Quantcast
  • alicja-w-krainie-czarów odsłony: 10231

    Jak inni traktują kobiety w ciąży?

    Tak sobie ostatnio myślę nad społecznym postrzeganiem kobiet w ciąży. Wchodząc do restauracji na dobry obiadek, zdarza mi się obserwować zaskoczone spojrzenia różnych ludzi. Wszak ciężarna powinna siedzieć w domu, czytac literaturę tylko dotyczącą dzieci, a rozrywki pozostawić osobom o mniej zaokrąglonych brzuszkach. Idiotyczne, prawda? Ale są też przykłady z "innej beczki". Moja koleżanka pracuje jako psycholog-terapeuta w ośrodku leczenia nerwic. Zagadałam ją ostatnio o jej doświadczenia z pacjentkami w ciąży. Okazało się,że nie ma praktycznie żadnych. Dlaczego? Bo jej ośrodek (znane miejsce w Polsce) .....nie przyjmuje ciężarnych !! Powód - nie ma w pobliżu szpitala. Czy naprawdę każda ciężarna powinna całą ciążę przebywac pod szpitalem i przez całe 9 miesięcy oczekiwać niecierpliwie na pierwsze oznaki porodu? Wydaje mi się, że nie. Ale za to na pewno ma szereg rozterek, dylematów, w których mógłby pomóc jej doświadczony terapeuta......gdyby nie jego własny dylemat - lęk przed ciężarnymi. Mój mąż podsumował sprawę krótko: "jesteś ciężarna, lepiej nie wariuj !"Kolejny przykład bezpośrednio z mojego podwórka. Ostatnio kilka koleżanek przestało odbierać ode mnie sms-y, telefony, itd. Zaniepokojona o jedną z nich, prawie rozesłałam za nią list gończy, bo nagłe półroczne milczenie wydało mi się mocno niepokojące - może chora, może jakieś kłopoty, itd. W końcu odezwała się sama, zdziwiona, że nadal chcę z nią utrzymywać kontakt. Stwierdziła znacząco: "mam ostatnio tyle pracy i mało czasu na spotykanie się z ludżmi, że już dla TYCH, CO SĄ W CIĄŻY naprawdę nie mam czasu". Trochę mnie zatkało. A Wy co o tym myslicie?:P

    Odpowiedzi (33)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-17, 15:32:55
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-17 o godz. 15:32
0

Mi tez dosc czesto wystaje kawalake brzuszka bo bluzki sa po prostu za krotkie lol nawet te ciazowe sie czasami podwijaja... w domu za to bardzo czesto mam brzucholek na zewnatrz, bo jest mi zwyczajnie goraco, wiec moze w lecie to jest tez i ta kwestia. Oczywiscie kobiety sa rozne i wyglad brzuszkow tez jest rozny... generalnie jednak w ciazy, zwlaszcza tej pozniejszej najwazniejszym kryterium staje sie wygoda 8) a to co inni pomysla jest bardzo malo wazne... lol

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 15:30
0

Ja osobiście bie chodziłam z całym brzuszkiem na wierzchu, ale często w obcisłych, dopasowanych strojach. Zdarzało mis ię jednak często, ze kawałek brzuszka mi wystawał między dołem a górą.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 15:29
0

Ja uważam, że jeżeli ktoś lubi tak chodzić to jego sprawa... mogę sobie co najwyżej w myślach pogratulować, że ja tak nie wyglądam, ubieram się tak, żeby to pasowało do figury... Ale co będzie na wakacje, jak będę nosiła olbrzymi brzuszek przed sobą [mam termin na 5 września]... raczej nie będę miałą ochoty nosić wysokich spodni ciążowych, bo będzie mi za gorąco, zwłaszcza, że bardzo żle znoszę upały....

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 15:27
0

wałkowaliśmy burzliwie juz kiedyś ten temat. Pojawiały się w tej dyskusji między innymi takie argumenty: a czy nastolatka ze sporą nadwagą mozenosić trzęsący się btzuch na wierzchu? Co ty na to?

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 15:25
0

Czytam ten temat i otwieram ze zdziwienia oczy :o nie zdawałam sobie sprawy że tak się dzieje . Wprawdzie bardzo mało zdarza mi się spotkać kobiet w ciąży na zakupach w markietach ale czasami najczęściej w lato widzę trochę brzuszków . Zastanawia mnie coś innego czy to jest w porządku aby dziewczyna w 9 miesiącu ciąży chodziła z brzuchem nieosłąniętym . Niektóre brzuszki są fajne ale jak są takie lekko zaokrąglone ale uważam że cały brzuch wyciągnięty na zewnątrz spodnie pod brzuchem nie jest to odpowiednie ubranie kiedy idzie się do banku lub sklepu ? Co wy na to ?

Odpowiedz
Reklama
Hala 2013-11-17 o godz. 15:24
0

Na twpim miejscu prosilabym wprost o ustąpienie miejsca. Moze do kogoś coś dotrze.

Mój mąż powiedział mi szczerze, że zanim nie zaszłam w ciążę, nie zdawał sobie do końca sparwy z tego jak to jest. Nie myślała takimi kategoriami.

Odpowiedz
Kasia735 2013-11-17 o godz. 15:23
0

ja też niestety jestem skazana na komunikację miejską :(
Pare razy zdarzyło mi się nawet zasłabnięcie w autobusie.Poprostu w dużym tłoku,bez powietrza.
Patrzą ludze na mnie czasami z pożałowaniem w oczach że ściskam się w autobusie,ale miejsca nikt nie ustąpi.A najgorzej już jest w busach podmiejskich.Szkoda słów...
Ja bardzo się bulwersuję w środku na takich ludzi bez serca,bo nie każda kobieta w ciąży czuje się świetnie,a i brzusio też trzeba ochraniać.

Odpowiedz
kamyczek 2013-11-17 o godz. 15:21
0

mrufka, zgadzam sie z Toba. powiem szczerze i bez ogrodek, ze we mnie tez drzemie taki maly przekorny elfik na przyklad duzo chetniej ustapilabym w autobusie miejsca osobie starszej, ktora nie stoi nade mna i nie patrzy wymownie i wyczekujaco, niz osobie ktora tak robi ale w gruncie rzeczy i tak to miejsce zwalniam, nie jestem juz zbuntowana nastolatka, chociaz samo takie zachowanie ze strony osob starszych jest dla mnie gorszace

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 15:18
0

xena_music nie zwalam całej winy na młodych i masz racje ,ze staruszki czasem tez zachowuja sie nie ladnie bo czasami nawet nie podziekuja za ustapienie miejsca albo stoja nad toba mimo ze jest obok wolne krzeselko i sykaja tylko dlatego ze maja upatrzone miejsce akurat to na ktorym sie siedzi.Ale tak jak pisze Trissy spotykałam sie z sytuacja ze czesciej miejsca ustepowały miejsca osoby starsze niz mlodziki a zwlaszcza takie wyszykowane lalunie. One wogole odwracaja sie w druga strone albo wrecz bezczelnie patrza i nic. Nie raz zdarzyło mi sie ze zmierzyła mnie taka od gory do dolu i nie ruszalo ja ze stoi obok kobieta z brzuchem, w ktorym jest maly czlowieczek. I tak jak napisalam wczesniej nie oczekuje ustapienia miejsca z samego faktu,ze jestem w ciazy i dlatego mi sie ono nalezy, ale po prostu dlatego ze stanie w autobusie czy w tramwaju w czasie jazdy w naszym stanie jest niebezpieczne i niewygodne.

Odpowiedz
Trissy 2013-11-17 o godz. 15:14
0

kamyczek pogadamy jak bedziesz w 38 tygodniu i bedziesz stac w zatloczonym autobusie przez pol godziny bo nikt nie ustapi miejsca a wrecz beda cie potracac.

Ja tez jestem zdania zeby sie nie piescic ze soba. Ale czasem po prostu nie ma sie sily stac a wyjsc z domu, podjechac, zalatwic cos po prostu trzeba.

G teraz jezdzi z Mlodym codziennie autobusem do zlobka. Na piec dni w tygodniu 3 - 4 razy Mlody stoi i dzielnie sie trzyma bo nikt im miejsca nie ustapi. Na dokladke jakas glupia moda panuje wsrod mlodziezy ze siedza do momentu az autobus na przystanku drzwi otworzy. I dopiero na hura leca do drzwi. Nikt wtedy nie patrzy ze w waskim przejsciu stoi niespelna metrowy dwuletni czlowieczek.
G mowi ze czasem jest tak ze stasze osoby ustepuja miejsca a gowniazeria sie nie ruszy.
Dobrze ze Mlody z tych co sie nie boja i czesto ludzie biora go miedzy siebie na podwojne siedzenia.

Odpowiedz
Reklama
Hala 2013-11-17 o godz. 15:13
0

kamyczek napisał(a):jak dla mnie to jest rzecz tolerancji ciaza to nie choroba.
ciekawe jak będziesz myśleć za kilka miesiecy

Odpowiedz
xena_music 2013-11-17 o godz. 15:10
0

dokładnie kiki, kasowniki sa na wysokosci"około brzusznej" , niestety ludzkie rece też, podobnie jak plecaki...
a to wszystko jest zagrożeniem...

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 15:08
0

Oj niestety w ciazy jest sie niewidzialnym lol I to prawda ze ciaz to nie choroba, ale w zaawansowanej ciazy juz naprawde jest trudno zwlaszcza w zartloczonym metrze czy autobusie... ludzie sie pachaja, lokciami rozychaja, ja sie zwyczajnie boje o brzusio poza tym jak mam dluzej gdzies jechac to jakbym tak postala dluzej to nogi i kregoslup bola i slabo sie potrafi zrobic...wiec jak najbardziej uwazam ze kobiecie w ciazy to miejsce przysluguje zasluzenie, a nie z powodu fanaberii!!!

Odpowiedz
xena_music 2013-11-17 o godz. 15:04
0

mrufka, ale nie zwalajmy całej winy na młodych
nie raz spotykam się z sytuacją(przykład??pod cmentarzem Bródnowskim w Warszawie) na przystanku autobusowym, podjeżdza autobus, babcie o laseczkach nokałtują wszystkich po drodze i biegną zajac miejsca, z chwila wejscia do pojazdu zaczyna sie polowanie, sapanie nad uchem i pochrząkiwanie,szturchanie itp....
i wiesz co mnie drazni, ze wszyscy stoja do wyjscia/wejscia do autobusu ale pierwszeństwo mają wychodzacy, a po drugie ja z wózkiem czekam by móc wejsć,jestem juz na schodach a tu łup jakaś baba mnie ciadnie za kurtke czy rękaw i wciska sie miedzy mnie a wózek który próbuje wstawic do autobusu..
i jaki to przykład???
takim babom NIGDY nie ustepuje miejsca

kamyczek, owszem, nie choroba ale zdażają sie momenty w ciaży zwłaszcza gdy brzusio już większy że tłok w autobusie jest zagrozeniem , kręgosłup boli, albo poprostu jest ci słabo...
jesli nie podejdziesz i nie poprosisz o ustapienie miejsca to nie licz ze ktos ci ustąpi...:(

Odpowiedz
kamyczek 2013-11-17 o godz. 15:00
0

jak dla mnie to jest rzecz tolerancji ciaza to nie choroba.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:59
0

Zgadzam sie z Wami dziewczyny. Duza czesc naszego społeczenstwa zachowuje sie czasami co najmniej jak zacofana i brak jej kultury. Nie raz juz zdazylo mi sie, ze stałam w ciazy ( widocznej) i mlode dziewczyny patrzyły na mnie ale zadna nie ustapil;a miejsca. Przeciez nie chodzi o sam fakt - jestem w ciazy wiec nalezy mi sie miejsce. To chodzi glownie o bezpieczenstwo. Tramwaj czy autobus w kazdej chwili moze zahamowac, zreszta caly czas w nim trzesie. Czesciej miejsca ustepuja osoby dorosle niz mlodzi. Przynajmniej tak bylo w moim przypadku.

Kiedys jechałam tramwajem i za mna bylo wolne jedno miejsce. Na przystanku wsiadł dziadek z wnuczkiem i wiecie kto usiadł na krezselku- oczywiscie wnusio. Dziadziu mu tak kazal. A jak na kolejnym przystanku wsiadla starsza pani i ten chlopczyk chcial wstac to Dziadek na niego naskoczyl mowiac " Nie badz taki dobry" Dlaczego wiec sie dziwic ze pozniej dzieje sie jak sie dzieje...
Obawiam sie ze bedzie coraz gorzej. Młodzi ludzie maja coraz mniej wrazliwosci i skoro zachowuja sie tak jak sie zachowuja to jak dopiero beda zachowywac sie ich dzieci??

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 14:56
0

Ja zawsze sadzam Wojcią na kolanach. Nie wyobrażam sobie inaczej. W ustępowaniu miejsca matce z dzieckiem nie hcodzi o wygodę dzięcka, tylko o jego bezpieczeństwo. W. nie potrafi się mocno tzrymać, a ja albo trzymam mocno jego, albo poręczy Dlatego wolę z nim usiąść.

Odpowiedz
Elvi 2013-11-17 o godz. 14:54
0

Brzuszek zawsze wzbudzał zainteresowanie. Wiele kobiet patrzy z zazdrością - zwyczajnie jest mi ich szkoda, może nie mogą zajść w ciążę. A stare baby przez jakąś chorą zazdrosć, złośliwość, sama nie wiem. Dla mnie ciąża jest stanem naturalnym. Zawsze serdecznie reagowałam na kobiety w ciąży. Hm... w sumie nie mam takich odczuć o jakich piszecie - raczej ostatnio stwierdziłam, że ludzie regaują bardzo sympatycznie na kobiety w ciąży. Zgadzam się co do braku kultury w środkach komunikacji. Czego oczekiwać skoro od małego sadza się gówniarzy na siedzeniu a dorosły stoi obok. W głowie mi się to nie mieści. Najlepiej jak ustąpię miejsca starszej osobie, a ona....posadzi na siedzieniu wnuczątko. Szlag mnie wtedy trafia - straszna głupota. I jak wtedy wymagać, aby młodzież ustępowała miejsca???

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 14:51
0

no, mnie też parę razy pomylono z moimi uczennicami lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:49
0

Sisiunia to i tak masz dobrze :D ja mam ubaw - bo noszę srebrną obrączę (za rok wymienimy ją na złotą) i jak jadę pociągiem czy innym środkiem lokomocji to nie raz zdarza się mi jak ktoś robi na mnie wielkie oczy - i dopiero sie kapuję że siedzę tak że widać tą obrączkę i przypominam sobie że wyglądam na ok 7 lat nmniej... więc nic dziwnego że 15-stka zaobrączkowana to zjawisko lol co będzie jak zajdę w ciążę :o :o :o
PS Ale może utorujesz mi drogę :P i za jakiś czas nie będę traktowana jak zjawisko :D
PS2 a to wszystko przez te kurczaki z USA lol - widzę dziewczyny z końca SP i na początku gimnazjum... i się przerażam - one wyglądają dużo starzej ode mnie - poprostu takie babochy jak moja mama mówi lol --> kiedy zacznę takie panny uczyć to będą mnie z nimi mylić :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:46
0

...oj, święta prawda. Ja osobiscie staram sie o maluszka ale niejedno w zyciu widziałam. I przykro mi z tego powodu, że w Polsce nie szanuje sie kobiet w ciaży i mam z małymi dziecmi. Przecież my same wiemy jak wielu kobietom trudno zajsć w ciażę i jak długo czasem trwa, nim zaczną cieszyć sie brzuszkiem... I właśnie dziwię sie, że tak mało zrozumienia w czasach, gdy mało widzi sie kobiet w ciaży i że ciagle bębnio się o niskim przyroscie naturalnym (właśnie teraz powinien być o wiele wiekszy szacunek dla tych kobietek). A mamy z wózkami... ile razy widziałam jak otwieraja sie drzwi autobusu i wszyscy chcą być pierwsi w srodku a mamusia z wózkiem zostaje na ulicy... Albo przy wysiadaniu - też nikt nie widzi że przygotowała sie do wyjscia, potrafią ja jeszcze potracić łokciem i uciec bokiem. Wstrętne. Co sie z tymi Polakami dzieje... Młodych kobiet w ciaży w ogóle się nie zauważa w kolejkach i w autobusach, słyszałam nawet, jak starsza pani powiedziała do dziewczyny, u której był widoczny brzuch, żeby moze ustapiła jej miejsca, ale na szczęście obok stała pani w średnim wieku i zwróciła jej grzecznie uwagę. Trudna sytuacja, gdy o miejsce walczy kobieta w ciąży i staruszka.
Ale sie rozpisałam. Chętnie bym jeszcze pomarudziła. Trzymajcie się kobitki!!! :P

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 14:44
0

no, mnie też parę razy pomylono z moimi uczennicami lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:41
0

Sisiunia to i tak masz dobrze :D ja mam ubaw - bo noszę srebrną obrączę (za rok wymienimy ją na złotą) i jak jadę pociągiem czy innym środkiem lokomocji to nie raz zdarza się mi jak ktoś robi na mnie wielkie oczy - i dopiero sie kapuję że siedzę tak że widać tą obrączkę i przypominam sobie że wyglądam na ok 7 lat nmniej... więc nic dziwnego że 15-stka zaobrączkowana to zjawisko lol co będzie jak zajdę w ciążę :o :o :o
PS Ale może utorujesz mi drogę :P i za jakiś czas nie będę traktowana jak zjawisko :D
PS2 a to wszystko przez te kurczaki z USA lol - widzę dziewczyny z końca SP i na początku gimnazjum... i się przerażam - one wyglądają dużo starzej ode mnie - poprostu takie babochy jak moja mama mówi lol --> kiedy zacznę takie panny uczyć to będą mnie z nimi mylić :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:37
0

...oj, święta prawda. Ja osobiscie staram sie o maluszka ale niejedno w zyciu widziałam. I przykro mi z tego powodu, że w Polsce nie szanuje sie kobiet w ciaży i mam z małymi dziecmi. Przecież my same wiemy jak wielu kobietom trudno zajsć w ciażę i jak długo czasem trwa, nim zaczną cieszyć sie brzuszkiem... I właśnie dziwię sie, że tak mało zrozumienia w czasach, gdy mało widzi sie kobiet w ciaży i że ciagle bębnio się o niskim przyroscie naturalnym (właśnie teraz powinien być o wiele wiekszy szacunek dla tych kobietek). A mamy z wózkami... ile razy widziałam jak otwieraja sie drzwi autobusu i wszyscy chcą być pierwsi w srodku a mamusia z wózkiem zostaje na ulicy... Albo przy wysiadaniu - też nikt nie widzi że przygotowała sie do wyjscia, potrafią ja jeszcze potracić łokciem i uciec bokiem. Wstrętne. Co sie z tymi Polakami dzieje... Młodych kobiet w ciaży w ogóle się nie zauważa w kolejkach i w autobusach, słyszałam nawet, jak starsza pani powiedziała do dziewczyny, u której był widoczny brzuch, żeby moze ustapiła jej miejsca, ale na szczęście obok stała pani w średnim wieku i zwróciła jej grzecznie uwagę. Trudna sytuacja, gdy o miejsce walczy kobieta w ciąży i staruszka.
Ale sie rozpisałam. Chętnie bym jeszcze pomarudziła. Trzymajcie się kobitki!!! :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:34
0

Witam

Ojejku! ale dzisiaj mialam ubaw z ludzi. Mam 21 lat, a wygaladam co tu ukrywac gdzies tak na 16 lat. Dzisiaj pierwszy raz od dluzeszego czasu było ciepło, wiec smigałam sobie w rozpietej kurteczce, a spod niej wychodził okraglutki brzusio [jestem w 24 tygodniu ciąży], wszyscy ludzie normalnie wszyscy, a zwłaszcze starsze kobitki tak sie na mnie gapiły, że myslałam że im oczy z orbit wyskocza. Jedna starsza baba o mało sie nie przewrocila na ulicy tak na mnie sie gapila. Ja to na nich nie zwracam uwagi, chodze z dumnie podniesiona glowa, bo jestem dumna że w brzuszku mieszka mój maluszek :D a jak ktos chamsko sie na mnie patrzy, robie tak samo i beszczelnie gapie sie takim ludzia w oczy - zawsze w takiej sytuacji tacy ludzie sie pesza

Och ta nasza Polska niby jest cywilizowanym krajem, ale społeczność czasem [no niestety bardzo czesto] jest bardzo zacofana

Pozdrawiam

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 14:33
0

Fussolka niestety masz 100% rację wsklepach itp masakra. Wczoraj odkryłam dwa podjazdy, które bardziej przypominają skocznię narciarska niz podjazd dla inwalidó albo wózków. Wejście po nich to mordęga,ale zejście to już prawie samobójstwo.
Za to zauważyła ze dziecko otwiera czasmi każde drzwi i ujmuje każda, anwet najbardziej niemiłą pania w okienku :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:31
0

Wkrótce przekonacie się, że dyskryminacja nie dotyczy tylko ciąży, i że się wraz z ciążą nie kończy. W tramwajach i autobusach napotkacie "życzliwe" spojrzenia ludzi a w momencie, gdy chcesz wysiąść stajesz się w cudowny sposób niewidzialna dla otoczenia. Wszyscy unikają Twojego wzroku w obawie, że będą musieli pomóc! Zobaczycie, że jedynymi osobami, które chcą pomóc są starsze kobiety (zapewne same pamiętają jak to jest). Podobnie jest ze sklepami (nie mam na myśli marketów czy sklepów osiedlowych) i innymi miejscami publicznymi. W drzwiach sklepowych przywita Was sprzedawczyni z przerażeniem w oczach, w których widać pytanie: po co się Pani tu pcha? czy aby na pewno musi Pani tu wchodzić? Już nie wspomnę o tym, że mało miejsc tzw. użyteczności publicznej jest przystosowanych dla potrzeb matki z dzieckiem. Ale nie przejmujcie się! Zobaczycie jak cudownie jest być MATKĄ Nawet u nas :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:29
0

Wkrótce przekonacie się, że dyskryminacja nie dotyczy tylko ciąży, i że się wraz z ciążą nie kończy. W tramwajach i autobusach napotkacie "życzliwe" spojrzenia ludzi a w momencie, gdy chcesz wysiąść stajesz się w cudowny sposób niewidzialna dla otoczenia. Wszyscy unikają Twojego wzroku w obawie, że będą musieli pomóc! Zobaczycie, że jedynymi osobami, które chcą pomóc są starsze kobiety (zapewne same pamiętają jak to jest). Podobnie jest ze sklepami (nie mam na myśli marketów czy sklepów osiedlowych) i innymi miejscami publicznymi. W drzwiach sklepowych przywita Was sprzedawczyni z przerażeniem w oczach, w których widać pytanie: po co się Pani tu pcha? czy aby na pewno musi Pani tu wchodzić? Już nie wspomnę o tym, że mało miejsc tzw. użyteczności publicznej jest przystosowanych dla potrzeb matki z dzieckiem. Ale nie przejmujcie się! Zobaczycie jak cudownie jest być MATKĄ Nawet u nas :D

Odpowiedz
meren_re 2013-11-17 o godz. 14:26
0

Mnie ostatnio wkurzyły dwie baby. Weszłam do sklepu, a te akurat rozmawiały o jakichś pierdołach. Jak stanęłam w kolejce i zobaczyły mojego bebzolka wypychającego płaszcz nagle odmienił się im temat. Usłyszłam jak to teraz kobiety w ciąży pieszczą się, przesadnie reagują na wszystko, że one to w ciąży, to przez płoty skakały, ciężko pracowały, a teraz to jest nie do pomyślenia. Kurczę, żebym przynajmniej wepchnęła się w kolejkę i miałyby powód do niezadowolenia!! Ale nie, grzecznie stanęłam w kolejce, a te... :x (nie będę kończyć, bo bluzgi tu nie pasują).
Poza tym w autobusach ludzie już nie unikają mojego wzroku przez gapienie się w okna... teraz bez skrępowania patrzą na mój brzuszek. I nic. Nikomu nie chce się podnieść swoich 4 liter...

Podsumowując: uważam, że ludziom (a przynajmniej większości, bo nie wszystkim) brakuje kultury. Oj brakuje. I to najczęściej tacy ludzie głośno wyrażają się o braku kultury innych .

Takie są moje spostrzeżenia na koniec ciąży. Na początku chyba żyłam złudzeniami hehe...

Odpowiedz
Hala 2013-11-17 o godz. 14:24
0

Oj pamietam jeszcze moje odczucia sprzed roku i zgorszenie na twarzy kobiet, gdy podczas strasznych upałó spod bluski wystawał mi kawałek brzuszka, nie cała piłeczka tylko paseczek między koszulką a spodniami, nawet pępka nie było widać.
Nie wspomnę już o chamstwie w sklepach, gdzie w hipermarkecie przy ksaie dla kobiet w ciąży stało kiku panów i starszych pań, a ja musiałam stać w kolejce. Przykłądó można by mnożyć.
Daltego teraza gdzy widze kobitkę w ciąży uśmiecham sie do neij szeroko, niech sobiemyśli co chce.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 14:23
0

Dziewczyny troche sie spóźnie z odpowiedzia na ten post ale co tam :)

Przyznaje Wam zupełną racje ciąża to nie choroba, a kobiety w ciąży jak najbardziej powinny korzystac z rozrywek, oczywiscie jesli maja na to ochote i czas. Ja jak narazie nie mam żadnych dolegliwosci ciążowych wiec od czasu do czasu wybieram sie z mężusiem czy z dobrymi kumpelami na soczek do pubu [oczywiscie sie ma rozumiec takiego nie zadymionego, bo dzidzi nie zamierzam zasmradzac dymem tytoniowym] czasami zauważe dziwne spojrzenia, ale jak narazie są one rzadkie bo i moj brzusio jeszcze nie tak widoczny :)

Madelaine ja wlasnie mam takie sytuacje jak Twoja koleżanka, mam 21 lat a wygladam na 16 i kiedys usłyszałam u ginekologa komentarz starszej pani typu "co to sie wyprawia na swiecie, 16-nastki zachodza w ciąże" - nie mialam siły na burde wiec tylko ja zmierzyłam najbardziej wrednym spojrzeniem jakim sie dało i babce sie glupio zrobiło Pewnie do konca ciąży nieraz taki komentarz uslysze, ale co tam jak to sie mowi glupota ludzka nie zna granic.

Bardzo irytujacy jest fakt, ze te owe panie [ludzie] ktore puszczaja takie komentarze po pierwsze wykazuj ogromna glupote, bo przecież to chyba dobrze, że taka owa 16-nastka jest juz na tyle odpowiedzilana, że podjeła sie trudu wychowania dziecka w tak młodym wieku, a nie podjela decyzji o usunieciu ciąży. A po drugie takie osoby sa cholernie wścibskie i chamskie

No to ja już koncze i pozdrawiam Was cieplutko

Odpowiedz
madelaine 2013-11-17 o godz. 14:22
0

Dziewczyny tak trzymac
Sama mam kolezanke ktora bedac w ciazy miala 25 lat i meza oczywiscie z tym ze wygladala o wiele mlodziej - jechala w szpitalu winda i dwie "stare baby" zmierzyly ja wzrokiem po czy powiedziala jedna do drugiej: taka mloda a JUZ w ciazy!!! Ona olala to ale ja chyba bym sie na nie rzucila wstreciuchy to nie ich sprawa nawet gdyby miala lat 17.

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2013-11-16 o godz. 11:56
0

Takie szaleństwa jak zakup sukni wieczorowej popieram w całej rozciągłości ! Tym bardziej, że - nie wiem jak u innych, ale u mnie tak - mężowi strasznie się podobam w ciąży. Po raz kolejny potwierdza się teoria, że faceci nie patrzą na rozstępy na udach i inne takie. Po prostu ciężarna ma jakąś taką seksowną aurę naokoło siebie. Jakoś nie przeszkadza mu ani mój tłusty tyłek, ani inne "atrakcje" i nazywa mnie swoją seksowną kuleczką. Ja, pomimo wielu dolegliwości, które się pojawiły teraz, w trzecim trymestrze, (różne bóle, itp.), jestem bardzo zadowolona ze swojego stanu i podobam się sobie z brzuszkiem.
Kiki życzę Ci szybkiego zaciążenia i jak najmniej przykrych doznań z tym stanem związanych - może nie będzie ich w ogóle. :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-16 o godz. 10:35
0

Jak najbardziej was popieram - ciaza to przeciez nie choroba, a niestety niektorzy tak uwazaja. Ja sama jak bede w ciazy, o ile nie bedzie zadnych przeciwwskazan zamierzam prowadzic normalne zycie...
Mysle ze teraz troche sie to juz zmienia i nastawienie ludzi tez powoli "normalizuje sie", moze nawet czasami za bardzo bo sama bylam wielokrotnie swiadkiem jak nikt nie ustapila miejsca kobiecie w zaawansowanej ciazy w metrze czy autobusie, a juz zwlaszca jak jakas bardzo mloda dziewczyna z ciazowym brzuszkiem...oburzajace!!!

Ja lubie patrzec na ciezarne ( tesknym wzrokiem czesto bo sama marze o ciazy :D ) i podoba mi sie to ze kobiety w ciazy jednak sie nie chowaja tylko korzysztaja z zycia... a o tym ze rowniez chca sie bawic i robic szalone rzeczy swiadczy chocby to ze coraz latwiej kupic kreacje wieczorowa na ciezarna (sama pomagalam wybierac mojej kolezance ktora bawila sie na moim weselu bedac w 9 miesiacu :D )

Odpowiedz
meren_re 2013-11-10 o godz. 08:27
0

Ja jeszcze nie miałam złych doświadczeń z ludźmi. Albo może inaczej: nie zauważyłam tego, bo staram się nie zwracać uwagi na to, jak ludzie reagują na mój brzuch. Przepraszam, że tak napiszę, ale g... mnie obchodzi co taka jedna osoba z drugą myślą o mnie i o moim stanie. Najważniejsze, że ja czuję się bardzo wyjątkowo i staram się to celebrować jak tylko się da. No, może tylko drażnią mnie "dyskretne" spojrzenia starszych pań w autobusie, kiedy nie wstaję i nie ustępuję im miejsca. I wstawałam dopóki brzuszek mi nie ciążył. Ale teraz powiedziałam: BASTA! Kurczę, jeździ tymi autobusami tyle młodzieży, że ja - ciężarówka - mogę siedzieć.
Tak więc, dziewczyny, nie dajmy się I rozpychajmy się brzuszkami ile wlezie (nie dosłownie oczywiście ) :D.
Pozdrawiam cieplutko

Odpowiedz
iskierka55 2013-11-08 o godz. 16:18
0

Alicja będąc w ciąży mialam te same odczucia co Ty. Przez calą ciążę staralam się żyć normalnie i nie zmieniać za bardzo swoich przyzwyczajeń. Tak więc przez calą ciąże chodzilam do kina do teatru do restauracji do kawiarni i wszędzie czulam na sobie dziwne spojrzenia mówiące co ty tu robisz kobieto między "normalnymi"? W teatrze w trakcie przerwy kiedy będąc w 7 m-cu stalam sobie w kolejce do toalety wszystkie pary oczu skierowane byly na mój brzuch, nie z sympatią tylko wlaśnie prawie z pretensją dlaczego ja w domu nie siedzę. W styczniu bylam na "powrocie króla" w kinie (ponad 3 godz) jak przepychalam się między fotelami żeby usiąść to wszyscy patrzyli z przerażeniem. A już totalny brak akceptacji czulam kiedy w lutym z dorodnym brzuszkiem poszlam na koncert do klubu (zaznaczam że wcale nie bylo tam glośno i nie bylo dymu z papierosów).
Moglabym mnożyć przyklady w nieskończoność, ale nie o to chodzi, chodzi o to, że ludzie nadal chcieliby, aby ciężarne kobiety nie mialy wstępu (tylko nie wiem dlaczego) do większości przybytków użyteczności publicznej. Ja jednak ignorowalam te spojrzenia szepty i chodzilam wszędzie tam gdzie mialam ochotę i nie mialo to zlego wplywu na dzidziusia, którego mialam w sobie. Kobieta ciężarna to też czlowiek i to czlowiek do kwadratu mam nadzieję, że już w niedlugim czasie nasze spoleczeństwo to zrozumie i będzie okazywalo kobietom w ciąży więcej tolerancji.
Alicjo muszę Ci powiedzieć, że kolejna porcja dziwnych sytuacji czeka cię gdy Dominiczek będzie już na świecie i wejdziesz z wózkiem napić się w pludnie kawy w jakiejść kafejce lub zjeść obiad w restauracji. Ja mam już wiele takich zlych doświadczeń, ale nie zniechęca mnie to i nadal będę chodzić z moją Alą tam gdzie mamy na to ochotę :)
Pozdrawiam wszystkie mamy i przyszle mamy :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie