prawdziwa historia
"Zapytałam wróżki, czy mąż mnie zdradza. Dowiedziałam się, że ja to zrobię!"
"Z Janem jesteśmy małżeństwem już 23 lata. Od pewnego czasu mąż stał się trochę tajemniczy, zaczęłam mieć wrażenie, że coś przede mną ukrywa i nie mówi mi wszystkiego. Nie lubię być zaskakiwana, więc postanowiłam udać się do wróżki. Dawno temu wywróżyła mi to małżeństwo, dlatego pomyślałam, że jej mogę zaufać. Doznałam szoku, kiedy w trakcie seansu okazało się, że mąż mnie nie zdradza, ale że za niedługo ja go zdradzę z kimś, kogo jeszcze nie znam! Wróżka powiedziała, że to pewnik. Kompletnie nie wiem, co mam robić. Przecież ja się boję teraz wyjść z domu!"
Wt. 14 listopada
"W chwili, gdy przedstawił mnie swoim kumplom, dotarło do mnie coś dramatycznego"
„Zawsze mogłam pochwalić się powodzeniem u płci przeciwnej, ale odkąd przekroczyłam magiczną trzydziestkę, coś nagle się zmieniło i z obawy, że zostanę starą panną, założyłam konto na aplikacji randkowej. Tego samego dnia odezwał się do mnie Przemek i spotykamy się od ponad dwóch miesięcy. Jednak w chwili, gdy przedstawił mnie swoim kumplom, dotarło do mnie coś dramatycznego!”
Wt. 14 listopada
"Nie wiem, jak powiedzieć wujkowi, żeby zrzutkowy grobowiec nie był aż tak kiczowaty"
"Wraz z członkami rodziny postanowiliśmy jakiś czas temu zrzucić się i odnowić stary, duży grobowiec. Już kilkoro bliskich tam leży i my z czasem mamy do nich dołączyć. Impulsem do wybrania wreszcie nowego projektu stała się śmierć cioci. Jej mąż zgłosił się, że zajmie się sprawą i przedstawi nam pomysły. Po pierwsze wybrał bardzo drogą opcję, a po drugie w życiu nie widziałem tak kiczowatego projektu! Już nawet nie chodzi mi o te pieniądze, ale nie chcę leżeć pod takim bezguściem! Problem polega na tym, że głupio jest powiedzieć o tym wujkowi, bo śmierć cioci jest świeżą sprawą i on wciąż rozpacza. Nikt nie chce mu sprawić przykrości".
Wt. 14 listopada
"Dałam jej telefon, żeby się czymś zajęła i przestała tyle gadać. Teraz ma na mnie haka"
„Mój partner ma córkę z pierwszego małżeństwa, która dwa razy w miesiącu mieszka z nami przez tydzień. Ostatnio musiał zostać dłużej w pracy i poprosił mnie, żebym ją czymś zajęła. Blanka ma dopiero osiem lat, więc gada jak najęta. W końcu nie wytrzymałam i dałam jej telefon, żeby się czymś zajęła, bo aż huczało mi w głowie od tego jej monologu. Teraz ma na mnie haka!”
Wt. 14 listopada
"Zawsze byłam zodiakarą i uważałam na ludzi. Gdy poznałam tego przystojnego Skorpiona, mój świat oszalał"
„Jestem zodiakalną Lwicą. Uwielbiam błyszczeć w towarzystwie, zawsze mieć rację i rozdawać karty w każdej relacji. Od lat jestem totalnie zakręcona na tle znaków zodiaku i nie wyobrażałam sobie, aby być z kimś, kto nie pasowałby do mnie według gwiazd! Wszystko się zmieniło, gdy poznałam Antka. Długo się wzbraniałam przed tym uczuciem!"
Wt. 14 listopada
"W prezencie urodzinowym dostałam od męża... nową pralkę. Mam pomysł, jak się na nim odegrać"
„Pewien czas temu zbliżały się moje urodziny. I to nie byle jakie, bo okrągłe i do tego pięćdziesiąte! Z tej okazji miałam nadzieję, że mąż zrobi mi prezent, który zapamiętam na długo. No i zapamiętałam... Sprezentował mi nową pralkę. Mam doskonały plan, jak się na nim odegrać i zacznę go wdrażać w życie już w te święta!”
Wt. 14 listopada
"Żona przed śmiercią miała tylko jedną prośbę. Zrobiłem to dla niej i teraz każdego dnia żałuję"
"Ania, moja żona była wyjątkowa. Myślę sobie nawet, że była takim aniołem, który wylądował na ziemi, żeby dopełnić mojego jestestwa. Dzięki niej poznałem najpiękniejsze zakamarki mojej duszy. Niestety los pokazał mi dobitnie, że potrafi być okrutny i zabrał Anię za wcześnie. Żona nawet na łożu śmierci i myślała o innych. Złożyłem jej obietnicę i każdego dnia tego żałuję..."
Wt. 14 listopada
"Dałam kelnerce napiwek. Po chwili usłyszałam, co mówi do barmana. Szczyt bezczelności"
"Nie jestem zamożną osobą, ale przyrzekłam sobie razem z mężem kilka lat temu, że chociaż raz w miesiącu będziemy chodzić do restauracji na randkę, aby pielęgnować naszą relację, ale to, co spotkało nas w jednej z knajpek, niestety sprawiło, że cały ten czar prysł, a wszystko przez bezczelną kelnerkę. Nie spodziewałam się, że ludzie potrafią być w tych czasach tak niemili".
Wt. 14 listopada
"Zorganizowałam zrzutkę na mój ślub. Znajomi wyśmiali pomysł i oskarżyli nas o skąpstwo"
"Od dawna jestem z Błażejem i w grudniu minie 10 lat od naszej pierwszej randki. Marzyliśmy o tym, aby stanąć na ślubnym kobiercu i zorganizować wesele na 150 osób, aby uczcić ten piękny czas. Niestety nie było nas na to stać i postanowiłam, że zorganizuję zrzutkę wśród moich znajomych. Byłam zszokowana, gdy poznałam ich opinię na ten temat".
Wt. 14 listopada
"Mąż dał mi wychodne z koleżankami. Nie spodziewałam się, że potem tak się zachowa!"
"W weekend Mariusz pozwolił mi wyjść z dziewczynami do pizzerii. Bardzo się ucieszyłam, bo jedno babskie spotkanie już przegapiłam... Będzie w końcu okazja, żeby odetchnąć, nadrobić zaległości towarzyskie i powymieniać się ploteczkami! Dzieci akurat nocowały u teściów, a mąż miał sobie odpocząć i obejrzeć mecz w telewizji. Zapewniał, że wszystko jest OK. Tymczasem wcale nie było..."
Wt. 14 listopada
Pilne! Student z Krakowa już nie mieszka w samochodzie. No to się zdziwicie!
O historii Patryka - studenta jednej z krakowskich uczelni, rozpisywały się media w całej Polsce. Przypomnijmy, że Patryk spał w samochodzie, bo nie stać go było na wynajem pokoju w akademiku. Wreszcie nastąpił zdecydowany przełom w tej sprawie, a Patryk wreszcie znalazł sobie lokum. O sprawie poinformował w przejmującym filmiku.
Wt. 14 listopada
"Dostałam tajemniczą przesyłkę. Żałuję, że ją otworzyłam"
"Żyję szybko. Tego wymagają od większości z nas obecne czasy Często wielu rzeczy się po prostu nie zauważa, albo nie docenia. Ale liczę na to, że dzięki mojemu zaangażowaniu w obowiązki związane z pracą, będę mogła pozwolić sobie na spokojną starość. Przez chwilę miałam taki moment, że już wydawało mi się, iż mogę zwolnić. A wszystko przez tę przesyłkę, której kompletnie się nie spodziewałam. Szybko jednak pożałowałam, że w ogóle trafiła w moje ręce".
Wt. 14 listopada
"Wymieniłam męża na młodszy model. Stary rdzewiał niemiłosiernie i nie chciał odpalać"
"Mój mąż starzał się w oczach i już nie mogłam patrzeć na te jego zmarszczki i siwe włosy. Zrobiłam więc to, co musiałam - rozstałam się z nim i znalazłam sobie 5 lata młodszego chłopaka - przystojnego, bogatego, i jeszcze bardzo silnego. Tak trzeba właśnie żyć".
Wt. 14 listopada
"Moja sąsiadka Elżbieta robi z siebie młódkę. Nie pomoże puder róż, jak kobieta stara już"
"Niektórym kobietom to już teraz na głowę pada na punkcie mężczyzn. Szukają na siłę kogoś, byle tylko nie być sama i mieć jakiegoś partnera. Jak patrzę na moją sąsiadkę, to aż mi wstyd, że ona robi z siebie kogoś takiego. Już naprawdę, nie godzi się, żeby kobieta po 60. tak się ubierała i chodziła tak po dzielnicy. No nie wypada. Nie wypada".
Wt. 14 listopada
"Gdy wróciłam z delegacji, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała początek kłopotów..."
„Mieszkam sama i niekiedy wyjeżdżam w delegację. Mam kota, który — choć nie jest zbyt wymagający — podczas mojej nieobecności potrzebuje towarzystwa. Zazwyczaj dogląda go mój brat, który w tym roku poszedł na studia. Jak zwykle na czas wyjazdu przekazałam mu klucze do mojego mieszkania i zapas karmy dla Klakiera. Gdy wróciłam do domu, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała dopiero początek kłopotów...”
Wt. 14 listopada
"Była żona utrudnia mi kontakty z dzieckiem. Cierpię na tym ja i córka"
"Myślałem, że moja była żona jest rozsądną kobietą. Bardzo się myliłem. Po rozwodzie zaczęła mi utrudniać nawiązywanie kontaktów z dzieckiem. Cierpię na tym nie tylko ja, ale przede wszystkim nasza kilkuletnia córka! Jak ona może nam to robić? Ta walka nie ma żadnego sensu. Jestem zdruzgotany".
Wt. 14 listopada