Reklama
 

prawdziwa historia

"Rodzice się za mnie wstydzą, bo mam taką pracę. A sami naciskali, bym coś znalazła"

"Rodzice się za mnie wstydzą, bo mam taką pracę. A sami naciskali, bym coś znalazła"

"Ile to ja się nasłuchałam, że skoro jestem dorosła, to mogłabym wreszcie się ogarnąć i wziąć się do jakiejś roboty. No to się wzięłam. Szukałam długo, nie wszędzie mnie chcieli, bo przecież nie mam doświadczenia. Ale w końcu się udało! I co? Jak rodzice dowiedzieli się, co to za praca stwierdzili, że to wstyd. I mam szukać czegoś innego. Takie właśnie mam w nich wsparcie. A wcześniej, przez wiele miesięcy sami marudzili, że powinnam wreszcie coś znaleźć i dokładać się do życia".

Śr. 15 maja

"Tyle płacę za wynajem mieszkania na studiach. Mieszkam jak w piwnicy"

"Tyle płacę za wynajem mieszkania na studiach. Mieszkam jak w piwnicy"

"Zawsze marzyłam o tym, żeby studiować w Warszawie. Nie ukrywam, że bardzo mi zależało na tym, żeby wyrwać się już z tej mojej malutkiej wsi i zacząć realizować swoje marzenia o tym, żeby w przyszłości zostać informatyczką. Szybko jednak moje marzenia zderzyły się z rzeczywistością. Aż tyle muszę płacić za wynajem mieszkania! Ledwo wiążę koniec z końcem".

Śr. 15 maja

Bratowa nie przyjdzie na komunię syna czytelniczki, bo rodzina zrezygnowała z dużego przyjęcia

Bratowa nie przyjdzie na komunię syna czytelniczki, bo rodzina zrezygnowała z dużego przyjęcia

"Za kilka tygodni wyprawiam pierwszą komunię mojego dziecka i przyznam, że początkowo mieliśmy z mężem plany na jakieś większe przyjęcie, ale ostatecznie z nich zrezygnowaliśmy. To właśnie przez to bratowa odmówiła przyjścia na komunię mojego syna. Powód rozbawił mnie do łez, ale przynajmniej utwierdziłam się w końcu, z jakim człowiekiem mam do czynienia. Czekam tylko, aż jej dzieci będą szły do komunii".

Wt. 14 maja

"Przyszła teściowa chce zaśpiewać na naszym ślubie. Przecież ona kompletnie nie ma słuchu"

"Przyszła teściowa chce zaśpiewać na naszym ślubie. Przecież ona kompletnie nie ma słuchu"

"To, że przyszła teściowa nie potrafi śpiewać, to wszyscy wiemy doskonale. Śpiewa na każdym kroku, przy każdej okazji, a kompletnie nie ma słuchu. Sąsiedzi, rodzina i wszyscy co mieli z nią do czynienia, już ją poznali od tej strony. Nikomu to jakoś bardzo nie przeszkadza, jedynie wywołuje uśmiechy lub dziwne miny. W sumie nie przeszkadzało — do momentu, kiedy to teściowa nie oznajmiła, że zaśpiewa w kościele na naszym ślubie i w trakcie wesela też chce dać mały recital. Jak to usłyszałam, to mi głos odebrało. Ale do tego wpadła na jeszcze gorszy pomysł. Jak jej w delikatny sposób wybić to wszystko z głowy?"

Wt. 14 maja

Rodzice dali czytelniczce na ślub personalizowany zestaw herbat z kubkami, choć para nie pije herbat smakowych

Rodzice dali czytelniczce na ślub personalizowany zestaw herbat z kubkami, choć para nie pije herbat smakowych

"Moi rodzice pod kościołem złożyli nam życzenia i wręczyli średniej wielkości, dość lekki pakunek w ozdobnym papierze... Był pięknie zapakowany, naprawdę robił wrażenie. Nie miałam pojęcia, co może znajdować się w środku... Wiedziałam tylko, że moi rodzice mają dobry gust i na pewno nie kupiliby nam np. kiczowatych ręczników z naszymi imionami. Różnych rzeczy się spodziewałam, ale nie tego".

Wt. 14 maja

"Córka ma 9 lat i chce najnowszego smartfona. Ponoć dzieci w szkole się z niej śmieją"

"Córka ma 9 lat i chce najnowszego smartfona. Ponoć dzieci w szkole się z niej śmieją"

"Moja córka ma dopiero dziewięć lat. Myślałam, że mamy jeszcze czas na to, aby korzystała z najnowszych technologii. Oczywiście ma swój telefon już od dłuższego czasu, zależy nam na tym, aby nie odstawała od rówieśników. Problemem jest to, że jej oczekiwania są coraz większe. Teraz wybrała sobie najnowszego smartfona i oczekuje, że go jej kupimy. Twierdzi, że teraz rówieśnicy w szkole się z niej śmieją, bo ma stary telefon, który już nie jest modny. Co się dzieje z tymi dziećmi?"

Wt. 14 maja

„Żona uparła się na papier toaletowy wielokrotnego użytku. Jestem sceptyczny”

„Żona uparła się na papier toaletowy wielokrotnego użytku. Jestem sceptyczny”

"Żona naczytała się sporo o byciu eko. Ja wszystko rozumiem, sortuję śmieci i nie jestem za nadmiernym konsumpcjonizmem. Jednak teraz Kaśka przesadziła. Uparła się, że mamy korzystać z papieru toaletowego wielokrotnego użytku. To chyba lekka przesada? Jestem sceptycznie nastawiony, a ona dokładnie wyjaśniła mi, jak to ma wyglądać w praktyce. Chce, żebym zabierał go nawet ze sobą do pracy. Świat staje na głowie". 

Wt. 14 maja

Czytelniczka opisuje, co znalazła w domu po tym, jak teściowie pilnowali go podczas jej urlopu

Czytelniczka opisuje, co znalazła w domu po tym, jak teściowie pilnowali go podczas jej urlopu

"W tym roku postanowiliśmy udać się na zasłużony urlop. Tuż po urodzinach mojego męża zafundowaliśmy sobie cudowny wyjazd majowy - 7 dni na egzotycznej plaży! Nie chcieliśmy jednak zostawiać domu i naszych czworonogów samych, więc poprosiliśmy teściów, żeby pod naszą nieobecność dopilnowali wszystkiego. Nie był to duży obowiązek, a przy okazji mogliby iść do teatru albo pozwiedzać miasto. Przystali na to z radością. Pojechaliśmy spokojni, jednak po powrocie doszło do nieoczekiwanej sytuacji..."

Wt. 14 maja

"Twierdzi, że jak wróci z pracy, już nic nie musi robić. A ja nie mam na wszystko siły"

"Twierdzi, że jak wróci z pracy, już nic nie musi robić. A ja nie mam na wszystko siły"

"Tu by pewnie pomogła szczera rozmowa, ale ja się jej boję, bo nie wiem, jak on zareaguje. Niby się dogadujemy. Jesteśmy wobec siebie szczerzy w innych tematach. Ale ten temat jakoś pomijam. Bo co, jeśli uzna, że przesadzam? Tylko że ja mam naprawdę dużo na głowie. A on wraca z pracy i już nic nie robi. A ja się czuję, jak bym pracowała od rana do wieczora. Nie wiem, jak długo jeszcze tak wytrzymam. Co ja mam robić?"

Wt. 14 maja

"Dałem synowi na komunię nowy samochód. A co, nie będę gorszy od Rutkowskiego"

"Dałem synowi na komunię nowy samochód. A co, nie będę gorszy od Rutkowskiego"

"Mój kochany syn już niedawno miał komunię świętą. Bardzo się z tego cieszę, że mój synuś miał to już za sobą. Ja i moja żona jesteśmy bardzo z tego powodu zadowoleni. Wiadomo także, że taka komunia to doskonała okazja do tego, żeby publicznie się pokazać całej rodzinie i zrobić wystawne przyjęcie. Chciałem też przed całą rodziną pokazać, że mnie stać i jestem bogaty i dlatego dałem synowi samochód. Pomyślałem sobie, że mam pieniądze i gorszy od Krzysztofa Rutkowskiego być nie mogę".

Wt. 14 maja

Czytelniczka opisuje komunię córki siostry: dorożka zablokowała ulicę przy kościele i zrobił się korek

Czytelniczka opisuje komunię córki siostry: dorożka zablokowała ulicę przy kościele i zrobił się korek

"Słyszałam, że ludzie potrafią wynająć dorożkę, na której rodzice z dzieckiem komunijnym jadą do kościoła i do lokalu, ale bez przesady. Myślałam, że to tylko w dużych miastach tak się dzieje, a okazuje się, że na taki sam pomysł wpadła moja siostra, która kompletnie tego nie przemyślała. Przez to duża, bardzo pompatyczna dorożka zablokowała całą ulicę, zrobił się korek i to akurat tuż przy skrzyżowaniu, a ludzie zaczęli się denerwować i trąbić. Ona jednak nic sobie z tego nie robiła, a później było już coraz gorzej. Wstyd mi za nią."

Pon. 13 maja

"Od lat pomagałam schorowanej pani Bożence. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie jej córka"

"Od lat pomagałam schorowanej pani Bożence. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie jej córka"

"Pani Bożenka nie raz i nie dwa zostawała z moimi dziećmi w domu. Gdy jej nogi odmówiły posłuszeństwa, a ból kręgosłupa wydawał się nie do zniesienia, postanowiłam jej pomóc w codziennych czynnościach. Robiłam to zupełnie za darmo, z potrzeby serca i wdzięczności. Jej dawno niewidziana córka potraktowała mnie jak najgorszą i zarzuciła mi okropne rzeczy..."

Pon. 13 maja

"Po ślubie okazało się, że nie mogę mieć dzieci. Teściowa namówiła mojego męża do rozwodu"

"Po ślubie okazało się, że nie mogę mieć dzieci. Teściowa namówiła mojego męża do rozwodu"

"Zaraz po ślubie postanowiliśmy, że wraz z Tomaszem chcemy szybko powitać pierwszego potomka na świecie. Niestety, raz, drugi, dziesiąty, nie mogliśmy doczekać się, aż będę w ciąży. W końcu zrobiliśmy badania i okazało się, że jestem bezpłodna. To było dla mnie tak fatalne, że przez kilka dni nie mogłam się pozbierać. Do tego teściowa zaczęła między nami mieszać..."

Pon. 13 maja

"Mój mąż odszedł kilka lat temu. Jego matka wciąż czuwa nad tym, co robię i z kim"

"Mój mąż odszedł kilka lat temu. Jego matka wciąż czuwa nad tym, co robię i z kim"

"Jeśli szukacie dobrego ochroniarza, to matka mojego męża Jana jest w tym najlepsza. Niestety, Jan od kilku lat nie żyje, ale teściowa wciąż strzeże pamięci jej syna i prowadzi poważne śledztwa wśród sąsiadów i moich znajomych, co robię, z kim, kiedy i gdzie. Zawsze była podejrzliwa, ale teraz to już przesadziła i to grubo!"

Pon. 13 maja