Reklama
 

prawdziwa historia

„Mój mąż nie potrafi pogodzić się z łysieniem. Dziwne pomysły przychodzą mu do głowy”

„Mój mąż nie potrafi pogodzić się z łysieniem. Dziwne pomysły przychodzą mu do głowy”

„Człowiek się rodzi, dorasta, spełnia jakąś tam swoją misję i umiera. Takie jest życie i nic tego nie zmieni. Z faktem przemijania trudno się pogodzić i sama przez pewien czas miałam z tym ogromny problem, bo też chciałabym być wiecznie młoda i piękna. Z kolei mój mąż nie potrafi pogodzić się z łysieniem. Dziwne pomysły przychodzą mu do głowy i tylko się modlę, żeby nie było z tego jakichś problemów”.

Śr. 5 lipca

"Obrotna rencistka chce poślubić mojego ojca... A co, jak jej się znudzi opieka nad starym wdowcem? Mamy na to chytry sposób..."

"Obrotna rencistka chce poślubić mojego ojca... A co, jak jej się znudzi opieka nad starym wdowcem? Mamy na to chytry sposób..."

"Mój tata w 2020 roku został wdowcem i mieszka sam we własnym domu. Od pewnego czasu opiekuje się nim młodsza od niego rencistka, wyraźnie zainteresowana wyjściem za mąż... Nie mam nic przeciwko temu, że tata kogoś sobie znalazł, tylko... boję się, że to nie prawdziwa miłość, ale pociąg do pokaźnej ojcowskiej emerytury. Co, jeśli znudzi się jej opiekowanie starszym wdowcem? Tata ma już 80 lat, a różnie w życiu bywa. Wymyśliliśmy więc chytry plan, żeby zabezpieczyć tatę... Nie damy go oskubać!"

Śr. 5 lipca

"Synowa chce 3 tys. zł na obóz wnuka! A jak ja byłam chora, to nawet nie zadzwoniła..."

"Synowa chce 3 tys. zł na obóz wnuka! A jak ja byłam chora, to nawet nie zadzwoniła..."

"Synowa zadzwoniła do mnie wczoraj z prośbą, żeby dać jej 3 tys. zł na obóz piłkarski dla wnuka. Całe szczęście, że siedziałam, bo bym się przewróciła! Gdy niczego nie potrzebuje, to o mnie nie pamięta... Taka jest prawda. Za to gdy to ja potrzebowałam pomocy, bo byłam chora i nawet do kibla nie miałam siły dojść, to nawet nie oddzwoniła. A od syna usłyszałam tylko: "Maaamo, dasz radę...". I co ja mam z nimi zrobić! Syn to syn... Alimenty za niego płacę, to na dziecko nie dam?"

Śr. 5 lipca

"Przebieg choroby taty był niespodziewany, jednak przed śmiercią zdążył mi coś wyznać. Załamałam się"

"Przebieg choroby taty był niespodziewany, jednak przed śmiercią zdążył mi coś wyznać. Załamałam się"

"Mój tatuś był najlepszy. Spędzał ze mną ogrom czasu, nie był statystą, jak wielu ojców ma w zwyczaju. On aktywnie uczestniczył w moim wychowaniu. Bardzo go kochałam. Niestety, niedawno zmarł, a to, co mi wyznał przed śmiercią było dla mnie ogromnym szokiem. To całkiem zmieniło mój obraz postrzegania rodziny". 

Śr. 5 lipca

"Nie podaję córce cukru, a teściowa zrobiła jej soczki. Teraz upiera się, żeby ją tym poić"

"Nie podaję córce cukru, a teściowa zrobiła jej soczki. Teraz upiera się, żeby ją tym poić"

"Dbam o zdrową dietę mojej córki. Zależy mi na tym, aby dziecko jak najmniej jadło cukru i soli. Przyznam, że nie jest to łatwe. Zwłaszcza, że nikt mnie w tym nie wspiera. Wszyscy uważają, że przesadzam, a teściowa teraz zrobiła jakieś soczki z malin, w których jest tona cukru i chce tym poić moje dziecko". 

Śr. 5 lipca

"Kocham męża, ale wstydzę się tego, jak się zachowuje wśród ludzi. Dlaczego robi?"

"Kocham męża, ale wstydzę się tego, jak się zachowuje wśród ludzi. Dlaczego robi?"

"Małżeństwo z Markiem okazało się strzałem w dziesiątkę i spełnieniem moich marzeń o udanej relacji i w życiu nie zamieniłabym tego mężczyzny na kogokolwiek innego, ale czasem zdarza się, że krępuje mnie mój mąż, gdy wychodzimy do ludzi".

Śr. 5 lipca

"Ksiądz nie chce dać mi rozgrzeszenia, bo zdradzam żonę. Coś mi się od życia należy"

"Ksiądz nie chce dać mi rozgrzeszenia, bo zdradzam żonę. Coś mi się od życia należy"

"Byłem ostatnio u spowiedzi, bo syn będzie chrzcić dziecko, no i wypada, żeby jednak wtedy do Komunii Świętej pójść wtedy. Nie spodziewałem się, że usłyszę od księdza takie słowa. Chyba go pogięło. No tego się nie spodziewałem".

Śr. 5 lipca

"Teściowa co chwilę wyjeżdża do sanatorium i zostawia teścia samego. Ta kobieta jest nieodpowiedzialna!"

"Teściowa co chwilę wyjeżdża do sanatorium i zostawia teścia samego. Ta kobieta jest nieodpowiedzialna!"

"Mój mąż jest bardzo zżyty ze swoimi rodzicami i widać, że daje wsparcie innym. Od samego początku bardzo mi się to podobało i zazdrościłam, że u mnie tak nigdy nie było. Okazało się jednak, że pozory mylą".

Wt. 4 lipca

"Zdziwiło mnie, po co sięgnął mój 11-latek. W moich czasach to było nie do pomyślenia"

"Zdziwiło mnie, po co sięgnął mój 11-latek. W moich czasach to było nie do pomyślenia"

"Doskonale pamiętam czasy swojego dzieciństwa. Nie było mi łatwo. Pochodzę z rodziny, w której dzieci nie były na pierwszym miejscu. Ojciec sięgał do kieliszka, a mama siedziała cicho, bo co ludzie powiedzą. Nie było przestrzeni na dziecięce problemy i emocję. Obiecałam sobie, że mój dom będzie wyglądał inaczej. Udało mi się i dziś mam tego największy dowód. Mój 11-letni syn zrobił to, na co mi całe życie brakowało odwagi".

Wt. 4 lipca

"Zadurzyłem się w koleżance z pracy... Twardo stąpam po ziemi, ale to mnie przerosło"

"Zadurzyłem się w koleżance z pracy... Twardo stąpam po ziemi, ale to mnie przerosło"

"Piszę ten list, bo nie umiem sobie z tym poradzić. Zakochałem się w kobiecie, z którą pracuję. To zwykła koleżanka z pracy, ale czegoś takiego nie czułem nigdy w życiu. Z żoną znaliśmy się od podstawówki, było zupełnie inaczej, spokojniej. Teraz to uczucie mną owładnęło, sam nie wiem kiedy. Wiem, że nic z tego nie będzie, ona też ma męża, ale nie umiem zacząć dnia bez niej — idę do jej biurka pod byle pretekstem, a potem robię sobie wyrzuty. Nie chcę nikogo krzywdzić, ale nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam..."

Wt. 4 lipca

"Mój kolega zaproponował mi układ. Ale jakoś tak dziwnie z kolegą"

"Mój kolega zaproponował mi układ. Ale jakoś tak dziwnie z kolegą"

"Paweł to mój drogi kolega i nie da się ukryć, że znamy się jak łyse konie. Nie sądziłem jednak, że Paweł, którego znam tak dobrze, zaproponuje mi coś takiego. Jego propozycja jest dla mnie zaskoczeniem".

Wt. 4 lipca

„Już nigdy spełnię swojego największego marzenia. Czasu niestety cofnąć się nie da”

„Już nigdy spełnię swojego największego marzenia. Czasu niestety cofnąć się nie da”

„Każdy człowiek ma jakieś cele, do których dąży albo marzenia, które latami siedzą w głowie, ale nie zawsze są możliwe do zrealizowania. Ja musiałam przełknąć gorycz porażki i przywyknąć do tego, że już nigdy nie spełnię swojego największego marzenia. Czasu niestety cofnąć się nie da, bo gdyby się dało, to może pewnych decyzji bym po prostu nie podjęła i dziś byłabym szczęśliwa”.

Wt. 4 lipca

"Zdradziłem matce mój sekret. Nie takiej reakcji się spodziewałem. Wystawiła mnie"

"Zdradziłem matce mój sekret. Nie takiej reakcji się spodziewałem. Wystawiła mnie"

"Nie ma większego rozczarowania niż to, gdy własna matka staje przeciw tobie i to w momencie, kiedy najbardziej jej potrzebujesz. Popełniłem w życiu nie jeden błąd, ale zawsze wiedziałem, że mogę liczyć na wsparcie najbliższych. To nie tak, że nie wyciągam wniosków ze swoich porażek, po prostu błądzić jest rzeczą ludzką. Otworzyłem się przed matką, powiedziałem najbardziej skrywany sekret, a ona obróciła wszystko przeciw mnie!"

Wt. 4 lipca

"Dziadek wyjechał na turnus i zadzwonił, że nie wraca. Lecz babcia cieszyła się jak dziecko, że w końcu ma go z głowy"

"Dziadek wyjechał na turnus i zadzwonił, że nie wraca. Lecz babcia cieszyła się jak dziecko, że w końcu ma go z głowy"

"Moja babcia wyszła za mąż młodo i bez miłości. Lecz znosiła to małżeństwo z godnością i nigdy nie usłyszałam od niej słowa skargi... Do czasu, aż mój 75-letni dziadek dostał skierowanie do sanatorium. Babcia spakowała mu walizkę i wyjechał na całe 21 dni. Ostatniego dnia zadzwonił, że spotkał tam niezwykłą kobietę i nie wraca. Zamieszka u niej. Lecz babcia nie uroniła nawet jednej łzy. Zamówiła mszę dziękczynną w kościele i cieszyła się jak dziecko..."

Wt. 4 lipca