Quantcast

Dziś pierwsza rocznica śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Do tragedii doszło na jeziorze Kisajno

Dziś pierwsza rocznica śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Do tragedii doszło na jeziorze Kisajno

Dziś pierwsza rocznica śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Do tragedii doszło na jeziorze Kisajno

MW Media

Dokładnie rok temu rodzina Piotra Woźniaka-Staraka dowiedziała się o jego tragicznej śmierci na jeziorze Kisajno. Nikt nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Nieszczęśliwy wypadek doprowadził do tragedii. Matka straciła syna, a żona ukochanego męża. Agnieszka Woźniak-Starak długo pozostała w cieniu i nie udzielała się w mediach. Nie chciała mówić o tym, co ją spotkało, co jest oczywiście zrozumiałe...

Reklama

Kim był Piotr Woźniak-Starak?

Przede wszystkim był duszą towarzystwa. Ludzie uwielbiali spędzać z nim czas i drzwi do jego domu były otwarte dla przyjaciół. Kochał życie i czerpał z niego garściami. Nie tylko był dobrym przyjacielem, ale także chwalono go w pracy. Jako producent filmowy potrafił wyperswadować to, czego chciał, ale w miły i życzliwy sposób.

Piotr Woźniak-Starak PHOTO: MAREK ULATOWSKI/MWMEDIA

Tragedia na jeziorze Kisajno

Nic nie zapowiadało tragedii. Piotr Woźniak-Starak miał wieczorem odwieźć znajomą łódką. Około godziny 4 nad ranem wypadł z łodzi. Trwały poszukiwania. Znaleziono jego ciało i już było wiadomo, że doszło do nieszczęśliwego wypadku...

Piotr Woźniak-Starak z żoną Agnieszką Wożniak-Starak PHOTO: PAWEL WRZECION/MWMEDIA

Tragedia Agnieszki Woźniak-Starak

Prezenterka zaszyła się w domu. Przez kilka tygodnie nie publikowała nic w social mediach, nie komentowała. Dopiero po prawie dwóch miesiącach dodała poruszający wpis:

Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję.

Piotr Woźniak-Starak zginął w tragicznym wypadku na jeziorze Kisajno.
Źródło: MW Media
Reklama
Reklama