Przedślubny stres, czyli czego się obawiamy?

Niedziela, 11 grudnia 2011 | Lifestyle
Oceń:
4.4 / 14 głosów

Zaniepokojona Panna MłodaKiedy przed tą wyjątkową uroczystością z nerwów zagryzamy wargi i obgryzamy paznokcie, wcale nie musi oznaczać to, że nie jesteśmy pewna swego wyboru.

Innymi czynnikami powodującymi przedślubny stres mogą być:

Obawy czy wszystko pójdzie zgodnie z planem – niby wszystko jest dopięte na ostatni guzik, lista zadań odhaczona w każdym punkcie, a wedding planner w pełnej gotowości do działania, a jednak nadal zachodzimy w głowę czy na pewno o czymś nie zapomnieliśmy w ferworze przygotowań.

Niepokój o punktualność – przedłużająca się wizyta u fryzjera czy korek na drodze do kościoła mogą działać niczym lont zapalny na emocje przyszłych małżonków.

Strach przed nieprzewidzianymi niespodziankami – kiedy na niebie kumulują się czarne chmury wiele Par uznaje to za złą wróżbę. Jeśli dodamy do tego nagłe popsucie się auta ślubnego czy przypadkowe rozdarcie garderoby trudno trzymać nerwy na wodzy.

Trema przed publicznym wystąpieniem – ceremonia ślubna to chwila, w której wszystkie spojrzenia najbliższych są skupione właśnie na nas. Taka świadomość może niektórych paraliżować.

Recepta na złagodzenie objawów przedślubnego stresu brzmi więc następująco: zachować zimną krew i dobry humor! Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!

Udostępnij

Obejrzyj także