prawdziwa historia
"Pojechałam z babcią na wakacje. Ona wróciła z chłopakiem. Boję się, że ją omamił"
"Zabrałam babcię na wakacje. Bardzo chciała polecieć za granicę, więc myślałam, że to dobry pomysł. Nie sądziłam, że tak zaszaleje na all inclusive. W Egipcie poznała miejscowego chłopaka, który zawrócił jej w głowie. Wróciła z nim do Polski, a on z nią zamieszkał. Jest od niej młodszy o trzydzieści lat. Dla mnie to oczywiste, że chcą ją wykorzystać, ale ona nie chce o tym słyszeć. Twierdzi, że to miłość od pierwszego wejrzenia".
Czw. 30 maja
"Moja partnerka nie chce mieć dzieci. Muszę ją jakoś przekonać, nie wyobrażam sobie życia bez syna"
"Zawsze bardzo chciałem mieć syna. Z Kaśką jestem już kilka lat i kiedyś mówiła otwarcie o tym, że również marzy o dziecku. Nagle jej się coś odmieniło. Powiedziała, że podoba się jej takie życie, jakie prowadzimy i uważa, że nie ma sensu tego zmieniać. Widzi, że jej koleżanki ciągle narzekają na małe dzieci. Muszę ją jakoś przekonać, przecież mamy już trzydzieści lat. To najwyższa pora na powiększenie rodziny, czuję bardzo silny instynkt tacierzyński".
Czw. 30 maja
"Rodzice zawsze faworyzowali siostrę. Teraz ja jestem prezesem, a ona pracuje u mnie"
"Całe życie słyszałem, że jestem gorszy. W oczach rodziców to Anka była ideałem. Dobrze się uczyła, dobrze zachowywała. Nie było z nią żadnych problemów. Za to ja, ledwo jechałem na trójach. W podstawówce wieczne uwagi i wzywanie rodziców. Mało kiedy usłyszałem od starych dobre słowo. Ania była chwalona za wszystko. Nikt nie wróżył mi dobrej przyszłości. Tymczasem mam świetnie prosperującą firmę, a siostra u mnie pracuje, bo mimo solidnego wykształcenia nigdzie nie potrafiła zagrzać dłużej miejsca".
Czw. 30 maja
"Mąż mnie nie słucha. A obiecał, że będzie sprzątać i gotować. Nagle zmienił zdanie"
"Oprócz Janka, mojego obecnie męża, starało się o moją rękę jeszcze trzech chłopaków. Janek i taki jeden Maciek najbardziej mi się podobali. Ale to Janek miał bogatych rodziców i był już wciągnięty w ich biznesy. Pomyślałam, że to z nim będzie mi dobrze. Bo ja, mimo że pochodzę, skąd pochodzę, to nie jestem zwykła wiejska dziewczyna. Ja im wszystkim od razu powiedziałam, że sprzątać, ani gotować nie będę. Nie mam do tego rąk, ani chęci. Janek powiedział, że on pogodzi pracę w firmie z zajmowaniem się domem. No wpatrzony we mnie, jak w obrazek. Teraz nagle mówi, że che zatrudnić sprzątaczkę. Ani mi się śni".
Czw. 30 maja
"Koszty prowadzenia ciąży są ogromne, a teściowa buntuje męża, żeby nie dawał mi na lekarza"
"Jestem w ciąży, a tak się zdarzyło, że wcześniej straciłam pracę, jestem bez żadnych dochodów. Mąż ma dobrą pracę, ale wciąż mieszkamy z teściami. Sytuacja jest dla mnie bardzo trudna, bo prowadzę ciążę u lekarza prywatnie. Koszty są ogromne i na wizyty musi dawać mi mąż. Teściowa uważa, że to fanaberia i cały czas buntuje swojego syna, żeby nie dawał mi pieniędzy".
Czw. 30 maja
"Mąż zdradził mnie z sąsiadką. Piękna i młoda Ania cały czas udawała moją przyjaciółkę"
"Mój mąż niegodnie się wobec mnie zachował. Myślałam, że go dobrze znam. Wydawało mi się, że mąż mnie kocha, że mu na mnie zależy. A jednak się myliłam. On tylko udawał wiernego mężczyznę. W rzeczywistości to zwykły pies na baby. Ledwie zobaczył krótką spódniczkę, długie nogi i młodą buzię i poleciał. Mąż zdradził mnie z naszą sąsiadką. A tamta jeszcze udawała moją przyjaciółkę".
Czw. 30 maja
"Moja córka nie chce, aby wnuczka poszła do komunii. Niedoczekanie. Albo będzie komunia, albo nie będzie majątku"
"Ostatnio nie mogę się dogadać z moją córką Anią. Ona ciągle mówi, że nie zamierza dać córeczki, a mojej kochanej wnuczki Hani, do Pierwszej Komunii Świętej. Stwierdziła też, że teraz jej córka nie jest dorosła i jak dorośnie, to wtedy sama sobie zdecyduje, czy pójdzie do komunii, czy też nie. Byłam w kompletnym szoku. Jasno też zapowiedziałam, że jeśli będzie komunia, to będzie też spadek. Jeśli nie będzie komunii, to spadku też nie będzie. Ani grosza dla innowierców".
Czw. 30 maja
"Asia chce się wyprowadzić z domu. Przecież jeszcze nie skończyła przedszkola"
"Przepłakałam całą noc, gdy moja córka powiedziała, że nie chce już z nami mieszkać. Wolałaby wyprowadzić się do babci, bo tata znów się nie odzywa, a mamie jest smutno. Z babcią można o wszystkim porozmawiać i się pośmiać, ona nie chodzi obrażona. Asia ma dopiero 6 lat i jest bardzo mądrym dzieckiem".
Czw. 30 maja
"Żona czepia się, że lajkuję zdjęcia obcych kobiet. Przecież nie robię niczego złego, tylko doceniam kobiece piękno"
"Jestem człowiekiem, który ceni sobie piękno i nie wstydzę się tego okazywać. Lajkowanie zdjęć nie oznacza jednak, że mam wobec kogokolwiek jakiekolwiek nieczyste zamiary. To po prostu forma docenienia kobiecej urody. Zrozumiałbym złość żony, gdyby moje lajki faktycznie miały jakiś ukryty podtekst."
Czw. 30 maja
"Poróżniłam się z przyszłą teściową, a narzeczony wziął stronę mamusi. Jestem rozczarowana"
"Mamusia mojego narzeczonego ma tendencje do wtrącania się w nieswoje sprawy. Tym razem poszło o mój wyjazd służbowy, który nie przypadł jej do gustu. Zamiast podziękować za troskę i stanąć po mojej stronie, Robert ewidentnie stanął po stronie mamusi. Dał kobiecie zielone światło do ingerowania w nasze życie. Ręce mi opadły, bo za 8 miesięcy ślub".
Czw. 30 maja
"Goście przyszli na Komunię Świętą córki się najeść. Musieli obejść się smakiem, bo ja ich zaprosiłam tylko na kawusię"
"Nie jestem jakoś tak przesadnie wierzącą osobą, ale raczej jestem wierzącą niepraktykującą. Z drugiej jednak strony nawet chwili się nie zastanawiałam, czy posłać córkę na Komunię Świętą. Wiadomo, że jest to doskonała okazja do tego, aby zrobić przyjęcie, zaprosić całą rodzinę i znajomych i dostać dużo kasy i prezentów. To znaczy, żeby oczywiście córeczka dostała. Nie spodziewałam się jednak tego, że goście w taki sposób się zachowają..."
Śr. 29 maja
"Moja córeczka ciągle płacze. W szkole jej dokuczają za to, że nie idzie do komunii"
"Muszę przyznać, że ten świat dzisiaj jest bardzo dziwny. Jedni śmieją się z tych, którzy są wierzący. Inni wytykają palcami osoby niewierzące, a jeszcze inni wyznają dziwne bóstwa. Niestety, to, co jest wśród dorosłych, przekłada się też na dzieci, czego doświadcza moja córeczka. Pomimo faktu, że wielu rodziców i ich dzieci są osobami niewierzącymi, to i tak większość dzieci idzie do komunii świętej dla zasady i oczywiście dla prezentów. Ja jestem inna – nie wierzę, więc nie korzystam z tych przywilejów i podobnie moja córeczka. Szkoda, że dzieci w szkole tego nie rozumieją.
Śr. 29 maja
"Zięć nie zasługuje na moją córkę. Ma za niskie zarobki i za słabą pozycję"
"Tak się składa, że moja córka jest piękna, ma dobrą pracę i świetne zarobki. Wygląda naprawdę doskonale i mogłaby mieć każdego. No właśnie mogłaby mieć każdego, a z jakiegoś powodu wybrała Marcina. Ona mówi, że to dlatego, że się zakochała, ale ja ją wyśmiałam. Jak to się zakochała? Nie ma żadnej miłości. Liczą się interesy i tyle. Tak bardzo chciałabym, żeby córka wzięła z nim rozwód. On na nią nie zasługuje. Ma za słabą pozycję i za mało pieniędzy. Nie takiego zięcia sobie wymarzyłam".
Śr. 29 maja
"Kilka mam nie przyszło do przedszkola na święto Dnia Matki. Ich dzieci płakały przez całe przedstawienie"
"Pracuję jako przedszkolanka w publicznym przedszkolu. Zawsze, gdy zbliża się Dzień Matki lub Dzień Ojca, proszę rodziców o to, by przyszli na przedstawienie, bo wiem, jakie to jest ważne dla maluchów. Dzieci marzą o tym, by powiedzieć wierszyk, czy zaśpiewać piosenkę dla mamy i taty. Kiedy ktoś mówi, że nie może przyjść, wtedy proszę, aby inny członek rodziny był na przedstawieniu. W tym roku zadeklarowały się wszystkie matki, a na końcu, pięć z nich wystawiło swoje dzieci, które płakały przez całe przedstawienie".
Śr. 29 maja
"Córeczka wykrzyczała mi w twarz, że mnie już nie kocha. Przecież ona ma dopiero pięć lat"
"Jako mama staram się obdarzać moją córeczkę bezwarunkową miłością od pierwszych dni jej życia. Niestety niedawno zostałam zdruzgotana jej słowami — moja pięciolatka wykrzyczała mi prosto w twarz, że już mnie nie kocha".
Śr. 29 maja
"Mój mąż jest leniwy, ma duży brzuszek i ciągle leży na kanapie. Zastanawiam się, gdzie się podział mój ogier"
"Jesteśmy małżeństwem od ponad dziesięciu lat. Kiedyś z Marcinem dogadywaliśmy się bez słów. Byliśmy przyjaciółmi, ale też cały czas płonął między nami ogień. Ostatnio wszystko przygasło. Mąż jest leniwy, chce ciągle leżeć na kanapie, nie ma między nami chemii, nigdzie nie wychodzimy. Zastanawiam się, gdzie się podział mój ogier".
Śr. 29 maja