Quantcast
  • *Kaha* odsłony: 17825

    Potrawy których nigdy nie zjem

    są takie potrawy?? które powodują u nas powiedzmy obrzydzenie??? u mnie.....flaczki,wątróbka,ozory,móżdzki...tłuste mięso..a nie wypiję typowo sztucznych napojów,prosto z flachy wódki....tranu ?jak na razie tylko tyle przychodzi mi do głowy

    Odpowiedzi (76)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-05-29, 07:20:37
    Kategoria: Kulinaria
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 16:07
1

Joasik napisał(a):PoCaHoNtAz, smak może i ok, ale ten osad zostający na jęzorze To pewnie krwinki trzymające się kubków smakowych
Jezusiu to na pewno nie dla mnie. Dziwie sie, ze moje chlopisko to lubi skoro on tez nie lubi jakis tlustych mies i niektorych rzeczy. Kurde, a taka zupa go nie przeraza

Odpowiedz
bombelek 2013-05-26 o godz. 20:59
1

chyba osoba, ktore nie lubia wszystkiego tez zdarza sie podjadac ...

nie mowimy o ilosci i "czestosci" jedzenia, tylko co kto lubi....
jem, powiedzmy 3 razy dziennie, za kazdym razem co innego. nie opycham sie slodyczami, chipsami, pizza, itakimi tam (chociaz lubie, i jem od czasu do czasu)
osoba ktora nie lubi wszystkiego tez je 3 razy dziennie, tylko to co lubi (a moze wlasnie lubi tylko drzdzoweczki, zadnych warzyw, owocow )
jemy w takich samych ilosciach, ani ta osoba, ani ja nie zremy, tylko jemy tyle, zeby zaspokoic glod.
od czasu do czasu jakas przegryzka (i ja, i ona, bo nie wierze, ze takie osoby nie maja swojich przekasek ktore lubia...)
to dlazcego ja mam przytyc, a ona nie?
to byl tylko przyklad
rozsadna "wszystkozerna"moze byc zdrowsza i szczuplejsza niz "wybredna"ktora nie dba o wlasne cialo.bo to, ze lubi sie prawie wszystko, nie znaczy, ze trzeba wyjesc to wszystko w ciagu doby.
przynajmniej ja tak to widze

Odpowiedz
Path_24 2013-05-29 o godz. 07:20
0

ja nie lubie ani kaszanki a na mysl o czarninie na mdłosic mi sie zbiera o fuu

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-28 o godz. 05:43
0

bombelek napisał(a):ha ha tak samo bylo u mnie z kaszanka....dopoki nie wiedzialam z czego to jadlam.i powiem wam ze kaszanke wspominam "smacznie"
Ja jadlam kaszanke pare razy w tygodniu nawet i tez mi smakowala, matka mowila mi zawsze, ze zajadalam sie i pytalam ciagle kiedy znow bedzie kaszanka. Kurde a zmi szkoda tej potrawy,, ze juz jej nie zjem skoro dobra jest lol

Odpowiedz
marta27 2013-05-27 o godz. 20:39
0

kiedys rozmawialam z amerykaninem i w trakcie rozmowy powiedzial: a, przeciez wy polacy krew pijecie wiec co sie dziwic :o zrobilam wielkie oczy (ze Polska jest w Rosjii i po ulicach chodza u nas niedzwiedzie polarne to sie czesciej slyszy ) i zapytalam, o co mu chodzi. wiec wyszlo, ze ktos mu kiedys o tej zupie opowiadal, on sobie przekrecil info na wlasna modle i wyszlo z tego ze Polacy to krwiopijcy lol

Odpowiedz
Reklama
miu miu 2013-05-27 o godz. 18:54
0

Joasik napisał(a):Chyba taka słodko-kwaśna (dodaje się do niej i cukier i ocet. Ten drugi to po to by nie skrzepła )
Joasik napisał(a):smak może i ok, ale ten osad zostający na jęzorze To pewnie krwinki trzymające się kubków smakowych
buuu.....nie moge....
ciekawe kto wymyślił te zupe?chyba jakiś żądny krwi sadysta ...brrr...

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-27 o godz. 17:31
0

bombelek napisał(a):ha ha tak samo bylo u mnie z kaszanka....dopoki nie wiedzialam z czego to jadlam.i powiem wam ze kaszanke wspominam "smacznie"
mam dokłądnie tak samo,całkiem "dobre wspomnienia".w sumie dosć długo żyłam w słodkiej nieświadomości.do czasu mój brat przeciął sobie kiedyś ścięgno,i bardzo krwawił.Ojciec był w pracy,więc zadzwoniłyśmy z mamą po wujką żeby go zwióżł dos zpitała.Mój wujek,chcąc rożaldowac atmosfere zaraz po wejściu zapytał:a co tu tyle krwi?kaszankę robicie?

i od tej poary jak widze kaszanke od razu sobie to przypominam :|

Odpowiedz
bombelek 2013-05-27 o godz. 17:20
0

ha ha tak samo bylo u mnie z kaszanka....dopoki nie wiedzialam z czego to jadlam.i powiem wam ze kaszanke wspominam "smacznie"

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 16:45
0

Joasik napisał(a)::mrgreen: znaczy, że dociekliwość nie popłaca... do dzisiaj wsuwałybyśmy czarninkę, a tak....
He he, ciesze sie, ze wiem co to przynajmniej nie dam sie wrobic

Tosia_ napisał(a):za kila lat dowiedziełam się z czego to jest :|
Dobrze, ze nie bezposednio po zjedzeniu

Odpowiedz
Joasik 2013-05-27 o godz. 16:32
0

PoCaHoNtAz napisał(a):Kurde, a taka zupa go nie przeraza może to taka męska próba coś w rodzaju inicjacji

Tosia_ napisał(a):za kila lat dowiedziełam się z czego to jest znaczy, że dociekliwość nie popłaca... do dzisiaj wsuwałybyśmy czarninkę, a tak....

Odpowiedz
Reklama
Tosia_ 2013-05-27 o godz. 16:28
0

ja tez pmaiętam ze to kiedyś zjadłam miałam chyba z 6 lat..smakowało jak woda z octem i makaronem..Zapytałam babci co to jest i ona odpowiedziała ze czarnina za kila lat dowiedziełam się z czego to jest :|

Odpowiedz
Joasik 2013-05-27 o godz. 16:03
0

PoCaHoNtAz, smak może i ok, ale ten osad zostający na jęzorze To pewnie krwinki trzymające się kubków smakowych

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 15:41
0

Joasik, ja lubie zupy slodko - kwasne, no ale jak z krwi to na pewno nie rusze

Odpowiedz
Joasik 2013-05-27 o godz. 13:43
0

PoCaHoNtAz, wiesz nie bardzo pamiętam smaku czarniny bo wtedy małolat byłam. Chyba taka słodko-kwaśna (dodaje się do niej i cukier i ocet. Ten drugi to po to by nie skrzepła ). Pamiętam, że konsystencja była taka nie tego Tak lekko gęstawa....

Oh Tosia_, zapomnij już o tym skojarzeniu, bo życia szkoda na pierdołki

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 11:28
0

nie bardzo rozumiem,jaki zwiazek miał fakt ż enapisała ż emnie osobiście denrwuja wybredne osoby,do napisania ze osoby wszystkożerne są grube
Proste i logiczne - przypomnialo mi sie

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-27 o godz. 09:56
0

[quote="PoCaHoNtAz"]. Gdyby Tosia nie napisala, ze ja wnerwiaja wybredne osoby to bym tego nie napisala, bo nie przyszloby mi na mysl.
[
nie bardzo rozumiem,jaki zwiazek miał fakt ż enapisała ż emnie osobiście denrwuja wybredne osoby,do napisania ze osoby wszystkożerne są grube

Odpowiedz
Ania 2013-05-27 o godz. 08:52
0

widze ze watek bardzo popularny

ja tez mam malo rzeczy ktorych nie zjem, jestem smakoszem i uwilelbiam nowe i egzotyczne rzeczy

oczywiscie nigdy bym nie zjadla kota czy psa, czy zupy z krwi. a wiecie ze wiele osob sie mnie pytalo tutaj o ta zupe, spotkalam wiele amerykanow co mysleli ze to polska zupa narodowa hehehehe a ja o niej nigdy wczesniej nie slyszalam

ale rozne owoce moza mniammmmmm uwielbiam
teraz jestem w Orlando i poniedzialek wieczorem jadlam ogon aligatora, to znaczy takie malutkie kawalki zapiekane w bulce, calkiem dobry smakowalao jak kurczak

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 05:02
0

Joasik napisał(a):no oprócz serów, bo te lubie bez względu na zapach
Ja to samo

A ta czarnina to dobra w smaku ogolnie jest?

Odpowiedz
Joasik 2013-05-27 o godz. 04:53
0

no to ja też coś skrobnę Podobnie jak Wy nie tknę czarniny, chociaż jako dziecko jadłam, ale do czasu, gdy zobaczyłam z czego ją robią - babcia jak zarzynała kaczkę to powiedziała:"a teraz na czarninke nalejemy...". Bleeee.... Zupy rybnej i ryby w galarecie, jakichkolwiek robali, ozorków, żołądków, móżdżku, i innych rzeczy, które niezbyt pachną (no oprócz serów, bo te lubie bez względu na zapach )

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-27 o godz. 04:42
0

bombelek, ja dalam przyklad po wielu osobach i takie jest moje zdanie. Nie ma co tutaj sie przekonywac bo to jest bez sensu. Gdyby Tosia nie napisala, ze ja wnerwiaja wybredne osoby to bym tego nie napisala, bo nie przyszloby mi na mysl. A co do Twojego przykladu to moglabym tez napisac, ze sie mylisz i dlaczego, ale nie mam zamiaru bo to bez sensu. Fajnie, ze Ty jesz "rozsadnie", bo to sie rzadko zdarza.

mika2680, ja nie lubie zielonych, czarnych nie jadlam. Wiem tylko, ze wiecej tych oliwek nie tkne

Odpowiedz
mika2780 2013-05-27 o godz. 03:50
0

PoCaHoNtAz, ja tez nie cierpaiałm oliwek ale smak mi sie zmienił i
teraz co tydzień kupuje oliwki nadziewane papryką. Uwielbiam je.
Ale czarnych oliwek nigdy nie zjem bo są fuuuuuu

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-26 o godz. 04:40
0

bombelek napisał(a)::x
nie uwazam sie za osobe otyla, mimo ze jestem (prawie) wszystkozerna
Ja nie napisalam, ze kazdy juz na pewno jest gruby, ale zazwyczaj i to sie sprawdza po znajomych, rodzinie i osobach z otoczenia.

bombelek napisał(a):(fakt, ze narzekam i mowie ze mam tu i tam za duzo, ale ktora tak nie mowi??,)
Ja tak nie mowie

tu chyba bardziej chodzi o to ile sie czegos zje, jak czesto....

Tez nie do konca, osoba wszystkozerna czesto ciagle cos podjada wtedy wiadomo, ze duzo. Sa osoby tez grube, ktoe nie jedza tylka zra, ale kazdy ma inaczej.


Przypomnialo mi sie, ze nienawidze oliwek grrrr.

Odpowiedz
Path_24 2013-05-26 o godz. 02:54
0

PoCaHoNtAz napisał(a):Jeszcze zauwazylam, ze czesto soby wszystkozerne sa grube
ja się zgadzam, zazwyczaj tak jest

Tosia_ napisał(a):wychodze założenia :że jak człowiek głodny to wszytsko zje(no może prawie wszytsko
nie mogłabym jeśc wszytskiego i mieć świadomość, że robię śmietnik z żołądka

PoCaHoNtAz napisał(a): ja wole byc wybredna i szczupla chociaz duzo jem
ja mam swoje ulubione smaki, potrawy, czy można to nazwać wybredzaniem- chyba nie- jedni mają bardziej wrażliwe kubki smakowe inni mniej

Odpowiedz
bombelek 2013-05-25 o godz. 21:59
0

:x
nie uwazam sie za osobe otyla, mimo ze jestem (prawie) wszystkozerna
(fakt, ze narzekam i mowie ze mam tu i tam za duzo, ale ktora tak nie mowi??,)

tu chyba bardziej chodzi o to ile sie czegos zje, jak czesto....

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-25 o godz. 13:58
0

mika2680, nie no to juz francuski piesek na maxa lol Tutaj az tak wybrednych osob raczej nie ma, z takim na pewno udreka skoro nie je w sumie nic.
Moja matka tez pozera wszystko doslownie i cale zycie sie odchudza lol

Odpowiedz
mika2780 2013-05-25 o godz. 13:45
0

Ja mam bratową która je strasznie mało rzeczy.
Pamietam pierwsze świeta u nas w domu ona tylko
zjadła torta orzechowego lol lol lol
Moja mama była w szoku :o :o
Ona nawet z fileta z indyka robi mozajke .
Przez lata już sie do tego przyzwyczailiśmy.
Za to jak Renata (moja ulubiona bratowa)
była w ciąży to jadła prawie wszystko.

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-25 o godz. 05:48
0

Tosia_ napisał(a):PoCaHoNtAz napisał/a:
Jeszcze zauwazylam, ze czesto soby wszystkozerne sa grube. ja wole byc wybredna i szczupla

aha
No co w tym dziwnego? Kiedys tak z kolezankami zauwazylysmy po sobie i po znajomych.

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-25 o godz. 05:20
0

PoCaHoNtAz napisał(a):Jeszcze zauwazylam, ze czesto soby wszystkozerne sa grube. ja wole byc wybredna i szczupla
aha

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-25 o godz. 05:01
0

Tosia_ napisał(a):a ja sie ciesze,że jest mało potraw których bym nigdy nie tkneła.takienosoby sa dośc kłopotliwe;)
No chyba nie do konca, bo tutaj raczej wymienia sie potrawy ktorych tak na co dzien sie nie je. Wiekszosc ludzi wlasnie ma duzo takich potraw znienawidzonych i ja np. wole takie osoby, bo potem bede miec meza co wszystko pozera i bedzie marudzila, ze chcialby cos zjesc czego ja nie tkne. Tak mam chlopa, ktory tez nie lubi wielu rzeczy tych co ja i sie nawet w kuchni zgadzamy. To jest gites.

Jeszcze zauwazylam, ze czesto soby wszystkozerne sa grube. ja wole byc wybredna i szczupla chociaz duzo jem lol

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-25 o godz. 03:32
0

a ja sie ciesze,że jest mało potraw których bym nigdy nie tkneła.takienosoby sa dośc kłopotliwe;) tzn mnie denerwują;)wychodze założenia :że jak człowiek głodny to wszytsko zje(no może prawie wszytsko

Odpowiedz
bombelek 2013-05-24 o godz. 20:15
0

ale wstyd
ja podalam najmniej....
ale pociezam sie, ze napewno istnieja jakies potrawy ktorych bym nie tknela, tylko i teraz do glowy nie przychodza, np, nie pomyslalam o zupie rybnej, a i dla mnie nie brzmi apetycznie.....

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-24 o godz. 16:17
0

oooo ja golonki tez za zadne skarby, zupy rybnej tez nie

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 16:05
0

W życiu nie wypije mleka Ale pochodne pożeram, czyli kocham serki, jogurty itp.

Nie wezmę do ust golonki, ozorów, żołądków i zupy rybnej

Odpowiedz
miu miu 2013-05-24 o godz. 16:01
0

smalcu :x
nie wiem jak mozna to jesć :x sam zapach mnie odrzuca

albo smażony boczek... :x ...ten zapach...fuj

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-24 o godz. 15:24
0

caradura, ja samego serka tez bym nie zjadla, ale ja robie na swieze pieczywo twarog ze szczypiorem, kukurdza i rzodkiewkami dobrze doprawony ze smietana slodka pychaaaaa. Kazdy sie zajada.
jakiejs tam koniny tez bym sie brzydzila, ale ponoc baranina dobrze zrobiona jest pyszna

Odpowiedz
caradura 2013-05-24 o godz. 15:11
0

ja sera białego nie tykam
raz mnie naszło na twarożek ze szczypiorkiem, ale na 1 łyżce się skończyło, obrzydlistwo

grejpfruta też nie lubię

Odpowiedz
*Kaha* 2013-05-24 o godz. 14:54
0

a fujj czernina czy jak sie to nazywa ..bleee
i sery plesniowe,baranina ,konina ableee
galarety... :x

Odpowiedz
miu miu 2013-05-24 o godz. 11:04
0

ja jeszcze zapomniałam ze nie zjem chłodnika
fuj
i wołowiny

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-24 o godz. 10:19
0

Hmm chyba tego nie jadlam Ja lubie sery szczegolnie te smierdzace wiec bym sprobowala chetnie

Odpowiedz
sensikue 2013-05-24 o godz. 09:58
0

caradura, to ser bialy ktory stoi najpierw kilka dni pozniej sie go smazy z kimnkiem i tak strasznie cuchnie , nie wiem dokladnie jak sie robi bo nie interesuje mnie to lol

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-24 o godz. 09:33
0

caradura napisał(a):i niecierpię owoców w placku, żadnych jabłek, truskawek, śliwek - owoce tylko świeże
Ja akurat owoce chyba lubie w kazdej postaci, w ciescie wszedzie hi hi.
No grejfruta nie lubie.

Odpowiedz
caradura 2013-05-24 o godz. 09:15
0

co to ser zgliwiały?
pietruszki też nie tykam, po krupniku odruch wymiotny, żadnych kasz

i niecierpię owoców w placku, żadnych jabłek, truskawek, śliwek - owoce tylko świeże

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-24 o godz. 08:32
0

Ja jeszcze nienawidze pietruszki, surowej papryki, korniszonow, zadnych sledzi, galarety, gotowanego miesa bleeee, krupniku, pierogow z kasza gryczana, botwinki grrrrrrrrr.

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-24 o godz. 07:04
0

barbarosa to krew z kaczki lub gęsi mrózna w kubeczku,3,50

Odpowiedz
sensikue 2013-05-24 o godz. 04:35
0

smalec i ser zgliwiały fuj

Odpowiedz
caradura 2013-05-23 o godz. 18:54
0

czernine się robi z krwi kaczki, albo kury, rzadziej ze świniaka
ponoć to jest ta przysłowiowa czarna polewka

Odpowiedz
miu miu 2013-05-23 o godz. 18:37
0

a czyja,przepraszam, to jest krew?świńska?krowia?czy nie ma pewnosci...?

nie,no wiecie,dla mnie to nieprawdopodobne, ta zupa
nigdy wczesniej o tym nie słyszałam...
chyba juz wolałabym zjeść tego psa w Chinach albo koze w Grecji niż tą wampirzą zupe... :)

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-23 o godz. 17:52
0

To prawda,ja mam rodzine na Mazurach i tez się tam zajadają.A najbardziejs zkowali mnie,jak kupowali w spożywczym krew mrożoną,tak wygladała jak jogurt:)

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-23 o godz. 05:21
0

barbarosa napisał(a):Cytat:
a co to jest ta czarnina?cos jak kaszanka?zkrwi?

Tak to zupa z krwi

matko! :o :o :o

a kto to w ogóle je...???wampir jakiś :o
Kochana bys sie zdzwila, kupa ludzi je ta zupe ponoc jest smaczna. Moj mezus tez lubi zjesc raz w roku u rodzicow w swieta, bo robia. To tak jak z kaszanka, kupa ludzi je i lubi a tez jest z krwi. Za dzieciaka zajadalam sie jak dzika nia lol

Odpowiedz
mika2780 2013-05-23 o godz. 04:16
0

A i jeszcze czego nie zjem to misa z kozy. Tu w Grecji na Świeta
wielkanocne piecze sie koze i je si dosłownie wszystko. Raz
byłam na świtach u Greków i widziałam jak jedzą mógz i
oczy to mało nie puściłam pawia na stół. A wszyscy mysleli
ze chora jestem .

Odpowiedz
bombelek 2013-05-22 o godz. 21:41
0

aaaa, wiem barbarosa o czym mowisz, fear factor, kiedys mieli wypic sperme konia lol nie moglam na to patrzec........

Odpowiedz
miu miu 2013-05-22 o godz. 20:47
0

PoCaHoNtAz napisał(a):a co to jest ta czarnina?cos jak kaszanka?zkrwi?
Tak to zupa z krwi
matko! :o :o :o

a kto to w ogóle je...???wampir jakiś :o

a,i jeszcze tak mi sie przypomniało ze w usa jest taki program "fear factor" w którym uczestnicy walczą o 50 000$ wykonujac rózne ekstremalne zadania i jednym z nich jest jedzenie żywych robaków
i oni je chrupią jak świeze bułeczki,karaluchy i inne stworzenia... :x chodzą im po twarzy a oni je jedzą... :|

czego to ludzie nie zrobia dla pieniędzy...

Odpowiedz
Tosia_ 2013-05-22 o godz. 16:56
0

fajny temat:)

Ja nie zjem nigdy płucek,nerek,żołądków,watróbek :|
Nie smakuje mi wogóle alkohol,ewentualnie advokat,ale w małych ilościach.

Nie lubię zbyt słodkich rzeczy,przesłodzonych tortów,ciast,miodu,soków typu Kubuś.
no i czernina.bleeeeeeeee


tatra nie jest z krwi,to surowe mielone mięso

Odpowiedz
monika_22 2013-05-22 o godz. 15:57
0

bombelek, łeee ochyda!

Odpowiedz
bombelek 2013-05-22 o godz. 14:21
0

tak, kaszanka jest z krwi...jak polezy w lodowce, to robi sie twarda, ta krew tak krzepnie

Odpowiedz
monika_22 2013-05-22 o godz. 13:52
0

Czarnina...ble. nigdy tego nie jadalam ale sam Wasz opis tego fujostwa mnie odrzuca!!!Nie zjem tez tatara i kaszanki( bo to tez podobno z krwi).

Odpowiedz
camillee 2013-05-22 o godz. 13:34
0

szpinak, tatar
i piwo

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-22 o godz. 13:28
0

a co to jest ta czarnina?cos jak kaszanka?zkrwi?
Tak to zupa z krwi

Odpowiedz
bombelek 2013-05-22 o godz. 13:22
0

ha no wlasnie, moja znajoma byla w indiach, i tam na bazarach i ulicach, sprzedaja nadziane na patyczek szczury.taki szczurowy szaszlyczek lol

a avocado bardzo lubie,smakuje dla mnie jak jakies naturalne maslo roslinne albo...hmmm nie wiem jak opisac, swietnie sprawdza sie z pomidorami bazylia i serem mozarella.
a co to jest ta czarnina?cos jak kaszanka?zkrwi?
acha, nie tkne jeszcze tych samych co wy mozczkow, i wogole mam odroch wymiotny gdy w miesie, nawet w kotlecie, trafi mi sie jakas zylka.....

za to lubie owoce moza i tatara tez lubie 8)

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-22 o godz. 10:54
0

malgosiabjarki napisał(a):smazone w glebokim tluszczu swinki morskie, a w Wietnamie psy ( podobniez to sa dzikie psy, hodowane specjalnie do restauracji) bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. Przysmakiem tez sa pajaki i robaki takie duze w ciescie..Tragedia!! :o
Nigdy w zyciu :o

Odpowiedz
frania12 2013-05-22 o godz. 10:53
0

tatar, buraczkowa, kawa, grzyby, awokado bleeeeeeeeeeeeeeee moze jeszcze cos mi sie przypomni

Odpowiedz
malgosiabjarki 2013-05-22 o godz. 10:40
0

Ja suszonych sliwek..sam zapach prowadzi mnei od razu do toalety..wogole za suszonymi owocami nie przepadam. Czerniny nigdy w zyciu nie tkene tak samo jak koniny..ktora niestety raz sprobowalam nieswiadomie. A pozniej przez 2 tygodnie koniki biedne mi sie snily....tragedia.
W Chinach na bazarach sprzedaja smazone w glebokim tluszczu swinki morskie, a w Wietnamie psy ( podobniez to sa dzikie psy, hodowane specjalnie do restauracji) bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. Przysmakiem tez sa pajaki i robaki takie duze w ciescie..Tragedia!! :o
Na Islandii jedza wedzone glowy owiec z oczami..na sam widok jest slabo.
Wszystkie owoce morza to ze smakiem.. mniam mniam Tatar uwielbiam ale to chyab mi z brzuszka mamy zostalo bo moja mama jak byla ze mna wciazy to tatar musial byc min raz w tygodniu...hehe Nie jestem wybredna w sumie ale ekstrymalnych rzeczy nie rusze!

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-22 o godz. 08:52
0

ja krwistych mies tez nie zjem, nie dalam sie namowic wlasnie nigdy na czarnice, slimaki, zaby, krewetki, flaki jak sprobowalam na weselu bo moj byly mnie namowil u cieklam i w serwetke wyplulam blleeeeee.
Dla mnie dzien bez mleka tez jest stracony lol
Kiedys od piwa tez mnie mdlilo i sie zastanawialam jak mozna lubic a teraz pije czesto i duzo lol Na kazdym meczu browarki musza byc. Chyba bardziej lubie tylko czerwone wino.

Surowego jaja tez bym nie zjadla, awokado nie jadlam i chyba bym sie dala namowic, ale zalezy jakim smakiem by mi ktos opisal, nie rusze grejfruta ani nic co gorzkie, zadnych kałamarnic i tych innych rozgwiazd, moj wujas we Wloszech je zjada razem z tymi malymi oczkami Grrrr.

Odpowiedz
marta27 2013-05-22 o godz. 08:46
0

a ja jestem chyba wszystkozerna lubie flaki i tatara, owoce morza, krewetki moglabym jesc na okraglo dzien bez mleka jest dniem straconym
kiedys, jak bylam mala pamietam, jak u dziadka jadlam mozdzek - z jajkiem i cebulka. wszystko bylo pyszne, tylko cebulka mi przeszkadzala lol na czernine nigdy nie dalam sie namowic... i tez nie lubie krwistych mies - ale chyba bardziej ze wzgledow estetycznych niz smakowych...

Odpowiedz
mika2780 2013-05-22 o godz. 06:51
0

caradura napisał(a):mleka, kefirów, maślanek, jogurtów
o matko jakbym widziała swoja bratową. :o :o :o :o
Ja bez mleka i jego przetworów to bym żyć nie mogła

Odpowiedz
caradura 2013-05-22 o godz. 06:49
0

ślimaków, krewetek i takich innych też nie lubię.

mleka, kefirów, maślanek, jogurtów - ble.

Odpowiedz
mika2780 2013-05-22 o godz. 04:23
0

Ja bym nigdy nie zjadła żabich udek i ślimaków.
A i avokado w zyciu nie tkne. fuj

Odpowiedz
AneczkaF 2013-05-22 o godz. 03:13
0

To ja moge bardzo duzo wymienic:

*Kaha* napisał(a):flaczki,wątróbka,ozory,móżdzki...tłuste mięso..
rowniez tego nie tkne, poza tym jeszcze szpinaku, ostryg, slimakow, tatara, PoCaHoNtAz napisał(a):czarniny oprocz tego nie zjem miesa robionego na krwisto, sushi, sera plesniowego, miodu, grzybow.

Nie wypije mleka prosto od krowy.

Pewnie jest tego duzo wiecej, ale w tym momencie nic wiecej nie przchodzi mi do glowy.

Odpowiedz
bombelek 2013-05-22 o godz. 01:03
0

ja nie zjem kaszanki, kiedys jadlam, ale od kiedy wiem z czgo jest robiona juz nie chce....
do picia to kogel-mogel, kiedys, jak bylam mala, to moj dziadek uczyl mnie pic jajko prosto ze skorupki, robil poprostu taka mala dziurke na czubku jajka i trzeba bylo srodek wyssac.........
ha ha i gdzies tu widzilam (na filmkach z porodu) ze jedna pani chciala ugotowac i zjesc swoje lozysko po porodzie.....to dopiero musi byc pycha lol

Odpowiedz
dunia 2013-05-21 o godz. 23:27
0

Sushi poprostu uwielbiam

Nie zjem tatara, flakow i to by bylo na tyle

Odpowiedz
Ania 2013-05-21 o godz. 22:16
0

mysle mysle i wymyslic nie moge

z tym watkiem tak sie zastanawiam co najbardziej egzotycznego jadlyscie?
ja jadlam slimaki, rozne owoce moza, sushi, udka zabie

Odpowiedz
miu miu 2013-05-21 o godz. 19:58
0

ja nie toleruje piwa
ohyda dla mnie :x

jak widze takich piwoszy z wielkimi brzuchami którzy potrafią 10 na raz zatankować to nie moge wyjsć z podziwu bo ja po jednym łyczku mam odruch wymiotny...

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-21 o godz. 17:44
0

(za to wądróbkę, serca, żołądki i takie inne jak najbardziej :D )
O ja moze jakbym niektore sprobowala to bym sie przekonala. Ponoc nie kazda watrobka jest niedobra. Kiedys jadlam jakies ozory za gnoja to zjadlam :o Tyle, ze nie wiedzialam co jem lol Serce tez jadlam za dzieciaka, ale kiedys wiele rzeczy lubilam, a dzis nie tkne i odwrotnie :D

Odpowiedz
caradura 2013-05-21 o godz. 17:31
0

szpinaku, cebuli, pora, szczypiorku, sera białego, dżemu bleeee
(za to wądróbkę, serca, żołądki i takie inne jak najbardziej :D )

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-05-21 o godz. 17:25
0

*Kaha* napisał(a):u mnie.....flaczki,wątróbka,ozory,móżdzki...tłuste mięso..
Ja to samo, tatara tez nie, pory nie zjem, bo mam odruchy wymiotne, swiezej cebuli, czarniny grrrr.
Do picia to nie wiem, teraz sobie nic takiego nie przypominam.

Odpowiedz
miu miu 2013-05-21 o godz. 17:03
0

tatara nie zjem nigdy

...i krewetek...

fuj!

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie