Quantcast
  • olaolaola odsłony: 16166

    Jedna impreza, takie same kreacje, jak sie zachować?

    Czy zdarzylo sie wam pojsc na impreze i byly tak samo dwie dziewczyny ubrane? Mi sie zdarzylo jest to jedyn impreza ktora pamietam najlepiej.Byla 18 mojej przyjaciolki.Oczywiscie z kreacja bylo wiele zachodu bo lata 1993.Pozyczylam sukieneczke dopasowana,wystroilam sie ide wchodze do klubu siadam do stolika i nagle widze wchodzi nastepna kolezanka w tej samej sukience.Dziewczyny matko gotowa bylam wracac do domu, nawet drinki nie pomogly dopiero pod koniec imprezy poszlam tanczyc.Jak dobrze, ze teraz jest taki wybor ciuchow

    Odpowiedzi (34)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-05-27, 11:07:21
    Kategoria: Moda
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Dzieffczynka 2013-05-27 o godz. 11:07
0

Oj w sumie zapomniałam jaki był właśnie temat

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 09:39
0

chyba troche zeszlysmy z tematu :P46

Odpowiedz
Marti20 2013-05-27 o godz. 09:35
0

Dzieffczynka napisał(a):Mi się wydaj że to jest poprostu kwestia gustu.
Nie jestem jakimś narcyzem ale nie lubię jak dziewczyna zamiast działać rozczula się nd sobą Prze to do niczego nie prowadzi
Dokładnie Dzieffczynka!!!!! Każdy ma inny gust i nie powinnyśmy się spierać o to która lepiej wygląda... ta z małym biustem, czy ta z dużym...
każdą wypowiedź trzeba uszanować MOJE PANIE
A to rozczulanie też nie ma sensu... trzeba się wziąć do roboty

POZDRAWIAM!!!!!!!!!

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-05-27 o godz. 09:30
0

Mi się wydaj że to jest poprostu kwestia gustu.Nie ma ideałów ponieważ ideał powinien się wszystkim podobać a nie ma czegoś takiego Ja kiedys miałam straszne kompleksy ale po przykrym dla mnie wydarzeniu wzięłam się w garśc i teraz uważam dobrze wyglądam Nie jestem jakimś narcyzem ale nie lubię jak dziewczyna zamiast działać rozczula się nd sobą Prze to do niczego nie prowadzi

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 07:53
0

Ja tylko nie zgodziłam się z tym, że to wygląda nieproporcjonalnie.
A jak to możliwe że chudzinki mają okazały biust...? hmm... nie wiem - ale moja sąsiadka, zreztą jedna z moich klientek, jest tak strasznie szczupła, że chyba w udach ma taki sam obwód jak ja w łydkach (a ja nie uważam się za super grubasa lol ), przy czym ma bardzo ładny, wcale nie mały biust. Jak na moje oko nosi miseczkę C i ślicznie wygląda - chociaż przydałoby jej się jakieś dodatkowe 5 kg.
Dodam, że biust ma jak najbardziej naturalny lol

Odpowiedz
Reklama
olaolaola 2013-05-27 o godz. 06:12
0

Kasiczek to poprostu zazdrosc, ze te chude maja biust, a ja szczupla 160 50 kg mam zanik.Żle nas zrozumialas,chodzilo tylko o to, ze jak to mozliwe, ze taka chudzina ma czym oddychac?

Odpowiedz
cytrynka 2013-05-27 o godz. 05:32
0

wow Marti ejstes prawie idealna ja swoich wymiarow nawet nie znam

Odpowiedz
Marti20 2013-05-27 o godz. 05:23
0

No ja na szczęście mam biodra i biust też (mimo że jestem bardzo szczupła), ale z biustem bez przesady :) Moje wymiary to 86, 62, 86 I jestem bardzo happy!!!!!!!!!!

POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 04:30
0

A to że te chudzielce mają duże biusty to chyba tylko zasługa genetyki moja kuzynka jest chuda jak patyk a piersi ma jak balony hiihihihhiih
Ale to chyba wygląda troszkę nie proporcjonalnie (moim zdaniem)
Nie zgadzam się z tym, według mnie to bardzo ładnie i kobieco wygląda, szczupła dziewczyna (ale nie szkielet) i mająca czym oddychać :D
Żeby jeszcze miała delikatnie zaznaczone biodra, byłoby idealnie :D

Odpowiedz
cytrynka 2013-05-27 o godz. 04:19
0

koleżanki mi mówią "chciałambym być tak szczupła jak ty" chyba kazdej milo cos takiego uslyszec ja nie jestem chuda ale szczupla jak na swoj wzrost 160cm waze 53kg

Odpowiedz
Reklama
olaolaola 2013-05-27 o godz. 04:16
0

ach mialam kiedys C nie dlugo co prawda, ale trafilo na upaly bylam cala poodparzana i wtedy zaczelam wspolczuc dziewczynom obdarzonym wielkim biustem.No coz u mnie to trwalo zaledwie 3 miesiace, ale mam kilka zdiec mojej kreski a nie dwupasmowki. lol naszszczescie sa puschapy ihihhiihihiihih

Odpowiedz
Marti20 2013-05-27 o godz. 02:53
0

Dzieffczynka napisał(a): ej no przykro mi się zrobiło Przecież to nie moja wina
Ale ja jestem dumna z siebie.Wydaje mi się że mam ładną figurę i jak ktoś kiedyś pwoiedział Mam czym oddychać lol lol
Oczywiście bez obrazy, ale tak mnie sie wydaje i tak twierdzi mój Niuniek
Jeśli czujesz się dobrze to jat oki!!! Mnie nazywają chudzielcem i mam się tym przejmować? ZA NIC!!!!!!!
Dobrze się z tym czuję i co najlepsze koleżanki mi mówią "chciałambym być tak szczupła jak ty"

Pozdrawiam!!!!!!!!!

Odpowiedz
cytrynka 2013-05-27 o godz. 02:29
0

mysle ze jak sie nie jest zadowolonym np ze swojego biustu to mozna pokazywac i eskponowac inne czasci ciala

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 01:57
0

By byc kolejną sztuczna lalunia a'al Pamela lun Doda?
zapomnialas o mandarynie, j.steczkowskiej i paru innych lol

Odpowiedz
the_evil 2013-05-27 o godz. 01:45
0

Mimo ze mam komplex małego biustu jednak w zyciu bym sobie nie pozwoliła wsadzic weń zadnego plastiku. Po co? By byc kolejną sztuczna lalunia a'al Pamela lun Doda?

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 01:42
0

oj zazdroszcze niektorym z was. ja chetnie poszlabym na operacje plastyczna biustu. oczywiscie na pomniejszenie. nie cierpie swojego biustu i dlatego zadko nosze ciuchy z dekoldem :(

Odpowiedz
the_evil 2013-05-27 o godz. 01:38
0

Ja tez za bardzo nie mam biustu, ale sie pocieszam ze latem nie musze nosic stanika pod bluzka i ładnie wyglądam.
Kompleksu biustu prawie sie pozbyłam.
Pozbyłam sie komplexu szkieletu, bo przytylam i mam teraz komplexik grubych udek i kolanek buuu.
A i zawsze chciałam być troszke niższa. Wprawdzie nie jestem wysoka ale za duzo facetów jest dla mnie za niskich.

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 11:23
0

Hmmm...ta sama klreacja u dwoch dziewczyn na jednej imprezie to koszmar!!!
Ja pamietam moja studniowke.
Kiedy kupowalam sukienke to uparlam sie na taka jedna i twierdzilam ze nikt takiej miec nie bedzie, moja mam postawila veto i stwierdzila ze mi nic nie kluypi jak chce to byle co. Mi sie podobala no ale coz swojej kaski jeszcze nie mialam i musialam sie podporzadkowac! Kupilam sukienke ktora podobala sie mojej mamusi (nie ukrywam po drugim przymierzeniu i ja sie w niej zakochalam), byla zielona a ja chcialam niebieska :)
Na studniowce okazalo sie ze mamy wyboer byl idealny bo moja kumpela z klasy miala dokladnie ta sukienke ktoa ja sobie upatrzylam wczesniej! Dzieki mojej mamie nie bylo na studniowce mojego duplikatu :)

Odpowiedz
olaolaola 2013-05-26 o godz. 11:03
0

Marti srednie hiihihhi moj zeby je objal to ja musze sie schylic ;)

Odpowiedz
olaolaola 2013-05-26 o godz. 05:48
0

mam znajoma, ktora jest zamozna, ale zazdrosna.Najlepsze jest to, ze ona ma figure gruszki, a ja jak dziecko 85 w biodrach a w pasie7,,i ona mianowicie musi miec to samo co ja.Najfajniejsze jest co mi sprawia ogromna radosc(jestm wyrafinowana),ze ona nosi rozmiar 40, a ja 36, albo 36x i ja sie lepiej prezentuje w tych ciuchach,ale swoja droga tez chcialabym jak ona stanac przed lustrem i stwierdzic, ze wygladam super .jakos nawet sama do siebie nie potrafie tak powiedziec

Odpowiedz
Marti20 2013-05-24 o godz. 06:15
0

Mnie się zdarzyło na 18-nastce mojej siostry, że jej koleżanka przyszła w bluzeczce w paski a ja miałam identyczną sukienkę też w te same paseczki... ale szczerze wcale sie tym nie przejęłam gorzej jakbym gdzies wyszła na dyskotekę i zobaczyła bym tak samo ubraną dziewczynę... masakra!!!!!!!!!:wink: na szczęście jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło

POZDRAWIAM!!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 05:51
0

ale fajnie jak ty 1 raz byłaś na dyskotece ja miałam całe 2 latka

Odpowiedz
olaolaola 2013-05-24 o godz. 05:48
0

ja moze dlatego sie przejelam,ze bylo to moje pierwsze wyjscie z domu na dyskoteke hahahah rok 1993 i bardzo bylam przejeta, zeby dobrze wypasc i dwa tygodnie wymyslalam co ubiore a tu ta druga w tym samym co ja.Teraz to w ciagu 10 minut jestem ubrana, ale kiedys dyskoteka i urodzinyto nie byly dzinsy i bluzka,chociaz teraz mi sie bardziej podoba.Ach co to byly za czasy, ale wspomnien wiele

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 05:27
0

Raz mi się zdarzyło, że na Sylwestra miałam uszyty króciutki błyszczący płaszczyk z takiego samego materiału jak sukienka jednej pani, która była na tej samej sali. Ale w ogóle się tym nie przejełam, bo mój płaszczyk wyglądał lepiej
A w zeszłym roku na Sylwestrze dwie panie były w identycznych sukienkach, tylko jedna była czarna a druga bordowa, ale z tego co zauważyłam też się tym nie przejęły i każda się świetnie bawiła :D

Odpowiedz
Albertyna 2013-05-24 o godz. 05:06
0

Dlatego lepiej jest nosić kiecka+bluzka, bo wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, że bedziecie IDENTYCZNIE ubrane.
Mi na szczęscie nigdy się nic takiego nie przytrafiło, ale to pewnie też dlatgo, że zazwyczaj noszę nietypowe ciuchy i nie typowo je łącze.

Odpowiedz
Gość 2013-05-23 o godz. 23:29
0

zgadzam sie z mia mia w takim przypadku nalezy wyjsc na parkiet i starac sie wygladac lepiej, duzo lepiej niz ta druga dziewczyna i swietnie sie bawic i brylowac co napewno tej drugiej zepsuje humor
dziewczyny nie dawajcie sobie zepsuc imprezy!!!!!!

Odpowiedz
mia_mia 2013-05-23 o godz. 21:37
0

to ze ktos ma taka sama bluzke ma byc powodem do wyjscia z imprezy?? nigdy..

Odpowiedz
Akszeinga 2013-05-23 o godz. 21:22
0

Ja miałam taką sytuację na studniówce Jedna z dziewczyn miała identyczną sukienkę co ja i nawet buty miała te same :P1 Dobre było to że4 ja wyglądałam w niej o wiele lepiej :P

Odpowiedz
cytrynka 2013-05-23 o godz. 10:18
0

czasem sie zdaza ze mamy 2 takie same bluzki ale to zupelnie z obca osoba z kolezankami wiemy co zakladamy wiec nie ma mozliwosci aby sie powtarzalo

Odpowiedz
olaolaola 2013-05-23 o godz. 08:27
0

kelly wiesz na wesolo to teraz troche wspominam, ale nie przepadalam za tamta osoba i to wlasnie akurat ona byla tak samo jak ja ubrana chociaz jak juz poszlam sie bawic to zeczywiscie razem wyszlysmy na parkiet.Przezylabym impreze w domu, ale to byla dyscoteka

Odpowiedz
Gość 2013-05-23 o godz. 08:21
0

taka sytuacja to niezly pzrypal ale najlepiej potraktowac ja na wesolo

Odpowiedz
Gość 2013-05-23 o godz. 08:16
0

i to ogromne szczęście. gdyby to było na imprezie chyba bym sobie poszła

Odpowiedz
olaolaola 2013-05-23 o godz. 08:14
0

ale masz to szczescie, ze nie spedzila z Toba jednej imprezy tylko przeszla obok i niewiele osob was widzialo razem

Odpowiedz
Gość 2013-05-23 o godz. 08:10
0

Na szczęście nigdy nie miałam takiej sytuacji na imprezie, ale niestety na ulicy tak- to było straszne, nawet byla do mnie podobna ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie