prawdziwa historia
"Jestem dobrze wychowany, ambitny i chodzę do kościoła. Żadna dziewczyna mnie nie chce"
"Mam 28 lat, mieszkam sam i uważam, że jestem dobrą partią, ale jakoś nie mogę znaleźć partnerki. Za to mój kumpel przebiera jak w ulęgałkach, mimo że jego zachowanie pozostawia wiele do życzenia".
Wt. 6 sierpnia
"Mąż uważa, że powinnam zmienić pracę, bo zarabiam więcej od niego"
"Mój mąż uważa, że to mężczyzna powinien być głównym żywicielem rodziny. Oczywiście to ja muszę zajmować się domem i dziećmi. Świetnie sobie z tym radzę, a przy tym mam również dobrze płatną pracę. Zarabiam lepiej od niego, a Maciek ma z tym problem. Cały czas smęci i mówi, że powinnam zmienić pracę, bo robię mu wstyd przed kolegami".
Wt. 6 sierpnia
"Teściowa zabrała syna na wakacje. Zadzwoniła po dwóch godzinach i kazała po niego przyjechać"
"Moja teściowa od dawna zapowiadała, że zabierze do siebie na wakacje mojego pięcioletniego syna. Teraz chłopiec ma przerwę w przedszkolu, więc obiecała, że weźmie go na tydzień, żebyśmy my mogli pracować. Zabrała go, a później zadzwoniła po dwóch godzinach, że mamy po niego przyjechać".
Wt. 6 sierpnia
"Noworodek sąsiadów wciąż marudzi. Chcieli dziecko, mogli zamieszkać w domu"
"Wybrałam miasto. Nie nadaję się do życia na wsi. Lubię mieszkać w miejskim bloku, bo to dla mnie najwygodniejsza opcja. Dom nie wchodzi w grę. Ale ja jestem cicha, nie przeszkadzam sąsiadom, w przeciwieństwie do lokatorów z góry. Od dwóch tygodni mają w domu noworodka, który wciąż marudzi. Tego nie da się znieść. Uważam, że jeśli chce się mieć dzieci, to należy wybierać domy zamiast bloków, bo zamieszkanie w bloku to w takim przypadku czysty egoizm".
Wt. 6 sierpnia
"Na weselu kuzynki nie było animatorki dla dzieci. Musiałam sama zabawiać synka i w ogóle się nie wytańczyłam"
"Oczekiwałam, że skoro zaprasza mnie wraz z dzieckiem, to wpadnie na pomysł zatrudnienia animatorki. Niestety, niedoczekanie. Nie dość, że musiałam cały czas zajmować się moim synkiem, to w dodatku nie mogłam w pełni uczestniczyć w weselu. Ani jednego tańca, ani chwili spokoju, tylko ciągłe bieganie za Kubusiem i próby zajęcia go czymś, żeby tylko nie płakał. Aż żałuję, że dałam jej do koperty tyle pieniędzy, bo zdecydowanie ta impreza nie była warta złamanego grosza".
Wt. 6 sierpnia
"Józio miał elegancję i sznyt kawalera z lat 20. Zakochałam się bez pamięci"
"Józef od razu mi się bez pamięci spodobał. Podobało mi się w nim to, że był taki szarmancki, dobrze wychowany i zawsze całował mnie w rękę, gdy tylko się widzieliśmy. Na samą myśl o nim dostawałam dreszczy i to nawet pomimo faktu, że znaliśmy się tak krótko. To było coś wyjątkowego - jedynego w swoim rodzaju".
Wt. 6 sierpnia
"Synowi nie spieszy się do wyprowadzki z domu, a ma już 32 lata. Tak jest mu po prostu wygodnie"
"Gdy ostatnio po raz kolejny próbowałam poruszyć z Karolem temat jego planów na przyszłość, to jak zwykle nie potrafiliśmy dojść do żadnego porozumienia. Ja jestem wyrozumiała i tak samo, jak mój mąż przymykałam latami oko na pewne sprawy, ale tak dłużej być nie może. Nie jesteśmy zadowoleni, że synowi nie śpieszy się do wyprowadzki z domu, a ma już 32 lata. Tak jest mu po prostu wygodnie, gdy mamusia ugotuje, upierze i posprząta".
Pon. 5 sierpnia
"Gdy byłam na porodówce, teściowa zrobiła mi przegląd rzeczy. Nikt jej o to nie prosił"
"Podczas gdy ja byłam w szpitalu na ostatniej prostej przed porodem, mama Marcina już zaczęła się szarogęsić u nas w domu. Korzystając z mojej nieobecności, wywaliła z szafy na podłogę wszystkie pięknie poskładane i uprasowane ubranka dla małej i odrzuciła te, które jej się nie podobają. Dopakowała inne i przemeblowała pokoik, bo jej zdaniem nowy układ mebli będzie wygodniejszy. Nikt jej o to nie prosił".
Pon. 5 sierpnia
"Jestem chrzestną starszej siostrzenicy. Niestety, muszę łożyć też na młodszą"
"Kiedy zgadzałam się zostać matką chrzestną pierwszego dziecka mojej siostry, nie miałam świadomości, jak to się potoczy. Kilka lat później moja siostra urodziła drugie dziecko. Matką chrzestną została nasza kuzynka, która mieszka prawie 200 km od nas. Przez to, rzadko widuje się z małą, a ja stałam się nagle matką chrzestną obojga dzieci. Wszystko przez to, że jak kupuję coś starszej, to młodsza też chce. Nie wiem, jak wytłumaczyć kilkulatce, że ona powinna pójść po pieniądze do własnej matki chrzestnej".
Pon. 5 sierpnia
"Zakochałam się w nowym sąsiedzie. Spora różnica wieku powstrzymuje mnie przed podjęciem konkretnych kroków"
"Od kilku miesięcy mam nowego sąsiada w bloku, który wprowadził do mojego życia nieoczekiwane emocje. Mam 42 lata, a on ma 33. Ta różnica wieku nie była dla mnie problemem, dopóki nie zaczęłam rozważać możliwości bliższej relacji. Czuję, że jestem na etapie życia, w którym chciałabym mieć kogoś bliskiego, kogoś, z kim mogłabym dzielić radości i smutki dnia codziennego. On jest wolny, ja również, więc teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować zbliżyć się do siebie".
Pon. 5 sierpnia
"Rodzice nie dołożyli ani grosza do naszego wesela i obrazili się, że nie zaprosiliśmy cioci Haliny i wujka Mietka"
"Niestety z Radziem nie zarabiamy kokosów i nie mogliśmy pochwalić się pokaźnym budżetem na wesele marzeń. Mimo wszystko postanowiliśmy zorganizować niewielką, kameralną uroczystość w gronie rodzinnym. Na wesele zaprosiliśmy jedynie najbliższych, no i tutaj pojawił się zgrzyt. Rodzice, którzy nie dołożyli od siebie ani grosza, zaczęli strzelać fochy".
Pon. 5 sierpnia
"Wnusia nazywa mnie nianią, a ja naprawdę się nią czuję. Poświęcam się dla niej"
"Ostatnio wnusia powiedziała mi, że jej mama, a moja synowa, powiedziała o mnie niania. No i mała oczywiście przejęła to od mamy. Ale ja faktycznie tak się czuję. Często poświęcam się dla wnuczki, rezygnuję ze swoich planów, a tak naprawdę to nawet nigdy nie usłyszałam od synowej słowa, dziękuję. To przykre".
Pon. 5 sierpnia
"Mąż zostawił mnie z roczną córką. Zaopiekował się nami jego kolega"
"W życiu nie spodziewałabym się po moim mężu czegoś takiego. Kiedyś byliśmy szczęśliwym małżeństwem, ale wszystko zmieniło się, kiedy urodziła się nam córka. Majka to zdrowa, piękna i mądra dziewczynka. Niestety, ojcostwo przytłoczyło mojego męża. Oczekiwał ode mnie złotych gór i miał dość codziennych obowiązków. W końcu postanowił mnie zostawić. Na moje szczęście, bo dziś jestem z Rafałem, który uchyla mi nieba".
Pon. 5 sierpnia
"Kupiłam 2 miejsca w pociągu, żeby nikt nie usiadł obok. Staruszka i tak się dosiadła"
"Robię tak zawsze, a szczególnie latem, kiedy te wszystkie pociągi są wypchane po brzegi. Kupuję sobie bilety sporo wcześniej i zawsze wybieram takie miejsce, żeby obok też nie było jeszcze zajęte. Kupuję przy oknie i dokupuję to obok. Zajmuję tym samym dwa miejsca, bo nie znoszę, gdy ktoś obcy koło mnie siada. A ostatnio i tak dosiadła się jakaś staruszka i nie rozumiała, że nie pozwalam".
Pon. 5 sierpnia
"Mój mąż ma romans. Jeśli zniesie intercyzę, ten raz mu wybaczę"
"Jeszcze przed ślubem i narodzinami dzieci zdecydowaliśmy się z Markiem, że lepiej będzie, jeśli zachowamy rozdzielność majątkową. Teraz taki podział nie jest nam już potrzebny. Nieraz wspominałam Markowi, żebyśmy poszli w końcu znieść tę rozdzielność, ale on wciąż nie miał czasu podejść ze mną i załatwić sprawę. Miał za to czas, żeby prawić czułe słówka żonie szefa".
Pon. 5 sierpnia
"Narzeczona syna nieudolnie próbuje mi się przypodobać. Najpierw niech nauczy się gotować"
"Mój syn zaproponował swojej narzeczonej, żeby z nami zamieszkała. Mamy bardzo duży dom, więc kolejna osoba pod dachem nie robi wielkiej różnicy. Ja jednak nie jestem fanką Marysi. To cicha i spokojna osoba, która nie ma własnej inicjatywy. To sprawia, że mój syn musi ją za sobą ciągnąć, nawet jej pracę załatwiał. Teraz Marysia usilnie próbuje mi się przypodobać, ale z marnym skutkiem. Ta dziewczyna nie ma żadnych talentów, nawet nie potrafi gotować".
Pon. 5 sierpnia