Quantcast

Dorota Wellman: "Małgorzata Tusk nie ma ambicji!"

Dorota Wellman: "Małgorzata Tusk nie ma ambicji!"

Dorota Wellman uważa, że Małgorzata Tusk nie ma ambicji. Dostaje się też Annie Komorowskiej. Dorota Wellman twierdzi, że pierwsze damy RP w ogóle nie wykorzystują swoich pozycji, by nagłaśniać sprawy ważne, być głosem potrzebujących.

Reklama

- Nie wyobrażam sobie, jak to jest, mieszkać w Belwederze czy rezydencji premiera, pojawiać się to tu, to tam, zajmować się tylko sobą, swoją rodziną, i być tak naprawdę dodatkiem do mężczyzny. Uważam, że to uwłaczające dla kobiety, bo w związku są ze sobą dwie, osobne, autonomiczne osoby. Gdzie ich własne ambicje? Gdzie to samostanowienie kobiet, które powinno rodzić się w głowie każdej z nas? - zastanawia się dziennikarka.

Sama Wellman nie cofnie się przed niczym, by pomóc innym. Tylko w grudniu czeka ją uczestnictwo w 22 akcjach charytatywnych: od loterii, przez licytacje, na charytatywnych koncertach skończywszy. Ale w jej przypadku, w przeciwieństwie do wielu celebrytów, pomaganie innym nie ogranicza się do aktywności w okresie świąt. Zresztą lansowanie się niektórych gwiazdek przy potrzebujących bardzo ją denerwuje.

- Takie jednorazowe gesty niewiele znaczą - mówi - Pomagać trzeba przez cały rok. Poza tym uważam, że jak się pomaga, to nie trzeba się przy tym fotografować i ciągać ze sobą zespołu ludzi, którzy tę chwilę w ładny sposób uwiecznią. Ale niektórzy lubią się pokazywać to tu, to tam - na ściankach przy okazji różnych promocji, z biednym pieskiem ze schroniska przy okazji świąt. Tak mają, byle tylko o nich mówić.

Dorota Wellman dzieli więc czas po równo: rodzina, praca, działalność charytatywna. Nie umie żyć tylko dla siebie, a zamiast na promocję nowego kremu, woli iść poprowadzić loterię dobroczynną. Nie ogranicza się do dawania pieniędzy. Daje coś więcej: czas i zaangażowanie.

- Dla mnie najważniejszy jest czas spędzony z drugim człowiekiem. A my za mało się rozglądamy dookoła siebie. Nie interesuje nas nic, poza sobą. A ile to wysiłku zaproponować starszej sąsiadce, że się jej zrobi zakupy? Korzyść z tego jest obopólna - podkreśla dziennikarka.

Źródło: iWoman.pl

Reklama
Reklama