Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Czas wolny
  • Gość 2009-02-22 o godz. 03:36, odsłony: 10205 0

    Kij w mrowisko, innymi słowy ortografia evil

    Mam tylko nadzieję, że się nie pozabijamy w tym temacie ;)

    No to jak? Upominać o byki czy nie?

    I jeszcze stronka: http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html 8) Może przystąpimy do akcji? 8)

    Odpowiedzi (268) Kategoria: Czas wolny Ostatnia odpowiedź: 2010-05-15, 19:37:43 Tagi: , , , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-02-22 o godz. 04:36 0

Uważaj, śliski temat lol

Osobiście jestem za zwracaniem uwagi na priv, jedynie w skrajnych przypadkach za publicznym. Do tego się zresztą stosuję.
Tyle, że ocena tego, kiedy można zwrócić uwage jest bardzo płynna i indywidualna ... a i tak zazwyczaj powoduje niezbyt miły odbiór. Niekoniecznie nawet osoby bezpośrednio zainteresowanej. Zazwyczaj znajdują się natychmiast 'słusznie oburzone' osoby plus mnóstwo argumentów na temat dysleksji, dysgrafii i dysortografii.

Gość 2009-02-22 o godz. 04:40 0

Jagódko ja jestem dysortografikiem - daję sobie rade z ó/u i ch/h ale rz/ż mnie wykańczają - jak chcesz przeslę stosowny papier - męcze się z tym od matury...nic nie pomaga

Gość 2009-02-22 o godz. 05:31 0

ja, niestety, nie mam mozliwosci pisania polskich znakow.. co widac :)

xandra 2009-02-22 o godz. 05:54 0

Uhh, ja sama bardzo chętnie, zabijają mnie wziąść zamiast wziąć, rękawiczki bez palcy zamiast bez palców, rozumię zamiast rozumiem itd... cóż... sprawa dyskusyjna niestety, bo nie każdy przyjmie chętnie uwagę.
Ja sama, polonistka z zamiłowania dałabym się pokroić do niedawna że "na co dzień" pisze się "na codzień" - tak zostałam nauczona. I co? Świat lega w gruzach.
Miło by było po prostu gdyby "bykowiczki" zrozumiały że to nie przeciw nim tak krucjata ;) .

Moja siostra, niedługo doktor (ale nie lekarz), z wieloma nagrodami, stypendiami, odznaczeniami, radio i tv itd, itp ;) ma dysgrafię jak jasna ch... ;) i nie będzie już pisac inaczej mimo wielu, wielu prób. Pewnie też dlatego że jest leworęczna.

Ale jeśli się komuś po prostu nie chce...
Dobranoc.

Gość 2009-02-22 o godz. 13:56 0

możecie mnie poprawiać, nie obrażę się, bo wiem że mam z tym problem
tylko bez złośliwych komentarzy proszę :)

kiedyś próbowałam pisać tekst w Wordzie żeby potem wkleić go na Forumę ale trochę za wiele z tym zabawy. Najczęściej staram się zastępować słowa, co do których nie mam pewności innymi :)
tylko że taki proceder niestety nie pomaga w nauce

Gość 2009-02-22 o godz. 14:08 0

jagoda, przeciez juz dyskusja na ten temat byla prowadzona kilkukrotnie. za to wniosek byl wyprowadzany zawsze jeden - uwage mozna zwracac i wzgledem ortografii czy skladnii, jak i niewlasciwego uzycia slownictwa, etc, ale tylko i wylacznie na priv. mocno watpie, zeby sie cos w tej sprawie zmienilo.

WhiteRabbit 2009-02-22 o godz. 14:58 0

A ja wiem, że to walka z wiatrakami.
Sama z tym walczę (walczyłam, teraz staram się to robić dyskretniej trochę niż kiedyś), bo błędy strasznie mnie kłują w oczy. Ale to nic nie daje. Niestety.
Ludzi robiących błędy są tysiące (o ile nie więcej). A nas (chcących stanąć do walki ;) ) garść.

Powalczyłabym, ale... Jak? Jak walczyć, żeby było skutecznie, żeby nikt nie poczuł się urażony?

mokato 2009-02-22 o godz. 16:43 0

WhiteRabbit napisał(a):A ja wiem, że to walka z wiatrakami.
Sama z tym walczę (walczyłam, teraz staram się to robić dyskretniej trochę niż kiedyś), bo błędy strasznie mnie kłują w oczy. Ale to nic nie daje. Niestety.
Ludzi robiących błędy są tysiące (o ile nie więcej). A nas (chcących stanąć do walki ;) ) garść.

Powalczyłabym, ale... Jak? Jak walczyć, żeby było skutecznie, żeby nikt nie poczuł się urażony?

Podpisuję się ręcami ;) i nogami.
Czsami jednak ktoś walnie byka przez przypadek, w pośpiechu. Mnie się to przytrafia. Później jak czytam to ręce opadają...

Ps. Znajmi zawsze się śmieją z moich przecinków, kropek, ogonków i kreseczek w smsach.

xandra 2009-02-22 o godz. 16:52 0

A ja piszę sms bez polskich znaków bo w moim kochanym telefonie "ogonek" jest liczony jako 3 zwykłe znaki.

Gość 2009-02-22 o godz. 18:03 0

Ja tam bym sie przylaczyla do akcji Jagoda 8) . Chociaz zgadzam sie z Mokato, ze:

mokato napisał(a):Czasami jednak ktoś walnie byka przez przypadek, w pośpiechu. Mnie się to przytrafia. Później jak czytam to ręce opadają
Jestem laikiem informatycznym, ale tak sie zastanawiam, nad edycja postow. IMHO ta funkcja mogla by bardzo pomoc w walce z procederem ;)

Gość 2009-02-22 o godz. 18:07 0

edycja postow jest wylaczona, poniewaz czesc nie tylko poprawiala swoja gramatyke czy ortografie, ale kasowala czesc swoich wypowiedzi wybielajac sie i zmieniajac caly kontekst.

Gość 2009-02-22 o godz. 18:10 0

Zamiast edycji postów proponuję korzystać po prostu z funkcji 'Podgląd'. Nie wiem czy ktoś z tego korzysta, bo często zdarzają się posty w stylu: "ojej, zdjęć nie widać " - a wystarczyło przed wysłanie zobaczyć podgląd

WhiteRabbit 2009-02-22 o godz. 18:28 0

jagoda napisał(a): "ojej, zdjęć nie widać " - a wystarczyło przed wysłanie zobaczyć podgląd
Jagoda, dobrze prawisz 8)

Gość 2009-02-22 o godz. 18:35 0

Ale czasem zdjęcia widać na podglądzie a w poście wysłanym już nie

Ale nie w tym rzecz. Nie widze innej rady jak uwagi na priv. Nie wyobrażam sobie policji ortograficznej buszującej po forum i piętnującej przestępców Myślę że wiele osób przestałoby tu zaglądać

Gość 2009-02-22 o godz. 21:06 0

Pimpek napisał(a):Nie wyobrażam sobie policji ortograficznej buszującej po forum i piętnującej przestępców
Ja też nie. Mnie osobiście błędy rażą (zgłasza sie kolejna polonistka-amatorka od siedmiu boleści ), ale przeżyję, w końcu każdy ma prawo pisać, co chce i jak chce - nie moja rola w tym, żeby kogoś na siłę uczyć zasad pisowni. Jak zaczniemy ingerować sobie wzajemnie w składnię, ortografię, interpunkcję, sposób formułowania myśli itp., to zrobi nam sie forum policyjne i nikomu nie będzie przyjemnie...

Gość 2009-02-22 o godz. 21:18 0

Lillan napisał(a): ale przeżyję, w końcu każdy ma prawo pisać, co chce i jak chce - nie moja rola w tym, żeby kogoś na siłę uczyć zasad pisowni.
Z tym się do końca zgodzić nie mogę. Bardzo ładnie zostało to napisane w linku, który podała jagoda:

"Jeśli nie macie takich wielkich ambicji, to pomyślcie choćby o naszych oczach, aby nie były kaleczone milionami błędów..."

Nie wiem jak Wy ale ja zawsze byłam wzrokowcem. Dużo czytam i czytałam, automatycznie więc nauczyłam się pisać bezbłędnie. Błedów praktycznie nie robiłam ... do momentu zetknięcia się z Internetem. W tej chwili sama się na siebie wkurzam, że robię byki, jakich nigdy nie robiłam, że zastanawiam się nad słowami nad jakimi nie powinnam. Winne jest właśnie niechlujstwo piszących i nagminne pisanie z błedami. Jak się z tym opatrzysz to automatycznie i Ty robisz błedy. I zjawisko się rozrasta.
Tak, że dla własnego dobra i ( i własnych dzieci - tak na przyszłośc ) warto zadbać aby niechlujstwo językowe się aż tak nie rozprzestrzeniało.
To JAK to zrobić to już kwestia najtrudniejsza. A najbezpieczniej i najdelikatniej robić to na privie.

slodka_kokietka 2009-02-22 o godz. 21:25 0

Uważam, że forumki powinny starać się pisać poprawnie a jeśli ktoś ma dyslekcje to trudno. PIszmy poprawnie, nie będzie powodu żeby zwracać uwagę :)

Kerala 2009-02-22 o godz. 21:31 0

Phi, ja notorycznie piszę "ojej, zdjęć nie widać" i piszę to z pełną świadomością, bo wiem, że ich nie będzie widać. Po prostu lubię podkreślać swoje komputerowe matolstwo. NIe wiem czemu, ale jakoś mnie to cieszy.
Mniejsza z tym.
Co do błędów:
z obserwacji wiem, że przy postach typu "błędy precz" okazuje sie, że połowa userek ma dysgrafię, dysortografię i dysleksję, a niektóre mają wszystkie trzy naraz.
Jest to ewidentna bzdura, bo jest różnica między literówką (każdemu się zdarza), błędem dyslektycznym czy dysgraficznym, a napisaniem "poszłem", "wziąść" czy "ja bynajmniej lubię truskawki".
Ten drugi rodzaj błędów wynika po prostu z nieotrzaskania się z językiem polskim i popełniania błędów w mowie, które następnie są kopiowane w piśmie. "Bynajmniej" jest moim ulubionym przykładem.
Tak więc nikt mnie nie przekona, że osoba notorycznie pisząca "lubieć", "podziękuj dziewczyną", "problemy ze szkołom" i "sflustrowana" jest dyslektykiem- ona po prostu nie umie poprawnie mówić, a więc i pisać.
Mnie to jednak specjalnie nie przeszkadza. Cierpię ku chwale ojczyzny i zagryzam zęby oczekując na pośmiertną nagrodę od O. Dyrektora.

Nikt nie lubi być ochrzaniany publicznie, więc uwagi o ortografach tylko na priva. Nie mam jednak nic przeciwko temu, aby zwrócić komuś uwagę, że nie istnieje słowo "sflustrować" i "lubieć", bo to nie jest żaden błąd wynikający z dysleksji itd., a zwyczajne niedouczenie. I jest duża szansa, że ktoś już takiego błędu nie powieli, jesli pozna prawidłową formę i odmiany.

Kerala

Made Of Sun 2009-02-22 o godz. 21:42 0

Ja mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że nie obrażę się jeśli ktoś zwróci mi uwagę na błąd ortograficzny, będę wręcz wdzięczna. Wolę to niż siedzenie ze słownikiem w rękach, przed napisaniem posta. (tak wiem, jestem leniwa) ;)

Mam na myśli dyskretne i grzeczne zwróceni uwagi, a nie hasła typu "ale jesteś tępa, zrobiłaś takiego byka" itp.

Z tym zawiadomieniem na priva, to jak miałoby to wyglądać ? Będzie jedna osoba, która będzie zwracać uwagę ? Żebym nie dostała 30 wiadomości z hasłem "zrobiłaś błąd" lol

Gość 2009-02-22 o godz. 21:48 0

Kerala napisał(a): "lubieć", "podziękuj dziewczyną", "problemy ze szkołom" i "sflustrowana"
"perfumą", "poszłem", "tą razą", "tą ( a jeszcze lepiej tę ;) ) wizytom"

Ale ja z tych co to zawsze truskawki cukrem... ( i wcale nie bynajmniej ) 8)

Gość 2009-02-22 o godz. 23:05 0

fagih napisał(a):W tej chwili sama się na siebie wkurzam, że robię byki, jakich nigdy nie robiłam, że zastanawiam się nad słowami nad jakimi nie powinnam. Winne jest właśnie niechlujstwo piszących i nagminne pisanie z błedami. Jak się z tym opatrzysz to automatycznie i Ty robisz błedy. I zjawisko się rozrasta.
Fagih, ale popatrz tylko, jakie to wyzwanie dla Twojego intelektu- oprzec sie tej fali jezykowej beznadziei ;)

Gość 2009-02-22 o godz. 23:10 0

Lillan napisał(a):
Fagih, ale popatrz tylko, jakie to wyzwanie dla Twojego intelektu- oprzec sie tej fali jezykowej beznadziei ;)

Ty się ze starszej pani nie śmiej - umysł nie dość giętki już na wyzwania takowe ;)

Lavinio 2009-02-22 o godz. 23:29 0

a ja szczerze się przyznaję,że na 100 byłam przekonana,że mówi się wziąść niż wziąć;)wziąść ładniej brzmi hihi.

Gość 2009-02-23 o godz. 00:38 0

Pimpek napisał(a)::oops:
możecie mnie poprawiać, nie obrażę się, bo wiem że mam z tym problem
tylko bez złośliwych komentarzy proszę :)

kiedyś próbowałam pisać tekst w Wordzie żeby potem wkleić go na Forumę ale trochę za wiele z tym zabawy. Najczęściej staram się zastępować słowa, co do których nie mam pewności innymi :)
tylko że taki proceder niestety nie pomaga w nauce

Widzę, że nie tylko ja tak robię. :D

Gość 2009-02-23 o godz. 00:48 0

ok, a co jezeli ja sobie nie zycze, zeby osoby, ktorych zdanie mam w glebokim powazaniu wysylaly do mnie jakiekolwiek privy, tym bardziej te korygujace mnie. ja rozumiem, ze takie privy moga mocno podreperowac wlasne ego, ale moze by tez pomyslec o drugiej osobie, zanim sie zacznie na sile niesc kaganiec oswiaty. tym bardziej, ze naloty nazgulstwa polszczyzny maja dziwny zwyczaj pojawiania sie w goracych topikach. super, ze osoby wysylajace poprawkowe privy, beda spelnialy swoj obowiazek w trosce o wlasne oczy, zas osoby privy otrzymujace beda przechodzily katusze.

osob, ktore potrafia na tym forum w sposob taktowny zwrocic na tym forum uwage jest garstka. i mowiac szczerze bylabym mocno na nich zawiedziona gdyby zdecydowaly sie na przyjecie nazgulskich obowiazkow.

Gość 2009-02-23 o godz. 01:08 0

K2 co wobec tego proponujesz?
Bo może lepiej zostawić tak jak jest?

Jak dla mnie osoby, którym zdarzają się błędy ale generalnie zwracają uwagę na swój wizerunek, raczej nie obrażają się za uwagę ani na priva ani na ogólnym. Tym bardziej więc nie na miejscu jest im zwracać uwagę publicznie, jeśli można ( i warto ) zrobić to prywatnie. Stąd moja uwaga o indywidualnym podejściu do tej kwestii zamiast każdorazowej nagonki pt. 'Uwaga. Błąd'.

Natomiast Ci, którym zwisa i powiewa to jak się ich odbiera, tak samo będą mieli w poważaniu cudze uwagi- czy to na ogólnym czy prywatne. Niezależnie również od tego, przez kogo zwracane.

Podpisano - nazgul polszczyzny ;)

Gość 2009-02-23 o godz. 01:25 0

K2 co wobec tego proponujesz?
Bo może lepiej zostawić tak jak jest?

Jak dla mnie osoby, którym zdarzają się błędy ale generalnie zwracają uwagę na swój wizerunek, raczej nie obrażają się za uwagę ani na priva ani na ogólnym. Tym bardziej więc nie na miejscu jest im zwracać uwagę publicznie, jeśli można ( i warto ) zrobić to prywatnie. Stąd moja uwaga o indywidualnym podejściu do tej kwestii zamiast każdorazowej nagonki pt. 'Uwaga. Błąd'.

Natomiast Ci, którym zwisa i powiewa to jak się ich odbiera, tak samo będą mieli w poważaniu cudze uwagi- czy to na ogólnym czy prywatne. Niezależnie również od tego, przez kogo zwracane.

Podpisano - nazgul polszczyzny

bardzo watpie, zeby byki byly wyrazem tumiwisizmu. malo kto chce byc uznawany za osobe niewyksztalcona - ale doskonale zilustrowane zostalo pedejscie do osob robiacych bledy. a co z tymi, ktirzy karczemnie beda bledy popelniac i nie zwracac uwage na privy? co bedzie nastepnym krokiem?

poki co, na szczescie nie ma kazdorazowych nagonek pt "uwaga. blad", wiec nie bardzo wiem wzgledem czego byla ta uwaga. jestem za to przekonana, ze osoby mniej znajace zasady interpunkcji, gramatyki czy ortografii oraz osoby z dysortografia po pewnym czasie sie z forum wyniosa.

chcecie edukowac, prosze bardzo. wystarczy, ze kazdy z Nazguli bedzie pisac poprawnie, skoro Winne jest właśnie niechlujstwo piszących i nagminne pisanie z błedami. Jak się z tym opatrzysz to automatycznie i Ty robisz błedy. I zjawisko się rozrasta. , to zasada ta powinna swietnie dzialac i w druga strone.

Gość 2009-02-23 o godz. 01:51 0

K2 napisał(a):poki co, na szczescie nie ma kazdorazowych nagonek pt "uwaga. blad", wiec nie bardzo wiem wzgledem czego byla ta uwaga.
Wybacz, może za szybko chciałam myśl wyrazić i nie zrobiłam tego dość jasno. Uwaga była a propos ewentualnej policji ortograficznej wspomnianej przez Pimpek i tego jak według mnie mogłoby to wyglądać, gdyby w ogóle taki pomysł miał wejść w życie. Czy teraz przekaz jest bardziej czytelny?

K2 napisał(a):chcecie edukowac, prosze bardzo. wystarczy, ze kazdy z Nazguli bedzie pisac poprawnie
To chyba oczywiste, nie uważasz?
Na marginesie: "chcecie edukować" "Nazgule", "takie privy moga mocno podreperowac wlasne ego", "na sile niesc kaganiec oswiaty".

Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek był tu napastliwy w tonie czy usiłował kogokolwiek nawrócić na siłę a odnosze wrażenie, że odebrałaś i podsumowałaś bardzo negatywnie zarówno sam pomysł, dyskusję, jak i niektórych uczestników wątku. Popraw mnie, jeśli się mylę.

K2 napisał(a):to zasada ta powinna swietnie dzialac i w druga strone.
Obawiam się, że niekoniecznie. Przynajmniej na podstawie tego, co od lat obserwuję. Łatwiej się rozprzestrzeniają negatywne trendy niż pozytywne. Tumiwisizm, również ten w języku, niestety również.

Gość 2009-02-23 o godz. 02:17 0

Kadwójka zawsze liberalnie podchodziła do spraw forum - nic nie kasować, nic nie poprawiać, nikogo nie pouczać.. ;)

Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak: nie znoszę gdy ktoś popełnia błędy (interpunkcyjne mnie nie bolą, gorzej z ortami). Łapię się na tym, że osobę, która pisze z bykami traktuję pobłażliwie, a nie jak godnego dyskutanta. Wiem, że istnieje dysortografia, dysleksja, itp. Wiem też jednak, że na pewno nie cierpi na nie co drugi internauta ;)

Staram się nie zwracać nikomu uwagi na forum, choć czasem mi się zdarzy.. Przyznaję się, że gdy jestem zirytowana i ktoś mnie wyprowadzi z równowagi - potrafię wytknąć byka. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że z natury jestem uszczypliwa i złośliwa ;)

Co do zwracania uwagi na priv - uczyniłam to swego czasu grzecznie i dyskretnie z pewną 'paniom' ;) i skończyło się to fikcyjną próbą samobójczą lol

Gość 2009-02-23 o godz. 02:21 0

fagih napisał(a):K2 napisał(a):poki co, na szczescie nie ma kazdorazowych nagonek pt "uwaga. blad", wiec nie bardzo wiem wzgledem czego byla ta uwaga.
Wybacz, może za szybko chciałam myśl wyrazić i nie zrobiłam tego dość jasno. Uwaga była a propos ewentualnej policji ortograficznej wspomnianej przez Pimpek i tego jak według mnie mogłoby to wyglądać, gdyby w ogóle taki pomysł miał wejść w życie. Czy teraz przekaz jest bardziej czytelny?

tak, teraz przekaz jest jasny. kwestia tego, w jaki sposob zwracac uwage zostala rozwiazana z rok temu, kiedy to dziewczyny stwierdzily, ze uwagi na priv wystarcza. wyrazily zgode zarowno te, ktorym zwracac mianoby uwage. nie byla to dyskusja pierwsza, ani nie byla to dyskusja sympatyczna.

fagih napisał(a):K2 napisał(a):chcecie edukowac, prosze bardzo. wystarczy, ze kazdy z Nazguli bedzie pisac poprawnie
To chyba oczywiste, nie uważasz?
Na marginesie: "chcecie edukować" "Nazgule", "takie privy moga mocno podreperowac wlasne ego", "na sile niesc kaganiec oswiaty".

Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek był tu napastliwy w tonie czy usiłował kogokolwiek nawrócić na siłę a odnosze wrażenie, że odebrałaś i podsumowałaś bardzo negatywnie zarówno sam pomysł, dyskusję, jak i niektórych uczestników wątku. Popraw mnie, jeśli się mylę.

wypowiedz wczesniejsza:
fagih napisał(a):Lillan napisał(a): ale przeżyję, w końcu każdy ma prawo pisać, co chce i jak chce - nie moja rola w tym, żeby kogoś na siłę uczyć zasad pisowni.
Z tym się do końca zgodzić nie mogę. Bardzo ładnie zostało to napisane w linku, który podała jagoda:

"Jeśli nie macie takich wielkich ambicji, to pomyślcie choćby o naszych oczach, aby nie były kaleczone milionami błędów...".

nie zgadzasz sie z tym, ze mozna przezyc czyjes bledy czy z tym, ze kazdy ma prawo pisac co chce i jak chce? moze nalezaloby przypomniec pytanie - a co? zabronisz im? - im, tym ludziom bez takich wielkich ambicji. .
"chcecie edukować" - czy mam rozumiec, ze nie chcecie edukowac? czy tez pytanie samo jest w sobie obrazliwe?
"takie privy moga mocno podreperowac wlasne ego" - a czy nie jest to prawda? ze moga, a nie podreperuja. gdyby slawetny gryzon zaczal zwracac uwage powiedzmy naszej "glownej feministce" ;), to nie czynilby tego altruistycznych pobudek.
"na sile niesc kaganiec oswiaty" - nie zauwazylam, zeby tego rodzaju topiki byly zakladane przez osoby popelniajace bledy i zeby od nich wychodzila prosba o poprawianie.
"Nazgule" - przepraszam, specjanie napisalam Nazgul, zeby delikatnie zwrocic Ci uwage, jak widac delikatnosci mi mocno nei wyszla, za co moge tylko ponownie przeprosic. ja pisalam o nazgulstwie polszczyzny - kiedy to wytykanie bledow stylistycznych, gramatycznych czy ortograficnych ma miejsce gdy reszta argumentow nie podzialala.

K2 napisał(a):to zasada ta powinna swietnie dzialac i w druga strone.
fagih napisał(a):Obawiam się, że niekoniecznie. Przynajmniej na podstawie tego, co od lat obserwuję. Łatwiej się rozprzestrzeniają negatywne trendy niż pozytywne. Tumiwisizm, również ten w języku, niestety również.

a ja wlasnie zauwazylam, ze jednak jezeli ktos chce poprawic swoj blad, to go poprawi.

Gość 2009-02-23 o godz. 02:23 0

jagoda napisał(a):
Co do zwracania uwagi na priv - uczyniłam to swego czasu grzecznie i dyskretnie z pewną 'paniom' ;) i skończyło się to fikcyjną próbą samobójczą lol

Ja mam więcej szczęścia. Do tej pory zdarzyło mi się dwukrotnie zwrócić na privie uwagi jak i dwukrotnie takie otrzymać. Stąd moje pozytywne podejście do takiego akurat załatwiania sprawy.

Gość 2009-02-23 o godz. 02:28 0

no coz, ja nie widze w tym nic smiesznego. pamietam ile nerwow przez panne stracilas. sytuacje pamietam, nie chcialam tego wyciagac na forum publiczne. jagoda, mysle, ze zwracac uwage osobom, z ktorymi ma sie dobre stosunki i sie je zna jest latwiej. one wtedy nie powinny - co nie oznacza, ze nie odbiora - takiej uwagi jako niezyczliwej. zwracanie uwagi osobom nowym lub tym, ktore moga nie kojarzyc osoby poprawiajacej, najczesciej zakonczy sie porazka.

kasiacleo 2009-02-23 o godz. 02:34 0

Poprawianie błędów nie jest złym pomysłem... sama czasami łapie się za głowe jak widze nie które "byczki", ale również sama robie czasami takie głupkowate :):):)

Gość 2009-02-23 o godz. 02:35 0

K2 napisał(a):no coz, ja nie widze w tym nic smiesznego. pamietam ile nerwow przez panne stracilas. sytuacje pamietam, nie chcialam tego wyciagac na forum publiczne.
Wiesz, ja też pamiętam ;) Z tym, że teraz już nie pozostaje nic innego jak się z tego śmiać..
K2 napisał(a):jagoda, mysle, ze zwracac uwage osobom, z ktorymi ma sie dobre stosunki i sie je zna jest latwiej. one wtedy nie powinny - co nie oznacza, ze nie odbiora - takiej uwagi jako niezyczliwej.
Prawda. Z tym zwracaniem uwagi jest taki problem - co z tego, że zwrócę komuś uwagę, skoro możliwości edycji postów i tak nie ma Każdy będzie smarował do moderatora o poprawę błędu?

Kerala 2009-02-23 o godz. 02:39 0

W temacie purystycznych privów: jak sięgam pamięcią w swój internetowy zyciorys- nie zdarzyło mi się ani razu wysłać, jak i otrzymac takiego priva. A szczerze powiem, że otrzymanie było i jest prawdopodobne, bo w tym wcieleniu już chyba nigdy nie nauczę się interpunkcji. Świadectwem jest chociażby myslnik w pierwszym zdaniu, który być może powinien być przecinkiem albo dwukropkiem? Nie wiem.
Wiem za to, że mimo tego, iż tematy ortograficzne pojawiają się często (nie tylko na Forumi) to rzadko kiedy mają jakiś dalszy ciąg. Ludzie na ogół wiedzą, że nikt takiego priva nie przyjmuje z radością i- na ogół- skutecznie hamuje to ich nauczycielskie ciągoty. Przynajmniej ja tak mam. Jeżeli jednak ktoś się zgadza na bycie poprawianym i wyrazi tę zgodę publicznie, to już jego sprawa.

I zgodzę się z Jagodą, że jakoś to rzutuje na odbiór autora. Traktuje się go może mniej poważnie, mniej godnie... Nie jest to sprawiedliwe, ale chyba jednak nie do końca od nas zależne.

Kerala

ps. nie żebym oczekiwała, że ktoś zaspokoi moją ciekawośc, ale ile błędów interpunkcyjnych udało mi się popełnić w tym poście?

Gość 2009-02-23 o godz. 02:42 0

jagoda napisał(a):K2 napisał(a):no coz, ja nie widze w tym nic smiesznego. pamietam ile nerwow przez panne stracilas. sytuacje pamietam, nie chcialam tego wyciagac na forum publiczne.
Wiesz, ja też pamiętam ;) Z tym, że teraz już nie pozostaje nic innego jak się z tego śmiać..
K2 napisał(a):jagoda, mysle, ze zwracac uwage osobom, z ktorymi ma sie dobre stosunki i sie je zna jest latwiej. one wtedy nie powinny - co nie oznacza, ze nie odbiora - takiej uwagi jako niezyczliwej.
Prawda. Z tym zwracaniem uwagi jest taki problem - co z tego, że zwrócę komuś uwagę, skoro możliwości edycji postów i tak nie ma Każdy będzie smarował do moderatora o poprawę błędu?

akurat, to by mi nie przeszkadzalo. zawsze mozna pomyslec w ten sposob, ze skoro blad zostal zauwazony i ktos prosi o zmiane, to ten blad, u tej osoby nie powinien sie powtorzyc. a przy okazji, moderatorzy --vide K2, tak zeby sie ktos inny nie poczul urazony 8) - poucza sie ortografii :D ooo, tak tez kochane, ja jestem sklonna poprawiac bledy na prosbe autorek, prosze tylko o podawanie linkow, prosze sie tylko liczyc z tym, ze poprawki beda czynione wieczorem lol

Gość 2009-02-23 o godz. 02:46 0

A może w takim razie wprowadzimy jakiś znak rozpoznawczy - kto chce być poprawiany, a kto nie? Nie wiem, jakiegoś emotka w podpisie czy cuś?

Made Of Sun 2009-02-23 o godz. 02:53 0

Ja chcę być poprawiana :D Tylko powiedzcie co mam w związku z tym zrobić. ;)

Gość 2009-02-23 o godz. 02:54 0

przyznaj sie, ze z Ciebie, to jest masochistka. a nie mowilam Ci, ze privy nie dzialaja w wiekszosci .... lol

Gość 2009-02-23 o godz. 02:55 0

K2 napisał(a):przyznaj sie, ze z Ciebie, to jest masochistka. a nie mowilam Ci, ze privy nie dzialaja w wiekszosci .... lol
Ano 8) Powiedzmy, że chciałam przetestować pewną teorię lol

xandra 2009-02-23 o godz. 03:05 0

No właśnie, może zgoda w podpisie? ;)
Nie wiem... wiem, że jak widzę pełno byków, słowotok bez interpunkcji to już daruję sobie czytanie.
Tak, może to nie jest sprawiedliwe ale cóż .

Mi nawala klawiatura stąd często piszę - mnei (mnie), nei (nie), myśłałam oraz nie dziela (niedziela) :D :D :D

Gość 2009-02-23 o godz. 03:05 0

K2 napisał(a):
nie zgadzasz sie z tym, ze mozna przezyc czyjes bledy czy z tym, ze kazdy ma prawo pisac co chce i jak chce? moze nalezaloby przypomniec pytanie - a co? zabronisz im? - im, tym ludziom bez takich wielkich ambicji. .

K2 bez wycieczek osobistych proszę.
1. "Z tym się do końca zgodzić nie mogę" - to rozwinięcie do dyskusji ( z osobą o dość podobnych poglądach, pragnę zauważyć ) więc gdzie tu nawracanie?
2. Zle mnie zrozumiałaś - mea culpa, przepraszam widocznie nie dość sprecyzowałam. Nie mogę się do końca zgodzić z tą częścią wypowiedzi Lilian: "nie moja rola w tym, żeby... "
Czemu? Bo uważam, ze moja i jej rola również i w tym aby uczyć ( z tym, że nie na siłę )
A specjalnie zaznaczyłam, że nie do końca się zgadzam a nie, że w ogóle się nie zgadzam - aby nie być znowu posądzona o zabranianie wolności wypowiedzi.
Sądziłam, iż całokształt mojej wypowiedzi jasno świadczy o niechęci do nawracania i uczenia kogoś na siłę. Szczególnie, że od początku to podkreślam w każdej mojej wypowiedzi. Bez urazy ale wystarczyło odnieść się do całokształtu a nie wyrywać zdania z kontekstu dodając im w dodatku wydzwięk z ostatniej naszej dyskusji.

K2 napisał(a):"Nazgule" - przepraszam, specjanie napisalam Nazgul, zeby delikatnie zwrocic Ci uwage, jak widac delikatnosci mi mocno nei wyszla, za co moge tylko ponownie przeprosic.
Nie przepraszaj. W innym miejscu napisałaś o Nazgulach w l.mn. więc i ja ogólniłam zamiast brać przykład do siebie. Poza tym z definicji staram się nie brać uwag do siebie, wychodząc z założenia, że rozmowa merytoryczna nie będzie miała wtrętów osobistych *). Za co i ja przepraszam bo jak widać źle Cie jednak odebrałam.

*) za wyjątkiem szczególnych przypadków - tu, widzę że jednak zachodzi

Co do reszty cytatów - nie trzeba epitetów aby pewnym słowom i określeniom nadać negatywny odcień. Nawet jeśli niecelowe to tak można to odebrać.

K2 napisał(a):a ja wlasnie zauwazylam, ze jednak jezeli ktos chce poprawic swoj blad, to go poprawi.
Przykład nieadekwatny :) Mnie akurat zawsze zależało na czystości języka i nigdy się z tym nie kryłam. Zarówno więc staram się poprawiać samą siebie jak i przyjmować uwagi krytyczne w tym zakresie. Tumiwisizm, o którym wspominam, dotyczy ludzi o nieco innym podejściu, niestety.

Na koniec jedna uwaga.
K2 napisał(a):no coz, ja nie widze w tym nic smiesznego.
Jak się chce psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie.
Zdaje się, że skazane jesteśmy niezgodę w pewnych kwestiach, inaczej do pewnych rzeczy podchodzimy, inaczej myślimy, mamy inne poczucie humoru.
Jednak nie zrozum mnie źle ale z tego co zauważam, każdą moją wypowiedź odbierasz przez pryzmat tego, że się ze mną w jakims tam temacie nie zgadzasz - i nadajesz jej negatywny wydźwięk. Zmienić tego nie zmienię ale przyznam, że niezbyt to miłe.

Z mojej strony EOT w tym wątku bo odbiegłysmy od tematu zasadniczego i jak na moj gust, raczej do niego tym torem nie wrócimy. W momencie, kiedy w każdym akapicie zaczyna się tłumaczenie co autor miał na myśli - raczej nie ma szans wrócic. Jeśli masz ochotę kontynuować- zapraszam na priv.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:17 0

wiesz fagih, moze masz racje. nie po raz pierwszy zarzucasz mi, ze sie chwytam czepialstwa, ze zle precyzuje swoje wypowiedzi, ze cos komus zabraniam lub nakazuje. jak widac, nawet jak przepraszam czy probuje wyjasnic, to tez robie to tylko po to, zeby dokopac - zupelnie nie rozumiem. nic na to nie poradze - no ale na temat tego jak metnie pisze juz parokrotnie sie wypowiadalas.

zaczelo sie jak pamietam, pare lat wstecz od mojego durnego pytania o to, jak sobie radzicie z czytaniem kilku ksiazek na raz, co uznalas za nasmiewanie sie - skora ja taka okropniasta jestem, to sobie mnie zupelnie odpusc, szkoda nerwow. po co Ty sie wogole do moich wypowiedzi ustosunkowujesz, skoro one maja tylko wypaczyc i dokopac. aha - i nie, nie zabraniam.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:32 0

ps - to na koncu bylo odwolaniem sie do naszej poprzedniej "dyskusji" albo osobista wycieczka. ne sczescie przynajmniej jagoda wie, ze ja nie lubie zabraniac :D ;)
pps - sprawdzilam ponownie, nie pisalam wczesniej o Nazgulach.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:32 0

Miałam się już tutaj nie wypowiadać ale jestem tylko człowiekiem

K2 napisał(a): nie po raz pierwszy zarzucasz mi, ze sie chwytam czepialstwa, ze zle precyzuje swoje wypowiedzi, ze cos komus zabraniam lub nakazuje
Ja zarzucam? Powiedziałabym, że jest dokładnie na odwrót, do tej pory to Ty mi dwukrotnie podobne rzeczy zarzuciłaś, nie dopuszczając argumentów, że nie to miałam na myśli.
Zapewne znowu jednak wytłumaczysz mi, że miałam co innego na myśli i próbuje cenzurować, nawracać i Bóg wie co jeszcze wszystkiemu co się rusza.

K2 napisał(a):zaczelo sie jak pamietam, pare lat wstecz od mojego durnego pytania o to, jak sobie radzicie z czytaniem kilku ksiazek na raz, co uznalas za nasmiewanie sie
??
K2 nie gniewaj się ale nie przypominam sobie w ogóle takiego tematu jak i sporu. Jeśli więc stąd Twoja niechęc to przepraszam - nie chciałąm Ci kiedykolwiek nadepnąc Ci na odcisk. Ba- nawet nie przypuszczałam, że kiedykolwiek to zrobiłam. :o
Osobiście jak do tej pory pamiętam jedynie jeden nasz spór - bardzo zresztą kulturalny - na pomyjach. I to Ty się do niego odniosłaś w dyskusji nie mającej z tamtą nic wspolnego, nie ja.

K2 napisał(a):- skora ja taka okropniasta jestem, to sobie mnie zupelnie odpusc, szkoda nerwow. po co Ty sie wogole do moich wypowiedzi ustosunkowujesz, skoro one maja tylko wypaczyc i dokopac. aha - i nie, nie zabraniam.

Uwielbiam patetyczne tony w stylu: skrzywdzili mnie.

K-dwójeczko popełniasz bład logiczny. Wmawiasz mi znowu to, czego nigdy nawet nie sugerowałam. Wręcz odwrotnie - uważam, że jesteś bardzo fajną babką, rozsądną, z poczuciem humoru i wyjątkowo niegłupią. Tylko nie wiadomo czemu przeinaczasz moje wypowiedzi czepiając się nie tyle tego co napisałam a tego co uważasz, ze napisalam. I to mój jedyny zarzut do Ciebie. Stad moja prośba aby skończyć tutaj a przejsc na priva. Prośba, która zresztą ponawiam.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:35 0

Moje dwie ulubione foremki :lizak: sobie do oczu skaczą? I to w moim wątku? Dajcie spokój baby, bo nie mogę iść spać tylko muszę czytać co tu jedna do drugiej wypisuje lol

Gość 2009-02-23 o godz. 03:38 0

K2 napisał(a):ne sczescie przynajmniej jagoda wie, ze ja nie lubie zabraniac :D ;)
pps - sprawdzilam ponownie, nie pisalam wczesniej o Nazgulach.

1. Czy ja Ci chociaż raz zasugerowałam, że czegokolwiek zabraniasz??
Ty mi natomiast kilkakrotnie usiłujesz wmówić, że ja to robię bądź chętnie bym robiła/propagowała. I tylko do tego się odnoszę, przed tym bronie.

2. K2 napisał(a):
chcecie edukowac, prosze bardzo. wystarczy, ze kazdy z Nazguli bedzie pisac poprawnie,

Stad moja uwaga o l.mn.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:43 0

fagih - a ja Ci powtorze dokladnie to samo, co Ci napisalam w naszych poprzednich dyskusjach. zastosuj swoje uwagi wobec siebie i nie bedzie klopotow, bo ja nie mam nic do Ciebie, za to za kazdym razem dgy sie nie zgadzamy - razy 3, slownie: trzy razy nam sie to zdarzylo, to uwazasz, ze ja probuje Ci cos wmowic, podczas, gdy ja usiluje Ci wyltumaczyc, ze opacznie zrozumialas moje intencje. na co slysze, ze probuje Ci wmowic, co mialas na mysli, bo wiem lepiej co myslisz :D

nie nadepnelas mi na odcisk, od tego sa inni :D, tylko pamietam tamte rozmowe doskonale, bo mnie wtedy trafilo jak piorun z jasnego nieba - dlaczego kobieta sie mnie "czepia", skoro ja sie grzecznie pytam jak Wam sie postacie z ksiazek nie myla. no a to, ze tamto wrazenie mi sie projektuje na dalsza znajomosc... no coz.

co do priva - widzisz, jak sprawa zaczyna sie na privie, to i konczy sie na privie - w 99%, bo raz mi nerwy puscily, nie powiem. , ale jak zaczyna sie na ogolnym, to i tu sie powinno skonczyc moim zdaniem :/

i ja bynajmniej nie uwazam, ze mnie skrzywdzilas. nie rozumiem, tylko po co to?

Gość 2009-02-23 o godz. 03:47 0

fagih napisał(a):2. K2 napisał(a):
chcecie edukowac, prosze bardzo. wystarczy, ze kazdy z Nazguli bedzie pisac poprawnie,

Stad moja uwaga o l.mn.

fagih, no jak babcie kocham, przeciez mowie, ze specjalnie zminilam na Nazguli, zeby zwrocic Ci uwage, ze sie Nazgul z duzej litery pisze. we wczesniejszej wersji bylo, "wystarczy, ze kazda osoba chcaca poprawiac, bedzie pisac poprawnie". przeprosilam, wyjasnilam dlaczego zmienilam na Nazgule.

Gość 2009-02-23 o godz. 03:58 0

No dobrze, od początku.
Poprzestawiam nieco kolejnośc cytatów, wybaczysz mam nadzieję.

K2 napisał(a):co do priva - widzisz, jak sprawa zaczyna sie na privie, to i konczy sie na privie - w 99%, bo raz mi nerwy puscily, nie powiem. , ale jak zaczyna sie na ogolnym, to i tu sie powinno skonczyc moim zdaniem :/
Dobrze, skoro sobie tego życzysz.

K2 napisał(a):nie nadepnelas mi na odcisk, od tego sa inni :D, tylko pamietam tamte rozmowe doskonale, bo mnie wtedy trafilo jak piorun z jasnego nieba - dlaczego kobieta sie mnie "czepia", skoro ja sie grzecznie pytam jak Wam sie postacie z ksiazek nie myla. no a to, ze tamto wrazenie mi sie projektuje na dalsza znajomosc... no coz.
Nie pamiętałam nawet tamtej rozmowy, widocznie w moich oczach nie była ona sporem czy czepialstwem. Jednak skoro aż tak bardzo Cię ona zabolała, tak bardzo została Ci ona w pamięci - to z mojej strony głośno i publicznie: przepraszam
I piszę to szczerze a nie prześmiewczo. Nie mam w zwyczaju czepiać się nikogo, drwić czy wyśmiewać. Jeśli tak zostałam odebrana - to mimo, że nie zawiniłam celowo - przepraszam.

K2 napisał(a): ja Ci powtorze dokladnie to samo, co Ci napisalam w naszych poprzednich dyskusjach. zastosuj swoje uwagi wobec siebie i nie bedzie klopotow, bo ja nie mam nic do Ciebie, za to za kazdym razem dgy sie nie zgadzamy [...] to uwazasz, ze ja probuje Ci cos wmowic, podczas, gdy ja usiluje Ci wyltumaczyc, ze opacznie zrozumialas moje intencje. na co slysze, ze probuje Ci wmowic, co mialas na mysli, bo wiem lepiej co myslisz :D
K2 a może podamy sobie ręce i zaczniemy znajomośc od początku? Bo ja dokładnie to samo co powyżej napisałaś uważam i mogłabym napisać w stosunku do Ciebie.
I myśle, że stąd wynikają konflikty. Z niezrozumienia, z późniejszego tłumaczenia, co autor miał na myśli, z wkurzania się, że nam coś druga strona imputuje... I do wniosków, że skoro niegłupia osoba tak bardzo nie chce zrozumieć naszych intencji to widocznie ma jakieś 'ale' i zadrę (*) , która wyłazi za każdym 'spotkaniem'.

*) i słusznie- patrz akapit drugi.

Gość 2009-02-23 o godz. 04:02 0

no i nie mam nic do dodania w tej kwestii. poza tym - oczywiscie ;) - ze privy to porazka :D kolezanka jagoda moze wytlumaczyc dlaczego ;)

Gość 2009-02-23 o godz. 04:08 0

K2 napisał(a):no i nie mam nic do dodania w tej kwestii. poza tym - oczywiscie ;) - ze privy to porazka :D
Mimo to jeden priv poszedl ;)
Milego czytania :D

Gość 2009-02-23 o godz. 07:46 0

A wracajac do tematu... :D
Nie podoba mi sie pomysl ze znaczkiem w sygnaturce 'prosze poprawcie moje bledy'. Litosci! To jest forum i niech tak zostanie = swobodny przeplyw mysli i opinii. Jak ktos do nas bedzie mowil z dziwnym akcentem, kaleczac mowe rodzima, to raczej go poprawiac nie zaczniemy i chyba zmuszac nie bedziemy do noszenia specjalnej koszulki wskazujacej, ze osoba ta zgadza sie na poprawianie bledow gramatycznych? Ja np. z czystego lenistwa nie uzywam polskich znakow, poza tym czasem mi sie przytrafialo, ze chinskie znaczki zamiast ą, ę, ż, ć widzialam...

Walka z ortografia ma moim zdaniem lekko donkiszotowskie zabarwienie, bo wiadomo, ze dysortografia to choroba zawodowa internautow. Tak sie pieknie wykrecic daje od przestrzegania regul. A tak naprawde - chce Wam sie? Raz wysylac te privy i upominac, dwa przechodzic przez koszmar roznych reakcji, trzy ustanawiac hierarchie znaczkow w sygnaturce? Nie jest tak, ze mi zwisa ortografia i czasem az uwierzyc nie moge w to, co widze, ale mimo wszystko - nie rozwiazemy problemu za kogos, za to mozemy sobie uprzykrzyc zycie. Nota bene taki znaczek w sygnaturce tez od razu implikowac bedzie nasze nastawienie do uzytkownika...

Gość 2009-02-23 o godz. 09:31 0

Zgadzam się z koleżanką Ziutką, walczyć sobie ludzie mogą a orty i tak istnieć będą.
Na forum gdzie udziela się mój mąż istnieje FCJP - Forum Czystości Języka Polskiego. Błędy są napiętnowane i zwraca się uwagę, że autor posta je popełnił. Mimo, iż działa to dość prężnie skutek odnosi raczej marny.
Ja jeszcze ;) żadnego priva nie otrzymałam, raczej z ortami nie mam problemu, ale za to z końcówkami, interpunkcją już tak.
I zgadzam sie, że popełniania błędów ma wpływ na postrzeganie odbiorcy. Jednka idąc tym tropem o brak błędów powinni starać się nie Ci co czytają, tylko Ci co piszą i błędy tłuką. ;)
Ja szczególnie nie lubię dwóch, nagminnie się zdarzających :
szlak mnie trafia oraz a propo

xandra 2009-02-23 o godz. 11:17 0

Są jednak osoby, np. na obczyźnie, które mogą już pewne rzeczy zapomnieć czy co tam i mogą chcieć poprawiania.
Albo ktoś ma dysleksję i poprzez poprawianie utrwala sobie obraz wyrazu - bo przecież tak to wygląda.

Ale niech się wypowiedzą zainteresowane ;) .

Gość 2009-02-23 o godz. 14:26 0

ziutka napisał(a):A wracajac do tematu... :D
Nie podoba mi sie pomysl ze znaczkiem w sygnaturce 'prosze poprawcie moje bledy'. Litosci! To jest forum i niech tak zostanie = swobodny przeplyw mysli i opinii. Jak ktos do nas bedzie mowil z dziwnym akcentem, kaleczac mowe rodzima, to raczej go poprawiac nie zaczniemy i chyba zmuszac nie bedziemy do noszenia specjalnej koszulki wskazujacej, ze osoba ta zgadza sie na poprawianie bledow gramatycznych? Ja np. z czystego lenistwa nie uzywam polskich znakow, poza tym czasem mi sie przytrafialo, ze chinskie znaczki zamiast ą, ę, ż, ć widzialam...

Rozumiem Twoje podejście Ziutka, ale przecież nikt nikogo nie zmusza do wstawienia znaczka w sygnaturce, prawda?

ziutka napisał(a):A tak naprawde - chce Wam sie? Raz wysylac te privy i upominac, dwa przechodzic przez koszmar roznych reakcji, trzy ustanawiac hierarchie znaczkow w sygnaturce?
Ano widzisz mi się na przykład chce.

ziutka napisał(a):Nota bene taki znaczek w sygnaturce tez od razu implikowac bedzie nasze nastawienie do uzytkownika...
W jaki sposób?

Gość 2009-02-23 o godz. 15:30 0

jagoda napisał(a):
ziutka napisał(a):Nota bene taki znaczek w sygnaturce tez od razu implikowac bedzie nasze nastawienie do uzytkownika...
W jaki sposób?

Skoro bledy u danej osoby raza (i jak czesc przyznala, wplywaja na nastawienie wobec danej osoby), to taka sygnaturka jest troche jak napietnowanie moim zdaniem. Jak noszenie opaski na rekawie 'robie byki'. Tworzy to przykre podzialy na forum - ci, ktorych sie poprawia contra poprawiajacy. Wiem, zakladamy, ze dana osoba dobrowolnie wstawi sobie cos takiego do podpisu. Zapewne jednak znajda sie osoby, ktore tego nie zrobia, a bledy robic beda...

Gość 2009-02-23 o godz. 15:43 0

ziutka napisał(a):Skoro bledy u danej osoby raza (i jak czesc przyznala, wplywaja na nastawienie wobec danej osoby), to taka sygnaturka jest troche jak napietnowanie moim zdaniem.
A moim zdaniem jest właśnie daje pozytywny obraz osoby, która miałaby taki znaczek, bo mówi: "wiem, że czasem robię błędy, umiem się do tego przyznać i proszę w moich postach te byki poprawiać". Ja sama z chęcią wstawię sobie taką sygnaturkę, bo też ostatnio zdarzyło mi się strzelić byka z rozpędu. Chciałabym też, żeby pisano do mnie na priv, gdy źle użyję jakiegoś słowa. Człowiek się uczy całe życie, własnych błędów się często nie widzi, a ja wolę, żeby mnie ktoś poprawił i wyprowadził z błędu niż uśmiał się z mojej głupoty i niewiedzy.

Gość 2009-02-23 o godz. 15:55 0

e jagoda, mysle, ze kazda z nas wie, ze czasem popelnia bledy. i musze sie zgodzic z ziutka - bedzie podzial na te, co to chca sie poprawic i na te co sie poprawic nie chca i jeszcze na te, ktore nie wiedza oczochodzi.

Gość 2009-02-23 o godz. 16:01 0

K2 napisał(a): na te, ktore nie wiedza oczochodzi.
A jak wiadomo takich jest najwięcej 8)

Gość 2009-02-23 o godz. 16:03 0

Hmm, może macie rację. Ja patrzę na sprawę oczywiście ze swojego punktu widzenia: nie szufladkowałabym forumowiczek na podstawie sygnaturki i cieszyłabym się gdyby ktoś mi zwrócił uwagę na priv, że użyłam złego słowa czy strzeliłam byka.

Gość 2009-02-23 o godz. 16:06 0

Dżej, przypuszczam, że większość to by się poobrażała jednak i oburzona czuła niestety.

Skudlarka 2009-02-23 o godz. 16:17 0

ja na ogol wiekszych problemow z ortografia nie mialam, ale zdaza mi sie czasem takiego byka zrobic, ze sama jak zobacze to pekam ze smiechu lol

prosze mnie upominac, jesli ktos zobaczy jakies straszne bledy (nikt nie jest doskonaly, a na nauke nigdy nie jest za pozno) ;) bede wdzieczna za korekty 8)

AGABORA 2009-02-23 o godz. 17:56 0

Mnie szlag trafia ,jak kogoś trafia "szlak"
naprawdę nie mogę znieść, jak ktos czegoś nie może znieść "na prawdę "
na pewno nic nie jest "napewno"
i wiele ,wieeele innych forumowych,nagminnych byków (nie "na gminnych ;) -to już moja wariacja na temat ;) )
o reszcie nie wspomnę ,bo dużo tego ....dużo za dużo :D

Gość 2009-02-23 o godz. 18:19 0

Bardzo się wstydzę, że robię błędy i ortograficzne i stylistyczne
W szkole ze mną nie było aż tak źle. Zawsze miałam problemy z "nie" razem czy osobno i pozostało mi to do dziś. Reszta byków to spadek od internetu ;) Ze stylistyką dawałam sobie rady, ale w pracy większość osób rozmawia w języku potocznym i tak się osłuchałam. " Z kim przystajesz, takim się stajesz"
Czasami widzę, że zrobiłam błąd i naprawić się go nie da, więc musi już tak zostać.
Chciałabym przypomnieć sobie wszystkie zasady, ale tak "na sucho" nie umiem, bo jestem wzrokowcem. Najlepiej to poprawiać mnie do skutku, lecz boje się, że będę przez to dyskryminowana, np : pomyje.
I tak staram się mało pisać alby było jak najmniej błędów

Dziewczyny, jeżeli podajecie już jakieś przykłady to napiszcie, która wersja jest poprawna

Kerala 2009-02-23 o godz. 18:24 0

No więc własnie, szkoda, że nie ma edycji. Często zauważam, że robię w pośpiechu błąd. Nie piszę o interpunkcyjnych, bo tych po prostu nie wyłapuję, ale zdarzają mi się błędy logiczne albo nieprawidłowe użycie jakiegoś związku frazeologicznego (to ma okresloną nazwę, ale nie pamiętam). I chętnie bym je poprawiła, a nie mam jak.
Pozostaje zawsze opcja "skasuj" i napisz od nowa. NIekiedy z niej korzystam, ale jeśli wątek jest "gorący" przestaje mieć to jakikolwiek sens, bo skorygowana wypowiedź zostaje umieszczona pod zupełnie innym postem i zmienia się jej kontekst.
Kerala

AGABORA 2009-02-23 o godz. 18:25 0

Oleśka
w moim poście wyrażenia w cudzysłowie (nie cudzysłowiu ;) ) to te niepoprawne
a propos wzrokowej pamięci -to dobry sposób na zaznajomienie się z poprawną pisownią .
Tyle,że działa w obie strony
jeśli opatrzy Ci się notorycznie powtarzany błąd ,to istnieje ryzyko,że sama zaczniesz go "nieświadomie" powielać -zwlaszcza jesli nie jesteś w 100% przekonana co do jego poprawnej pisowni ;)

Skudlarka 2009-02-23 o godz. 18:30 0

dla wzrokowcow plecam czytanie ksiazek - malo bledow, (no oczywiscie w zaleznosci od wydawnictwa. W dobrych praktycznie sie nie zdazaja)

ps. nie cierpie jak nie mam polskich znakow

Gość 2009-02-23 o godz. 20:53 0

Rozumiem, że privy są nie teges ;)
Chociaż przyznam, że mam czasem ochotę założyć wątek pt. "jakich błędów należy unikać" i wklejać tam co lepsze kwiatki - ku chwale potomności, ale i edukacji.
Chociażby taka: "dyslekCja", "modeLator" ;)

Kerala 2009-02-23 o godz. 22:35 0

"modeLator" jest świetnym przykładem w kontekście tej dyskusji. Pojawił się na forum jako "modeLator", a następnie został wychwycony przez jedną z forumek i przesłany na priva (fatalny skrót, ale chyba mimo to jasny). Na privie nie tylko nie zakończył swojego żywota, ale powrócił ponownie na forum znów jako "modeLator". Tym razem był to "modeLator" symboliczny, którego ja odczytałam jako sprzeciw wobec zwracania uwagi na privie, sprzeciw wobec zachowania niektórych userek, no słowem stał się modeLatorem mitycznym. Błędem podniesionym do rangi ideologii.
To pokazuje kilka rzeczy:
1. ważne jest nie tylko to, na co ktoś zwróci uwagę, ale KTO ją zwróci
2. ważne jest też to, JAK zostanie ona zwrócona
3. ważne jest to, że nie każdy sobie tego życzy
4. zupełnie zaś nieważna jest dydaktyczna wartość zwracania uwagi, bo modeLator pozostał modeLatorem i już
5. ważne jest to, że niewielka odległość dzieli troskę o poprawną pisownię od wbicia personalnej szpili (działa w obie strony)

Tak więc widać stąd, że poprawianie jest na ogół czynnością całkowicie jałową. Ponadto antagonizującą obie strony, a czasem i część forum.
No i tyle tego.

Kerala

Gość 2009-02-26 o godz. 22:57 0

Niestety ja mam poważny problem z bykami ( dysortografia) ale możecie mnie poprawiać, nigdy się o to nie pogniewam :D

Gość 2009-03-18 o godz. 03:45 0

no dobra, nie czytałam tego wątku bo wydawało mi się, że będzie nudny ;)

dzisiaj go zmordowałam :D

sama robię błędy. ze mną jest taki problem, że zasady ortograficzne znam, wyjątki na pamięć mam wykute (wykóte? lol -żartowałam). jeszcze w liceum robiłam ćwiczenia i powtórzenia. od czasu pójścia na studia z przyczyn lenistwa i znudzenia zaprzestałam.

pisanie do mnie na priva ma sens o tyle o ile robię błędy typu "poszłem" "pięknym kobietą" itp.
jeśli chodzi o "u" "ó" "ż" "rz" "ch" "h" to ja niestety w jednym poście potrafię raz napisać wyraz prawidłowo a za chwilę z błędem oczywiście mimo iż doskonale znam zasady. straszny problem mam z wyrazami typu "przyjeżdżać" "spojrzeć" -w ogóle chyba najwięcej błędów robię w rz i ż
czasem jak jestem zmęczona albo się zdenerwuję, to za chiny nie pamiętam czy pisze się herbata (czy przez "ch") :o albo alkohol wtedy staram się zastąpić wyraz, ale same powiedzcie czym zastąpić herbatę ;)

proszę więc być wyrozumiałym albo nie czytać moich postów ;)

Gość 2009-03-18 o godz. 03:58 0

dziubek napisał(a): jak jestem zmęczona albo się zdenerwuję, to za chiny nie pamiętam czy pisze się herbata (czy przez "ch") :o albo alkohol wtedy staram się zastąpić wyraz, ale same powiedzcie czym zastąpić herbatę ;)
Czy pocieszę Cię, gdy powiem, że na stałe w "Ulubionych" mam http://sjp.pwn.pl/ i każdorazowo sprawdzam w nim jak się pisze: 'dekolt' i 'stadard' ? lol

Gość 2009-03-18 o godz. 04:35 0

fagih napisał(a):'stadard'
Errata: 'standard' miało być ;)

Gość 2009-03-18 o godz. 13:49 0

dziubek napisał(a):czasem jak jestem zmęczona albo się zdenerwuję, to za chiny nie pamiętam czy pisze się herbata (czy przez "ch") :o albo alkohol wtedy staram się zastąpić wyraz, ale same powiedzcie czym zastąpić herbatę ;)
No, moja droga - Ty proś o wybaczenie wszystkich, którzy z Twojego powodu doznają zaćmienia umysłowego i nie wiedzą, jak zwykły "dziób" napisać Ostatnio popadłam na tym tle w lekką paranoję - w jakiejś książce czytanej natrafiłam na słowo "dzióbek" i zabij mnie - gotowa byłam oskarżyć autora/korektora o błąd A jestem maniaczka ortograficzną. Czas się leczyć (z Forumi, of kors) 8)

naitre 2009-03-18 o godz. 13:54 0

To zdecydowanie temat dla mnie
Miałam i mam bardzo duże problemy z ortografią i interpunkcją w szkole podstawowej, średniej no i niestety do teraz mi to zostało :( (ale jak na maturze napisałam 16 stron beż żadnego błędu tego to ja nie wiem :P ) Zawsze jestem zadowolona gdy ktoś mi zwróci uwagę na moją pisownię. Nie uważam że nalezy się za to obrażać :o

Jakby co to proszę o poprawianie :D

WhiteRabbit 2009-03-18 o godz. 14:57 0

Willow napisał(a):
No, moja droga - Ty proś o wybaczenie wszystkich, którzy z Twojego powodu doznają zaćmienia umysłowego i nie wiedzą, jak zwykły "dziób" napisać

:o :o :o

Dziubek, cholero jedna!
DziObać - dziÓb! OCZYWIŚCIE!

Willow napisał(a): A jestem maniaczka ortograficzną. Czas się leczyć (z Forumi, of kors) 8)
No ja też właśnie jestem. I też chyba na mnie czas najwyższy
I dziękuję Ci, Willow droga, za uświadomienie. Jak o tym powiedziałaś, pobiegłam oczywiście do słownika, bo aż nie wierzyłam
Straszne

Gość 2009-03-18 o godz. 15:23 0

WhiteRabbit napisał(a):I dziękuję Ci, Willow droga, za uświadomienie. Jak o tym powiedziałaś, pobiegłam oczywiście do słownika, bo aż nie wierzyłam
Straszne

Rabbitku, ja to pisałam w stanie niepewności i lekkiego obłędu - no bo co, jeśli to Dziubek piekielny ma rację, a mnie w szkole źle uczyli? :rolleyes:
Obłęd, powiadam Ci, obłęd lol

zzzmijka 2009-03-18 o godz. 15:34 0

temat super!

ja z tych co generalnie zasady znają, ale jakoś tak czasami sama nie wiem dlaczego błędy robią
Od dłuższego czasu staram się korzystać z opcji "podgląd" a mimo to jak np coś poprawiam i czyta tekst po raz kolejny to błąd przestaje być błędem - sorki za wszystkie byki.
Chętnie też przyjmę info o kolejnych o ile to będzie info a nie naśmiewanie się.

ps
nie nawidzę i nie mogę zapamiętać:
naprawdę - "na prawdę "
na pewno - "napewno"
wiem, że to głupie tłumaczenie, ale staram się (ciągle)

awangarda w stylu retro 2009-03-18 o godz. 15:37 0

AGABORA napisał(a):Mnie szlag trafia ,jak kogoś trafia "szlak"
:D

a ja nie slysze roznicy :(

generalnie znam zasady pisowni i interpunkcji, ale popelniam tez kilka grzechow:
- ROBIE LITEROWKI
- nie pisze polskich znakow
- mam problem z koncowkami by, bym itd
- czasami mam problem z odmiana
staram sie wszelkie watpliwoswsci rozwiac sprawdzajac pisownie w slowniku, ale czasami albo nie mam czasu, albo robie dwie rzeczy rownoczesnie i zapomne sprawdzic itd.
nie obraze sie jak ktos mi zwroci uwage gdy zrobie jakis karygodny blad ;)

skladania zdania tez pozostawia wiele do zyczenia, ale to juz pozostalosc po glupim zwyczaju tworzenia dziwnych zdan lol

Jagusia76 2009-03-18 o godz. 15:47 0

Ja tez mam wielokrotne zacmienia z "ch" i "h" i inymi "chu..." 8) ;) ale mam tez sposob jak slownika pod reka nie mam.
Poniewaz znam biegle rosyjski to sobie tlumacze jak jest po rusku i wtedy wiem jak pisac po polsku ;) niezle zamotane ale dziala!!!
alkogol - alkochol
hudoj - chudy
Jak jest po rosyjsku g w polskim jest samo h a jak jest po rosyjsku h u nas jest ch
Jezeli w rosyjskim jest r to znaczy u nas rz i tak dalej.....

No i tez mam czasem zacme z herbata i alkoholem lol
Pozatym rzadko mam problem z poprawna pisownia no chyba ze........ktos mnie zapyta jak to sie pisze i wtedy........czarna maz zamiast mozgu, musze mocno pomyslec zanim mnie olsni lol

Gość 2009-03-18 o godz. 16:41 0

Mam podobnie jak Jagusia czy Awangarda, tzn znam ogolne zasady pisowni, ale wiem ze zdarzaja mi sie bledy ortograficzne, czasem sama je wylapie czasem nie. Nie mam nic przeciwko zwroceniu uwagi, ale w sumie chyba wtedy kiedy jest to nagminne, tzn ktos robi mnostwo bledow i ciagle te same.
Sama raczej nie zwracam uwagi nikomu na forum, jesli sa to pojedyncze bledy to mam nadzieje ze autor/ka popelnila jednorazowy blad, jesli caly tekst jest nackany bledami to zwykle omijam takie posty i autora szerokim lukiem aby sie nie denerwowac czytajac "wziaść, "chcem" itp)

Nie uzywam polskich znakow, co wiem ze niektorych irytuje ale przykro mi jest mi tak latwiej niz ciagle sprawdzanie i przelaczanie klawiatury.

mimi123 2009-03-18 o godz. 17:16 0

Ja też robie błędy mimo, że znam zasady ... ale z reguły jak coś piszę to bardzo się spieszę i często nawet nie czytam napisanego tekstu tylko klikam "wyślij", a potem łapie się za głowe i

Zawsze podziwiałam osoby, które bez namysłu pisały poprawnie ... niestety do nich nie należe ... ortografia to jednak ciężka sprawa ;)

A tak na marginesie to pisalibyśmy wszyscy dużo lepiej, gdyby nie było komputerów, bo to przyzwyczajenie do literówek, braku polskich znaków i inetrpunkcji etc sprawia że trochę głupiejemy ...

Można mi spokojnie zwracać uwagę na błędy ... będzie mi troszkę wstyd ale złościć się nie ma o co :)

AGABORA 2009-03-18 o godz. 18:01 0

awangarda w stylu retro napisał(a):AGABORA napisał(a):Mnie szlag trafia ,jak kogoś trafia "szlak"
:D

a ja nie slysze roznicy :(


Awangardo .....
bo cały urok nie w "słyszeniu" a w " widzeniu "
'szlag' i 'szlak' to dwa różne słowa ,choć fonetycznie brzmiące podobnie
znaczeniowo -kompletnie inna bajka ;)

awangarda w stylu retro 2009-03-18 o godz. 18:17 0

AGABORA napisał(a):
Awangardo .....
bo cały urok nie w "słyszeniu" a w " widzeniu "
'szlag' i 'szlak' to dwa różne słowa ,choć fonetycznie brzmiące podobnie
znaczeniowo -kompletnie inna bajka ;)

wiem, wiem, ale nie doslysze na jedno ucho i w zwiazku z tym roznic miedzy "t" -"d", "k"- "g" nie slysze.
co niestety czasami przeklada sie na pisanie - mimo, ze staram sie rozwiac watpliwosci sprawdzajac w slowniku.

oczywiste jest, ze jak ma problem z pisownia to pisze sobie na kartce, zeby zobaczyc jak to lepiej wyglada, ale czasami nie widze roznicy

jestem dysortografem z niedosluchem.

! Agulka ! 2009-03-18 o godz. 21:13 0

Nie uzywam na necie polskich znakow bo mi szkoda czasu na to!
Natomiast nie mam rzadnych "ale" co do tego zeby upominac w kwestii bledow ortograficznych! Sama poprawiam jesli ktos cos zle napisze (nie na forum chodzi mi raczej o meza i jego siostrzenca -mistrzostwo w waleniu bykow podczas pisania) .

angie77 2009-03-18 o godz. 21:21 0

! Agulka ! napisał(a): rzadnych
żadnych ;) - tylko się nie obraź lol

Liberales 2009-03-18 o godz. 21:30 0

angie77 napisał(a):! Agulka ! napisał(a): rzadnych
żadnych ;) - tylko się nie obraź lol

lol

Gość 2009-03-18 o godz. 21:39 0

WhiteRabbit napisał(a):Willow napisał(a):
No, moja droga - Ty proś o wybaczenie wszystkich, którzy z Twojego powodu doznają zaćmienia umysłowego i nie wiedzą, jak zwykły "dziób" napisać

bo ja właśnie nie jestem zwykły lol

:o :o :o

Dziubek, cholero jedna!
DziObać - dziÓb! OCZYWIŚCIE!

Willow napisał(a): A jestem maniaczka ortograficzną. Czas się leczyć (z Forumi, of kors) 8)
No ja też właśnie jestem. I też chyba na mnie czas najwyższy
I dziękuję Ci, Willow droga, za uświadomienie. Jak o tym powiedziałaś, pobiegłam oczywiście do słownika, bo aż nie wierzyłam
Straszne

nie martwcie się, ja przez to ciągłe gapienie się na siebie na Forumi też czasem zapominam jak jest poprawnie lol

Jagusia76 - przeczytaj Swojego posta z rosyjskimi wymiennikami -alkochol ;) lol ;)

Gość 2009-04-21 o godz. 17:40 0

To ja tak sobie jeszcze dopisze, bo ostatnio jakos wielokrotnie i czesto widze zwrot: ja rozumie (chc korca mnie raczej POMYJE, trzesie mna jak to widze ) . Sadzac po czestosci wystepowania to nie jest literowka !

awangarda w stylu retro 2009-05-19 o godz. 22:08 0

szalu dostane jak jeszcze raz napisze "NIE" Z CZASOWNIKIEM RAZEM

Gość 2009-05-20 o godz. 18:07 0

ja również nie obrażam się za poprawianie, a mam problemy z:
- "nie" z przymiotnikami
- "by" z czasownikami
- przecinkami
więcej grzechów nie pamiętam (??)

mała.mi 2009-05-20 o godz. 20:20 0

Dosia napisał(a):To ja tak sobie jeszcze dopisze, bo ostatnio jakos wielokrotnie i czesto widze zwrot: ja rozumie (chc korca mnie raczej POMYJE, trzesie mna jak to widze ) . Sadzac po czestosci wystepowania to nie jest literowka !
jejku, no właśnie - ja też mam na to "rozumie" alergię, a kiedyś nawet kłóciła się ze mną koleżanka że tak jest poprawnie

Alma_ 2009-05-20 o godz. 20:49 0

mała.mi napisał(a):Dosia napisał(a):To ja tak sobie jeszcze dopisze, bo ostatnio jakos wielokrotnie i czesto widze zwrot: ja rozumie (chc korca mnie raczej POMYJE, trzesie mna jak to widze ) . Sadzac po czestosci wystepowania to nie jest literowka !
jejku, no właśnie - ja też mam na to "rozumie" alergię, a kiedyś nawet kłóciła się ze mną koleżanka że tak jest poprawnie

:o

To ja jeszcze bardziej szurnięta na punkcie poprawnego pisania jestem...

1. Nienawidzę, kiedy używa się biernika w funkcji dopełniacza
Ale to jest problem wykraczający daleko poza Forumę ;)
Np. dziś w Przeglądzie Budowlanym czytam "zamawiający może użyć nowe kryterium"... "użyć nowego kryterium" do cholery! :x

2. Celownik liczby mnogiej zakończony "ą"

Że o "wziąść" czy "wyłanczać" nawet nie wpomne...

Wiem, że każdemu zdarza się popełniać błędy, ale bardzo nie lubię niechlujności, która sprawia, że ludziom (heheh, niektórzy napisaliby "ludzią") po prostu nie chce się dbać o poprawność słowa pisanego, nie wspominając nawet o mówionym. Aż przykro czytać.

Gość 2009-05-20 o godz. 21:53 0

Ja mam alergie na "najmniejsza linie oporu". Az mna telepie i mam odruch poprawiania wszystkich (nawet jak nie wypada).

Nie raza mnie literowki, ale bledy tak. A jeszcze bardziej niz bledy ortograficzne - gramatyczne. Poprawiam wlasnie prace magisterskie, ech, az czasem rece opadaja: "co autor mial na mysli" jak ciagnie zdanie przez pol strony, trzykrotnie po drodze zmieniajac podmiot.

Alma_ 2009-05-20 o godz. 22:06 0

I jeszcze jedna alergia - na typowo warszawską przypadłość: zaimek wskazujący "te" przed rzeczownikiem rodzaju nijakiego ("te dziecko", "te spotkanie")... brrr! :x

Gość 2009-06-23 o godz. 19:51 0

Wrrrr JA UMIĘ przeciez to az ciezko przeczytac

awangarda w stylu retro 2009-06-23 o godz. 21:37 0

Dosia napisał(a):Wrrrr JA UMIĘ przeciez to az ciezko przeczytac
i rownie ciezko powiedziec

kłÓtnia to sie tak pisze

aneczek 2009-06-24 o godz. 00:13 0

alma doskonale Cię z tymi "wzięściami" i "wyłanczaniem" ;) rozumiem, brr

i przyznam się bez bicia, że do 8 klasy szkoły podstawowej miałam podstawowy ;) problem z poprawnym pisaniem słów: "żaden" i "rzadki" do pewnego momentu było to dla mnie nie do przejścia, teraz już sobie z tym radzę lol i to bez słownika ortograficznego lol

Gość 2009-06-24 o godz. 13:10 0

Ja tez mam problemu z niektorymi wyrazami (ch/h, rz/z) i jesli robilabym nagminnie taki sam blad to mysle ze zwrocenie uwagi na priv pewnie by mi pomoglo ;)

Klótnia - tez ostatnio sporo widzialam pisowni odmiennej...

Dziwia mnie ludzie, ktorzy na allegro na aukcjach robia takie kwiatki (np orginalne). Jesli nie jestem pewna to przeciez nie problem sprawdzic gdzies poprawna pisownie.

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań