• awangarda w stylu retro odsłony: 2581

    Nie mam już siły

    O to faktycznie chujowo.

    spytam sie kumpla w pracy bo ostatnio cos przebakiwal, ze jego chrzesnica idzie do przedszkola i chyba jej opiekunka bedzie wolna.

    Odpowiedzi (36)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-09-22, 09:48:46
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-09-22 o godz. 09:48
0

Kapelusiku poprosze o namiary na to przedszkole :)

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 11:53
0

Anirrak napisał(a):Co do podejścia niań - to mnie juz nic nie dziwi.
Dla nich to normalna robota: jak sprzedawanie w kiosku czy układanie towaru na półkach w markecie.
Znajda inną robotę, lepszą - to bez sentymentu się na nią decydują - taki lajf :(
to ja chyba jestem jakimś ginacym gatunkiem opiekunek ;) swoja pracę zawodową organizuję sobie tak, aby móc kontynuowac opiekę nad moja podopieczną. I w sumie kasa tu nie jest najważniejsza, bo mogłabym już dawno powiedzieć "do widzenia" i szukać pracy w bardziej dogodnym wymiarze albo bliżej (bo przecież przychodząc do nich do pracy zastrzegałam, że po skończeniu studiów przeze mnie najprawdopodobniej będą musieli poszukać sobie kogos nowego). I tu nie o sentymenty chodzi, ale o dobro dziecka :)
natalia25 napisał(a):teraz to ja się zaczynam zastanawiać jak wypadłam 8) Natalia, prawda, ze to juz paranoja jakaś? Trzymam kciuki, abyś znalazła opiekunke która wynagrodzi Ani i Tobie dotychczasowe zawieruchy :usciski:

Odpowiedz
Zwykly-cud 2010-09-21 o godz. 10:46
0

natalia25 napisał(a):niczka1 napisał(a):Natalia znam laske, styudentke, ktroa opiekowala sie caly zeszly rok dwojka dzieci. Teraz szuka sobie jakiejs pracy bo Ci ludzie u ktorych pracowala wyjezdzaja. z tego co sie orientuje byli z niej bardzo zadowoleni. Moze chcesz namiary?
chce lol

jestem po spotkaniu z jedną panią. da odpowiedź czy chce u nas pracować 8) teraz to ja się zaczynam zastanawiać jak wypadłam 8)
I slusznie lol Najwazniejsze to dobrze wypaśc przed pzryszła niania lol
Ja Cię kręce- co za czasy nastaly

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 06:28
0

Natalia znam laske, styudentke, ktroa opiekowala sie caly zeszly rok dwojka dzieci. Teraz szuka sobie jakiejs pracy bo Ci ludzie u ktorych pracowala wyjezdzaja. z tego co sie orientuje byli z niej bardzo zadowoleni. Moze chcesz namiary?

Odpowiedz
kapelusik 2010-09-21 o godz. 06:13
0

Acha! Zuzka chodzi tam od 2 tygodni,a ja już widzę u niej postępy. Używa nowych słów, podśpiewuje "Wlazł kotek", wczoraj cały dzień darła się domu "Sto lat", bo jedno z dzieci obchodziło urodziny, malowali już farbami, robili odciski dłoni...
Szczerze - ze mną tego nie robiła ...

Odpowiedz
Reklama
kapelusik 2010-09-21 o godz. 06:09
0

Nat, moja Zuzka skończyła właśnie 2 lata.
Posłałam ją do prywatnego przedszkola.
Chodzi do grupy, która maksymalnie ma w składzie ośmioro dzieci.
Jest to grupa wiekowa 2-3 lat.

Nie jest różowo, jeśli chodzi o przyzwyczajanie dziecka do nowej sytuacji, ale nie jest tragicznie. Pierwsze dni - rewelacja - nowe otoczenie, nowe dzieci i zabawki - pełen zachwyt mojej córy. Potem zaczęło się pogarszać, ale nie jest źle. Pomarudzi troche gdy ją zostawiam i w ciągu dnia kilka razy, jak się jej przypomni, że mamusi akurat nie ma. Poza tym jest zajęta, bo czas mają dość mocno zorganizowany.

Spróbuj takiego rozwiązania, do porodu jeszcze trochę Ci zostało. A jak będziesz widziała, że Ania kompletnie tego nie akceptuje, już od pierwszych chwil, to w międzyczasie szukaj niani.

Myślę że warto to sprawdzić. W Stolycy macie pewnie spore możliwości, jeśli chodzi o takie miejsca.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 03:04
0

No to się dłużej nie uzeraj i wyślij dziecko do prywatnego przedszkola.
Teraz - zeby, jak pisałaś, nie skojarzyła tego znowym dzieckiem w rodzinie (jesli to faktycznie mogłoby się traumatycznie odbić na jej przyszłym zyciu).

Przedszkola to nie tragedia. Mam mozliwość porównania akurat dwóch dziewczynek w tym samym wieku - jedna siedziała z nianką, druga chodziła do złobka. Nie ma co porównywać - na korzysć tej ze złobka oczywiście.

No i zgadzam się z Kinią - dziewczę wybrało to co w jej przekonaniu dla niej najlepsze. A ze zataiło pewne sprawy? mało uczciwe, ale ... Takie jest życie.

Odpowiedz
Ardabil 2010-09-21 o godz. 03:02
0

Natalia, a może jednak spróbuj z prywatnym żłobkiem. Do porodu masz jeszcze chwilę i Ania powinna się zaaklimatyzować do tego czasu. I jednocześnie nie powinna tego wiązać z narodzinami Młodego. To się sprawdza. Tyle, że wymagałoby to odprowadzania/odwożenia i odbierania Ani. Może spróbuj - ciągłość opieki jest zdecydowanie lepsza.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:55
0

Natalia, raz jeszcze podkreślam, że nie zadzroszczę Ci sytuacji i nie odbieraj moich odpowiedzi negatywnie. Po prostu staram się zrozumiec motywy postepowania drugiej strony ;)

Może lepiej poszukać (choć z pewnością to robiłaś) Pani w trochę starszy wieku - rzadziej rzucają się na głęboką wodę w postaci wyjechania w nieznane za pracą, a i z odpowiedzialnością u nich chyba ciut lepiej.

A tak swoją drogą rozumiem, że wyjeżdżają np. pielęgniarki, bo tutaj naprawdę zarabiają śmieszne pieniądze, ale taka niania to właściwie źle nie ma (kasa przyzwoita, przyjemność obcowania z małym dzieckiem, możliwość pokazywania mu świata itd.).
Kurczę szkoda, że brak mi kwalifikacji i doświadczenia, bo z chęcią rzuciłabym te papiery i zajęła się taką słodką małą dziewczynką jak Ania :D

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:30
0

Carrie napisał(a):Kinia napisał(a):Po drugie - może dziewczyna ma już załatwioną pracę, pokoik np. u znajomych którzy ją ściągneli i np. o ile w Warszawie musiała pracować jako niania to tam może realizować się za przyzwoite pieniadze w swoim zawodzie - np. jako pielęgniarka !
No z tego, co Natalia napisała, to laska wyjeżdża na 2 miesiące. To raczej chyba nie po to, by realizować się zawodowo
Sorry przeoczyłam te 2 miesiące, ale i tak nie rzutuje to jakoś na sytuację.
Może znajomi, którzy tam mieszkają wyjeżdżają na 2 miesiące na Bahama i zostawiają Jej mieszkanie do opieki, a dziewczyna przy okazji pracując tam jako niania podszkoli jeszcze język.

Nie każcie mi wymyślać kolejnej historyjki, bo nie o to tutaj chodzi.

Carrie, odpowiedzialność i profesjonalizm jest mile widziane w każdym zawodzie, ale jak to bywa teoria swoją drogą, a praktyka swoją :(

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-09-21 o godz. 02:20
0

Taki rynek i nic nie zrobisz.
Z drugiej strony - jak zatrudniasz taką panią to na zasadach pracownika?
Jest umowa, wszelkie swiadczenia socjalne?

Dopóki w tym zakresie nie będzie porzadku to takie sytuacje będa się zdarzać,że niankami sa osoby przypadku które tylko chca sobie dorobić.
Które z tym zawodem nie wiąża zadnych nadzieji - bo takowych nie ma.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:18
0

Kinia napisał(a):Po drugie - może dziewczyna ma już załatwioną pracę, pokoik np. u znajomych którzy ją ściągneli i np. o ile w Warszawie musiała pracować jako niania to tam może realizować się za przyzwoite pieniadze w swoim zawodzie - np. jako pielęgniarka !
No z tego, co Natalia napisała, to laska wyjeżdża na 2 miesiące. To raczej chyba nie po to, by realizować się zawodowo

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:16
0

Anirrak napisał(a):Wiesz, ale o ile półki możesz porzucić bez jakiś konsekwencji, to ciągłe zmiany w życiu małego dziecka odpowiednie nie są Stąd też takie nianie, opiekunki itp. to jednak powinny wykazać się więcej niż tym minimum odpowiedzialności.
Nat, ja bym jej nie zapłaciła..
Carrie - ja nie przeczę, że powinny!
Tylko co z tego, skoro w zdecydowanej wiekszości tego nie robią??? :(

Zwróc uwagę, że w tej chwili absolutnie KAŻDY może byc nianią - no bo przeciez opieka nad dziećmi to taka łatwa praca jest -
nie trzeba wykształcenia, doświadczenia - każdy to potrafi, ma naturalne predyzpozycje :mur:
I efekt jest jaki jest: nie znajdzie sie inna robota - to laska zostaje nianią/opiekunką :|

I co sie dziwić, że później podejście ma takie , jakie ma :(
No i właśnie o to mi chodzi. Bo to nie jest prawda! Nie każdy to potrafi, nie każdy ma predyspozycje, nie każdy się nadaje I dobrze by było, żeby te, co się ogłaszają jako opiekunki, zdawały sobie z tego sprawę. A tak niestety nie jest :mur:
Takim laskom wydaje się, że opieka nad dzieckiem to lekka, łatwa i przyjemna jest. A gdzie odpowiedzialność? Poczucie obowiązku? Znajomość choć odrobinę psychiki dziecka? Ugh.. przewrażliwiona chyba jestem w tym temacie

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:15
0

Aoi napisał(a):Kinia napisał(a):ehhhhhh natalia współczuję niezbyt ciekawej sytuacji :( choć z drugiej strony troche rozumiem dziewczynę - jak nadarzyła się okazja aby wyjechać i zarobić jakąś sensowną kasę to niestety sentymenty odchodzą
A ja nie rozumiem.
Nie wierzę, aby Natalia skąpiła i płaciła mało za dobrą opiekunkę.
Nie wierzę, że za granicą jest tak kolorowo - jedziesz i na drugi dzień masz pracę.
Nie wierzę, że laska zarobi tyle, aby po odjęciu kosztów utrzymania miała tak sporo więcej kasy niż to co zarobi w Wawie.
Pomijając sam fakt "umowy", że na wakacje nigdzie się nie wybiera , pomijając nerwy Natali i Ani .
Aoi straszny z Ciebie niedowiarek lol

Po pierwsze "rozumiem" nie znaczy "pochwalam"
Po drugie - może dziewczyna ma już załatwioną pracę, pokoik np. u znajomych którzy ją ściągneli i np. o ile w Warszawie musiała pracować jako niania to tam może realizować się za przyzwoite pieniadze w swoim zawodzie - np. jako pielęgniarka !
I oczywiście szkoda mi Natalii (a jeszcze bardziej małej Ani), ale to dla tej niani jakby nie było tylko pracodawca, któremu nie przyrzekała miłości aż po grób ;)

I na marginesie.
Odnośnie prasowania mam tak jak kurczak (zresztą już chyba był kiedyś o tym wątek) - prasuję wszystko (z wyjatkiem majtek i skarpetek lol ) zaraz po praniu i nie wyobrażam sobie wkładania niewyprasowanych rzeczy do szafy

Odpowiedz
DobraC 2010-09-21 o godz. 02:04
0

kurczak napisał(a): fajnie jest wyjmowac poprasowane ubrania z szafy a nie stresowac się tym czy zdązy się je poprasowac przed wyjściem.
boszszszszsz.... to tak mozna?? bo generalnie szafa to moja pieta achillesowa, nie domyka sie....
kurczaku - zazdroszcze...

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:02
0

Anirrak -ja za to nienawidzę gotować i uzupełniac zapasów w lodówce. Wolę zyć na zupkach chińskich i innych śmieciach Myślałam, ze jak juz będę u siebie, będe miała super sprzet - to ten az bedzie mnie prosił "gotuj na nas". I duuupa.

U mnie tak się zmieniło jak zamieszkałam całkowicie na swoim - dostałam swoje gniazdo, moją twierdzę. Wczesniej róznie bywało - taki sobie flejtuszek byłam. lol
Dodam ze nie mam parcia na szmatę np. u mojej tesciowej czy w innych obcych mieszkaniach.
A porządek jednak jakby nie było ułatwia zycie - fajnie jest wyjmowac poprasowane ubrania z szafy a nie stresowac się tym czy zdązy się je poprasowac przed wyjściem. Lubię tez wracac do ładu w domu. Chaos mocno mnie frustruje.
Tak wiec porzadek tak naprawdę jest czyms co akurat JA potrzebuję dla normalnego funkcjonowania.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 02:01
0

Wiesz, ale o ile półki możesz porzucić bez jakiś konsekwencji, to ciągłe zmiany w życiu małego dziecka odpowiednie nie są Stąd też takie nianie, opiekunki itp. to jednak powinny wykazać się więcej niż tym minimum odpowiedzialności.
Nat, ja bym jej nie zapłaciła..
Carrie - ja nie przeczę, że powinny!
Tylko co z tego, skoro w zdecydowanej wiekszości tego nie robią??? :(

Zwróc uwagę, że w tej chwili absolutnie KAŻDY może byc nianią - no bo przeciez opieka nad dziećmi to taka łatwa praca jest -
nie trzeba wykształcenia, doświadczenia - każdy to potrafi, ma naturalne predyzpozycje :mur:
I efekt jest jaki jest: nie znajdzie sie inna robota - to laska zostaje nianią/opiekunką :|

I co sie dziwić, że później podejście ma takie , jakie ma :(

Co do zapłacenia - to jesli pieniądze zarobiła, to jej się należą :|
I zapłacic trzeba - jak każdemu pracownikowi :|
A że z punktu widzenia "zyciowego" to najbardziej jej sie nalezy kilka czułych słów ;), to juz zupełnie inna historia ;)

Odpowiedz
Aoi 2010-09-21 o godz. 01:59
0

Kinia napisał(a):ehhhhhh natalia współczuję niezbyt ciekawej sytuacji :( choć z drugiej strony troche rozumiem dziewczynę - jak nadarzyła się okazja aby wyjechać i zarobić jakąś sensowną kasę to niestety sentymenty odchodzą
A ja nie rozumiem.
Nie wierzę, aby Natalia skąpiła i płaciła mało za dobrą opiekunkę.
Nie wierzę, że za granicą jest tak kolorowo - jedziesz i na drugi dzień masz pracę.
Nie wierzę, że laska zarobi tyle, aby po odjęciu kosztów utrzymania miała tak sporo więcej kasy niż to co zarobi w Wawie.
Pomijając sam fakt "umowy", że na wakacje nigdzie się nie wybiera , pomijając nerwy Natali i Ani .

Trzymam tylko kciuki, abyś szybko kogoś sensownego znalazła.
Ja się zastanawiam kto z Warszawy... ale wszyscy nasi znajomi albo pracują, albo studiują :| . A zresztą doświadczenie pewnie mile widziane.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:51
0

Anirrak napisał(a):Dla nich to normalna robota: jak sprzedawanie w kiosku czy układanie towaru na półkach w markecie.
Znajda inną robotę, lepszą - to bez sentymentu się na nią decydują - taki lajf
Wiesz, ale o ile półki możesz porzucić bez jakiś konsekwencji, to ciągłe zmiany w życiu małego dziecka odpowiednie nie są :( Stąd też takie nianie, opiekunki itp. to jednak powinny wykazać się więcej niż tym minimum odpowiedzialności.
Nat, ja bym jej nie zapłaciła..

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:45
0

Weź mnie kurczak nie załamuj

Ja najchętniej w domu miałabym pełna obsługę - ale taka niewidoczną, żebym poczucia intymności nie straciła lol
Niestety - w tej chwili każdy grosz się liczy i wsio muszę robić sama.
Ma to swój niewątpliwy oddźwięk w ilości kurzu walającego sie za szafkami i częstotliwości mycia naczyń (jak je poczuję )
Nawet szarzejący kot mnie ostatnio nie rusza :mur:

Co do podejścia niań - to mnie juz nic nie dziwi.
Dla nich to normalna robota: jak sprzedawanie w kiosku czy układanie towaru na półkach w markecie.
Znajda inną robotę, lepszą - to bez sentymentu się na nią decydują - taki lajf :(
Dlatego Natalia - twarda bądż!
I na razie olej pisanie umów ;)
Jest tyle przyjemniejszych zajęć 8)

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:38
0

A propos sprzątania tak serio- ja tez o tym myślałam, by miec kogos do pomocy, ale doszłam do wniosku, ze i tak nikt lepiej ode mnie nie postrząta, nie poprasuje. :o
Szkoda mi pieniędzy na coś co i tak bym poprawiała. No i bym się niepotrzebnie frustrowała.
Choć napewno byłaby to duża oszczedność czasu, który mogłabym wtedy przeznaczyć na coś innego z czego mogłabym miec pieniądze. Ale cóż - moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze lol Dlatego sprzatam sama.
Przy dobrej organizacji i pewnej rutynie, zasadach - nie jest trudne utrzymanie idealnego porządku w domu.

Ja, przyznam się, uwielbiam sprzątać swoje mieszkanie :o Uwielbiam idealny porządek w szafach - prasowanie, jako sposób realizacji tego celu, też całkiem lubię.

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:28
0

Natalia, :o Popytam. Ale postawa tych pań skłania mnie naprawde do głębokiego zastanowienia się

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:24
0

ot Kirka - http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=49901 . Także dla znerwicowanych lol

Odpowiedz
DobraC 2010-09-21 o godz. 01:12
0

Kinia napisał(a):ale nasłuchałam się tyle negatywnych opinii (że o sytuacjach "co zrobić żeby się nie narobić, ale aby wyglądało, że jest czysto" nawet nie wspomnę), że chyba przyjdzie mi się przyzwyczaić do ściery :(
ooooo :o juz Ci opowiadalam o mojej pani do sprzatania?????
marze zeby przestala u mnie pracowac bo sie tylko denerwuje, ale od dwoch miesiecy szukam kogos na jej miejsce i.... p u s t o .....
wiec nie podskakuje , zgrzytam zebami bo na sciere to ja sie w tej chwili nie nadaje zupelnie a w domu siedze i balagan mnie w oczy kluje....

Odpowiedz
Gość 2010-09-21 o godz. 01:07
0

ehhhhhh natalia współczuję niezbyt ciekawej sytuacji :( choć z drugiej strony troche rozumiem dziewczynę - jak nadarzyła się okazja aby wyjechać i zarobić jakąś sensowną kasę to niestety sentymenty odchodzą

Ja intensywnie myślę o Pani do sprzątania, ale nasłuchałam się tyle negatywnych opinii (że o sytuacjach "co zrobić żeby się nie narobić, ale aby wyglądało, że jest czysto" nawet nie wspomnę), że chyba przyjdzie mi się przyzwyczaić do ściery :(

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 13:42
0

kurczak napisał(a):Życie dzisiejszych kobiet jest chujowe. Ciągle wiatr w twarz - trzeba nadzorować panie sprzątające, odnosić pranie do pralni, wybrac knajpę w której się będzie jadało,znaleźc dobrą opiekunkę do dziecka, ciągle pilnowac projektanta by nie spieprzył swojej roboty... I gdzie tu czas na pracę zawodową, karierę?
nie no :) Kurczak, powalilas mnie na lopatki ;)
tak ot: bylas tam w "sanatorium" wieki temu i relacji nie zdalas, nie ladnie ;) Domagam sie relacji! a szczegolnie opisow zabiegow!

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 03:17
0

A traktujesz chociaż sprawę powaznie?

Życie dzisiejszych kobiet jest chujowe. Ciągle wiatr w twarz - trzeba nadzorować panie sprzątające, odnosić pranie do pralni, wybrac knajpę w której się będzie jadało,znaleźc dobrą opiekunkę do dziecka, ciągle pilnowac projektanta by nie spieprzył swojej roboty... I gdzie tu czas na pracę zawodową, karierę?

Spoczywałaby na nas wielka odpowiedzialnośc! Masz taką swiadomośc?

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 03:07
0

Przepraszam natalia ale tak z innej beczki.

Magdage miala bilbordy jako reklame swojego przedszkola i na nich byl tekst (nie pamietam dokladnie ale cos w tym stylu): twoja niania jest w Angli ale super przedszkole tutaj, costam, costam .....

Dobre.

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 02:58
0

Ofkorz, roboty wystarczy dla wszystkich 8)

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 02:36
0

Kiniak - mogę się podłaczyć do teamu? lol

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 02:14
0

Kurde, chyba zajmę się sprzątaniem w weekendy, a w tygodniu żłobek otworzę.

Odpowiedz
Gość 2010-09-20 o godz. 01:23
0

Natalia, a gdzie Ty mieszkasz? (może być na priv) Siostra mojej szwagierki szuka pracy jako niania. Do tej pory pomagała szwagierce przy jej 14 miesięcznym synku, więc doświadczenie ma. I numerów jakby co robić nie będzie, sądzę.

Odpowiedz
DobraC 2010-09-20 o godz. 00:20
0

natalia25 napisał(a):
Jestem dodatkowo wkurwiona, bo mój empatyczny -Robert nie widzi w tym nic nienormalnego. Uważa, że dziewczyna jak nic ma prawo odejść jak znalazła lepszą ofertę. Nie wiem czy ja jestem taka wredna cipa, ale jak sie kogoś sto razy pyta czy nie zostawi mnie bez pomocy na wakacje i ta osoba się na wszelkie świętości zaklina, że nie i odchodzi to mam ochote zabić. Nie tylko nianie, ale tez każdego innego co myśli podobnie ( czytaj Robert).
Siedze i wyje, bo do tego wszystkie w furii rzuciłam pilotem. Nie nawidze siebie w ciąży
Natalia w leb chcesz? Ciaza nie ma tu nic do rzeczy, spokojnie, my rozpytamy wsrod znajomych, Ty popytaj w agencjach, pomyslcie jednak o tym zlobku i zobaczysz - wszystko bedzie dobrze.
Musi byc!

Odpowiedz
DobraC 2010-09-19 o godz. 10:53
0

kurcze, Natalia, to naprawde pech... wspolczuje, zwlaszcza ze my od dwoch miesiecy szukamy kogos do sprzatania... nie bede mowila jak proste jest znalezienie kogokolwiek....

najgorzej ze to najbardziej kiepski moment dla Was.... ech.. trzymam kciuki zeby sie udalo jakos zaradzic a gdybym slyszala ze ktos bedz e"oddawal" nianie to dam znac

Odpowiedz
Gość 2010-09-19 o godz. 10:45
0

Ajka napisał(a):A moze prywatny zlobek, moze to bedzie mniej sresujace i bardziej stabilne?
Jestem ZA, myśmy dlatego Julke posłali do przedskola prywatnego co tylko wszystkim na zdrowie wyszło.

Odpowiedz
Gość 2010-09-19 o godz. 10:28
0

A moze prywatny zlobek, moze to bedzie mniej sresujace i bardziej stabilne?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie