"Spodobała mi się sąsiadka i planuję ją poderwać. Tylko że nie wiem, jak się za to zabrać"

"Spodobała mi się sąsiadka i planuję ją poderwać. Tylko że nie wiem, jak się za to zabrać"

"Spodobała mi się sąsiadka i planuję ją poderwać. Tylko że nie wiem, jak się za to zabrać"

Canva

"Nie mam się kogo poradzić. Chodzi o moją sąsiadkę. Ona ma 65 lat, a ja 63 i tak się życie potoczyło, że oboje jesteśmy rozwiedzeni. Spotykam ją co jakiś czas i już nie jestem w stanie przed sobą ukrywać, że coraz bardziej mi się podoba. Postanowiłem, że spróbuję ją poderwać, tylko że nie wiem, jak się za to zabrać. Zawsze mówimy sobie dzień dobry, uśmiechamy się do siebie, wymieniamy kilka zdań i tyle. Poza terenem przy bloku, w bliskich sklepach, to nie mamy okazji spotkać się w innych okolicznościach. Nie wiem, jak miałbym do niej zagadać, co zaproponować. Przyznaję też, że jestem trochę nieśmiały".

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Podoba mi się moja sąsiadka i postanowiłem ją poderwać

Kilka lat temu wprowadziła się do naszego bloku kobieta o imieniu Ania. Zamieszkała dwa piętra pode mną. Piękna kobieta! Zauważyłem, że mieszka sama. Początkowo nie wiedziałem z jakiego powodu, ale z czasem udało mi się dowiedzieć od innej sąsiadki z mojego piętra, że Ania rozwiodła się i stąd też ta przeprowadzka.

I tak sobie pomyślałem, że skoro oboje jesteśmy samotni, to mam zielone światło na podryw! Zwłaszcza że Ania coraz bardziej mi się podoba. Niestety mało mamy okazji do jakichś dłuższych pogaduszek. Ale czasem, gdy na przykład spotkam ją pod klatką, udaje mi się poruszyć jakiś ciekawy temat. Wtedy zdarza się nawet, że dłużej postoimy i porozmawiamy. Nieraz miałem taką spontaniczną chęć, żeby zaprosić ją do siebie na kawę, ale za każdym razem w ostatnim momencie gryzłem się w język. Bałem się, że takie zaproszenie może uznać za niestosowne.

Zbliżenie na uśmiechniętą twarz dojrzałego mężczyzny Canva

Nie wiem, jak zagadać do sąsiadki

No nie mam śmiałości, żeby zaproponować jej jakieś spotkanie. Może, gdybym miał jakiś pomysł, jak mógłbym do niej zagadać, jakie interesujące miejsce zaproponować, to może wtedy odważyłbym się ją zaprosić. Ale nic mi do tej pory nie przyszło do głowy. Kino nam zamknęli, restauracja wydaje mi się zbyt oficjalna. Nie chcę jej wystraszyć. Wolałbym na początek wymyślić coś, co nie sugerowałoby od razu, że to randka.

Nie mam pojęcia, czy Ania też jest mną zainteresowana, dlatego właśnie wolałbym nie ryzykować takim typowo randkowym miejscem. Nie chciałbym, żeby odrzuciła moją propozycję. Pomyślałem, że jak nasze pierwsze spotkanie odbędzie się w jakimś niezobowiązującym miejscu, to może Ania poczuje się komfortowo i będę miał możliwość ją oczarować. Co noc zastanawiam się, jak to rozegrać, jak się w ogóle za to zabrać.

Zakochany Adam

Czy Adam słusznie ma obawy o reakcję Ani?

Zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Wszyscy omijali go szerokim łukiem. Po metamorfozie chce znaleźć panią swego serca! Zobacz niezwykły efekt!
Źródło: instagram.com/aheadhairmedia
Reklama
Reklama