Quantcast
  • Gość odsłony: 5620

    Czy jesteście asertywne?

    Dziewczyny mowcie szybciutko, umiecie mowic NIE wtedy gdy naprawde tak myslicie? Umiecie odmawiac osobie proszacej wtedy gdy nie chcecie, nie mozecie, pomoc.Ja sie przyznaje bez bicia. Zdecydowanie nie potrafie. I czasami z tego powodu pakuje sie w rzeczy w ktorych niekoniecznie chcialabym uczestniczyc. Np. kolezanka prosi mnie o pomoc w zakupach ubraniowych a ja akurat mam inne plany. Oczywiscie rzucam wszystko i ide z nia na te zakupy.To bardzo meczace, jak nauczyc sie mowic stanowczo NIE? Mam nadzieje ze sypniecie radami jak z rekawa

    Odpowiedzi (23)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-03, 18:49:50
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
sensikue 2013-11-03 o godz. 18:49
0

a co do mowienia nie to wydaje mi sie ze nie mam z tym problemu bo ogolnie zadko musze odmawiac , oczywiscie czasem po namowach ulegam ale przewaznie pozniej tego nie zaluje

Odpowiedz
sensikue 2013-11-03 o godz. 18:46
0

ja jestem neismiala jak mam gdzies np zadzwonic i zalatwic wstydze sie ogolnie ejstem wredna mowie to co mysle a jak kogos nie lubie to wie o tym i ma przewalone jesli zajdzie mi za skore , dlugo zajmuje zanim zaufam jakiejs kobiecie bardziej ufam facetom sa lepszymi przyjaciolmi , kiedys kilka ososb zanim mnie poznalo to sie mnie balo.... :| tez zbytnio nie lubie jak mowie komus komplement a on zaprzecza jakby chcialzebym go przekonywala ze jest ladny czy ladnie wyglada ale nie robie tego a jesli ktos z grona moich przyjaciol prawi mi komplement to mowie : dziekuje wiem wydaje mi sie ze trzeba mnie naparwde dobrze poznac zeby polubic np jak poszlam do liceum to osoby ktore mialy o mnie chyba najgorsze zdanie sa moimi najlepszymi przyjaciolmi

Odpowiedz
Tosia_ 2013-11-03 o godz. 18:44
0

ja mam podobnie:)np zmoim chlopakiem nmoeszkalismy obok siebie 5 lat,i nawet nie mówiliśmy sobie cześć.Póżnije mi opowiadał że myślał że jestem arogancka i zbyt pewna sibie

Odpowiedz
caradura 2013-11-03 o godz. 18:41
0

ja generalnie jestem nieśmiała w nieznanym towarzystwie (chociaż teraz już się wyrobiłam, ale jednak nie ze wszystkimi potrafię znaleźć wspólny temat) i często dowiadywałam się od ludzi, jak już się z nimi lepiej poznałam, że na początku wydawało im się, że jestem strasznie cwana, zadufana w sobie i trochę gburowata nawet :o

Odpowiedz
Tosia_ 2013-11-03 o godz. 18:37
0

A ja myśle że jestem asertywana,i jka mi nie pasuje to odmawiam.Tak samo jest z komplementami,odpowiadam dziękuje i uśwmiacham się.......Jednak powiedziałabym że to raczj mój minus:(Często jestem odbierana jako niesympatyczna i wyniosła
Jestem też osobą,która zawsze broni swojego zdania.....co nei zawsze wychodzi mi na dobre

Odpowiedz
Reklama
miu miu 2013-11-03 o godz. 18:36
0

jeszcze dodam, ze ja sama lubie prawic ludziom komplementy - ale nie lubie wlasnie jak ktos sie wtedy czuje zazenowany
_________________


to tak jak i ja
przykro mi jest jak powiem komus komplement szczerze i po to własnie aby sprawic przyjemnosc a ta osoba odbierze to negatywnie i zaczyna zaprzeczac
np:powiem "ładna z ciebie dziewczyna" a ta osoba zamiast 'dziekuje" lub "to miłe" mówi "no co ty popatrz jaki mam duzy nos i jaka gruba jestem"
nie rozumiem tego jak mozna tak mówic o sobie tak zaniżać swoją wartosć
mysle ze to wynika z wychowania kiedy rodzice mówia nam ze mamy byc grzeczne skromne i zamiast chwalic krytykuja

Odpowiedz
katekate 2013-11-03 o godz. 18:32
0

ja zdecydowanie umiem mowic NIE

zdecydowanie jest to dobra cecha i polecam

dostalam wielokrotnie za to po uszach ale mimo wszystko warto

(jedynie..) z ta nierozumiana w spoleczenstwie cecha mozna zyc w zgodzie ze soba

a jesli chodzi o przyjmowanie komplementow to ja uwielbiam je przyjmowac... mowie wtedy czasem - milo mi to slyszec, dziekuje

polecam

jeszcze dodam, ze ja sama lubie prawic ludziom komplementy - ale nie lubie wlasnie jak ktos sie wtedy czuje zazenowany

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 18:31
0

eriv napisał(a): w stosunku do bardzo bliskich osób, jak rodzice, rodzeństwo czy jeszcze-nie-mąż, jestem bardzo wyszczekana i odmawianie oraz wyrażanie swoich potrzeb nie sprawia mi najmniejszego problemu.
O, to bardzo typowy objaw braku asertywnosci Tez tak mam i wiem ze to takie odreagowanie, bo wiadomo ze ludzie ktorzy bardzo Cie kochaja nigdy Cie nie odrzuca nie pomysla o Tobie zle.

Odpowiedz
caradura 2013-11-03 o godz. 04:04
0

ja należę do tych nieasertywnych, niestety. nie potrafię mówić nie, bardzo łatwo ulegam i nie mówię o tym, czego potrzebuję. wszystko tłumię w sobie i staram się dostosowywać (twierdząc, że tak jest lepiej) ale po jakimś czasie, gdy ktoś ewidentnie wchodzi mi na głowę, nie wytrzymuję i wiadomo jak to sie kończy - awantura na maksa.
co dziwne (albo i nie) - w stosunku do bardzo bliskich osób, jak rodzice, rodzeństwo czy jeszcze-nie-mąż, jestem bardzo wyszczekana i odmawianie oraz wyrażanie swoich potrzeb nie sprawia mi najmniejszego problemu.

generalnie jestem nieśmiała, zakompleksiona, niepewna siebie i wrażliwa. a ludzie odbierają moją nieśmiałość jako cwaniactwo i zadufanie w sobie, kompleksów nie dostrzegają, bo nigdy o nich nie mówię, i postrzegają, jako wredną, zimną i bezczelną.

czasami mam wrażenie, że NIKT nie wie, co tak naprawdę we mnie siedzi i jaka jestem.

a wracając do asertywności, chętnie zapisałabym się na jakiś kurs czy coś, by się tego nauczyć. chociaż kiedyś, jak zaczęłam do siebie mówić (niby takie ćwiczenia, co by się wyzbyć nieśmiałości), to gadam do siebie i gadam. i doszłam do wniosku, że ze sobą rozmawia mi się najlepiej lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 19:32
0

Czyli zloty srodek nie istnieje?
Albo ludzie nazwa Cie egoistka i "zimną" małpą albo beda po Tobie jezdzic jak chcą :(

Odpowiedz
Reklama
miu miu 2013-11-02 o godz. 19:20
0

Ja z kolei umiem mówić NIE, ale naprawdę, uwierzcie, nie bądźcie takie pewne, że chcecie posiadać tę umiejętność. Płaci się za nią niewielką liczbą znajomych np., bo większość ludzi (tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia), chciałaby wchodzi innym na głowę, a ja sobie na to nie pozwalam. Za to są plusy tej sytuacji - mam święty spokój, czego wszystkim jego pragnącym na święta życzę.

to dokładnie jak ja
nigdy nie miałam z tym problemu
jeśli czuje ze nie mam ochoty mówie "nie"
jednak Alicja ma racje taka postawa wywołuje wiele konfliktów i "przyjaciele" sie odwracają bo nie mogą pojąć "jak tak mozna"
ja jednak uwazam ze prawdziwy przyjaciel i człowiek dojrzały nie obraza sie kiedy usłyszy"nie" a ten który nie potrafi tego zrozumiec nie jest przyjacielem
wole stracić tych pseudo przyjaciół ale żyć w zgodzie ze sobą
wiele razy słyszałam ze jestem "okropną egoistką" i "nie licze sie z uczuciami innych"

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 19:21
0

Brawo Kejtus, taką postawę rozumiem i podziwiam.

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 19:18
0

Norka właśnie nie jestem dumna i wyniosła ale za taka mnie uważaja
jestem własnie pewna siebie czasem aż za bardzo

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 19:14
0

kejtus napisał(a):
PONOC NA PIERWSZY RZUT OKA JESTEM DUMNA I WYNIOSŁA
A jestes taka?? Czy jestes poprostu osobą pewną siebie i znajacą swoją wartosc?
To duza roznica. Z ludzmi dumnymi i wynioslymi ciezko sie zyje.

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2013-10-31 o godz. 18:34
0

Kejtus to bardzo podobnie jak ja. :)
Ja z kolei umiem mówić NIE, ale naprawdę, uwierzcie, nie bądźcie takie pewne, że chcecie posiadać tę umiejętność. Płaci się za nią niewielką liczbą znajomych np., bo większość ludzi (tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia), chciałaby wchodzi innym na głowę, a ja sobie na to nie pozwalam. Za to są plusy tej sytuacji - mam święty spokój, czego wszystkim jego pragnącym na święta życzę. :P

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 17:50
0

UMIEM MÓWIĆ NIE
ZA KOMPLEMENTY NIE DZIĘKUJĘ TYLKO MÓWIĘ NP. ŻE TEŻ MI SIE PODOBA,ALBO TEŻ TAK UWAŻAM

PONOC NA PIERWSZY RZUT OKA JESTEM DUMNA I WYNIOSŁA

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 17:44
0

Czytalam ze taki problem wynika z niskiej samooceny, braku poczucia wlasnej wartosci. Osoba z takim problemem mysli sobie, ze jak odmowi to przestanie byc lubiana, ktos pomysli ze jest gburem czy egoista i takie tam ...

Niewiem czy bym sie z tym tak do konca zgodzila. Ale cos jednak w tym jest. Osoby pewne siebie z latwoscia wypowiadaja slowo NIE. Spotkalam takich ludzi i powiem ze bardzo im zazdroszcze.

A jesli chodzi o te komplementy to ja rowniez nie potrafie ładnie ich przyjać. Takie wytykanie wlasnych wad zwraca uwage rozmowcy wlasnie na nie. Wtedy on zaczyna sie zastanawiac: a... faktycznie ta kiecka ja ciut pogrubia, jest za krotka, dluga itp.
Kopiemy dziewczyny pod soba dolki :(

Odpowiedz
monia:) 2013-10-31 o godz. 17:28
0

Hala napisał(a):ja nawet komplementó nie umiem przyjmować, a to ponoc również objaw braku asertywnosci
to ja mam bardzo podobnie.....

jesli np. usłyszę ale ci fajnie w tej sukience
to zamiast powiedzieć: dziękuję

zaczynam szukać jej wad.....

Odpowiedz
Hala 2013-10-31 o godz. 17:12
0

ja nawet komplementó nie umiem przyjmować, a to ponoc również objaw braku asertywnosci

Odpowiedz
monia:) 2013-10-31 o godz. 17:10
0

ja kiedy juz musze odmówić to przychodzi mi to z wielkim trudem i strasznie sie tłumaczę

Odpowiedz
Anita_S 2013-10-31 o godz. 17:09
0

Ja też mam z tym problemy, a jak nawet uda mi się powiedzieć NIE, to później mam straszne wyrzuty sumienia

Chyba większość kobiet tak ma.

Odpowiedz
Hala 2013-10-31 o godz. 16:58
0

też mam z tym problem, myślałam nawet o jakimś kursie Czasami potarfię odmówić, chyb wszytko zależy od tego kto i jak mnie prosi.

Odpowiedz
monia:) 2013-10-31 o godz. 16:25
0

NIESTETY JA TEZ NIE POSIADŁAM TEJ SZTUKI...

NIE POTRAFIE ODMAWIAĆ I JUZ

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie