Quantcast

Chce odzyskać synka, którego porzuciła w Oknie Życia. To nie będzie takie proste...

Chce odzyskać synka, którego porzuciła w Oknie Życia. To nie będzie takie proste...

Chce odzyskać synka, którego porzuciła w Oknie Życia. To nie będzie takie proste...

Zdjęcie ilustracyjne/ Canva

Prawie dwa tygodnie temu pisaliśmy o porzuconym w Oknie Życia w Domu Sióstr Urszulanek w Łodzi malutkim chłopczyku. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, ile dokładnie dziecko ma miesięcy. Nie było przy nim żadnej karteczki. Dziś synka chce odzyskać jego biologiczna matka. Nie będzie to takie łatwe...

Reklama

Chłopczyk trafił do rodziny zastępczej

Chłopczyka nazwano Antoś i znalazł się pod dobrą opieką. Został przebadany przez lekarza, nic mu nie dolegało, był zadbany. Gdy już wszyscy pogodzili się z tym, że 8-miesięczne dziecko (wiek chłopca ustalono) będzie musiało poznawać nowych członków rodziny, odezwała się jego biologiczna matka. Na stronie na Facebooku Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego w Łodzi czytamy:

W środę zadzwonił telefon: "To ja jestem mamą chłopca z okna życia, myślałam, że tak będzie lepiej, że będzie miał godne życie, którego ja nie mogę mu dać, ale bardzo tęsknię, nie mogę bez niego żyć, chcę, żeby do mnie wrócił".

Każda mama ma swoją historię życia, swoje zasoby i swoje problemy. Poznajemy tylko fragment... Słuchamy, towarzyszymy, wspieramy każdą podjętą decyzję i jeśli tylko możemy staramy się pomóc - aby dziecko mogło wrócić do rodziny lub żeby bezpiecznie powierzyć dziecko do nowej rodziny.

Mama „Antosia” potrzebuje wsparcia w różnych obszarach życia, naszego dobrego słowa, ciepłych myśli, modlitwy, a być może i konkretnej rzeczowej pomocy. Wierzymy, że z Wami ta pomoc może się udać!

Co się stanie z Antosiem?

Niestety sprawa trafiła już do odpowiednich placówek, a chłopczyk trafił do rodziny zastępczej. O tym, jakie będą jego losy, zdecyduje sąd rodzinny. Na tę chwilę matka ma ograniczone prawa. Wkrótce dowiemy się, kiedy i na jakich zasadach Antoś do niej wróci.

źródło: Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny w Łodzi

Dzieci często płaczą z powodów bliżej nieznanych dorosłym. To, co smuci i doprowadza do czarnej rozpaczy maluchy, na twarzach ich rodziców wywołuje uśmiech. Dlaczego dzieci płaczą? Sprawdźcie tę galerię i powiedzcie, czy u Was jest podobnie? :)
Źródło: unsplash
Reklama
Reklama