśmy nie oszczędzać na tym dniu. Zapraszamy całą rodzinę do restauracji na obiad. Jednak oczekujemy od gości odrobiny taktu, więc liczyliśmy z Michałem, że uzgodnią z nami, jaki dać prezent Marysi".
Śr. 5 kwietnia
"Moje dziecko płakało w samolocie. Reakcja siedzącego obok mężczyzny nie mieści się w głowie!"
"Rodzina z Gdańska jeszcze nie poznała mojego malutkiego synka, dlatego postanowiłam ją odwiedzić. Polecieliśmy z Antosiem samolotem – z półrocznym dzieckiem im krótsza podróż, tym lepiej, wiadomo. Nie przewidziałam tylko, że moje maleństwo będzie aż tak płakać! Zaczął jeszcze przed startem i skończył, kiedy mieliśmy lądować. Na szczęście lot trwał tylko godzinę, ale siedzący koło nas facet zareagował w szokujący sposób".
Śr. 5 kwietnia
"Fryzjer mnie oszpecił. Miał być miodowy blond, a wyszedł kurczak wielkanocny"
" Od dawna marzyłam, żeby zafundować sobie prawdziwą metamorfozę. Wiedziałam, że jedynie profesjonalista może zamienić moje kruczoczarne włosy w piękny miodowy blond. Wybrałam najbardziej polecanego fryzjera w całym Internecie, a on mnie oszpecił! Mam na głowie siano w kolorze kurczaka. Najgorzej, że nie wiem, jak to uratować!"
Śr. 5 kwietnia
"Córka przyjaciółki zmarła po porodzie. Przeraża mnie to, czym sobie ją zastąpiła"
"Nikola marzyła o tym, żeby zostać mamą. Kiedy po latach starań o dziecko dowiedziała się, że jest w ciąży, była najszczęśliwsza na świecie. Nie czekała nawet, aż pozna płeć maluszka, od razu pobiegła na zakupy. A gdy już wiedziała, że to dziewczynka, urządziła jej pokoik na różowo, kupiła mnóstwo sukienek i różowych dodatków. Do samego końca ciąży wszystko było dobrze, ale po porodzie okazało się, że mała ma zapalenie płuc i choć zwykle tak małe dzieci z tego wychodzą, Justynka niestety zmarła. Świat Nikoli się zawalił, a ona zamknęła się w sobie. Aż wreszcie po około miesiącu, zadzwoniła do mnie z informacją, że Justynka znowu jest z nią i mogę przyjść ją zobaczyć. Pomyślałam, że kompletnie zwariowała, gdy zobaczyłam, w jaki sposób przyjaciółka zastąpiła sobie zmarłą córkę, przeraziłam się".
Śr. 5 kwietnia
"Mój brat był ciągle faworyzowany przez rodziców. No to im pokazałam, jaki on jest naprawdę"
"Mój brat zawsze w naszej rodzinie był tym lepszym. Przez całe życie rodzice go faworyzowali. To on był tym, który osiągał sukcesy, dużo zarabiał, miał żonę i dzieci. Teraz jednak wyszło na jaw, jaki on jest naprawdę".
Śr. 5 kwietnia
„Podziwiam teścia, że wytrzymał z teściową tyle lat. Ta kobieta nikogo nie szanuje”
„Jak mam tolerować toksyczną teściową? – to pytanie zdawałam sobie jeszcze zanim wyszłam za mojego męża, bo autentycznie obawiałam się tego, jak to wszystko dalej będzie funkcjonować. Moja mama wspierała mnie od samego początku i cały czas powtarzała, że miłość na całe życia ślubuję mężowi, a nie jego matce. Podziwiam teścia, że wytrzymał z teściową tyle lat. Ta kobieta nikogo nie szanuje”.
Wt. 4 kwietnia
"Dentystka skomentowała mój makijaż: Ale się zrobiła! Do teatru idzie?"
"Tego dnia po wizycie u dentysty miałam od razu iść do pracy, więc to normalne, że wyszykowałam się, jak co dzień, a na co dzień robię sobie makijaż do pracy. Jednak takich słów się nie spodziewałam! Ale się zagotowałam! Nie sądziłam, że w XXI wieku jeszcze ktokolwiek w taki sposób komentuje wygląd swoich klientów! I to kobieta kobiecie! Ja tak tego nie zostawię!"
Wt. 4 kwietnia
"Kochanka mojego męża zniszczyła jego pogrzeb! Jak ona śmiała?!"
"Było pięknie i wzruszająco, to był idealny pogrzeb. Wydawało się, że nic tego nie zepsuje, a wtedy na cmentarz przyszła ona! Ubrała się jak jakaś lafirynda — w czarną spódnicę przed kolano i czarne kabaretki. Gdyby tego było mało, trzymała w rękach czerwoną różę z jakimś kartonikiem! Nigdy nie widziałam tej Maryśki, ale od razu wiedziałam, że to ona. Kobieta wyczuje takie rzeczy".
Wt. 4 kwietnia
"Żona wysyła córkę na tyle zajęć, że prawie jej nie widuję. To normalne?"
"Czasem myślę, że tu chodzi o jej własne ambicje. Wprawdzie Majka jest bardzo utalentowana i ma naprawdę wiele zainteresowań i pasji, ale ona chodzi dopiero do 3 klasy. Wciąż jest moją małą dziewczynką, a ja chciałbym spędzać z nią choć trochę czasu codziennie. Zdarza się jednak, że córka wraca z zajęć dodatkowych tak późno, że zostaje jej czas tylko na szybką kąpiel - o ile wcześniej zdążyła odrobić lekcje. Żona zarzuca mi, że żałuję małej na te wszystkie zajęcia, ale to nieprawda. Ja bardzo chcę, żeby ona się rozwijała, tylko czy to naprawdę jej wybór? Czy we wszystkich rodzinach tak to wygląda? Martwię się o moje dziecko".
Wt. 4 kwietnia
"Partner nie zabierał mnie do swojej rodziny. Już wiem dlaczego. A to gagatek"
"Niby było między nami wszystko OK. Ale jednak czegoś brakowało. Sama nie wiedziałam czego, bo dobrze nam się razem żyło. Super się dogadujemy, mamy wspólne pasje i zainteresowania, a ostatnio nawet wspólnych znajomych, z którymi spędzamy czas. Tylko z rodziną Marcela mi jakoś nie po drodze, a raczej im ze mną. A przynajmniej tak myślałam! Partner nie zabierał mnie do swojej rodziny, choć początkowo było inaczej. Później twierdził, że nikt mnie nie zaprasza i chyba mnie nie akceptują. Źle się z tym czułam, ale kochałam go przecież i to było dla mnie najważniejsze. Odpuściłam. Aż wreszcie... Odkryłam, o co w tym wszystkim chodziło. Ależ z niego gagatek!"
Wt. 4 kwietnia
"Platynowy blond na long bobie fryzjerki rozpalił moje zmysły. Potem było już tylko lepiej"
"Zawsze myślałem, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmowych romansidłach. A jednak sam zauroczyłem się swoją fryzjerką. Zaczęło się od zachwytów nad jej intrygującym long bobem, a skończyło na... A w zasadzie sami przeczytajcie".
Wt. 4 kwietnia
„Pomagałam starszej sąsiadce, ale to nie spodobało się jej córce. Musiałam się tłumaczyć”
„Nigdy nie odwracałam głowy, gdy widziałam, że swym niewielkim zaangażowaniem mogę pomóc drugiemu człowiekowi i uczynić jego życie lepszym. Nigdy też nie pomyślałabym się, że moja uczynność może być dla kogoś powodem do niepokoju. Przez kilka miesięcy pomagałam starszej sąsiadce, ale to nie spodobało się jej córce. Musiałam się tłumaczyć, że nie miałam złych intencji, bo podejrzewano mnie o najgorsze”.
Pon. 3 kwietnia
"Przyjaciółka zaprasza na wesele tylko dorosłych. Jak tak można dyskryminować dzieci swoich bliskich?"
"Nie zamierzam ukrywać swojego oburzenia, stąd pomysł na napisanie tego maila. Może dzięki temu niektórzy zastanowią się nad tym, jak traktują bliskich. Chociaż akurat po mojej przyjaciółce nigdy bym się nie spodziewała tego, co ostatnio zrobiła".
Pon. 3 kwietnia