Quantcast
  • Slonka odsłony: 4709

    Mąż traktuje mnie jak rzecz i nie szanuje, da się coś zrobić?

    Ratujcie mnie ludzie bo zwariuje z własnym chłopem.kompletnie mu dobiło. On pracuje a ja pilnuje czyjegos dziecka. dla niego to nie praca. czyli on pracuje ja niei uważa ze w związku z tym należa mu sie wieksze prawa, a ja mam siedzieć w domu na tyłku i wychodzić tylko kiedy to jest niezbędne :o . Mam pilnować domu jak pies. Uważa chyba że za obrączke kupił sobie robota do wszytskiego. tanio mu wyszłoJa nie wie, ale może ja przesadzam. nie wałesam sie nigdzie godzinami. mam jedna przyjaciólke do któej czasami chodze. a jemu odbiło.nawet jak do niej ide on ma pretensje. powiedziałam mu, że małżeńtwo to impreza dobrowolna z której można sie wypisać i .....jak grochem o ściane. chyba cos musze zrobić bo dłużej nie wytrzymam. do cholery nie jestem psem podwórzowym.

    Odpowiedzi (5)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 17:26:28
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
caradura 2013-11-12 o godz. 17:26
0

mojego w domu częściej nie ma niż jest, więc się mogę szlajać gdzie chcę tylko jakoś nie lubię za bardzo.

Odpowiedz
Iweta 2013-10-10 o godz. 06:59
0

Slonka, mój mąż też duzo siedzi przy komputerze(co naprawdę mnie dobija), ale jak ja zaczynam pokazywać"fochy" to zaraz przychodzi.Wiem, ze komputer to nasz jangorszy rywal, to jest najstrasznejsza rzecz jaka człowiek wymyslił. Na szczęście mój Marek potrafi sie opamiętać...
A twojemu to trzeba kubeł zimnej wody na łeb wylać. Zrób to, to może zmądrzeje. :P
Fajnie, ze sie na mnie nie gniewasz lol

Odpowiedz
Slonka 2013-10-09 o godz. 15:03
0

Po za tym jest nieźle, naprawde. pomaga mi w domu, przy dziecku, no i "leci na mnie" intensywnie dosyć :) . tyle ze teraz mu odbiło. próbowałam mu tłumaczyc, ale on jest informatykiem i przy każdej próbie rozmowy któa odrywa go od kompa wścieka sie . no to mu wywrzesczałam. ja nie z tych co sie dają potulnie po kątach rozstawiać . O nie!! i na pewno tego tak nie zostwię, tyle że mi cięzko no i nie rozumiem go kompletnie. Kolegów nie zmienił. po prostu dla niego ktos kto pracuje i zarabia zasługuje na pewne rzeczy a ten co nie pracuje ma tyyyyle czasu dla siebie w ciagu dnia ze wiecej mu nie trzeba. może mętnie to tłumacze, ale na razie lepiej nie potrafię. A obrazać sie nie mam za co Iwetko. To co myslisz o swoim mężu znam z twoich postów na strających się i zazdroszczę wam tych rozmów i wspólnie spedzanego czasu u mnie sporo czasu zabiera mu komp. Trzymam za was kciuki i na pewno nie mam ci za złe tego co napisałaś bo ja tez tak myśle, dlatego prowadze z tym swoim wariatem taka wojne. dzieki dziewczyny i pozdrawiam

Odpowiedz
Iweta 2013-10-09 o godz. 14:19
0

Slonka, ja powiem szczerze-nie wytrzymałabym tego. Postaraj sie z nim powaznie porozmawiać, przecież nie moze cie tak traktować. Praca z dzieckiem jest tak samo cieżka jak jego praca. Byłam kiedys opiekunką i wiem cos o tym. My staramy sie zmężem duzo czasu spedzać razem, ale mój mąż nigdy nie wymagał abym siedziała w domu i pilnowała go. Śmieszne.Ja bym mu wtedy pokazała oj nie daj sie, bo on cie stłamsi. Trzymam kciuki, zeby w końcu zrozumiał. Dla mnie to bezduszny facet, przepraszam ze tak pisze, ale takie zachowanie dla mnie to po prostu dno. Nie obrażaj sie, proszę. Nie rozumiem takich facetów. :x

Odpowiedz
Gość 2013-10-09 o godz. 08:42
0

Slonka, ciężka sprawa. Jeżeli nagle zacząl wymagać od Ciebie przesiadywania w domu, to musi być jakaś przyczyna takiego zachowania. Może zmienił, czy ma nowych kolegów, którzyw podobny sposób traktują swoje żony. Nie chcę być złym prorokiem, ale pamiętaj, że każdy mierzy innych swoją miarą- może on właśnie w taki sposób się zachowuje. A jak ogólne relacje między Wami? Czy poza tą kwestią jesteście szczęśłiwi?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie