Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
miszka85 2013-11-12 o godz. 17:24
0

jola007 napisał(a):
WOLNO JADAĆ:
- maliny leśne
To ciekawe, że wolno jadac maliny, ale soczek lub syrop o czym mozna poczytać http://emaluszki.pl/forum/index.php?/topic/664-jak-to-jest-z-tymi-malinami/ to juz niezbyt :/ hmm..

Odpowiedz
aga-wa 2009-07-10 o godz. 20:36
0

Oprócz w/w łyżeczki polecam zakraplacz do podawania herbatki- chyba troszkę wygodniejszy (metoda wypróbowana na moim synku bo od smoczka ma odruch wymiotny) :(

Odpowiedz
Gość 2009-06-21 o godz. 12:51
0

Jeśli maleństwo nie toleruje smoczka to możesz podawać herbatkę łyżeczką-tylko powolutku. Teraz juz od początku specjaliści odwodzą od używania butelek i smoczków. Poczatkowo maleństwo może wypluwać to co otrzyma , ale szybko nauczy się własnie tak pić. Metoda sprawdzona :D !!!Pozdrawiam!

Daguś i Miłoszek.

Odpowiedz
Gość 2009-06-21 o godz. 10:29
0

Herbatki z koprem włoskim muszę pić niestety sama, bo moja mała nie toleruje smoczka w żadnej postaci. Czyli dopajanie butelką odpada. Ale ostatnio pomogła jej ciepła pieluszka i masaż. Staram się tak kilka razy na dzień stosować i narazie pierwszą noc przespała spokojnie. Spróbuję jeszcze ciepłych kąpieli ale dopiero jak zagoi jej się pępuszek. Ale dzięki za sugestie wszystkie zapisuję i uzgadniam z lekarzem, żeby nie przesadzić z nadmiarem różnych specyfików.

Odpowiedz
Gość 2009-06-20 o godz. 12:20
0

U mnie na kolki sprawdziły się homeopatyczne kuleczki Dagamedu i kropelki esputicon.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-06-20 o godz. 12:15
0

Marlena na koleczki sproboj plantex podawac ale taki o kolorze jasnej slomy (nie tak jak w przepisie) albo Bobofen podobnie rozcienczony tak jakies 20 ml. dziennie, mialam rownierz problem z koleczkami u mojego malucha teraz juz wszystko przeszlo i odstawilam te napoje z czasem zacznij podawac taka ilosc 2 razy dziennie a potem ze trzy ale zacznij od jednej daweczki dziennie

Odpowiedz
Gość 2009-06-20 o godz. 12:11
0

co do jedzenia to Daguś ma racje.. ja tak samo postepowalam i mam w pelni zdrowego 3,5 miesiecznego synka

Odpowiedz
Gość 2009-06-19 o godz. 21:21
0

Ja niestety mam pecha, bo mój bąbelek (ma dopiero 2 tygodnie) a już cierpi na przeraźliwe kolki i mimo kropelek od pani doktor jej nie przechodzą. Jadłam do tej pory wszystko z umiarem: szklanka mleka dziennie, wszystko gotowane a mimo to jest uczulona. Ma wysypkę skórną do tego. Od dziś nie wolno mi nawet smarować chleb masłem ani margaryną.

Odpowiedz
Gość 2009-06-15 o godz. 21:22
0

Coś wam powiem wszystko zależy od organizmu dzieciątka - ja od początku jadłam prawie wszystko - unikałam kapusty, fasoli i grochu; owoców cytrusowych, czekolady i krowiego mleka. Jeśli było coś czego się obawiałam np. truskawki - jadłam w niewielkiej ilości aby przekonać się jak zareaguje mój synek. Teraz ma 7 tygodni i jest zdrowy jak rydz, nie miał kolek ani bóli brzuszka, a waży już 5900!!!Pozdrawiam !

Ps. Położna mówiła mi że powinno się jeść wszystko to, co w trakcie ciąży.

Daga.

Odpowiedz
Hala 2009-06-14 o godz. 11:33
0

Myślę ,ze nie istnieje zadne NIE WOLNO.
Ostatnio czytałam nawet, że jak mama jest amatorką czosnku w ciąży to dzidzi samk ten nie musi przeszkadzać. Np. w Indiach wcale nie wystzregają się pzrypraw, bo dzieciątka są do tego smaku przyzwyczajone.

Odpowiedz
Reklama
Catalabama 2009-06-14 o godz. 11:25
0

ja od początku jadłam produkty mleczne i szklanka mleka dziennie była

Odpowiedz
Gość 2009-06-14 o godz. 10:57
0

a ja ostatnio zrobiłam sobie ryż zapiekany z jabłkami i cynamonem...
mniam, mniam...

w ogóle to mam ochotę na wszystko z mlekiem, to chyba nie za bardzo zdrowo... zastanawiam sie czy synek moze od tego mieć tekrostki na buziuni...

Odpowiedz
Gość 2009-06-14 o godz. 10:55
0

dziewczyny znalazałam taką wypowiedź odnośnie jedzenia przy karmieniu piersią, ale myślę że to troche przesada...

a wy co myślicie?

NIE WOLNO (ze względu na właściwości alergizujące, któe również mogą powodować kolki):
- mleka krowiego i jego pochodnych (sery żółte, twarogi, jogurty, masło, itp.)
- czekolady, kakao i jego pochodnych (batoniki, cukierki),
- ryb,
- orzechów,
- jaj kurzych,
- wołowiny, cielęciny,
- cytrusów, bananów, kiwi,
- poziomek, truskawek,
- śliwki,

NIE WOLNO (ze względu na właściwości wzdymające)
- owoców małopestkowych (wiśnie, czereśnie, itp.)
- brzoskwinie, można ewentualnie po teście, czyli obserwując jak się maluszek zachowa po zjedzeniu iewielkiej ilości,
- kapusty, roślin strączkowych (fasola, bób, groszek, itp.)
- kalafiora, brokuł
- winogron,
- napojów gazowanych,
- soków z kartoników (ze względu na to, że kartony z sokami są wyłożone folią bodajże z odrobiną aluminium, można soku z butelek, ale też nie z cyrtusów)
- papryki,
- krwawych i surowych mięs,
- ostrych przypraw,
- grzybów leśnych,
- cebuli i czosnku (ze względu na to, że bardzo przenikają do pokarmu mamy),
- makaronów (ze względu na zawartość jaj)
- sztucznych sosów, zupek, gorących kubków, itp.

Należy też ponadto uważać, czy np. jaja nie kryją się w innych produktach przetworzonych, lub mleko, itp.

WOLNO JADAĆ: - wieprzowinę, królika,
- indyka i ogólnie drób: kurczak, kaczkę, gołąbki spożywcze ale ptaszki, nie te z mielonego z kapustą)
- pieprz ziołowy, odrobinę soli,
- ziemniaki, kasze,
- ryż,
- pieczywo gruboziarniste,
- jabłka, marchew, buraczki,
- ogórki, ogórki małosolne,
- pomidory (sparzone bez skórki)
- porzeczki,
- jagody,
- maliny leśne,
- gruszki po teście,
- mleko krowie możemy czasami zastąpić mlekiem kozim.
- czasami jaja kurzęce możemy zastąpić przepiórczymi.

Po 6 tygodniach możemy powoli wprowadzać: (powoli, tzn.w odstępie 7 dni po zjedzeniu jakiegoś produktu, obserwujemy jak się zachowuje dziecko, jeżeli nic się nie zmienia, tzn. że możemy to jeść. )
- po troszku mleko, kawę inkę z mlekiem, jogurty po testach,
- w odtsępie 7 dni możemy wprowadzić drugi produkt. Jeżeli dziecko dostanie wysypki, krostki czy inne dolegliwości sie ujawnią, to lepiej z tego produktu zrezygnować.
- po troszeczku czekoladę,
- mozemy jajecznicę, ale np. z 1 całego jaja + 1 żółtko (uczula białko, nie żółtko).

Co do gotowych dań, to naprawdę tu jest mimo pozorów duże pole do popisu. Ja sobie gotuję np. dużo ryżu, żeby co dzień sobie trochę do obiadku skubnąc.
Sórowki doprawiam tylko cukrem i solą, lub niczym (też są pyszne).

Przykłady potraw:
- mielone, najlepiej drobiowe, doprawiam, solą, pieprzem ziołowym, bułką tartą, ale zamiast jajka daję mączkę ziemniaczaną. Gotujemy, w odrobinie rosołku, np. z łyżką warzywka. Do tego ryż, gotowana marchewka, z odrobiną oliwki i bułki tartej.
- gularz z piersi kurczaka, lub z indyka. Mięso próżymy, najpierw przyprawiamy (z odrobiną warzywka), potem zalewamy wodą, i pod przykryciem próżymy do miękkości. Potem możemy zaciągnąc z mąką na sosik. Do tego kasza gryczana, surówka z buraczków i pychota:-)
- surówki: buraczki z jabłkiem, marchewka z jabłkiem, lub osobno:-)
- możemy jeść gotowany: schabik, pierś z kurczaka (ja to gotuję w rosołku z warzywka).
- kaczkę możemy piec w piekarniku, ale bez tłuszczu, bo kaczka ma bardzo dużo tłuszczu, i najlepiej bez skórki. Do tego ziemniaczki, ryz, lub kasza.
Itd., itd.:)
- zupki są bardzo dobre: z marchwi, z odrobiną ziemniaków, lub kaszy jęczmiennej.

Odpowiedz
Gość 2009-06-10 o godz. 23:13
0

Ja nie jadlam prawie nic....jak sobie przypomne...brr...mala miala kolki prawie po wszystkim...przede wszystkim jadlam zupy...a raczej rosol,misko gotowane,twarozek,jogurty...wszystko takie delikatne.Glodna bylam jak wilk...przestalam karmic i jak sie dopadlam do jedzenia to w miesiac przytylam 10kg!!!

Pozdrwiam

Odpowiedz
Catalabama 2009-06-10 o godz. 22:45
0

na samiuśki początek chuda wędlina, zupki malutko przyprawione na chudym miesku, jogurty (ja jadłam wszystkie i te owocowe), do tego jabłka, kawę i herbatę uważać ale można tak po 1 filiżance, takie arbuza duzo jadłam, i powoli dodawać jedzonko...

Odpowiedz
Gość 2009-06-10 o godz. 22:26
0

A może dziewczyny pochwalicie się swoimi sprawdzonymi przepisami kulinarnymi dla mam karmiących.
Ja niestety nigdy nie byłam dobra w kuchni i jest mi bardzo ciężko się przestawić na nową dietę a jestem dopiero 7 dni po porodzie.

Odpowiedz
Gość 2009-05-10 o godz. 08:14
0

W zasadzie można i należy jeść wszystko. Należy unikać dań ciężkostrawnych, wzdymających- kapusta, groch oraz mocno przyprawionych- ostrych. No i niestety zakazane są owoce pestkowe np. czeresnie i cytrusy . Za to jabłka i gruszki w każdej ilości. :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie