Quantcast

"Nienawidzę teściowej! Zrobię wszystko, żeby mój mąż więcej z nią nie rozmawiał..."

"Nienawidzę teściowej! Zrobię wszystko, żeby mój mąż więcej z nią nie rozmawiał..."

"Nienawidzę teściowej! Zrobię wszystko, żeby mój mąż więcej z nią nie rozmawiał..."

canva.com

To była nienawiść od pierwszego wejrzenia. Teściowa to typ osoby, której po prostu nie da się lubić. Jest głośna, nieuprzejma, we wszystko się wtrąca, a najgorsze jest to, że mój mąż się jej słucha. Nienawidzę jej i mam nadzieję, że w końcu Tomek przestanie z nią rozmawiać. To ona niszczy nasze małżeństwo. Muszę zrobić z nią porządek. 

Reklama

Nienawidzę swojej teściowej

Ta kobieta to potwór w ludzkiej skórze. Cały czas chce być w centrum uwagi, jest głośna i wszędzie szuka problemów. To naprawdę bardzo uciążliwe. Zwłaszcza, że dzwoni do swojego syna, a mojego męża każdego dnia. To jedynak, więc mają ze sobą bardzo dobry kontakt. To nie pasowało mi od samego początku. Pokochałam jednak Tomka, więc kiedy mi się oświadczył, byłam wniebowzięta.

Wiedziałam, że życie z nim będzie trudne w związku ze specyficzną teściową. Najpierw próbowałam ją zaakceptować. Niestety, szybko zmieniłam zdanie, bo ta kobieta cały czas wtrąca się w naszą relacje. Krytykuje to jak prowadzę dom, wychowuję dzieci, dogryza, że gotuję niedobre obiady. W niczym nam nie pomaga, a w gości do nas przychodzi jak do siebie, robi inspekcję, a nawet komentuje to, że Tomuś nie ma wyprasowanej koszuli i musi to robić sam. A przecież ja nie tylko prowadzę dom, ale też pracuję na pełen etat!

zamyslona kobieta canva.com

Ta kobieta musi zniknąć z naszego życia

Przez teściową cały czas kłócę się z moim mężem. On nie rozumie, gdzie leży problem. Cały czas powtarza, że jego mama jest taka wspaniała i chce dla nas dobrze. Owszem, czasami zajmie się dziećmi, ale bez przesady. Nie zawdzięczamy jej nie wiadomo czego.

On nie rozumie, kiedy tłumaczę mu, że jej zachowanie względem mnie jest po prostu niedopuszczalne. Ta ciągła krytyka i krzywe spojrzenia... Ja już naprawdę mam tego dość. Ile człowiek może znieść?

zmartwiona kobieta canva.com

Przyszła pora na konkretne kroki

Uważam, że przyszła pora na to, aby podjąć drastyczne kroki. Ta kobieta po prostu musi zniknąć z naszego życia, bo inaczej rozpadnie się nasze małżeństwo. Nie chcę być samotną matką, a moje dzieci wcale nie potrzebują babci.

Zrobię wszystko, żeby skłócić mojego męża z jego toksyczną matką. Jeżeli będzie trzeba, to skłamię. Trudno. Cel uświęca środki. Wiem, że to słuszna decyzja, dzięki której w końcu odetchniemy z ulgą. A mój mąż szybko zrozumie, że matka wcale nie jest mu potrzebna do szczęścia, a teraz powinien przede wszystkim skupić się na swojej rodzinie, a więc żonie oraz dzieciach!

Fani rozczarowani sylwestrowym występem Mariny. Piszą: "Smutny rozwój. Życzę powrotu na właściwy tor". Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/marina_official
Reklama
Reklama