Quantcast
  • Gość odsłony: 10729

    A jednak żłobek:((

    Niestety od września posyłam mojego synka do żłobka..
    Jestem tym faktem zdruzgotana i w ogóle nie umiem sobie z tym poradzić..
    Nie planowaliśmy złobka nigdy ale sytuacja się zmieniła i Sebcio jest już zapisany a ja nie umiem sobie wyobrazić rozstania z nim..Ciągle popłakuję jak nikt nie widzi i boję się ,że gorzej to zniosę niż mój synek.
    Jak sobie z tym poradzić?

    Odpowiedzi (68)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:06:55
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
cotoza 2013-11-12 o godz. 18:06
0

Jesli chodzi o żłobek w Częstochowie to ten na Lisińcu choć nowy jest jak należy. Po przejrzeniu kilku podobnych miejsc, muszę przyznać, że Częstochowa nie ma za wiele do zaoferowania. A żłobek jest potrzebny. Smutno oddawać własnego malucha na kilka godzin, więc jeśli już, to niech to będzie dobre miejsce.

Odpowiedz
tuja 2013-02-12 o godz. 09:23
0

wyciągam temat
niestety szybko będę musiała wracać do pracy -
ze wzgledu na duże zainteresowanie, a raczej mało miejsc w żłobkach państwowych myślę żłobku już teraz, mimo iż dzieciaczka nie ma jeszcze na świecie
chciałabym poprosić was o pomoc w znalezieniu żłobka na Pradze,Targówku lub Tarchominie( Warszawa)
jaki polecacie a z jakim macie przykre doświadczenia?

Odpowiedz
Danetka 2011-12-08 o godz. 07:01
0

gabi napisał(a):Marchefko
To chyba niemożliwe zeby zapisywać dzieci juz na 2007!
.
ano możliwe, przychodzą rodzice 6 miesięcznych bobasów i widząc co się dzieje rezerwują sobie miejsca na kolejny rok szkolny czyli od września 2007,

a tu inny przykład, dziecko zapisali rodzice rok temu na liste rezerwową, przyjmowano po kolei wszystkie zapisane dzieci , no i to dziecko (było jakieś 40 na liście rezerwowej) dostaloi się od września tego roku, czyli na miejsce czekali rok. Najwięcej dzieci na liście rezerwowej jest na I grupie, sytuacja lepiej wygląda na II no i Na III.

Stanisława Augusta, ma dobrą opinię i spokojnie tam możesz oddać. Jest jeszcze żłobek na Sygietyńskiego.

Odpowiedz
Alla 2011-12-08 o godz. 06:31
0

Dla Tosi żłobek to coraz fajniejsa sprawa. Mam wrażenie, że codziennie wraca do domu z nowymi umiejętnościami. Wczoraj nauczyła się mówić pytypyty i ptapta. Prawie jak ptak ;)

Odpowiedz
Anu 2011-12-04 o godz. 10:34
0

Alla dzięki :) Dla nas to trochę daleko, ale może Sylwii podpasuje ;)

Odpowiedz
Reklama
Och 2011-12-04 o godz. 08:19
0

My właśnie jesteśmy na zwolnieniu, po 2 tygodniach żłobka. Mała wróciła do niego po 1,5 miesięcznej przerwie wakacyjnej. Niestety nasz żłobek, do którego chodziła przed wakacjami jest zamknięty jeszcze przez sierpień więc Nika poszła do żłobka dyżurującego. Te dwa tygdnie były bardzo ciężkie, NIka płakała rano, nie chciała w ogóle jeść, no, a od środy jesteśmy w domu- chorujemy.
Mam nadzieję, że jak wrócimy do swojego żłobka to będzie tak jak było wcześniej czyli super.

Odpowiedz
Alla 2011-12-04 o godz. 06:48
0

Anu, Sylwia
nasz żłobek jest w Ursusie na Skoroszach. To ten sam , o którym pisała naturella kilka stron wcześniej.

Jak odbierałam Tosię to się bawiła w najlepsze. A jak mnie zobaczyła to pogalopowała do mnie :D a potem zaczęła mi znosić wszystkie zabawki którymi się bawiła :D Musi się dziewczyna przyzwyczaić...

Odpowiedz
Anu 2011-12-04 o godz. 01:59
0

Sylwia

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=47031654&a=47060516

Może to się sprawdzi?

Odpowiedz
Gość 2011-12-04 o godz. 01:41
0

Ja tez mam prosbe o namiar na ten zlobek, ale to pewnie gdzies na Ursynowie.. tam jest sporo fajnych zlobkow, ale ode mnie z Bemowa to kawal drogi. Sama juz nie wiem co mam zrobic.. Na razie szukam opiekunki, ale chcialabym Adasia poslac do zlobka na pare godzin od nowego roku, a sama do pracy, jak ja oczywiscie znajde

A moze ktores malenstwo chodzi na Nowolipki lub Klemensiewicza do złobka? Znacie jakies opinie?

Odpowiedz
Anu 2011-12-04 o godz. 01:33
0

Alla mogłabyś podać jakieś namiary na "swój" żłobek? I jeśli się orientujesz to od jakiego wieku przyjmują dzieciaki?

Ja to jakaś ciapa jestem, nie mogę znaleźć ani jednego prywatnego żłobka w Wawie

Odpowiedz
Reklama
anemonka 2011-12-04 o godz. 00:29
0

becja napisał(a):Ja chyba otworzę żłobek w Częstochowie... na razie w całym mieście mamy aż jeden.
becja dopiero zajrzalam do tego watku i przerazilam sie troszke ;/ tylko jeden ?? czy tylko jeden panstwowy ??
moze rzeczywisciue warto pomyslec o jakims biznesiku :P

Odpowiedz
Alla 2011-12-04 o godz. 00:13
0

Tosia poszła do żłobka na 5 h. Żłobek jest prywatny i na 8 dzieci są 3 opiekunki. Na początku było super, Tosia nie chciała stamtąd wychodzić, nie zauważała mojej nieobecności. Ostatnie 3 razy to jakiś kryzys. Dzisiaj kurczowo mnie trzymała za szyję i nie chciała puścić. Ostatnio też płakała, ale wyszli na dwór i było bardzo dobrze.

Pomijając te płącze które się zaczęły, to przez 3 dni chodzenia do żłobka Tosia dokonała skoku rozwojowego, zwraca ogromną uwage na inne dzieci. Więc wiem, że to jej na dobre wyjdzie. Tylko, żeby nie płakała.

Jak długo Wasze dzieci się przystosowywały? Muszę usłyszeć, że będzie lepiej... W pracy odliczam godziny do telefonu. Ale przecież nie mogę dzwonić co chwila, bo albo panie mają się dziećmi zajmować, albo telefony odbierać...

Odpowiedz
Gość 2011-09-18 o godz. 00:32
0

Aga - moj maz odrazu powiedzial to samo jak powiedzialam o problemoie z zapisem - czemu nie otworzyc prywatnego zlobka. Tylko pobyt w prywatnym zlobku to tez spora kasa (nie wiem dokladnie ile, ale ktos tu pisal o 800zl..to niewiele mniej niz niania, a panstwowy zlobek to 200zl...).

Shiadhal - najpierw musisz dziecko wpisac na liste oczekujących, a potem sciagnąc z netu formularz (http://www.zlobki.waw.pl ) i wypelnic, podbic w pracy i zlozyc a potem czekac i modlic sie o cud ;)

Odpowiedz
Gość 2011-09-18 o godz. 00:32
0

Marchefko
To chyba niemożliwe zeby zapisywać dzieci juz na 2007!
My co prawda złozyliśmy papiery do tego żłobka w lutym i dlatego Bartek będzie mial miejsce od wrzesnia.
Co do St Augusta to z końcem kwietnia mieliśmy pierwszą próbe złobkową w tym własnie żłobku. Niewiele mogę powiedzieć bo Bartek po tygodniu zachorował a potem już nie wróciliśmy. Jesli chcesz przczytaj mój wątek. Nam sie nie udało moze z uwagi na to ze Bartek jest mało samodzelny i jest jeszcze na piersi on bardzo przezywał i nabawił sie lęków. Dziewczynka która "zaczęła" razem z nim aklimatyzowała sie b. dobrze.
Poczytaj na forum GW o tym żłobku ma raczej dobre opinie. Ogródek mają w Parku Skaryszewskim duzy. Karmiłąm Bartka obiadem więc wiem ze obiady sa smaczne świeże różnorodne i jak na takiego malucha duze porcje. Jest rytmika 2x w tygodniu. Szkoda tylko że dzieci tak mało wychodza na zewnatrz. bo nawet gdy jest ładna pogoda to w dniu kiedy jest rytmika nie wychodzą czyli powinny 3 razy w tygodniu ale nieraz cos tam wypada i tez nie wychodza. A po południu jak i powiedziano to juz jest praktycznie czekanie na odbior przez rdzica. A przecież nie każdy odiera dziecko o 14,00-15,00 Jesli rodzic odbiera dopiero o 17,30 to przecież można by z tymi dziećmi wyjść na ogródek gdy jest łądna pogoda.

Odpowiedz
Gość 2011-09-17 o godz. 23:15
0

Marchefka napisał(a):Potem poszlam na Uminskiego no i tam UWAGA - nie ma szans zeby sie dostal po nowym roku, mają juz zapisane dzieci na wrzesien 2007 Marcel jest 223 na liscie oczekujących...no comm...
że coooo?

ratunku, a ja miałam nadzieję, że mamy jeszcze trochę czasu.

czyli na wrzesień 2007 powinnam Małą zapisać JUŻ?? napisz, proszę, jakie dokumenty są konieczne do wpisania się na listę, dobrze?

Odpowiedz
becja 2011-09-17 o godz. 23:11
0

Ja chyba otworzę żłobek w Częstochowie... na razie w całym mieście mamy aż jeden.

Odpowiedz
Gość 2011-09-17 o godz. 23:02
0

Marchefka napisał(a):
A pani mi jeszcze dobrych rad udzielila, ze lepiej chleb z margaryną jesc i isc na wychowawczy niz oddawac zanim skonczy rok

bomba, matce i tak trudno pewnie zostawić takiego dzieciaczka a tu jeszcze takie rady, aż mi się włos jeży :x

Potem poszlam na Uminskiego no i tam UWAGA - nie ma szans zeby sie dostal po nowym roku, mają juz zapisane dzieci na wrzesien 2007 :o Marcel jest 223 na liscie oczekujących...no comm...

kurcze nie zdawałam sobie sprawy, że taki problem jest ze złobkami, normalnie ktoś się powinien zainteresować tą niszą rynkową, bo z tego co widać popyt duży.

Odpowiedz
Gość 2011-09-17 o godz. 13:45
0

No wiec i ja dzis zaliczylam runde po zlobkach...odwiedzilam na razie dwa, ale wrazenia mam swietne - nie widze perspektyw...Jak dzwonilam na Uminskiego w lutym, panie kazala mi zadzwonic na wiosne, wiec ja dopiero teraz sie zebralam no i teraz kicha...

Zlobek na motorowej byl pierwszy - nie bardzo mnie to miejsce zachwycilo - walilo stolowkowym zarciem bleee, no i z miejscami tak sobie. Moze od nowego roku go przyjmą ;) A pani mi jeszcze dobrych rad udzielila, ze lepiej chleb z margaryną jesc i isc na wychowawczy niz oddawac zanim skonczy rok

Potem poszlam na Uminskiego no i tam UWAGA - nie ma szans zeby sie dostal po nowym roku, mają juz zapisane dzieci na wrzesien 2007 :o Marcel jest 223 na liscie oczekujących...no comm...

Ciekawe co teraz ?

Zostal mi jeszcze jeden zlobek (na St.Augusta - ktos cos o nim slyszal ?)

Odpowiedz
Och 2011-08-21 o godz. 04:36
0

Wyciągam
Dziś byłyśmy drugi dzień z Niką w żłobku od 8 do 12. Wczoraj było super, mała nie zwracała na mnie w ogóle uwagi, dziś już trochę gorzej. Będę z nią jeszcze w poniedziałek i wtorek, potem sama przez trzy dni zostanie do 12. Trzymajcie proszę kciuki za mojego szkarba!

Odpowiedz
Gość 2011-05-29 o godz. 07:30
0

Marchefka
Zadzwonilam i jak na razie tylko zapisałam się na listę oczekujcych.
Przed przyjęciem należy złozyć wniosek i przyjść z dowodem i ksiażeczką zdrowia dziecka.
Zadzwoniłam tam przed chwilą i okazuje sie ze za pieniadze z funduszy UE przewidziany jest większy remont w latach 2006/2007 ale nikt nie potrafi powiedziec co w tej sytuacji będzie. Czy żłobek będzie funkcjowal. Pani kazała mi sie tym na razie nie martwić. Ale jak tu sie nie martwić?.

Odpowiedz
Gość 2011-05-29 o godz. 06:08
0

Danetka napisał(a):Marchefka napisał(a): Marchefka napisał:
na Uminskiego (Danetka - czy w tym zlobku wlasnie pracuje twoja mama?) no i przyjmują dzieci od roku (9 zl za godz). ...

tak w tym i tam chodzi Igor, już teraz do II grupy

Radzę Ci zapisać się bo potem na pewno będą wielkie problemy z dostaniem się.

PS. Jesteśmy sąsiadkami z osiedla, bo ja tez mieszkam na Gocławiu

No ja niedokladnie Gocław - Saska Kępa, Afrykańska, ale to blisko :) No a blizej zlobka nie mamy

gabi - A dowiadywalas sie jakie dokumenty trzeba zlozyc ?
No i z tym remontem....no coz trzeba bedzie kombinowac do otwarcia.
A z godzinami odbierania tez jestem ciekawa wiec podpinam sie pod twije pytanie :)

Ostatnio u pediatry wspomnielismy ze pewnie oddamy Marcela do zlobka, a ta podniosla taki lament, ze bedziemy caly czas w przychodni siedziec, ze dziecko bedzie non stop chore. I choc juz powoli zaczelam oswajac sie z tmyslą o zlobku to znow mnie nastraszyla...zresztą jasne jest ze bedzie chorowal.

A powiedzcie - faktycznie jest tak ze dziecko non stop choruje ? Czy po jakims czasie sie "uodparnia" ? moze to glupie, ale jak mam co miesiac latac na zwolnienie, to juz to widze jak w pracy bedą na to patrzec i znow mam dylematy...

Odpowiedz
Gość 2011-05-29 o godz. 03:55
0

Ja sie też obawiałam sie żłobka ale mam nieprzyjemne doswiadczenia z opiekunka. Swego czasu przez parę 3 misiące raz w tygodniu musiałam wychodzić na 4 godziny (zresztą pisałam o tym na ty forum) i jescze obejrzqłm kilka programow o nianiach i teraz jestem przerazona perspektywą zostawienia dziecka i całego mieszkania obcej osobie. Nawet jak najlepiej sie prezentuje i najrozsądniej mówi. Moja np szła w zaparte co do spraw na ktoe mialam namacalne dowody. A tez nie byla to osoba calkiem z nikąd.
Poza tym do złobka chodzą dzieci znajomych i jest OK. Przekonalam sie.

Odpowiedz
Gość 2011-05-28 o godz. 08:51
0

Tak sobie czytam i coraz bardziej przekonuję się do żłobka :D

Odpowiedz
Gość 2011-05-28 o godz. 05:38
0

Dziewczyny
Zapisałam swojego Bartka do żłobka na Umińskiego bo to najbliżej. Pozostałe żłobki są mi zupełnie nie po drodze do pracy wiec byłby problem z zawożeniem. Bartek ma chodzić od września podobno miejsce ma być na pewno ale pani ze żłobka nic mi nie mówiła że planowany jest remont i we wrzesniu moze być zamkniety. Mam zamiar wrócic od września do pracy jak będzie zamkniety to co zrobię Bartkiem?
Poza tym chciałbym żeby Bartek zaczał chodzić do żlobka jeszcze przed wakacjami. We wrześniu będzie miał prawie 2 lata więc nielatwo bedzie się mu przyzwyczić. Chiałam dac mu pare miesiecy na przyzwyczajenie kiedy prowadzałbym go na na kilka godz dziennie. Czy jest w ogóle możliwosc zeby mam była poczatkowo razem z dzieckiem w żłobku?
Mam jeszcze jeden problem złobek ten jest czynny od 7 do 17,00. Ja będe pracować do 16,30 i dojazd zajmie mi ojk 1godz. Mąz pracuje do 17,00. Danetko może wiesz czy można dłużej zostawić dziecko płacąc np prywatnie opiekunce. Podejrzewam że inni rodzice też mogą mieć problem z odebraniem do 17,00 dziecka. A może znasz jkąś osobę mieszkajaca w pobliżu która mogłaby odbierać Bartka do 17,00 a ja odbieralbym go od niej? Domyślam sie ze mieszkasz w tej kolicy dłuzej z rodziną może znacie kogos takiego.

Odpowiedz
Gość 2011-05-27 o godz. 23:44
0

Danetka napisał(a):Nikita, żłobek to na prawde nic strasznego, moja mama jest dyrektorką żłobka więc wiem jak to wszystko funkcjonuje, Twój synek nauczy się wielu rzeczy,których żadna niania by go nie nauczyła, dzieci mają masę różnych zajęć i doskonale się rozwijają pod okiem specjalistów (logopeda, psycholog itp.). To nie są już te same żłobki co za czasów PRL-u, są tam piękne zabawki i wciąż dokształcany personel. Zobaczysz jeszcze będziesz zadowolona ze swojego wyboru. Wiadomo najtrudniejsze będą pierwsze dni, kiedy to z pewnością synek będzie płakał, ale to szybko mnie.
jestem tego samego zdania :)!!!!
Powiem nawet wiecej. Zdecydowanie wolałabym oddać dziecko do żłobka :D niż zatrudnic jakąkolwiek nianie :(

Odpowiedz
Gość 2011-05-27 o godz. 23:39
0

Nie taki żłobek straszny jak go malują lol

Maks poszedł do żłobka jak skończył 4 miesiące. Moja ciocia jest kierowniczką żłobka (niestety w odległym mieście) i powiedziała, że mniejszcze dzieci bardzo szybko się aklimatyzują; gorzej jest z takimi rocznymi bo one już rozumieją dużo i są bardziej przywiązane do rodziców dlatego ta aklimatyzacja trwa krótko.
Rzeczywiście Maks już od pierwszego dnia został na cały dzień i nie bylo z Nim najmniejszych problemów :D
Uwielbia chodzić do żłobka i nawet czasem jak po niego przychodzę to za bardzo nie chce się oderwać od zabawy
Niestety bardzo dużym minusem jest to, że często choruje. Rodzice przyprowadzają nieraz takie chore dzieciaki, że az się chce im zwrócić uwagę na ich bezmyślność (ja wiem, że nieraz nie ma wyjścia ale (tutaj minus dla żłobka) panie też nie powinny przyjmować takich "zagrypionych" dzieci). Tak, że maks jest dwa tygodnie a potem go tydzień nie ma :(

Babcie niestety daleko, na niańkę mnie nie stać (zresztą Maks lubi jak jest dużo ludzi bo jak jestem z nim sama to mimo, że wymyślam różne zabawy to mam wrażenie, że się nudzi).

Kolejny minus żłobka to chodzik w który jest pakowany po przyjściu :(
Niestety jestem przeciwniczką chodzików a w żłobku częśto w nim przebywa....

...ale jak po ostatniej choince dostałam zdjęcie Maksia z mikołajem i dowiedziałam się, że jako jedyny nie bał się do niego podreptać to byłam z niego bardzo dumna :D

Poza tym akurat we Włocławku są dwie grupy. Od 4 miesięcy do 1,5 roku i od 1,5 roku do 3 lat. Pierwsza grupa to zdecydowanie za duży przedział wiekowy :( (Moja ciocia ma trzy grupy po roku i to już chyba lepsza wersja).

Żłobek to niegłupia rzecz jeżeli ma się pewność, że pracuje tam wykwalifikowany personel, niania według uznania (ja jestem przeciwna), babcia chyba niegłupie rozwiązanie (mamie powierzyłabym dziecko bez wahania ale teściowej ani jedego dnia) a najlepsza jest chyba do trzech lat mama a potem od razu przedszkole. Zwłaszcza dla chłopców (przeczytałam, że chłopaki do trzech lat powinni być z mamą bo oddanie ich do żłobka powoduje u nich zamknięcie się w sobie )

Niestety wiele naszych planów jak same piszemy weryfikuje życie... a przede wszystkim ta głupia kasa

Odpowiedz
Danetka 2011-05-21 o godz. 14:38
0

Marchefka napisał(a): na Uminskiego (Danetka - czy w tym zlobku wlasnie pracuje twoja mama?) no i przyjmują dzieci od roku (9 zl za godz). ...
tak w tym i tam chodzi Igor, już teraz do II grupy :D

Radzę Ci zapisać się bo potem na pewno będą wielkie problemy z dostaniem się.

PS. Jesteśmy sąsiadkami z osiedla, bo ja tez mieszkam na Gocławiu

Odpowiedz
Gość 2011-05-21 o godz. 13:29
0

Oliśka, nie znam:(
Ale o tym moim dowiedziałam się z forum gazety. Tu o żłobkach: http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=646,
a tu o nianiach http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14765

Odpowiedz
Gość 2011-05-21 o godz. 13:17
0

Do skonczenia przez Marcela pol roku mam urlop wypoczynkowy. co potem nie wiem. Chcialabym byc z nim w domu do skonczenia roku - o ile damy rade...
Dzwonilam dzis do zlobka najblizej nas - na Uminskiego (Danetka - czy w tym zlobku wlasnie pracuje twoja mama?) no i przyjmują dzieci od roku (9 zl za godz). Zapisac sie mozemy na wiosne na listę oczekujących, ale niedlugo zaczynają remont i nie wiedzą czy do wrzesnia otworzą...
Pani podala mi dwa namiary na Sygietynskiego i na Motorową gdzie przyjmują dzieci od 6 miesiaca.

Kurczę tak się oję tego żłobka przez takie teksty o samotnych dzieciach kiwających sie w kojcach, o paniach ktore sie nie wyrabiają czy chorobach...ale wiem, ze na opiekunke sie nie zdecydujemy, podobnie jak na prywatny zlobek (kasa...). A z drugiej strony boje sie ze jak jednak przyjdzie co do czego to okaze sie ze w okolicy nie ma miejsc a latac na drugi koniec wawy nie bardzo mi sie usmiecha...

Odpowiedz
Gość 2011-05-21 o godz. 09:53
0

Nat, a znasz może jakieś inne prywatne żłobki? Np. gdzieś w Śródmieściu albo na Mokotowie?

Odpowiedz
Gość 2011-05-21 o godz. 09:41
0

Wracam do pracy w czerwcu. Przez czerwiec, lipiec i sierpień z Maksem będzie zostawała moja teściowa. mamy duży taras z trawnikiem, będzie można ustawić basenik. Mieszkamy na przedmieściach Warszawy, mamy ciszę, spokój, dużo zieleni, więc mały skorzysta z lata. Na wakacje pojedziemy w maju, jeszcze zanim wrócę do pracy. Problem zacznie się we wrześniu, jak Maks będzie miał już skończone 9 miesięcy. Zastanawiam się nad nianią (i tu dwie opcje, albo niania do nas do domu, albo też niania na spółę z inną mamą) albo też nad prywatnym żłobkiem. U nas na osiedlu jest prywatny żłobek, dzieci mogą w nim być od 7 do 18, kosztuje 800 zł, więc mniej niż niania. Cały czas myślę

Odpowiedz
TruSkaFka 2011-05-21 o godz. 00:33
0

ja tez swoja niunie zapislalam do zlobka .. jak do niego poszla miala 3,5 miesiaca.. chyba troszke byla za mala bo po dwoch tygodniach zaczela chrowac (zaznacze ze to byl grudzien 2005) chorowala ponad miesiac (zastrzyki, antybiotyki, nawet miala pzreswieltlenie pluc ehh).. to mnie troszke pzrerazilo jak zobczylam jak Beatka cierpi i zatrudnilam nianie, mala toszke podrosnie, zahartuje sie ... to znow do zlobka ja wysle .. jednak dobzre jak dziecko ma kontakt z inymi dziecmi i zaczyna sie wczenisej uczyc .. teraz w zlobkach sa specjalne programy edukacyjne nawet dla najmlodszych dzieci... napewno fachowiec lepiej poradzi sobie z edukacja mojego dziecka niz ja tylko wieczorami kiedy ja, maz i dziecko sa juz zmecozne :) uwazam ze to nic starsznego.. tylko moim bledem bylo to ze tak wczesnie ja oddalam do zlobka no i ze zima ...

Odpowiedz
Agugu 2011-05-20 o godz. 23:25
0

Olis nie chce cie martwic ale zostaly nam chyba tylko prywatne zlobki. Ja chociaz jeszcze nie urodzilam to juz wiem, ze od wrzesnia moje malenstwo bedzie musialo isc do zlobka bo ja musze wrocic do pracy. Wczoraj dzwonilam do kilku panstwowych i tez tylko ewentualnie miejsce jest na Wilczej i to musialabym juz zapisac na wrzesien :o . Nie wiem jak tam jest teraz ale pamietam jak 8 lat temu chodzila tam moja bratanica i jak ja odbieralam to byl koszmar. Wszystkie dzieci w jednym ogromnym kojcu nie wazne czy ma 4 miesiace czy wiecej pelzaja po sobie placza sie a opiekunka widac bylo ze nie wyrabiala. Po miesiacu moja bratowa zabrala mala z tego zlobka.

Odpowiedz
Gość 2011-05-20 o godz. 09:51
0

Dziewczyny - Warszawianki. Do jakich żłobków zapisujecie swoje pociechy? Do państwowych czy prywatnych? Macie może jakies namiary na prywatne? Bo z moich wczorajszych badań telefonicznych wynika, że mam szanse na miejsce tylko w jednym żłobku - na Wilczej. Słyszałyście coś o nim może?

Odpowiedz
Gość 2011-05-20 o godz. 08:38
0

My zapisujemy Ola od września. Nie traktuję tego w kategoriach dramatu i porażki, wręcz przeciwnie - cieszę się, że codziennie będzie miał kontakt z innymi dziećmi.

Odpowiedz
Gość 2011-05-20 o godz. 02:11
0

My dzisiaj zapisaliśmy Antka do żłobka i czekamy na miejsce.
Wiem, że na początku będzie trudno, ale kontakt z rówieśnikami myślę że wyjdzie mu na dobre.

Odpowiedz
Och 2011-05-19 o godz. 15:50
0

Ja tam jeszcze w sumie nie zostałam mamą "żłobowicza", bo Nika na 3 dni przed pójściem tam rozchorowała się na zapalenie płuc. Co do żłobków słyszę różne opnie. Na pewno każde dzieciątko na początku choruje, tego się nie uniknie. Ale jak przejdzie ten okres to jest coraz lepiej. My żłobek odkładamy co najmniej do marca.

Odpowiedz
eternity 2011-05-19 o godz. 12:31
0

Ja jestem wdzieczna temu kto wymyslil zlobek. Moge spokojnie skonczyc szkole, a czasem mam jeszcze troche czasu dla siebie zanim Mala odbiore. Minusem jest to, ze chodza tam dzieci od 4 miesiecy do ok 2 lat i wiadomo przynosza rozne choroby, no i Amelia czesto, praktycznie bez przerwy jest przeziebiona

Odpowiedz
Gość 2011-05-19 o godz. 07:19
0

Halo, halo Mamy żłobkowiczów, jesteście? Opowiedzcie, jak się Wam wiedzie? Jak żłobki? Jak Waszym maluchom się podobają? No i jak Wy to znosicie?
Dzisiaj podzwoniłam po warszawskich żłobkach i trochę będę miała problem, bo jakoś z miejscami krucho :( I dopiero we wrześniu mógłby Maciuś chodzić do żłobka, a ja muszę w czerwcu do pracy wrócić. Tzn. nie muszę, ostatecznie zdecyduję się na 2-3 miesiące wychowawczego.

Czekam na wieści.

Odpowiedz
olusia955 2010-12-24 o godz. 10:33
0

Podpisuję się pod prośbą o wrażenia ze żłobków......
Zwłaszcza jeżeli któras z Was posłała tam takiego np. półrocznego maluszka

Natka ma dopiero 2,5 miesiąca ale ja zaczęłam już sie rozglądać. Plan był taki że po moim macierzyńskim, zaległym wypoczynkowym oraz 1 miesiącu bezpłatnego czyli w wieku ok pół roku miała iść do żłobka. Do tej pory uważałam , że nic jej sie nie stanie, ilez to dzieci się tam wychowało.
Ale odwiedziłam nawet 1, nie mam nic konkretnie do niego, bo i czysty, i panie miłe, zainteresowane były Natalką, ale jak zobaczyłam 2 maluchy w łóżeczkach gdzie jedno siedziało z misiem i kiwało się, a drugie było widać złe (obydwa były większe niż pół roku) to mnie sie serce zaczęło krajać. :chlip:
Istny "pajacyk" .....

Jakoś sobie nie mogę wyobrazić takiego jeszcze niechodzącego brzdąca w żłobku.

Odpowiedz
Gość 2010-12-23 o godz. 11:28
0

To jeszcze dopiszę, że mama moja jak i teściowa są czynne zawodowo.
A nawet jeśli istniałaby możliwosć zajęcia się wnukiem to i tak bym się nie zdecydowała.

Odpowiedz
Gość 2010-12-23 o godz. 11:23
0

Ja własnie wracam do pracy od jutra...
Ale nie mam daleko bo 5 minut do domu i pracuje od 6-12

Nie posłałabym Klaudi do żłobka jesli może opiekowac sie nią tesciowa.
Wiem ze ją rozpieszcza, ale tez ją bardzo dużo uczy...naprawde wiecej odemnie...
A na opiekunke do dziecka nie zdecydowałabym sie nigdy bo po pierwsze jest za droga a po drugie to jest obca osoba...

Jakby babci brakło to Klaudia poszła by do żłobka.Ale z moim i jej płaczem...

Odpowiedz
Gość 2010-12-23 o godz. 11:12
0

My byliśmy zdecydowani na nianię. Ale z upływem czasu zastanawialiśmy się nad żłobkiem. Koniec końcem i tak wyszło na nianię.
U nas w mieście z powodu "polityki prorodzinnej" pozamykano wszystkie żłobki prócz jednego. Powodem były wymagania co do zaplecza żłobków m.in windy ! Ten, który został jest dosyc daleko od nas a ja nie wyobrażam sobie wożenia dziecka w zimie o godz. 6.00 po mieście, a potem powrotu autobusem bo z samochodu korzysta mąż.
Drugim powodem były grupy - liczące do 20 dzieci. Nawet jeśli opiekunek byłoby 3 czy 2 osoby to nie wiem czy są w stanie zajać się 10 maluchami ( licząc że np. pozostała 10 śpi) .
Poza tym wracam do pracy w niepełnym wymiarze godzin więc nie wiem jakby to wyglądalo ze żłobkiem.

Podsumowując plusy niani :
- nie trzeba dziecka wozić, jesteśmy u siebie
- wszystkie zabawki i całe osprzęty także na miesjcu
- jedna osoba zajmuje sie jednym dzieckiem ( no chyba,że ktoś chce inaczej)
- mniejsze narażenie na choróbska

Minusy niani:
- droższa
- trzeba dobrze wybrać i dobrze sprawdzać

Tyle na razie przychodzi mi do głowy. Pewnie zapomniałam o tysiącu wad i zalet.

Odpowiedz
Kasiucha 2010-12-23 o godz. 08:04
0

Donia napisał(a):
a kiedy kasiucha mozna ogladnac Klub Mlodej Mamy, bo cos mi si ewydaje z wgodznach mojej pracy ;)
Nie... Najbliższa emisja - jutro (środa) o 17.30 - na TVN Style oczywiście ;)

Odpowiedz
Gość 2010-12-23 o godz. 03:18
0

u nas jest ćwiczona niańka z dwóch względów:
1. ze względów zdrowotnych pani dr stwierdziła, że niekoniecznie w żłobku dopilnują a tak jak niańka
2. do żłobka, który jest najbliżej trzeba się zapisywać z rocznym wyprzedzeniem

chociaż na początku myślałam że będzie żłobek, ale życie skorygowało te plany

Odpowiedz
meren_re 2010-12-23 o godz. 02:06
0

Majka pójdzie do żłobka od listopada. Bo niestety, ale u nas już po macierzyńskim, wypoczynkowy się kończy, a jeszcze biorę 1,5 miesiąca wychowawczego. A potem, niestety albo i stety, ale czeka powrót do pracy. U nas była taka sytuacja, że od razu był żłobek brany pod uwagę, bo dziadkowie za daleko (i chyba dobrze, bo jak widzę jak moja teściowa drugą wnuczkę wychowuje, to dziękuję bardzo, a moja mama pracuje), a o opiekunkach, to się trochę nasłuchałam. I broń Boże, nie mam nic do opiekunek, bo są opiekunki i opiekunki. Ale u nas po prostu padło na żłobek i tyle. Boję się trochę jak młoda to zniesie, ale podobno to jest najlepszy wiek na oddanie dziecka, bo szybko przyzwyczaja się do nowego klimatu i nowych ludzi. Aha, Majka 8 listopada skończy 7 miesięcy. No i obawiam się mojej reakcji i tego, że ja bardziej to przeżyję niż Ona .

Odpowiedz
aniaza 2010-12-22 o godz. 06:02
0

Cóż, mój Adaś pójdzie do żłobka jak bedzie miał ok. 10 miesięcy. Na razie bedzie jeżdził ze mna 30km - ja do pracy a on do mojej mamy. Aż się we mnie gotuje, bo jej nie ufam. Ale nie mam wyjścia.Do grudnia-stycznia tak musi być. Jak sie pojawi zima to ja ide na zaległy urlop wypoczynkowy - 5 tygodni i chyba napocznę z nowego roku. Później bedą ferie (pracuje w szkole) więc skoczę na zwolnionko i na zwolnionko pójdzie tez na 2 tygodnie moja teściowa. W ten sposób dotrwamy do marca i wtedy Adaś pójdzie do żłobka. Moje zdanie na temat żłobka nie jest złe. jedynym mankamentem mogą byc te cholerne choroby. A poza tym uważam, że wyjdzie dziecku na dobre. oczywiście wolałabym być z małym jak najdłużej - ale do pracy wrócic muszę. Poza tym w żłobku pracują znajome teściowej (Adaś już nawet jedną ciocię poznał - od razu jej w ramionach zasnął).
Będzie dobrze..

Odpowiedz
Gość 2010-12-22 o godz. 05:32
0

Kasiucha napisał(a):Doniu a dlaczego?

Ps. Obejrzyjcie najnowszy odcinek "Klubu Młodej Mamy" - jest sporo wiadomości o żłobkach
Dom konca tego tygodnia sie okaze czy niania zdecyduje sie na podjecie pracy no i stad ta decyzja...choc jeszcze nie do konca podjeta... a kiedy kasiucha mozna ogladnac Klub Mlodej Mamy, bo cos mi si ewydaje z wgodznach mojej pracy ;)

Odpowiedz
Kasiucha 2010-12-22 o godz. 02:28
0

Doniu a dlaczego?

Ps. Obejrzyjcie najnowszy odcinek "Klubu Młodej Mamy" - jest sporo wiadomości o żłobkach

Odpowiedz
Gość 2010-12-21 o godz. 22:37
0

Ja tez podtrzymuje to co napisala Oliska...Moze juz jutro Szymon bedzie musial isc do zlobka, wiec prosze o wszelkie info dotyczace zycia zlobkowego.
a ja narazie tylko :chlip: z tego powodu....

Odpowiedz
Gość 2010-12-21 o godz. 08:09
0

Chciałam wyciągnąć temat, jako że niedługo będzie mnie szczególnie interesował. Mamuśki żłobkowiczów, możecie się podzielić wrażeniami, doświadczeniami? Interesują mnie żłobki w Śródmieściu, ale chętnie poznam Wasze zdanie na temat innych placówek.
Wielkie dzięki :)

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 09:09
0

Żłobek?! Też tego nie planowałam, ale wyszło inaczej. Na początku tzn. pierwsze dni to było coś strasznego płakał i Mateusz i ja razem z nim, w pierwszy dzień był zaledwie 15 minut i wyszedł z wielkim płaczem a ja chlipałam w szatni, bo słyszałam jak mnie woła. Następne dni - wzięłam się w garść zostawał już na cały dzień jeszcze płakał jak przychodziliśmy, ale później było tylko coraz lepiej, wiedział, że nikt mu nie zrobi tam krzywdy i chodził, buziaczek na dowidzenia i jazda, a później oglądaliśmy jego rysunki na wystawie BYŁM Z NIEGO DUMNA. Dużo się tam nauczył. Polecam - początki ciężkie jak wszędzie ale efekty widoczne.

Odpowiedz
Asiowa 2010-06-17 o godz. 00:55
0

Ide dzisiaj ogladać jeden żłobek a w czwartek przychodzi pani z ogłoszenia.
Co prawda mam jeszcze miesiąc urlopu macierzyńskiego i chce wybrać jeszcze jeden wypoczynkowego ale wole już teraz poszukać :D

Odpowiedz
Maggie_rb 2010-06-16 o godz. 11:58
0

Ja powoli zaczynam myśleć co dalej. Opiekunka w grę nie wchodzi - musiałabym oddać jej całą swoją pensję, więc nie miałoby to żadnego sensu, a babcie pracują. Biorę pod uwagę mojego tatę (pracuje co trzecią noc) lub właśnie żłobek.

Danetko, czy Twoja mama ma orientację co do innych żłobków..? Np. w Śródmieściu, na Ochocie..? Wdzięczna byłabym za jakieś opinie...

Odpowiedz
Gość 2010-06-16 o godz. 04:09
0

My chcemy Szymka poslac do zloba jak juz bedzie mial skonczone 2 latka...wydaje mi sie ze bedzie juz wtedy na tyle samodzielny ze poradzi sobie z nowym wyzwaniem.. ale jak wszystko sie olozy to zycie samo zweryfikuje...
Co do niani, to od kwietnia bedzie od nas przychdzic, wiec zdam relacje z nowego doswiadczenia. Jest to kobitea 37-letnia, z dwojak dzieci, wiec ma wieksza wprawe w wychowywaniu niz ja :) pod koniec marca przyjdzie do nas przez kilka dni na kilka godzin zeby sie maly do niej przezwyczail, a na poczatku kwietnia dodatkowo przez tydzien bedzie moja mama... wiem ze i malemu i mnie bedzie ciezko, bojest on do nas baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo przyzwyczajony... ale samodzilenosci musi sie nauczyc..
A co do przekonywania nas co jest lepsze niania, czy zlobek, mysle ze nie ma sensu, bo to tak jak prowadzenie dyskusji na temat polityki :) Kazda z nas ma swoje zdanie i moze sie go trzymac jak tonacy brzytwy... nianie potrafia byc okrutne, ale i w zlobkach dzieci sa koszmarnie traktowane... najwazniejsze jest to zebysmy wymienialy sie uwagami, spostrzezeniami, odczuciami swoimi, a wtedy bedzie prosciej nam podjac decyzje...tak przynajmniej uwazam :)

Odpowiedz
Asiowa 2010-06-16 o godz. 03:35
0

I co dzieci jedza w takim złobku?
Ta stawka zywieniowa mnie przeraża hehehe

Odpowiedz
Asiowa 2010-06-16 o godz. 03:28
0

własnie stoje przed dylematem opieklunka czy żłobek.
Danetko napisz od kiedy Twój synek chodzi do żłobka?
Jaś musiałby iść od 5 miesiąca - sama nie wiem co zrobić
Jedyna pociecha ze moze potem dołaczyłaby do niego córunia Kasiuchy a we
dwoje raźniej

A moze inne mamy też posłały maleństwa do złobka:?: . Podzielcie sie opiniami bo nie wiem co czynić ;)

Odpowiedz
Danetka 2009-08-28 o godz. 08:42
0

ja widzę jak teściowie zajmują się córcią brata M., i to jest dobre ale na chwilkę, dziadkowie to dziadkowie, twierdzą,że mają w związku z tym przywileje i rozpieszczaja dziecko do granic możliwość, a co powiem jak dziecko zostaje tylko z rodzicami, tragedia, płacze,domaga noszenia się na rękach itp. W związku z tym, nie uważam żeby dobrym rozwiązaniem byli dziadkowie (mam dwa przykłady w rodzinie , bardzo świeźe bo maluchy mają po rok i to mnie dużo nauczyło)

Odpowiedz
Gość 2009-08-28 o godz. 01:25
0

Ja do tej pory wielka przeciwniczka żłobka zaczynam się nad nim zastanawiać. Do tej pory cały czas była rozmowa, że teściowa będzie siedzieć z naszym maluchem, ale już sama nie wiem.
Nie wiem jeszcze co na ten pomysł powie mąż ale też się obawiam, żę będzie miał opory.

Ale myślę, że jeśli maluch będzie zainteresowany pójściem do żłobka to i mąż nie będzie robił problemów.

Odpowiedz
Gość 2009-08-23 o godz. 06:21
0

Już od pewnego czasu chcę dziecko zapisać do żłobka. Nawet byłam zobaczyć jak tam jest i dowiedzieć się szczegółów. Pani bardzo miła, ogólnie-pozytywne wrażenie i taniej niż się spodziewałam. Tylko nie moge przekonać męża. On się upiera, ze żłobek to nie miejsce dla jego córki. Tam są choroby i w ogóle wszystko "be". Nie moge go namówić. Uważa też, że Dominisia jest jeszcze za mała (ma 1,5 roku). Myślę, ze to odpowiedni wiek. Po prostu nie wiem jak do męża dotrzeć?! Jak go przekonać? Może wy dziewczyny macie jakąś radę?

Odpowiedz
Danetka 2009-08-23 o godz. 06:20
0

Shannen, ja po prostu podzielam obawy Nikity co do opiekunki

Odpowiedz
Shannen 2009-08-22 o godz. 01:01
0

nie zdecydowałabym się na opiekunkę nawet jeśli miałabym na to pieniądze
Danetko, nie wiem, ale odebrałam Twoja wypowiedz źle :( . Co masz przeciwko opiekunce dziecięcej?

Ja uważam, ze obie "instytucje" są dobre. Są dzieci, które nie chcą zostawać w przedszkolu czy żłobku, nie mogą się zaaklimatyzować i wydaje mi się, ze nie trzeba tym dzieciom narzucać czegoś, do czego nie są w stanie przywyknąć. Po co dodatkowo stresować dziecko?? Może lepiej wypróbować inna formę opieki np. nianie?? I to nie prawda, ze dzieci, którymi opiekują się nianie są mniej rozwinięte od rówieśników ze żłobka.

Większość niań, które osobiście znam, są po studiach pedagogicznych / opiekunka przedszkolna czy opiekunka wczesnoszkolna /, pracuja w charakterze niani, bo kochaja pracę z dziećmi i nie mogą znależć pracyw żadnej instytucji państwowej czy prywatnej / wiadomo, że czasami dobry dyplom czy kwalifikacje o niczym nie świadcza, jeśli do pracy przyjmowane są osoby już wcześniej polecone i "po znajomości "/

Odpowiedz
Gość 2009-08-21 o godz. 13:37
0

Szkoda,że Twoja mama nie pracuje na Woli,miałaby oko na mojego malucha :)
Co do opiekunki to mam mieszane uczucia-z jednej strony bałabym się ,że nie zadba o moje dziecko tak jakbym chciała i np. przesiedzi większość dnia przed telewizorem a dziecko będzie sie samo zajmowało sobą, albo wręcz przeciwnie - pokocha mojego synka szczerze i prawdziwie i bedzie dla niego drugą mamą a ja będę zazdrosna i będę jeszcze bardziej cierpieć.
Ale to moze dlatego,ze obejrzałam nie dawno film o opiekunkach,które krzywdziły dzieci jak nikt nie widział a potem udawały kochające nianie.Nie sprawdzę tego co sie dzieje w ciągu dnia z moim dzieckiem a nie chciałabym się zorientować po fakcie,że stała mu się jakas krzywda bo nie wybaczyłabym sobie tego do końca świata,moje dziecko pewnie też..
Kurczę,strasznie sie czuję,że musze to zrobić.Jakoś nie potrafię przeciąć tej pępowiny ,która nas łączy.Myslę,że to niedobrze być taką zaborczą mamą ale nie umiem inaczej. Myślałam już nawet o jakiejs rozmowie z psychologiem,żeby zmienić swoje podejście i pozwolić synkowi być samodzielnym ,małym człowieczkiem.Macie jakies namiary?

Odpowiedz
Danetka 2009-08-21 o godz. 12:35
0

Nikitko, moja mama pracuje na Gocławiu, a co do opiekunki, to ja mam odmienne zdanie i nie zdecydowałabym się na opiekunkę nawet jeśli miałabym na to pieniądze (jeśli bym miała na opiekunkę, to wolałabym wziąc urlop wychowawczy i sama posiedzieć z dzieckiem, a nie jakąś obcą babę w domu znosić)

Odpowiedz
Gość 2009-08-21 o godz. 06:14
0

Hej!
Dzięki za odzew!Miło mi ,że mnie wspieracie w tej koszmarnej dla mnie sprawie

Danetka - w którym żłobku pracuje Twoja mama, może na Ożarowskiej?Tam zapisalismy synka.. Dokładnie to samo powiedziała nam pani kierownik w żłobku,że dzieci nauczą się rzeczy,których rodzice nie nauczą bo albo są za bardzo skupieni na dziecku albo może jeszcze ne czas..

Melba - nowa fryzura! Czy te brzdące to Olek i Gucio? :)

AsiaT- wszystkie ciocie pracują albo mają narzeczonych staramy sie czasem "podrzucać" do dziadków ale oni najczęściej włączają Cartoona albo Foxkidsa i leci tam taka rąbanka,że mnie włosy dęba stają!

Balu21 - no niestety opiekunka nie wchodzi w grę ponieważ dopiero zacznę szukać pracy a z kasa u nas krucho. Z tego co sie dowiadywałam to trzeba by jej zapłacić ok.1000zł (ceny bemowskie),a miesięczny koszt żłobka to 250zł. Jak zwykle wszystko sie rozbija o kasę

Odpowiedz
Danetka 2009-08-21 o godz. 02:08
0

Nikita, żłobek to na prawde nic strasznego, moja mama jest dyrektorką żłobka więc wiem jak to wszystko funkcjonuje, Twój synek nauczy się wielu rzeczy,których żadna niania by go nie nauczyła, dzieci mają masę różnych zajęć i doskonale się rozwijają pod okiem specjalistów (logopeda, psycholog itp.). To nie są już te same żłobki co za czasów PRL-u, są tam piękne zabawki i wciąż dokształcany personel. Zobaczysz jeszcze będziesz zadowolona ze swojego wyboru. Wiadomo najtrudniejsze będą pierwsze dni, kiedy to z pewnością synek będzie płakał, ale to szybko mnie.

Odpowiedz
AsiaT 2009-08-20 o godz. 05:19
0

współczuję. Ale myśl pozytywnie wtedy i jemu będzie łatwiej znieść kilkugodzinne rozstanie. A juz teraz spróbuj podrzucać go na pare godzin do różnych "cioć" niekoniecznie najlepiej mu znanych wtedy łatwiej się zaadaptuje do żłobka.

Głowa do góry

Odpowiedz
HoneyGirl 2009-08-16 o godz. 10:37
0

a nie możesz znależć kogoś do opieki?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie