Quantcast
  • Gość odsłony: 123564

    Nie bierzcie nigdy tej trucizny - Meizitang.

    Ponad miesiąc temu zadzwoniła do mnie bardzo podekscytowana mama. Powiedziała, że jej koleżanka w ciągu miesiąca schudła 15kg dzięki wspaniałym, chińskim tabletkom, które eliminują apetyt i chęć jedzenia. Mama zamówiła od razu 3 opakowania (dla siebie, męża i dla mnie). Nie chciała powiedzieć skąd dokładnie to ma. Wspomniała tylko, że rozprowadza to jakaś babka "pocztą pantoflową" i ponoć można czasem te tabletki dostać w sklepie zielarskim. Ja jednak w Gdańsku w żadnym sklepie ich nie widziałam. Opakowanie i ulotka były po chińsku. Nigdzie nie było znaku Instytutu Zdrowia. Mama znalazła gdzieś jakąś ulotkę po angielsku, na której był skład tabletek. Z opisu wynikało, że są tam wyłącznie tybetańskie zioła. Stwierdziłam, że nie będę brała tych tabletek, bo były dla mnie od samego początku podejrzane. Zaznaczam, że wtedy nie znałam ich nazwy (opakowania były po chińsku). Dopiero wczoraj dowiedziałam się, że nazywają się Meizitang.
    Mama była zachwycona. Praktycznie od razu jej waga zaczęła spadać. Na dodatek w ogóle nie czuła głodu i najadała się dosłownie liściem sałaty. Wtedy też postanowiłam spróbować. Brałam te tabletki przez 10 dni, po czym zdecydowanie odstawiłam. Faktycznie eliminują apetyt. Nie można myśleć o jedzeniu. Nie ma się ochoty nawet na największe smakołyki. Najadałam się połową ogórka kiszonego. Musiałam wręcz zmuszać się do zjedzenia czegokolwiek (a ja bardzo lubię smaczne jedzonko). Byłam zachwycona. Wreszcie odpadło zmartwienie: co zjeść, mam ochotę na coś dobrego, ale niskokalorycznego itd. Na samym początku pojawiła się suchość w ustach. Nigdy mi się to wczesniej nie zdarzało. Piłam i piłam, ale to nie pomagało. Z ledwością mówiłam. To było bardzo nieprzyjemne. Po 10 dniach jednak poczułam, że dzieje się ze mną coś dziwnego. Byłam bardzo otumaniona. Przygotowywałam się do obrony a nie byłam w stanie myśleć. Odłożyłam książki i próbowałam glądać telewizję, ale miałam wrażenie, że mój mózg reaguje na wszystko w zwolnionym tempie. Tzn. oczy i uszy rejestrowały obrak i dźwięk, ale mózg przetwarzał to z opóźnieniem. Doprowadzało mnie to do wariacji. Mama powiedziała, że gdy ma do napisania ważne pismo, albo ciężką sprawę, wtedy nie bierze tabletki, bo cieżko się po niej pracuje. Wtedy odstawiłam te pseudolekarstwa. Od tamtej pory minęły prawie 2 tygodnie. Suchość w ustach pozostała. Nie mogę jej w żaden sposób zwalczyć. Najbardziej przeszkadzała mi podczas obrony pracy magisterskiej. Co prawda wszystko poszło bardzo dobrze, ale nie czułam się komfortowo.
    Mama w poniedziałek wylądowała w szpitalu z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Dzięki Bogu okazało się, że to ciężkie zapalenie nerwu podpotylicznego. Musi teraz codziennie chodzić na kroplówki (nie chciała zostać na oddziale neurologii) i brać bardzo silne leki przeciwbólowe. Nie może ruszać głową. Zaczęła się zacinać podczas mówienia a podczas poniedziałkowego ataku miała "zdeformowane" usta, jak to bywa przy wylewach. Kuracja potrwa 6 tygodni. Lekarze pwoeidzieli, że to skutki chińskich tabletek. W szpitalu już o nich wiedzą, bo brały je dwie lekarki. Jedna trafiła na kardiologię z cieżkim atakiem serca, druga leży w szpitalu z powodu tarczycy. Inna znajoma trafiła dwukrotnie na kardiologię. Za drugim razem był to zawał. Przyznała, że też łykała te tabletki.
    Lekarka powiedziała, że są zrobione na bazie amfetaminy. Rozregulowują całkowicie metabolizm. Powodują padaczki, nerwice, zapalenia nerwów, nerek, fatalnie wpływają na krążenie i serce. Coraz więcej ludzi trafia do szpitala z ich powodu. Nie dajcie się nabrać!

    Odpowiedzi (44)
    Ostatnia odpowiedź: 2014-07-16, 09:20:06
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
laureline 2009-03-15 o godz. 12:39
1

wlasnie to jak to jest, to nie jest czysta amfa i dlatego rozprowadzanie tego jest legalne? czy mozna jakos zaprzestac rozprowadzania tego w Polsce? jak mozna z tym walczyc?

Aurelka zdrowia dla mamy!!!!!

Odpowiedz
Kompletny 2014-07-16 o godz. 09:20
0

O boże. Chyba teściowej takie kupie :>

----

Nie no żart oczywiście ;)

Odpowiedz
goskaaaa 2014-07-14 o godz. 17:43
0

po co brać jakieś zagraniczne świństwa? Jeszcze jak nie wie
się co tak na prawdę jest na nich napisane... Sama na pewno bym nie
zaryzykowała. Chociaż o tym, że zioła tybetańskie wspomagają odchudzanie już wcześniej
słyszałam, na chudzianka.pl/ispagul-aloes-i-ziola-tybetanskie-na-odchudzanie
tez tak mówią, ale w tych tabletkach pewnie jest zbyt skondensowana
dawka, a i może inny składnik powoduje te choroby...

Odpowiedz
ansiu 2013-11-12 o godz. 18:15
0

klika lat temu brałam meizitang schudłam 36 kilo w 3 miesiące czułam się rewelacyjnie żadnej suchości w ustach żadnych omamów piłam odpowiednio dużo wody aby tego uniknąć.przed braniem zrobiłam dokładne wyniki mocz morfologia enzymy i po zakończeniu również nie było jakichkolwiek zmian w moim organizmie.urodziłam potem jeszcze dwójkę dzieci i w dalszym ciągu a minęło już 6 lat nie mam zadnych "spustposzeń"w organizmie po tym.więc to chyba zależy od tego kto jaki ma organizm niestety:(i jak reaguje na takie kuracje.ja osobiście byłam zadowolona jadłam co chciałam nie miałam jakiegoś jadłowstrętu brałam 1 tab przed każdym posiłkiem czyli 3x1 przez 3 miesięce i było spoko:)gdyby ktoś mnie zapytał to poleciłabym ale wszystko z umiarem pamiętajcie o tym:)

Odpowiedz
karolinamaja 2013-11-12 o godz. 18:15
0

Bardzo mi przykro, to okropne :/

Swoją drogą przestrzegam nie tylko przed braniem tego specyfiku, ale wszystkich innych, które mają być cudownym lekiem na nadwagę i pomóc schudnąć tak dużo kilogramów w krótkim czasie. To nigdy nie działa, a jak widać, może jeszcze zaszkodzić.

Odpowiedz
Reklama
haniel 2013-11-12 o godz. 18:15
0

Gość napisał(a):Artykuł z Wirtualnej Polski:

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12591&wid=8312575&rfbawp=1147868544.549

Odchudzanie, które kończy się śmiercią

Uwaga! Na Pomorzu pojawił się niebezpieczny chiński "lek" na odchudzanie. Działa podobnie do amfetaminy, uzależnia jak narkotyk i może zabić.

Najpierw do szpitala psychiatrycznego, a potem do Kliniki Toksykologii gdańskiej Akademii Medycznej trafiła pacjentka w stanie psychozy. Kobieta - biorąc nielegalnie sprowadzany z Chin preparat - próbowała schudnąć. - W preparacie tym znajduje się sibutramina, substancja o działaniu podobnym do amfetaminy - mówi dr Wojciech Waldman, toksykolog z AMG. Preparat meizitang jest reklamowany w Internecie jako "hit w odchudzaniu", który po 30 dniach stosowania pozwala na zmniejszenie wagi nawet o 12 kilogramów. Można go bez problemu kupić na internetowej aukcji lub u osób, przedstawiających się jako "lekarze medycyny chińskiej".

Tymczasem meizitang spowodował już na świecie śmierć co najmniej kilkudziesięciu osób! Ostrzegają przed nim zarówno niemieccy, jak i brytyjscy lekarze. Specjaliści podkreślają, że sibutraminę można zażywać wyłącznie pod kontrolą specjalisty. - Już dwukrotnie nie dopuściliśmy do przemytu tego preparatu - twierdzi Jolanta Twardowska, rzeczniczka Izby Celnej w Gdyni. - Pierwszy raz w lutym, drugi w minionym tygodniu. Łącznie zatrzymaliśmy na granicy 13 600 tabletek. Walka o piękną figurę może zakończyć się tragicznie. Przyjmowanie nielegalnie sprowadzonych chińskich ziółek prowadzi do uzależnienia, a w niektórych przypadkach grozi nawet śmiercią!

Meizitang na czarnym rynku kosztuje ok. 80-100 złotych. Reklama w Internecie zachęca: "Jest to naturalny koncentrat dietetyczny - suplement spożywczy. Kompozycja ta została wynaleziona ponad 1000 lat temu, pozwala tybetańskim mnichom zachować znakomitą witalność oraz sprawność fizyczną całego organizmu".

Pacjenci, trafiający do lekarza, skarżą się na kołatanie serca, napady paniki, gwałtowny wzrost ciśnienia. Niektórzy mają halucynacje. - Przestałam brać ten preparat już po dwóch dniach - mówi Magda z Gdyni. - Bałam się, że umrę. Czułam, jakby mi serce wyskakiwało z piersi, miałam zawroty głowy. Co najmniej pięć osób prosiło już gdańskich toksykologów o pomoc. Twierdziły, że mają kłopoty z odstawieniem "chińskich ziółek".

Ewa wczesną zimą ważyła ponad 120 kilogramów. Dziś - poniżej 90 kilogramów. Od kilku miesięcy regularnie bierze kupowany na czarnym rynku meizitang. - Schudłam - przyznaje. - Jest tylko pewien problem. Nie mogę przestać brać tych tabletek. Kupuję już co najmniej dwa opakowania na zapas i boję się, że zabraknie. Meizitang zawiera sibutraminę, która wprawdzie występuje w niektórych lekach dopuszczonych do sprzedaży w Polsce, jednak musi być podawana pod ścisłym nadzorem lekarza. Na polskich aukcjach internetowych aż roi się od ofert jego sprzedaży. Większość sprzedających chce zachować anonimowość, jest jednak też oficjalna strona firmy z Białegostoku.

- Jesteśmy oficjalnym przedstawicielem chińskiego producenta w Polsce, w przeciwieństwie do tych, którzy oferują podróbki - twierdzi Marek Ignaciuk, właściciel firmy. - Nie potrzebujemy zgody na sprowadzanie meizitangu, bo nasz produkt nie jest farmaceutykiem, tylko suplementem diety. W tym, co oferujemy, nie ma sibutraminy, tylko naturalne środki roślinne. - W styczniu br. zatrzymaliśmy pierwszą partię 3300 tabletek meizitangu - mówi Jolanta Twardowska, rzeczniczka Izby Celnej w Gdyni. - Po zbadaniu preparatu w laboratorium okazało się, że jest tam sibutramina. Była ona także w ponad 10 tysiącach tabletek, które próbowano przemycić w maju.

Europa ostrzega

W wielu krajach europejskich ostrzega się pacjentów przed samowolnym spożywaniem chińskich leków na odchudzanie, zawierających sibutraminę, która oprócz blokowania głodu powoduje niebezpieczne skoki ciśnienia, co może zakończyć się tragicznie. Sibutramina jest zakazana we Włoszech po tym, jak spowodowała śmierć kilku osób. Niemcy piszą o co najmniej 34 przypadkach śmiertelnych. W Wielkiej Brytanii The Medicines and Healthcare Product Regulatory Agency opisuje przypadki nieodwracalnego uszkodzenia wątroby po zażyciu chińskich produktów. Specjaliści twierdzą, że niektóre specyfiki są podrabiane.

Dorota Abramowicz

Odpowiedz
haniel 2013-11-12 o godz. 18:15
0

Psychoza po Meizitang

Ja po meizitang wyladowalam w szpitalu z psychoza.Te tabletki dal mi lekarz-bioenergoterapeuta.
Bralam je przez 4 miesiace.Rzeczywiscie schudlam ale strasznie duzo pilam.Mialam bardzo duze,nienormalne wrecz pragnienie.poza tym stalam sie bardzo nerwowa i wybuchowa.
Pewnego dnia moja babcia w radiu uslyszla ze jakas kobieta brala Meizitang,w ktorym jest amfetamina i zaczela bic swojego meza i dzieci i wyladowala w szpitalu psychiatrycznym.Ja nigdy wczesniej nie mialam psychozy ani zaburzen schizotypowych.
Prosze Was nie bierzcie tej trucizny dla wlasnego zdrowia !

Odpowiedz
dottek 2011-04-03 o godz. 12:45
0

Sprawa z tym narkotykiem jest dość poważna, w Warszawie już się nią zajmuje policja (wieści ze stołecznej Wyborczej). I dobrze

Odpowiedz
Gość 2011-03-04 o godz. 05:18
0

b34t4 napisał(a):Mika_ napisał(a):b34t4 napisał(a):przede wszystkim nadal zyje
rozumiem, że brałaś pod uwagę inną możliwość :roll:
oczywiscie bo kiedy naczytalam sie jakie moga byc skutki brania tego srodka to z drzaca reka wzielam pierwsza tabletke ale na szczesci jestem zdrowa jak rybka :taniec:
Rozbrajające...

Odpowiedz
DobraC 2011-03-04 o godz. 05:08
0

b34t4 napisał(a):Mika_ napisał(a):b34t4 napisał(a):przede wszystkim nadal zyje
rozumiem, że brałaś pod uwagę inną możliwość
oczywiscie bo kiedy naczytalam sie jakie moga byc skutki brania tego srodka to z drzaca reka wzielam pierwsza tabletke ale na szczesci jestem zdrowa jak rybka :taniec:
to sie powtorze

:mur:

:mur:

Odpowiedz
Reklama
b34t4 2011-03-03 o godz. 08:13
0

Mika_ napisał(a):b34t4 napisał(a):przede wszystkim nadal zyje
rozumiem, że brałaś pod uwagę inną możliwość
oczywiscie bo kiedy naczytalam sie jakie moga byc skutki brania tego srodka to z drzaca reka wzielam pierwsza tabletke ale na szczesci jestem zdrowa jak rybka :taniec:

Odpowiedz
DobraC 2011-03-03 o godz. 06:22
0

Willow napisał(a):DobraC napisał(a)::shock:
skad te wpisy "jednopostowcow"..
I to takich, co wyciągają wątki sprzed dwóch lat ;)
:mur:

:mur:

Odpowiedz
Gość 2011-03-03 o godz. 06:20
0

DobraC napisał(a)::shock:
skad te wpisy "jednopostowcow"..
I to takich, co wyciągają wątki sprzed dwóch lat ;)

Odpowiedz
DobraC 2011-03-03 o godz. 05:52
0

:o
skad te wpisy "jednopostowcow".. dziewczyny, to ktora z Was z nowym nickiem?

swoja droga - nigdy bym nie kupila lekow czy parafarmaceutykow przez allegro (choc przyznaje, kupuje w internetowej aptece). ale jakies "cuda" od prywatnych osob?
podziekowac

ps. bralam meridie. przez 3 miesiace. nigdy wieciej

Aurelko, mam nadzieje ze mama odzyska szybko zdrowie i sily :usciski:
dobrze ze nas ostrzeglas

Odpowiedz
Gość 2011-03-03 o godz. 02:42
0

b34t4 napisał(a):przede wszystkim nadal zyje
rozumiem, że brałaś pod uwagę inną możliwość

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 07:57
0

ostryga może i tam jest, ale skoro sprzedawca pisze piniwini napisał(a):wiem ze to nie sa ziulka tylka subitromanina to ziółko to nie jest. (to nie jest osobiście do Ciebie ;) ... tylko do ogółu)
A skoro nie jest to podlega skomplikowanej procedurze zanim trafi na listę leków dozwolonych.

Co z tego, że subitramina jest w innym leku... w tym preparacie nie wiadomo ile jej jest w jakich proporcjach z innymi składnikami.

subitramina to pochodne B-fenyloetyloaminy jak: amfetamina,efedryna,metamfetamina,chlorfentermina,fentermina,,mazindol, sibutramina(Meridia) działają pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Wywoluja podniecenie psychoruchowe, pobudzają ośrodek oddechowy i naczynioruchowy.
Hamują łaknienie,ale mogą tez wywoływać zależność psychiczną.

A na koniec:
http://stop.ovh.org/ld/index.php

Odpowiedz
ostryga 2010-09-19 o godz. 19:33
0

Na pewno jest - poszukaj pod "ziulka"

Odpowiedz
Gość 2010-09-18 o godz. 09:20
0

Nie ma jak reklama ... jeśli jest to lek bezpieczny to dlaczego nie ma go na liście leków dozwolonych ? ... oświeć mnie

Odpowiedz
Gość 2009-05-26 o godz. 18:18
0

Po prostu "Requiem for a dream" :(

Odpowiedz
Gość 2009-05-22 o godz. 11:24
0

a wiecie co jest smutne? Że mimo tego artykułu i informacji jak szkodliwy jest ten lek - w komentarzach pod nim dalej są "mądre", które bronią tego "leku" albo dopytuja się rozpaczliwie skąd go zdobyć... głupota ludzka nie zna granic

Odpowiedz
Gość 2009-05-22 o godz. 11:17
0

Artykuł z Wirtualnej Polski:

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12591&wid=8312575&rfbawp=1147868544.549

Odchudzanie, które kończy się śmiercią

Uwaga! Na Pomorzu pojawił się niebezpieczny chiński "lek" na odchudzanie. Działa podobnie do amfetaminy, uzależnia jak narkotyk i może zabić.

Najpierw do szpitala psychiatrycznego, a potem do Kliniki Toksykologii gdańskiej Akademii Medycznej trafiła pacjentka w stanie psychozy. Kobieta - biorąc nielegalnie sprowadzany z Chin preparat - próbowała schudnąć. - W preparacie tym znajduje się sibutramina, substancja o działaniu podobnym do amfetaminy - mówi dr Wojciech Waldman, toksykolog z AMG. Preparat meizitang jest reklamowany w Internecie jako "hit w odchudzaniu", który po 30 dniach stosowania pozwala na zmniejszenie wagi nawet o 12 kilogramów. Można go bez problemu kupić na internetowej aukcji lub u osób, przedstawiających się jako "lekarze medycyny chińskiej".

Tymczasem meizitang spowodował już na świecie śmierć co najmniej kilkudziesięciu osób! Ostrzegają przed nim zarówno niemieccy, jak i brytyjscy lekarze. Specjaliści podkreślają, że sibutraminę można zażywać wyłącznie pod kontrolą specjalisty. - Już dwukrotnie nie dopuściliśmy do przemytu tego preparatu - twierdzi Jolanta Twardowska, rzeczniczka Izby Celnej w Gdyni. - Pierwszy raz w lutym, drugi w minionym tygodniu. Łącznie zatrzymaliśmy na granicy 13 600 tabletek. Walka o piękną figurę może zakończyć się tragicznie. Przyjmowanie nielegalnie sprowadzonych chińskich ziółek prowadzi do uzależnienia, a w niektórych przypadkach grozi nawet śmiercią!

Meizitang na czarnym rynku kosztuje ok. 80-100 złotych. Reklama w Internecie zachęca: "Jest to naturalny koncentrat dietetyczny - suplement spożywczy. Kompozycja ta została wynaleziona ponad 1000 lat temu, pozwala tybetańskim mnichom zachować znakomitą witalność oraz sprawność fizyczną całego organizmu".

Pacjenci, trafiający do lekarza, skarżą się na kołatanie serca, napady paniki, gwałtowny wzrost ciśnienia. Niektórzy mają halucynacje. - Przestałam brać ten preparat już po dwóch dniach - mówi Magda z Gdyni. - Bałam się, że umrę. Czułam, jakby mi serce wyskakiwało z piersi, miałam zawroty głowy. Co najmniej pięć osób prosiło już gdańskich toksykologów o pomoc. Twierdziły, że mają kłopoty z odstawieniem "chińskich ziółek".

Ewa wczesną zimą ważyła ponad 120 kilogramów. Dziś - poniżej 90 kilogramów. Od kilku miesięcy regularnie bierze kupowany na czarnym rynku meizitang. - Schudłam - przyznaje. - Jest tylko pewien problem. Nie mogę przestać brać tych tabletek. Kupuję już co najmniej dwa opakowania na zapas i boję się, że zabraknie. Meizitang zawiera sibutraminę, która wprawdzie występuje w niektórych lekach dopuszczonych do sprzedaży w Polsce, jednak musi być podawana pod ścisłym nadzorem lekarza. Na polskich aukcjach internetowych aż roi się od ofert jego sprzedaży. Większość sprzedających chce zachować anonimowość, jest jednak też oficjalna strona firmy z Białegostoku.

- Jesteśmy oficjalnym przedstawicielem chińskiego producenta w Polsce, w przeciwieństwie do tych, którzy oferują podróbki - twierdzi Marek Ignaciuk, właściciel firmy. - Nie potrzebujemy zgody na sprowadzanie meizitangu, bo nasz produkt nie jest farmaceutykiem, tylko suplementem diety. W tym, co oferujemy, nie ma sibutraminy, tylko naturalne środki roślinne. - W styczniu br. zatrzymaliśmy pierwszą partię 3300 tabletek meizitangu - mówi Jolanta Twardowska, rzeczniczka Izby Celnej w Gdyni. - Po zbadaniu preparatu w laboratorium okazało się, że jest tam sibutramina. Była ona także w ponad 10 tysiącach tabletek, które próbowano przemycić w maju.

Europa ostrzega

W wielu krajach europejskich ostrzega się pacjentów przed samowolnym spożywaniem chińskich leków na odchudzanie, zawierających sibutraminę, która oprócz blokowania głodu powoduje niebezpieczne skoki ciśnienia, co może zakończyć się tragicznie. Sibutramina jest zakazana we Włoszech po tym, jak spowodowała śmierć kilku osób. Niemcy piszą o co najmniej 34 przypadkach śmiertelnych. W Wielkiej Brytanii The Medicines and Healthcare Product Regulatory Agency opisuje przypadki nieodwracalnego uszkodzenia wątroby po zażyciu chińskich produktów. Specjaliści twierdzą, że niektóre specyfiki są podrabiane.

Dorota Abramowicz

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 12:31
0

Jezu, dziewczyny, trzeba być po prostu niespełna rozumu, żeby wierzyć, że hodowany miesiącami, czy latami tłuszcz zrzuci się bez konsekwencji dzięki tabletkom

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 12:13
0

aurelka napisał(a):Tak, tak znam ten tekst z ulotki. Tylko, że on nijak się ma do rzeczywistości. To skład patykiem na wodzie pisany.
papier cierpliwy wszystko przyjmie 8)

swoją drogą koleżanka mojej wspóllokatorki to bierze i za nic w świecie nie daje sobie przetlumaczyć jakie mogą być tego skutki

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 09:23
0

o matko...
dzięki Aurelko, znajoma tybetanka polecala mi ten środek, ale w takim układzie to się nie zdecyduję

Odpowiedz
Gość 2009-03-21 o godz. 07:43
0

Tak, tak znam ten tekst z ulotki. Tylko, że on nijak się ma do rzeczywistości. To skład patykiem na wodzie pisany.

Odpowiedz
Gość 2009-03-20 o godz. 19:37
0

Tylko spróbujcie poszukać tej nazwy w google, tylko polskie i rosyjskie strony... i inne z raportem o ostrzeżeniu jakiegoś Instytutu Medycznego

Odpowiedz
Rumcajsówna 2009-03-20 o godz. 17:54
0

Dziś siostra dała mi ulotkę dotyczącą tego środka

"Kapsułki DAI DAI HUA JIAO NANG - MEZITANG
Kapsułki stworzone wg. starych chińskich i tybetańskich receptur na bazie roślin rosnących w prowincji Yunnan w południowo-zachodnich Chinach. kompozycja ta została wynaleziona ponad 1000 temu. Pozwalała Tybetańskim mnichom zachować znakomitą witalność oraz sprawność fizyczną całego organizmu. Mezitang umożliwia bardzo szybką utratę masy ciała i osiągnięcie szczupłej i pięknej sylwetki.
Produkt nie tylko redukuje zbędny tłuszcz, ale również dostarcza wiele niezbędnych dla organizmu aminokwasów i mikroelementów miedzi, żelaza, fosforu, wapnia, potasu, cynku, selenu. Jego użycie w stosunkowo szybkim czasie powoduje zmniejszenie masy ciała. Podczas przyjmowania Mezitang nie należy stosować głodówek czy też mocno ograniczać ilość spożywanych pokarmów.

SKŁAD: daj daj hua /citrus aurantium/, sweet potato fiber, cyamoposis gum, amor phallus konjac /extract from giant arum and jerusalem artichoke/, alfalfa, tuckahoe i inne

Synergiczne połączenie wszystkich składników pozwoliło uzyskać niżej wymienione właściwości:
-zmniejszenie apetytu
- umożliwienie szybkiego spalania tłuszczu termogeneza
- pobudzenie przemiany materii
- blokada wchłaniania cukrów przez organizm
- dostarcza niezbędnych organizmowi mikroelementów

ZAWARTOŚĆ OPAKOWANIA: 30 kapsułek /każda po 350 mg/

DATA WAŻNOŚCI: 24 miesiące od daty produkcji umieszczonej na opakowaniu

PRODUCENT: Kunming Lingcao Bio-technology Co. Ltd.

DAWKA: 1 kapsułka dziennie przed śniadaniem lub zaraz po pierwszym posiłku. Popić wodą.

OSTRZEŻENIE: Przeznaczony jest dla osób od 16 do 65 lat. Nie wolno stosować kobietą w ciąży oraz osobą cierpiącym na ciężkie schorzenia układu krążenia i apopleksję. Kapsułki należy przyjmować po wcześniejszej konsultacji z lekarzem farmaceutą lub zielarzem.

ZALECENIA: W czasie kuracji spożywać dużą ilość płynów unikać picia kawy i czarnej herbaty."

Odpowiedz
Alma_ 2009-03-18 o godz. 16:52
0

Shady napisał(a):Alma_ napisał(a):Shady napisał(a):Np. wrod anorektyczek bardzo popularny jest syrop Tussipect, oczywiscie w duzych ilosciach. Tez ma jakies wlasciwosci ze powoduje jadlowstret, ale tez jakies takie otumanienie itp
Nie syrop, a tabletki. I składnik ten sam – pochodna amfetaminy
Syropek tez. Nie mniej i to i to - straszne gó***
Syropek ma podobno za dużo cukru i obawiaja się przytycia

Odpowiedz
Shady 2009-03-16 o godz. 13:53
0

Alma_ napisał(a):Shady napisał(a):Np. wrod anorektyczek bardzo popularny jest syrop Tussipect, oczywiscie w duzych ilosciach. Tez ma jakies wlasciwosci ze powoduje jadlowstret, ale tez jakies takie otumanienie itp
Nie syrop, a tabletki. I składnik ten sam – pochodna amfetaminy
Syropek tez. Nie mniej i to i to - straszne gó***

Odpowiedz
Gość 2009-03-15 o godz. 14:28
0

aurelka :( kciuki za mamę.

Słyszałam o tym leku, tzn czytałam na różnych forach, laski sie strasznie podniecają.

Odpowiedz
Jania 2009-03-15 o godz. 13:14
0

ło matko :o dzieki za ostrzezenie

Odpowiedz
laureline 2009-03-15 o godz. 12:36
0

Twoja historia Aurelko od razu skojarzyla mi sie z filmem Requiem dla snu... to straszne, moja siostra tez sie styknela z podobnym specyfikiem cale szczescie ze nie kupila tego od przyjaciółki...

Odpowiedz
Alma_ 2009-03-15 o godz. 12:25
0

Shady napisał(a):Np. wrod anorektyczek bardzo popularny jest syrop Tussipect, oczywiscie w duzych ilosciach. Tez ma jakies wlasciwosci ze powoduje jadlowstret, ale tez jakies takie otumanienie itp
Nie syrop, a tabletki. I składnik ten sam – pochodna amfetaminy

Odpowiedz
Shady 2009-03-15 o godz. 11:54
0

O matko! Nie miałam nawet pojęcia że takie coś istnieje... co za cholerstwo.. ale ogromna ilosc dziewczyn, dla figury jest w stanie zrobic doslownie WSZYSTKO. Np. wrod anorektyczek bardzo popularny jest syrop Tussipect, oczywiscie w duzych ilosciach. Tez ma jakies wlasciwosci ze powoduje jadlowstret, ale tez jakies takie otumanienie itp

Odpowiedz
Gość 2009-03-15 o godz. 09:20
0

Meridia ma podobny skład... głupota ludzka nie zna granic

Odpowiedz
Gość 2009-03-15 o godz. 09:14
0

:o dzięki aurelka za info, bo już chciałam zacząć się rozglądać za jakimś cud specyfikiem, ale chyba wykupię karnet na basen :)

Słyszałam kiedyś, że Meridia powoduje również skutki uboczne, ale niektórym osobom ciężko przemówić do rozsądku

Odpowiedz
Kerala 2009-03-15 o godz. 08:53
0

Silenca, dzięki za wątek. Zajrzałam z nudów, ale ludzka głupota od zawsze mnie fascynuje, więc przebrnęłam przez bite 30 stron.
Niewiarygodne jest to wszystko. Najbardziej niewiarygodne są posty publikujace wyniki badań chemicznych meizitangu, a pod spodem rozpaczliwe wpisy z prośbą o kontakt z jakimś dystrybutorem.
Aurelka, Bogu dzięki, że sprawa skończyła sie dla Was szczęsliwie.

kerala

Odpowiedz
xandra 2009-03-15 o godz. 07:17
0

straszne :o
ale skoro jest z amfetaminą to wcale sie nie dziwie ze suchosc w ustach, brak apetytu i "jazdy" z głową

ja na montiniaku chudnę kilko na tydzien i sie rewelacyjnie czuje, najadam sie tez tymi porcjami, wręcz nażeram :D

zdrowiejcie!

Odpowiedz
Gość 2009-03-15 o godz. 05:20
0

Nie mogę uwierzyć, że niektóre kobiety są niespełna rozumu. Jak można stosować lek żeby schudnąć, lek który ma takie efekty uboczne. Jeszcze piszą że są świadome jego działania i polecają. Nie mieści mi się to w głowie. Jak bym taką spotkała to bym jej szybko to z głowy wybiła.

Odpowiedz
Gość 2009-03-14 o godz. 09:27
0

Znam ten środek od roku i masz rację Aurelko, to świństwo.
Znam też wiele kobiet, które wiedzą o skutkach ubocznych i nadal biorą specyfik, ale cóż są dorosłe

Więcej prawdziwych i nieprawdziwych teorii na temat specyfiku
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2265879&start=0
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1708575
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3174243
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3153426

Jak rozmawiałam z lekarzem na ten temat to „zawału” dostał, przede wszystkim lek nie ma dopuszczenia w polce a najdziwniejsze jest, że można go kupić w aptece braci bonifratrów
Powrotu do zdrowia mamie życzę :usciski:

Odpowiedz
stern 2009-03-14 o godz. 09:24
0

Szok, dobrze, ze w pore przestalas brac to swinstwo.
Wszystkiego dobrego dle mamy.

Odpowiedz
Kasia_S 2009-03-14 o godz. 07:53
0

Aurelka, to straszne :o
a powiedzcie czy słyszałyście coś o "Podwójnej celulozie?": http://www.allegro.pl/item83587941_10_kilo_mniej_pozbadz_sie_zlogow_jelitowych.html

Bo szczerze mówiąc, łykam to od 3 tygodni na złogi, różnicy żadnej nie czuję, ale i żadnych skutków ubocznych. Skład: celuloza.
Tyle, ze to też chińskie tabletki i zaczęłam się bać

Odpowiedz
Gość 2009-03-14 o godz. 07:39
0

Dzięki :)
Na szczęście wróci do zdrowia tyle, że będzie bolało. Niestety obie zawdzięczamy to własnej głupocie. Od początku nie podobało mi się niewiadome pochodzenie i działanie tego środka, ale mimo to brałyśmy, bo były efekty.

Odpowiedz
Gość 2009-03-14 o godz. 07:02
0

:o
aurelka dzięki wielkie za info, będę wszystkich przestrzegała przed tym świństwem, straszne, jak można coś takiego w ogóle stworzyć, aż się we mnie gotuje

mam nadzieję, że twoja mama wróci do zrdowia :usciski:

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie