Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Pliszka 2009-03-27 o godz. 05:46
0

Skoro nie przepadasz za curry, to faktycznie większa część dań hinduskich odpada, ale szczerze polecam właśnie z tej kuchni ryż z dalem, czyli ryż polany czymś w rodzaju sosu z soczewicy, grochu i innych strączkowych pyszności, co kto lubi. Przyprawic można po swojemu, nie trzeba walić w to tony przypraw,chociaż ja czasami lubię :D Swietne pełnowartościowe danie- białko i węglowodany, a do tego trochę duszonych warzyw i obiadek gotowy :) A co do kuchni włoskiej, to zgadzam się, jest świetna i daje dużo możliwości nawet wegetarianom. Brabarosa, jeśli lubiszkuchnię włoską i nie przepadasz za mięsem, to polecam serdecznie książkę "wegetariańska kuchnia włoska" Paoli Gavin, wydawnictwo amber, cena w detalu 30zł. Super przepisy i łatwe. Wczoraj zrobiłam papryki nadziewane ryżem z mozzarellą i pomidorami- pycha! :D

Odpowiedz
miu miu 2009-03-26 o godz. 18:42
0

no tak to prawda nie trzeba byc fanatykiem
ja generalnie nie lubie mięsa i jadam rzadko ale jak mnie najdzie ochota na kotleta to zrobie i zjem
a co do kuchni włoskiej to moja ulubiona
lasagna wszelkie spagetti(kocham makaron) prawdziwa wloska pizza(nie taka mrozona z budki z ketchupem)itd.
w ogóle mi sie wydaje ze cała kuchnia sródziemnomorska jest bardzo korzystna dla zdrowia bo nie ma w niej smalcu tylko oliwa z oliwek czerwone wino(w rozsądnych ilosciach)
bardzo lubie takie jedzenie
kuchni hinduskiej nie próbowałam bo za bardzo mi zajeżdza curry za którym nie przepadam

a no i ja nigdy nikogo nie nawracałam nie moja sprawa co kto ma na talerzu za to nie lubiłam jak mnie nawracano

Odpowiedz
Pliszka 2009-03-26 o godz. 18:16
0

I trzeba pić dużo niegazowanej wody mineralnej- oczyszcza organizm z nagromadzonych toksyn!

Odpowiedz
Pliszka 2009-03-26 o godz. 18:03
0

znam wielu wegetarian i wielu wegan, znam też dzieci wychowywane w takich rodzinach. Z moich obserwacji wynika, że można ich wszystkich podzielić na kilka grup, z czego pierwszy podział powinien wyglądać tak: wegetarianie idealiści i wegetarianie faszyści, przepraszam za mocne słowa, mam nadzieję, że nikogo nie ranię. Ci pierwsi nie jedzą mięsa bo... i tu długo by wymieniać dlaczego, ale nie starają się nikogo nawracać i za wszelką cenę udowadniać, że ich sposób żywienia i postępowania jest słuszny, poprostu żyją sobie wśród wszystkożerców. Z kolei ci drudzy często mają skłonność do przesady i przejawiają skłonności misjonarskie. Nie tylko szykanują znajomych wszystkojadów, ale są nawet skłonni w imię udowodnienia czegoś, jakichś swoich idei zrujnować sobie zdrowie, a nawet swoim dzieciom. Tacy to słysząc że wegetarianka w ciąży raz zjadła kurczaka, bo miała na niego ochotę, potrafią ją "napiętnować" jako "zdrajczynię" ich idei mówiąc, że nie jest prawdziwą weg. To jest chore, niestey znam takich ludzi.

BARBAROSA, zgadzam się właściwie ze wszystkim, co napisałaś, ale kilka rzeczy sprostuję i uzupełnię: nie jestem weganką, normalnie jadam nabiał, zwłaszcza jajka, ale od kiedy jestem w ciąży mam do nich wstręt, więc się nie zmuszam do jedzenia ich. Poza tym moim zdaniem organizm, zwłaszcza kobiety ciężarnej, dobrze wie, czego mu potrzeba i nalezy go słuchać nawet wtedy, kiedy nie zgadza się to z naszymi ideałami. Wątpię, by ciało dawało znać, że ma ochotę na coś co mu zaszkodzi, dlatego jeśli miałaś chęć na mięso w ciąży, to dobrze że je jadłaś. Ja na przykład dziś zjadłam, mały bo mały, ale jednak, kawałek piersi kurczaka, dosłownie odrobinkę, bo na więcej nie miałam ochoty i nie twierdzę, że zerwałam z wegatarianizmem.Kiedy indziej przez kilka dni opychałam się rybami bo widocznie czegoś z nich potrzebowałam. To naturalne. "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" we wszystkim, nawet w tym, co naszym zdaniem dobre.
Jeśli chodzi o żelazo, to polecam sok z pokrzywy (dostępny w aptekach i sklepach zielarskich) zawiera więcej żelaza niż wątróbka czy szpinak i nawet nie jest paskudny- i nie trzeba tego dużo. Poza tym świetny jest też sok z brzozy-zawiera kwasy organiczne, potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor, magnez i witaminy z gupy B oraz dużo witaminy C a poza tym- jest pyszny :D

ż białkami roślinnymi jest tak jak napisałaś- trzeba je odpowiednio komponować z innymi składnikami odrzywczymi by posiłek był pełnowartościowy. Nie wystarczy nawcinać się np proteiny sojowej w formie kotlecików czy gulaszu- tak można zrujnować swój organizm. Należy do tego zjadać np brązowy, a jeśli kogoś na to stać i mu smakuje, to dziki ryż, pieczywo z pełnego ziarna, otręby itp.

Często jest tak, że ludzie nie wiedzą jak wiele możliwości daje dieta wegetariańska i dlatego ją krytykują myśląc że w Polsce ogranicza się to do kotletów z soi, pierogów ruskich i ryżu na mleku. Polecam kuchnię hinduską i włoską. Ta pierwsza jest chyba najciekawsza dla wegetariańskich mam, bo jest raczej zdrowa (unikać jednak należy zbyt tłustych potraw smażonych) i urozmaicona a Hinduski setki pokoleń rodzą zdrowe wegetariańskie dzieci. Trzeba pamiętać tylko o jednym- jeść mądrze, bez przesady ani w jedną ani w drugą stronę i w razie czego zrezygnować z idealistycznych wizji wegetariańskiej ciąży, jeśli nasz organizm na to nie pozwala ze względów zdrowotnych lub z powodu błędów żywieniowych i nie odmawiać sobie tego jednego plasterka chudej szyneczki, jeśli ma się na to ochotę- może to tylko jednorazowa zachcianka, a jeśli nie, to znaczy że Maleństwo jednak się tego domaga.

co do pestycydów i azotanów, to nie unikną tego nie tylko wegetarianki, ale i miesożercy, bo przecież wszyscy wcinamy warzywa i owoce. Trzeba je dokładnie myć i starać się latem i jesienią jeść akurat to, co aktualnie serwuje nam Matka Natura, bo takie owoce i warzywa są mniej pryskane. Kupować, o ile to możliwe, na targach od gospodarzy, albo jeśli ma się taką możliwość (i niestety fundusze) chodzić do sklepów ekologicznych gdzie sprzedawana jest żywność z naturalnych upraw.

I nie jeść sałaty! Absorbuje ona mnóstwo azotanów- przyswaja je z łatwością. Jeśli zimą widzicie soczyście zieloną sałatę, to z całą pewnością nie jest ekologiczna ani zdrowa. Zawiera trujące związki azotu i ołowiu- lepiej poczekać do wiosny. Apetycznych i wielkich jak ruskie czołgi czewonych pierwszych truskawek też raczej nie polecam... Chociaż ostatnio powstrzymałam się resztką sił żeby ich nie kupić :D
Oj :o ale się natworzyłam...już was nie męczę 8)

Odpowiedz
miu miu 2009-03-26 o godz. 16:16
0

Pliszka jesli stosujesz diete opartą jedynie na białkach roślinnych to nie wiem...białko roslinne z tego co wiem nie jest calością pokarmową(jest nią chyba tylko soja i rosliny strączkowe)
z tego co pamietam i co czytałam(przez wiele lat tez byłam wegetarianka)
aby białko które spozywasz było pełnowartosciowe musisz łaczyc odpowiednio produkty np.rosliny strączkowe+zboża chodzi tu o aminokwasy
ale ty to pewnie wiesz
szczerze powiem ze podziwiam cie za odwagę ze w ciąży stosujesz taką wegańską diete bez nabiału i jajek ja bym sie nie odwazyła
od zawsze byłam roslinożerna ale na czas ciąży jadłam mięso(wtedy nawet mi sie chciało co ciekawe) ze wzgledu na dziecko
mieso zawiera taką odmianę żelaza która jest prawie w całosci przyswajana przez organizm natomiast zelazo zawarte w roslinach jest przyswajane w bardzo niewiekim stopniu(nie wiem czy o tym wiesz)

nie namawiam cie bys jadła mieso ale na twoim miejscu mimo wszystko jadłabym nabiał sery od czasu do czasu rybę bo organizm kobiety w ciąży
ma zwiekszone zapotrzebowanie na składniki odzywcze
ale to tylko moje zdanie i nie odbieraj tego jako krytyki z mojej strony

jesli chodzi o hormony zawarte w produktach zwierzecych to fakt tez nie jestem tym zachwycona ale w roslinach za to jest kupa azotanów(chyba dobrze napisałam ) pestycydów i innych świństw i nie sposób tego uniknąć niestety chyba ze uprawiasz własny ogródek 200 metrów od szosy

jesli chodzi o jedzenie w ciąży w ogóle to nalezy pamietac o tym aby po przyrządzaniu miesa surowego myć ręce oraz wszelkie noze i naczynia z którymi miało ono kontakt
długo gotowac smazyc lub piec mięso aby miec pewnosc ze jest niedogotowane
absolutnie zadnych tatarów i krwistych befsztyków
to ze wzgledu na zagrozenie toksoplazmozą

no i nie jesc serów pleśniowych

to chyba wszystko

a i jeszcze dodam ze łykając tabletki z żelazem dla kobiet w ciaży dobrze do tego wypic szklanke soku pomaranczowego np poniewaz witamina c poprawia wchłanianie żelaza które jest bardzo wazne
nigdy nie nalezy popijac żelaza mlekiem

no to juz wszystko

Odpowiedz
Reklama
Pliszka 2009-03-26 o godz. 12:42
0

A ja już od wielu, wielu lat jestem wegetarianką, więc i ciążę mam wegetariańską i jak się okazuje po badaniach, niczego w naszej diecie nie brakuje nawet pomimo tego, że mam mdłości na samą myśl o jakichkolwiek serach czy nawet jajkach a mleka od dzieciństwa nie znoszę Białka roślinne w zupełności nam wystarczją, poza tym są łatwiej przyswajalne, a roślin nikt nie szprycuje hormonami przyspieszającymi wzrost i przyrost masy ciała, jak to jest w przypadku mięsa. Część z tego pozostaje w mięsie i trafia do organizmów konsumentów, co nie robi dobrze nikomu, zwłaszcza kobietom w ciąży i ich maleństwom, więc im mniej wieprzowiny i wołowiny w diecie, tym lepiej- nikogo do wegetarianizmu nie nakłaniam, ale czerwonego mięsa powinno się unikać

Odpowiedz
Koka 2009-03-21 o godz. 14:32
0

ja to samo.Przestrzegam tylko kilku zasad:codziennie pije przynajmniej szklanke mleka i duzo wody,uwazam na mieso i dokladnie myje przed zjedzeniem owoce i warzywa-tez nie chorowalam na tokso :)

Odpowiedz
gocha* 2009-03-21 o godz. 11:19
0

ja identyko, tylko 3-4 razy wypiłam pół kieliszka czerwonego winka

Odpowiedz
magdaS29 2009-03-21 o godz. 04:27
0

Ja dokładnie tak samo. Pozwalam sobie na jedną cieńką kawkę dziennie i uważam na niedopieczone lub surowe mięso bo nie chorowałam na toksoplazmozę. Poza tym jem to na co mam ochotę. :D

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:53
0

ja osobiście w ciązy jadłam to na co miałam ochotę (i łykałam zestaw witamin w celu zapewnienia prawidłowej ilości wszystkich witamin i składników mineralnych)

starałam się nie pić kawy (nie palę w ogóle), nie piłam alkoholu, uunikałam miejsc zadymionych i głosnych, nie piłam tez napojów gazowanych

poza tym jadłam wszystko :D

Odpowiedz
Reklama
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:49
0

Żywienie ciężarnej

Już w starożytności wiedziano o wpływie odżywiania na stan zdrowia. Badania nad dietą prowadził min Hipokrates, Discorides, który wykrył szereg substancji o właściwościach leczniczych występujących w roślinach, a także Pitagoras i Platon, którzy propagowali dietę wegetariańską. Dopiero na początku XX wieku naukowcy odkryli, oprócz tłuszczów, węglowodanów, białek, minerałów i wody także witaminy.

Środowisko ciężarnej wywiera istotny wypływ na prawidłowy przebieg ciąży. Właściwa dieta w ciąży zapewnia organizmowi pokrycie zapotrzebowania na podstawowe składniki odżywcze takie jak białko, węglowodany, tłuszcze oraz witaminy i sole mineralne. Dzięki odpowiedniej diecie, rutynowe przyjmowanie preparatów wielowitaminowych nie jest konieczne.
Przyrost masy ciała w ciąży powinien wynosić prawidłowo od 9 do 12 kg. Przyrost ten rozkłada się następująco:

3-3.5 kg stanowi płód

0.5 kg błony płodowe

1 kg wzrost mięśnia macicy

1 kg łożysko

0.9 kg płyn owodniowy

4-6 kg woda zawarta w tkankach

0.5 kg powiększenie piersi

Zbyt mały przyrost masy ciała jest objawem niepokojącym. W ciąży powinno się przybrać na wadze co najmniej 7-8 kg. Zmniejszony przyrost masy ciała świadczyć może o niewłaściwej diecie.

W pierwszej połowie ciąży zapotrzebowanie energetyczne zwiększa się o około 300kcal, a w drugiej połowie o około 500kcal dziennie. Tak więc w pierwszej połowie ciąży zapotrzebowanie energetyczne wynosi 2300kcal na dobę, a w drugiej połowie ciąży 2500kcal na dobę.

Te przeciętne wartości wyliczono dla kobiet dojrzałych i pracujących w niewielkim wymiarze czasu. Dla młodych ciężko pracujących kobiet zapotrzebowanie energetyczne powinno być odpowiednio większe o około 1000kcal w ciągu doby.

W przypadku stosowania diety nie pokrywającej zapotrzebowania energetycznego organizm płodu korzysta z substancji zmagazynowanych w organizmie matki co prowadzi do wyniszczenia organizmu matki kosztem dostarczenia niezbędnych składników dla rozwoju płodu. Zapotrzebowanie na białko zależy od wieku kobiety.

Zapotrzebowanie na białko wynosi około 1.3-2.0 na kilogram masy ciała. Połowę tego zapotrzebowania powinno stanowić białko pochodzenia zwierzęcego. U dojrzewającej kobiety zapotrzebowanie to jest nieco większe i wynosi około 1.5-2.5g na kilogram masy ciała. Produkty zawierające białko to: mięso, mleko, jaja, ser, drób, ryby.Spożycie tłuszczów nie powinno przekraczać 1g na kilogram masy ciała. Tłuszcze zwierzęce są cenny źródłem witaminy A i D, natomiast tłuszcze roślinne obfitują w witaminę E. Zapotrzebowanie na węglowodany wynosi 500 g dziennie.

Niezwykle ważne w okresie ciąży stanowi dostarczenie rozwijającemu się organizmowi odpowiedniej ilości wapnia i fosforu. Fosfor jest min głównym związków stanowiących magazyny energii w organizmie oraz składnikiem budującym kość. Wapń stanowi także główny budulec szkieletu. Ponadto bierze udział w wielu procesach życiowych komórki.
Spożywanie wapnia w dużym stopniu obniża ciśnienie tętnicze u kobiet ciężarnych i ryzyko wystąpienia stanu przedrzucawkowego. Stąd wydaje się korzystne spożywanie wapnia przez kobiety z przewlekłym nadciśnieniem w ciąży, cukrzycą, ciążą wielopłodową lub z wystąpieniem incydentu stanu przedrzucawkowego w wywiadzie. Pamiętajmy, że wapń ogranicza wchłanianie żelaza, dlatego należy zapewnić odpowiednią dawkę żelaza u kobiet spożywających duże ilości wapnia.

Ciężarna w drugiej połowie ciąży powinna spożywać odpowiednio 2 g wapnia i 1.5 g fosforu. Najlepszym źródłem obu pierwiastków jest mleko. Spożywanie 1 litra mleka dziennie zapewnia dużą część zapotrzebowania. Innym źródłem są warzywa, owoce, produkty mączne zwłaszcza chleb razowy.

Innym ważnym pierwiastkiem jest żelazo. Jego dzienne zapotrzebowanie wynosi 30 mg. Występuje w jajach, mięsie, rybach i pokarmach roślinnych.
Wymienione tutaj pokarmy zawierają ponadto odpowiednią ilość pierwiastków śladowych biorących udział w procesach enzymatycznych.

Bardzo ważnym w diecie każdej kobiety ciężarnej powinien być cynk. Jego niedobór wiąże się z występowaniem małej masy urodzeniowej płodów. Cynk i grupa enzymów w skład których on wchodzi, mają istotne znaczenie dla wzrostu i rozwoju płodu. Pamiętajmy, że podawanie żelaza w dawce przekraczającej 30mg dziennie powoduje upośledzenie wchłaniania cynku i miedzi. Należy więc odpowiednio zwiększyć podaż tych cennych mikroelementów w diecie lub preparatach farmakologicznych.

Niezbędnymi składnikami diety warunkującymi prawidłowy rozwój płodu są witaminy. Podstawową witaminą jest kwas foliowy. Ze względu na występujący w ciąży szybki rozwój łożyska, płodu, pępowiny i gruczołów piersiowych znacznie zwiększa się zapotrzebowanie na kwas foliowy. Niedostateczne spożycie kwasu foliowego w pierwszych tygodniach ciąży zwiększa ryzyko wad rozwojowych płodu. Należy spożywać do 400 mikrogramów kwasu foliowego dziennie. Witamina ta występuje w świeżych, zielonych warzywach, szpinaku, karczochach, gorczycy, owocach cytrusowych, groszku, roślinach strączkowych, soczewicy, grochu włoskim, fasolniku, ciecierzycy i fasoli. Jednak pokarmy te nie zapewniają całkowitego zapotrzebowania na kwas foliowy w ciąży. Wraz z nimi dostarczane jest około 100 mikrogramów witaminy, a gotowanie niszczy połowę z tej ilości. Kobiety, które przebyły incydent stanu przedrzucawkowego w przeszłości powinny uzupełnić kwas foliowy do 800 mikrogramów dziennie. Kobiety, które urodziły dzieci z wadami układu nerwowego powinny przyjmować około 4 mg kwasu foliowego dziennie przez 3 miesiące przed zapłodnieniem i w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Leczenie lekami przeciwpadaczkowymi wiąże się ze zwiększeniem zapotrzebowania na kwas foliowy do 1 mg dziennie.
Witamina B12 odpowiada za prawidłowe podziały komórkowe oraz produkcję głównego składnika budującego komórki i narządy jakim jest białko. Występuje w pokarmach bogatych w białko zwierzęce: mięso, ryby, jaja i mleko. W ciąży obserwuje się naturalny spadek witaminy B12 ze względu na obniżenie się białek odpowiedzialnych za transport tej substancji we krwi. Spożywanie pokarmów bogatych w białko zwierzęce w zupełności wystarcza na pokrycie dziennego zapotrzebowania.

Witamina B6 stanowi niezbędny składnik do wytwarzania białka, cukrów i tłuszczów. Odpowiada za prawidłową czynność czerwonych krwinek oraz odporność ustroju. Jest aktywnie transportowana przez łożysko, gdzie osiąga 2-5 razy większe stężenie niż we krwi. Bogate w witaminę B6 jest mięso, wątroba, nerki, ziarno. Zaleca się jednak ciężarnym doustne uzupełnianie zapotrzebowania na tę witaminę w postaci dodatkowej dawki 2 mg dziennie. Zwiększenie zapotrzebowania na witaminę B6 występuje w przypadku wymiotów. Pamiętajmy aby nie przedawkować witaminy B6, co może prowadzić przykrych objawów drętwienia rąk i stóp.

Witamina C występuje w świeżych owocach i warzywach (warzywa zielone, pomidory, ziemniaki). Dzienne zapotrzebowanie na witaminę C w ciąży wzrasta o 10 mg dziennie i wynosi 70mg. Dawkę tę w zupełności pokrywa odpowiednia dieta.

Witamina A niezbędna jest do prawidłowego funkcjonowania oczu oraz skóry, a także wzrostu i różnicowania komórek. Występuje obficie w marchwi, warzywach liściastych, wątrobie, jajach, mleku i maśle. Zapotrzebowanie na tę witaminę nie zwiększa się w ciąży, tak więc nie istnieje potrzeba jej uzupełniania. Należy pamiętać, że nadmiar witaminy A może być szkodliwy dla płodu. Rośnie ryzyko wad czaszki i układu nerwowego.
Cholina jest podstawowym składnikiem odżywczym stanowiącym element niezbędny dla odpowiedniej budowy i funkcji każdej komórki. Występuje w jajach, wątrobie, orzeszkach ziemnych, produktach mięsnych oraz warzywach.
U kobiet ze skłonnością do obrzęków powinno ograniczyć się spożywanie soli, a zwiększyć podaż białka.

Spożywane posiłki powinny być urozmaicone oraz bogate w owoce i warzywa. Dzięki odpowiedniej diecie można zapewnić rozwijającemu się organizmowi niezbędne składniki budulcowe, energetyczne i regulatorowe.

http://www.narodziny.med.pl/zyw.htm

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:47
0

I NA WESOŁO:

Kochana Mamusiu, przed nami 9 wspaniałych wspólnych miesięcy. Początkowo nie będziesz w ogóle czuła, że jestem w twoim brzuszku i szybciutko rosnę. Jednak już po kilku miesiącach dam ci się na prawdę we znaki – będę coraz większy i coraz bardziej ruchliwy. Mimo wszystko postarajmy się, żeby ten czas upłynął nam miło i w miarę spokojnie...

W pierwszej kolejności mam pewne wymagania odnośnie codziennego menu. Bardzo cię proszę, abyś już od pierwszego miesiąca zwracała uwagę na to, co jesz. Pamiętaj, że teraz musisz nakarmić nas dwoje. Nie chodzi mi wcale o to, żebyś jadła dużo, ale zadbaj, żeby nasze posiłki były bardziej wartościowe. Od razu ci powiem, że wolę jeść małe porcje, ale za to częściej. Staraj się karmić nas jedzonkiem świeżym, bez konserwantów i wiadomego pochodzenia. Ważne, żebyśmy jedli zdrowo. Nie znaczy to jednak, że nasz jadłospis ma być monotonny – możesz śmiało pozwolić sobie na kulinarne różnorodności.

Teraz szczególnie potrzebne mi będą większe ilość białka, wapnia, żelaza i różnych witamin, tj.:
• świeże owoce i warzywa,
• mięso, drób, ryby, jajka, rośliny strączkowe,
• pełnoziarniste pieczywo, makaron, ryż, płatki owsiane, kukurydziane,
• mleko, kefir, jogurt, sery,
• dużo, dużo wody i soków owocowych.

Stanowczo nie będę miał ochoty na:
• alkohol,
• kawę, mocną herbatę,
• napoje gazowane typu coca-cola,
• sery pleśniowe,
• duże ilości słodyczy,
• surowe owoce morza i ryby,
• surowe jajka
• surowe i niedogotowane mięso.

Nie zmuszaj się do jedzenie potraw, od których cię odrzuca – może mi też one nie smakują? Ale jeżeli nagle najdzie cię wielka ochota np. na batonika lub chipsy, to myślę, że raz jeden możesz się skusić. Pamiętaj jednak, że rosnę nie tylko ja, lecz także i twój brzuszek. Problem w tym, że po moim „wyjściu” może ci pozostać większy brzuszek – po co więc objadać się pustymi kaloriami. Miej na uwadze, żebyśmy razem nie przytyli za dużo (nalepiej13-15 kg) Jednak nie życzę sobie żadnych diet odchudzających!
Po prostu jedz z rozsądkiem i podchodź do wszystkiego ze spokojem, a jak do tego jeszcze będziesz się dużo uśmiechać, to będę absolutnie szczęśliwym maluszkiem.
Takie są moje wymagania… a Twoje Mamusiu ?

http://www.urwis.pl/m-news+article+storyid-2.html

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:46
0

i jeszcze:

Pamiętaj, że ciąża to okres, w którym Twój organizm i rozwijający się maluszek potrzebują wielu ważnych składników, które znajdziesz w pokarmach, które powinny zagościć w Twoim menu.

Przestrzegaj kilku istotnych zasad:
* spożywaj niskotłuszczowe mleko, jogurt i nabiał;
* ogranicz spożywanie tłuszczów zwierzęcych, zastąp je tłuszczami roślinnymi;
* spożywaj mniej czerwonego mięsa, w to miejsce Twojego jadłospisu wprowadź drób i ryby morskie (śledzie, makrele, łososie);
* zamiast białego pieczywa wybierz ciemne.

Nie wolno Ci spożywać alkoholu, coli, ogranicz słodycze.

W czasie ciąży jedz dużo owoców i warzyw. Zawierają one błonnik i zapobiegają zaparciom. Dobre są również zupy owocowe oraz chłodniki, które zaspokoją pragnienie. Pij dużo niegazowanej wody mineralnej, oraz soki, usuwają one z organizmu toksyny. Napoje słodkie i gazowane powodują kolki. Zmniejsz ilości soli, ponieważ zatrzymuje ona płyny w organizmie

http://www.maluchy.pl/porada/212

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:44
0

PRZYKŁADOWY JADŁOSPIS KOBIETY CIĘŻĄNEJ:

Dla kobiet w ciąży od IV miesiąca.
1. dzień

• I śniadanie:
mleko (400 ml), pieczywo mieszane (kajzerka + kromka grahama) z masłem, twaróg ze szczypiorkiem i ogórkiem, miód lub dżem.
• II śniadanie:
kromka chleba z masłem i szczypiorkiem, dorsz wędzony lub makrela (50 g), sok pomidorowy lub z marchwi z dodatkiem kilku kropelek soku cytrynowego.
• Obiad:
botwinka lub barszczyk z buraków zabielany z ziemniakami, pierogi z mięsem (8 szt.), sałata z kefirem lub surówka z rzodkiewek z koperkiem i kefirem.
• Na deser
koktajl mleczno-bananowy (200 ml mleka 0,5%, 1 banan) z dodatkiem łyżeczki miodu.
• Podwieczorek:
owoce, jogurt naturalny, 2 sucharki.
• Kolacja:
móżdżek kalafiorowy, kasza mazurska (40 g), porcja kurczaka pieczonego.

II dzień

• I śniadanie:
jajecznica z 1 jajka ze szczypiorkiem, pieczywo grahama 2 kromki, mizeria z kefirem.
• II śniadanie:
pomidor nadziewany pastą twarogową, 1-2 kromki pieczywa chrupkiego.
• Obiad:
ragout z cielęciny, puree ze średniego ziemniaka, brokuły gotowane.
• Podwieczorek:
sałatka z owocowa z kiwi, jabłek, pomarańczy, grejpfruta z kremem waniliowym.
• Kolacja:
filet z morszczuka w bazylii, surówka z marchwi i jabłka.

III dzień

• I śniadanie:
owsianka lub muesli na mleku, herbata z cytryną.
• II śniadanie:
kromka chleba z masłem, wędliną, ogórkiem i rzodkiewką, dowolny owoc lub sok owocowy.
• Obiad:
zupa ziemniaczana ze świeżymi pomidorami, wątróbka drobiowa duszona z cebulą i jabłkiem, ziemniaki z kremm chrzanowym.
• Podwieczorek:
napój wzmacniający z(3/4 szkl. soku z czerwonego buraka wymieszanego z sokiem wyciśniętym z 1/2 pomarańczy), kromka pieczywa chrupkiego, posmarowana cienko serkiem topionym light.
• Kolacja:
pierś kurczaka z grilla (150-200 g) z ziołami i cytryną, talerz zielonej fasolki ugotowanej na parze, 1 jogurt naturalny.

http://www.twojadieta.info/dieta/dla_kobiet_w_ciazy/

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:43
0

Dieta kobiety ciężarnej i matki karmiącej piersią

sposób odżywiania się kobiety w okresie ciąży i karmienia naturalnego jest szczególnie ważny, ponieważ wpływa zarówno na zdrowie matki, jak i jej dziecka. Dlatego też należy troszczyć się o właściwą, pełnowartościową dietę mamy spodziewającej się dziecka lub karmiącej swoje maleństwo piersią.
Dla zdrowia matki i dziecka

Racjonalna dieta kobiety w czasie ciąży i karmienia piersią powinna dostarczać odpowiednią ilość energii, a także zawierać niezbędne składniki odżywcze (czyli białka, tłuszcze, węglowodany, składniki mineralne i witaminy) w prawidłowych ilościach i proporcjach. Istotna jest również prawidłowa zawartość dobrej jakości płynów w codziennym jadłospisie.
Mama już podczas ciąży kształtuje nawyki żywieniowe swojego dziecka.
Za pośrednictwem wód płodowych dziecko uczy się rozpoznawać spożywane przez nią pokarmy. Nauka trwa również po narodzinach – dziecko karmione naturalnie poznaje różne substancje smakowe i zapachowe, które przenikają do mleka matki z jej diety. Warto zatem dbać o urozmaicenie żywienia kobiety ciężarnej i karmiącej piersią. W ten sposób bowiem ułatwimy niemowlęciu akceptację nowych pokarmów stałych, które w odpowiednim czasie są wprowadzane do jego diety.

Nieprawidłowe odżywianie się – co to znaczy?

Błędy dietetyczne kobiet ciężarnych i karmiących pojawiają się wtedy, gdy codzienny jadłospis nie pokrywa w pełni zwiększonego zapotrzebowania na poszczególne składniki odżywcze. Niekiedy w posiłkach, spożywanych każdego dnia przez kobiety, jest zbyt mało takich mikroelementów jak np. żelazo, cynk czy jod – to może prowadzić do różnych problemów zdrowotnych u matki i rozwijającego się dziecka. Jednak również nadmierna ilość przyjmowanych pokarmów przez kobiety ciężarne i karmiące piersią jest szkodliwa. Prawidłowy przyrost masy ciała kobiety podczas ciąży nie powinien przekraczać wartości 12-14 kilogramów.

Kilka słów o kaloriach

Przedstawiciele środowiska medycznego zalecają kobietom w II i III trymestrze ciąży zwiększenie kaloryczności diety – średnio o 300 kcal na dobę, do ogólnej ilości dziennej około 2500 kcal. Oczywiście przy określeniu potrzeb energetycznych organizmu przyszłej mamy trzeba zwrócić uwagę na takie elementy jak np. jej wiek, aktualny stan odżywienia (otyłość, niedobór masy ciała), styl życia, wysiłek fizyczny czy rodzaj wykonywanej pracy. Polecamy zatem, aby kobiety w ciąży ustalały swoją dietę z opiekującymi się nimi lekarzami.

Również potrzeby energetyczne u kobiet karmiących piersią są wyższe w porównaniu z okresem przed ciążą. Codzienna dieta matki powinna być bogatsza kalorycznie – średnio o 600 kcal na dobę w pierwszym półroczu karmienia i o 500 kcal na dobę w następnych miesiącach – i dostarczać około 2500-2700 kcal. Szczególnie dodatkowej podaży energii w diecie wymagają te kobiety, u których spadek masy ciała podczas karmienia piersią przekroczył normy przyjęte dla ich wieku i wzrostu oraz u karmiących więcej niż jedno dziecko. Dodatkowej energii w diecie potrzebują też kobiety po cesarskim cięciu.

Mądrość natury – białko w mleku matki

Dla kobiet w ciąży wzrastają również normy spożycia białka, do 95 gramów na dobę. Zapotrzebowanie to jest jeszcze większe w okresie karmienia niemowlęcia piersią – o około 20 gramów dziennie w pierwszym półroczu oraz o około 15 gramów dziennie w następnych miesiącach karmienia. 60% ogólnej ilości dziennego zapotrzebowania na białko stanowi białko pochodzenia zwierzęcego, którego podstawowym źródłem jest mleko i jego przetwory oraz mięso zwierząt, drobiu i ryb. Pozostałe 40% powinno pochodzić z wartościowego białka roślinnego – np. roślin strączkowych (fasoli, grochu, bobu) czy soi. Jednak nawet jeśli w jadłospisie karmiącej mamy jest zbyt mało białka, jej organizm potrafi wytwarzać pokarm naturalny o odpowiednim składzie. Organizm kobiety karmiącej uruchamia bowiem mechanizmy zmniejszające zużycie białka do produkcji energii, a dziecko otrzymuje pełnowartościowy pod względem odżywczym pokarm.

Tłuszcze dobre i złe

Prawidłowa ilość tłuszczów w diecie mam oczekujących dziecka i karmiących nie różni się od ilości polecanych innym kobietom. Tłuszcz powinien stanowić 30% wartości energetycznej codziennej diety (w tym spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych nie może przekraczać 10%, a cholesterolu 300 – miligramów na dobę).

Występują natomiast zmiany w diecie podczas ciąży i karmienia, związane z rodzajem spożywanych tłuszczów. U kobiet następuje wtedy zwiększone zapotrzebowanie na niektóre niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe – kwas linolowy i alfa-linolenowy. Głównym źródłem tych kwasów są oleje roślinne (sojowy, słonecznikowy, rzepakowy bezerukowy, oliwa z oliwek), ryby morskie (np. śledź, sardynka, makrela, łosoś) i „owoce morza". Oleje sojowy i słonecznikowy powinny być stosowane jako dodatki do sałatek i surówek, a olej rzepakowy bezerukowy oraz oliwa z oliwek mogą być także wykorzystywane do przyrządzania potraw gorących (smażenie, gotowanie).

Kobietom ciężarnym i karmiącym zaleca się jedzenie tłuszczów naturalnych. Margaryny oraz dania typu „fast food" w żadnej formie i postaci nie powinny być przez nie spożywane, gdyż stanowią główne źródło niedobrych tłuszczów, czyli izomerów „trans" kwasów tłuszczowych. Izomery „trans", przechodząc przez łożysko i odkładając się w pępowinie, mogą stanowić zagrożenie dla nienarodzonego jeszcze dziecka. Przenikają one również do mleka matki, co niekorzystnie wpływa na zdrowie karmionego przez nią niemowlęcia. Izomery „trans" są także obecne w maśle, które jest dopuszczane jako źródło tłuszczu w diecie kobiet ciężarnych i karmiących. Dzieje się tak dlatego, że w odróżnieniu od technologii przemysłowej stosowanej przy produkcji margaryn izomery zawarte w maśle powstają w sposób naturalny w przewodzie pokarmowym krowy i z tego powodu uważane są za bardziej bezpieczne.

Które węglowodany są najlepsze?

Węglowodany stanowią źródło 55-60% dobowego zapotrzebowania energetycznego. Zawartość węglowodanów w codziennej diecie kobiet ciężarnych powinna wynosić średnio 400 gramów na dobę, a dla kobiet karmiących piersią – średnio 500 gramów na dobę.

Ograniczenia dietetyczne dotyczą spożywania sacharozy, czyli cukru spożywczego, którego udział w codziennym jadłospisie nie powinien przekroczyć 10% wartości energetycznej pokarmów. W okresie ciąży i karmienia piersią nie należy również jeść zbyt wiele słodyczy i wyrobów cukierniczych. Mamom zaleca się natomiast spożywanie głównie węglowodanów złożonych, które mają niższy tzw. wskaźnik glikemiczny (oznacza to, że ryzyko nadwagi lub otyłości u kobiety i jej dziecka staje się mniejsze). Dobrymi źródłami węglowodanów złożonych są kasze, pieczywo, ziemniaki.

Aby jelita pracowały prawidłowo, dieta powinna zawierać odpowiednie ilości błonnika pokarmowego. Każdego dnia organizm kobiety w ciąży potrzebuje 30 gramów błonnika. Norma dla kobiet karmiących waha się od 20 do 40 gramów tego składnika pokarmowego na dobę. Źródłem błonnika są między innymi zboża pełnoziarniste, otręby pszenne, płatki ukurydziane, ryż niełuskany, warzywa (np. marchew, groszek, brokuły) oraz owoce (przede wszystkim jabłka, banany, rodzynki czy gruszki).

Nie za mało, nie za dużo...

Codzienny jadłospis kobiety powinien zawierać odpowiednie ilości witamin, pierwiastków i płynów. Zarówno niedobór, jak i nadmiar poszczególnych składników niekorzystnie wpływa na zdrowie mamy i jej dziecka.

Następstwa niedoboru witamin mogą stać się bardzo niebezpieczne dla zdrowia. O prawidłowy jadłospis kobiety trzeba szczególnie dbać w okresie ciąży i karmienia piersią, kiedy to jej organizm potrzebuje zwiększonych dawek prawie wszystkich witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E) oraz witamin rozpuszczalnych w wodzie (C, witamin z grupy B oraz kwasu foliowego). Przedstawiciele środowiska medycznego uważają, że dzienne spożycie pół kilograma owoców i pół kilograma warzyw (w tym ziemniaków) zabezpiecza organizm kobiety ciężarnej i karmiącej w niezbędną ilość wszystkich witamin. Dobrym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach są poza tym oleje roślinne, mleko i produkty mleczne, masło czy żółtko jaja.

Należy jednak pamiętać, że nie tylko niedobory, ale także przyjmowanie nadmiernych dawek witamin jest szkodliwe. Na przykład spożywanie zbyt dużych ilości witamin rozpuszczalnych w tłuszczach może prowadzić do wystąpienia objawów toksycznych (czyli zatrucia organizmu). Łatwo doprowadzić do przedawkowania zwłaszcza wtedy, gdy zbyt często i w dużych dawkach stosuje się wielowitaminowe preparaty farmaceutyczne. Skutki takiego postępowania bywają bardzo negatywne. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały częstsze występowanie różnego typu wad wrodzonych u noworodków, których matki przyjmowały w okresie ciąży wysokie dawki witaminy A, wynoszące powyżej 10 000 Iu na dobę (norma wynosi 4 000 Iu na dobę). Dlatego przyjmowanie wszelkich dodatkowych preparatów na bazie witamin trzeba koniecznie konsultować z lekarzem!

Dieta bogata w mikroelementy

W okresie ciąży i karmienia piersią wzrasta zapotrzebowanie organizmu kobiety na wiele mikroelementów. Nie sposób omówić wszystkich spośród nich, a zatem skupimy się na kilku niezwykle ważnych pierwiastkach - wapniu, magnezie, żelazie i jodzie.

Matka ciężarna i karmiąca piersią powinna codziennie przyjmować w diecie około 1200 miligramów wapnia. Głównym źródłem tego pierwiastka jest mleko i jego przetwory - przykładowo 1 litr mleka zawiera 1200 miligramów wapnia, a 10 dekagramów żółtego sera - 800-900 miligramów. Wapń występuje również, ale w mniejszych ilościach, w produktach pochodzenia roślinnego, np. w warzywach ciemnozielonych (brokułach, kapuście włoskiej, liściach rzepy), warzywach strączkowych, ziarnach zbóż, orzechach czy pieczywie.

Nie zawsze jest jednak możliwe dostarczenie w diecie właściwych dawek wapnia. Z tego powodu właściwe bywa, szczególnie zimą i wiosną, przyjmowanie dodatkowych składników mineralnych w postaci gotowych preparatów. Zawsze jednak musi się to odbywać pod kontrolą lekarza, który ustala rodzaj preparatu i jego dzienną dawkę.

Badania medyczne wykazały, że karmienie piersią ma bardzo korzystny wpływ na układ kostny matki. W okresie karmienia naturalnego, ze względu na zwiększone zapotrzebowanie organizmu kobiety na wapń, dochodzi do zużywania masy jej kości. Kiedy jednak kobieta przestaje karmić swoje maleństwo, następuje odbudowa jej układu kostnego na wyższym poziomie mineralnym niż przed ciążą. Pozytywne efekty tej odbudowy kobieta odczuwa nawet po menopauzie.

Bardzo ważnym dla zdrowia pierwiastkiem w diecie jest także magnez,
który uczestniczy w działaniu około 300 enzymów organizmu człowieka. Dzienna dawka magnezu, zalecana kobietom ciężarnym wynosi 350 miligramów, a matkom karmiącym - 380 miligramów. Bogatym źródłem magnezu w diecie są płatki owsiane, kasza gryczana, otręby pszenne, zarodki pszenne, fasola, groch, soja, kakao, gorzka czekolada, orzechy
oraz suszone owoce.

Niedokrwistość na tle niedoboru żelaza jest częstym objawem u kobiet ciężarnych, w Polsce występuje u około 30% przyszłych mam. Prowadzi ona do poważnych zaburzeń związanych z niedotlenieniem ciężarnej i płodu, może powodować przedwczesne porody. Zalecane dzienne spożycie żelaza w okresie ciąży wynosi 26 miligramów. Dobrym źródłem żelaza jest mięso wołowe (nerki, serca), wątroba wieprzowa, żółtko jaja, płatki owsiane, orzechy, fasola oraz szpinak. Ponieważ zazwyczaj trudno zapewnić organizmowi kobiety ciężarnej właściwe ilości żelaza tylko w pokarmach, konieczne staje się przyjmowanie specjalnych preparatów z żelazem. Takie uzupełnianie jadłospisu wpływa korzystnie na stan nowo narodzonego dziecka, oceniany według punktacji Apgar. Natomiast zapotrzebowanie na żelazo u kobiet karmiących nie różni się od zapotrzebowania u pozostałych kobiet i wynosi 20 miligramów na dobę, a dobrze zrównoważona dieta zapewnia podaż tej ilości.

Jod zapewnia prawidłowe funkcjonowanie jednego z gruczołów wydzielania wewnętrznego - tarczycy. Wytwarzane przez tarczycę hormony regulują ważne procesy przemiany materii w organizmie. Niedobory jodu w diecie kobiety ciężarnej zwiększają m.in. ryzyko poronienia, zaburzeń rozwoju dziecka, a nawet mogą prowadzić do śmierci płodu. Kobiety ciężarne powinny otrzymywać codzienną dawkę jodu w ilości 160-180 mikrogramów, a matki karmiące piersią - 200 mikrogramów tego pierwiastka na dobę.
By pokryć wysokie dobowe zapotrzebowanie na jod, zaleca się spożywanie soli spożywczej w ilości 4-6 gramów na dobę (wzbogaconej jodkiem potasu).

Napoje w codziennej diecie

Kobiety, w pierwszych miesiącach ciąży, potrzebują więcej płynów - około 1,5 litra na dobę. Wynika to z faktu, że woda składnik tkanek i narządów rozwijającego się w łonie matki dziecka stanowi około 80%. W ostatnim trymestrze ciąży zaleca się pewne ograniczenie napojów w diecie, do ogólnej ilości około 1-1,2 litra na dobę. Jest to niezwykle ważne, gdyż zbyt wiele wody w organizmie matki może niekorzystnie wpływać na skurcze macicy i zaburzać przebieg porodu. Natomiast matka karmiąca piersią powinna przyjmować każdego dnia około 1,5-2 litry płynów.

Trzeba także zwracać uwagę nie tylko na ilość, ale również na jakość spożywanych płynów. W czasie ciąży i karmienia piersią nie powinno się przyjmować napojów gazowanych, mocnej herbaty i kawy oraz napojów alkoholowych. Podczas karmienia piersią, oprócz niegazowanych wód mineralnych polecane jest spożywanie mleka w ilości przynajmniej pół litra dziennie, ze względu na obecność w nim tak ważnych składników odżywczych jak wapń, białko i witamina B2. Należy tutaj wyraźnie odróżnić zakaz podawania pełnego mleka krowiego niemowlętom od picia mleka przez matkę karmiącą swoje dziecko. Jeśli bowiem nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, potwierdzonych badaniami lekarskimi, dieta kobiety karmiącej piersią powinna zawierać optymalne ilości mleka.

Ponadto karmiące mamy powinny wypijać około 0,5 litra dziennie (ale nie więcej) soków owocowo-warzywnych. Na wytwarzanie pokarmu mogą korzystnie wpływać ziołowe herbaty o właściwie dobranym składzie (koniecznie potwierdzone atestem bezpieczeństwa). Przykładem herbaty o właściwościach wspomagających laktację jest kompozycja owoców anyżu, kopru włoskiego, kminku oraz liści pokrzywy i melisy. Substancje czynne zawarte w ekstraktach tych ziół przenikając do pokarmu kobiecego zwiększają apetyt niemowlęcia. Można również stosować herbaty na bazie rutwicy lekarskiej, mającej działanie mlekopędne.

Zakończenie

Dieta mam ciężarnych i karmiących swoje dzieci naturalnie powinna być pełnowartościowa pod względem odżywczym, czyli zabezpieczać zwiększone potrzeby żywieniowe kobiet i ich dzieci. Trzeba spożywać posiłki urozmaicone, bogate w produkty naturalne i mało przetworzone, które nie zawierają pozostałości nawozów sztucznych, środków ochrony roślin oraz metali ciężkich. Wszystkie niezbędne składniki pokarmowe (białka, tłuszcze, węglowodany, mikroelementy, witaminy) i właściwe napoje należy przyjmować w odpowiednich ilościach i proporcjach.

Każda kobieta oczekująca na dziecko lub karmiąca piersią musi pamiętać, że używki (alkohol, mocna kawa i herbata czy palenie papierosów) z pewnością wywierają szkodliwy wpływ zarówno na jej zdrowie, jak i rozwijającego się maleństwa. Przyjmowanie leków, preparatów zawierających witaminy lub biopierwiastki, a także stosowanie specjalnych diet eliminacyjnych musi odbywać się pod ścisłą kontrolą lekarza.

http://www.mediweb.pl/womens/wyswietl.php?id=1089

Odpowiedz
monia:) 2009-03-21 o godz. 03:40
0

Dieta w ciąży

Podczas ciąży należy przestawić sposób odżywiania się na nowy. Nie oznacza to jednak rezygnacji z ulubionych potraw. Bardzo ważna jest obecnie właściwa dieta w ciąży czyli odpowiednie zestawienie składników odżywczych. Białko, tłuszcze, węglowodany płyny i składniki mineralne dostarczane w odpowiednich proporcjach spowodują spokojny i prawidłowy rozwój Twojego dziecka. W tym okresie nie powinno się ograniczać tylko do trzech posiłków na dobę. Powiedzenie jeść za dwoje oznacza ni mniej ni więcej jak spożywanie mniej obfitych posiłków ale za to 5 - 6 razy na dobę. Duży problem stanowi w odżywianiu dieta wegetariańska. Spożywanie tylko produktów roślinnych może nie dostarczyć ani kobiecie ani dziecku odpowiednich składników odżywczych. Przygotowując posiłki należy pamiętać aby w ciągu dnia zawsze starać się jeść owoce, warzywa, dania z twarogu, jogurty, chude mięso. Należy starać się urozmaicać swój jadłospis.
BIAŁKO
Białko jest najważniejszym składnikiem dla rosnącego młodego dziecka. Od czwartego miesiąca ciąży zapotrzebowanie na białko wzrasta do ok. 80 - 100 g na dzień. Produkty dostarczające białko są pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, przy czym białko pochodzenia zwierzęcego jest najefektywniejsze. Zaliczamy do nich: mięso, ryby, jajka, mleko i przetwory mleczne. Do produktów roślinnych zawierających dużo protein zaliczamy:
zboża i produkty zbożowe takie jak: płatki owsiane, kukurydza, ryż, chleb gruboziarnisty,
rośliny strączkowe: biała fasola, groch, soczewica, soja.
Ziemniaki, słonecznik, orzechy.

TŁUSZCZE
Spożywanie tłuszczów powinno być ograniczone tak, aby nie odkładała się zbędna tkanka tłuszczowa. Należy uważać na tłuszcz ukryty w mięsie, rybach w tłustych wędlinach w niektórych gatunkach sera, śmietanie i tortach. Duże ilości tłuszczu zawierają również produkty smażone takie jak frytki, chipsy.
Najlepiej jest spożywać chude mięso (wołowinę, wieprzowinę lub kurczaki), ryby (pstrąg, dorsz, łosoś), chude mleko, chudy jogurt, maślankę.

WĘGLOWODANY
Do węglowodanów głównie należą różne cukry, skrobie i celuloza. Jednak zbyt duże spożycie węglowodanów może prowadzić do otyłości. Powodem tego jest fakt, że organizm ludzki nie przyjmuje cukrów złożonych ale tylko proste. Tak więc cukry złożone są rozkładane na cukry proste a ich nadwyżka zamieniana jest w tkankę tłuszczową doprowadzając do otyłości. Ponadto zbyt duża ilość cukrów wpływa na rozwój próchnicy na co kobieta w czasie ciąży jest bardzo narażona.
Warto w czasie ciąży spożywać chleb chrupki, żytni i graham. W miejsce ziemniaków można do diety wstawić ryż, który zawiera duże ilości błonnika. Na śniadanie dobrze jest zjeść np. twaróg z owocami. Należy zwrócić uwagę, aby produkty nie zawierały dodatków chemicznych oraz aby owoce nie były poddawane opryskom.

http://hrynek.republika.pl/dieta.html

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie