Quantcast
  • czarnaaj odsłony: 11554

    Jak układa się wam z mężem po porodzie?

    Hej dziewuszki jestem mamuska 2 tygodniowego witka ---mam pytanko jak wam sie z mezem uklada po narodzinach dzidiza ? jak sie zachowuje ? czy pomaga przy malych szkrabkach i jak wasze wzajemne stosunki ?moj maz byl przy porodzie niezastapiony i niezmiernie mi pomogl .to wydarzenie zblizylo nas do siebie w niesamowity sposob i sprawilo ze zniknely wszelkie bariery i zahamowania .n-jego obecnosci nie zamienilabym wtedy na nic innego choc bylo momentami strasznie z bolu .a teraz powiem ze mezus owszem pomaga ale strasznie mi brakuje czasu na bliskosc z nim i takie przebywanie , pogaduchy jak dawniej -maly wymaga ciaglej uwagi i tylko jak usnie mozemy razem momenck pobyc razem ------oj chcialabym miec chwile czasu tylko dla nas ----cekawe tez jak bedzie seks wygladal jak wszystko sie unormuje -troche sie tego obawiam .czekam na wasze spostrzezenia w tej dziedzinie

    Odpowiedzi (20)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-09, 06:51:35
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
czarnaaj 2013-10-09 o godz. 06:51
0

no tak pytania normalne moim zdaniem

moj maz przy porodzie byl do konca i mysle ze wzmocnilo to nasza wiez

po porodzie faktycznie ja mailam depresje ale maz byl pomocny abrdzo

na punkcie dziecka ni zwariowalalm tak zeby meza zaniedbac

z czasem na poczatku bylo ciezko ja bylam padnieta , aballam sie seksu po urodzeniu 5 kg dziecka --hmmmmmm ale z czasem wszystko sie unormowalo --potrafimy znalesc czas dla siebie ---i przytulaski tez sa oczywiscie --a maly dostarcza dopiero uciechy :P che che

Odpowiedz
Gość 2013-10-09 o godz. 06:49
0

Ingrid_W napisał(a):Drogie Dziewczyny,

Ja i moj maz zastanawiamy sie nad dzieckiem i jestesmy juz coraz blizej decyzji na tak, ale nie ukrywam ze obaiam sie iz nasze tak wspaniale dotad malzenstwo (6 lat) moze sie pogorszyc, bo:
a) kazde z nas sie zmieni
b) ja oszaleje na punkcie dziecka i zapomne ze mam meza
c) bedziemy zbyt zmeczeni na milosc/przyjazn
d) dopoki dziecko nie wyjdzie z domu juz nie bedziemy mieli czasu dla siebie.

Co o tym myslicie? Jakie byly Wasze doswiadczenia?
Myślałam że ja jedna jestem z takimi pytaniami i że przez to jestem jakaś nienormalna Ale na te pytania nie mogę ci odpowiedzieć :(

Odpowiedz
dagulina 2013-10-09 o godz. 06:45
0

U NAS JEST TAK SAMO JAK PRZED PORODEM CZYLI SUPER. WIADOMO PIERWSZE PROBY BYLY DLA MNIE BOLESNE. ALE TERAZ JEST BOSKO. NIE POTRZEBUJEMY ZADNYCH NAWILZACZY.

MAZ TEZ BYL PRZY PORODZIE. WSZYSTKO WIDZIAL. OD NACIECIA DO RODZENIA SIE NASZEJ CORECZKI. TYLKO NA SZYCIE GO WYPROSILI.

Odpowiedz
magduś* 2013-10-09 o godz. 06:42
0

U nas na początku było nie za bardzo,trochę dziecko pochłonęło nasze gorące uczucie,ale teraz(mniej więcej po 6 miesiącach od narodzin Cypisa) jest(tfu ftu) super!
Mój M.też oczywiście był przy porodzie,i również nie wyobrażam sobie,aby mogło byc inaczej!! :o

Odpowiedz
Gość 2013-10-09 o godz. 06:40
0

Drogie Dziewczyny,

Ja i moj maz zastanawiamy sie nad dzieckiem i jestesmy juz coraz blizej decyzji na tak, ale nie ukrywam ze obaiam sie iz nasze tak wspaniale dotad malzenstwo (6 lat) moze sie pogorszyc, bo:
a) kazde z nas sie zmieni
b) ja oszaleje na punkcie dziecka i zapomne ze mam meza
c) bedziemy zbyt zmeczeni na milosc/przyjazn
d) dopoki dziecko nie wyjdzie z domu juz nie bedziemy mieli czasu dla siebie.

Co o tym myslicie? Jakie byly Wasze doswiadczenia?

Odpowiedz
Reklama
aneta2808 2013-10-09 o godz. 06:37
0

maje00 napisał(a):Witam!!!

Mój mąż również był przy porodzie i nie wyobrażam sobie żeby mogło byc inaczej. Jeżeli chodzi o opiekę nad gabrysią to jest poprostu najwspanialszym mężem pod słońcem. W zasadzie od momentu urodzenia Małej kąpałam ją może kilka razy. A dodam że ma już 16 miesięcy. Przebiera karmi i nie trzeba go o to prosić. Jak czasami zacznąłsię razem bawić to momentami az się wzruszam bo nie myslałam że tak będzie.
Jężeli chodzi o nasze intymne sprawy to w zasadzie jest do bani. Nic nie jest jak wcześniej. Współżyjemy bardzo żadko ponieważ moja ochota na sexik została chyba gdzieś na porodówce. Poza tym po porodzie odczuwałam straszny ból przy każdej próbie. Choc minęło juz tyle czasu nie widze jakiejs znacznej poprawy. No może ostatnio taką malutką...... lol
u mnie jest dokladnie tak samo

czasem przez to ze ja nie mam ochoty na intensywne przytulanie to sa miedzy nami jakies spiecia

Odpowiedz
Gość 2013-10-09 o godz. 06:35
0

u nas jest sto razy lepiej niż przedtem

Odpowiedz
caradura 2013-10-09 o godz. 06:33
0

u mojego kolegi sytuacja wygląda tak: on i jego żona byli bardzo kochającą się parą, później małżeństwem, przez ponad rok starali się o dziecko, aż wreszcie się udalo. pojawiła się na świecie natalka, wszystko fajnie i cacy, tylko ... ona (czyli jego żona) tak zakochała się w małej, że świata poza nią nie widzi. kiedyś nawet postanowiła, że od dziś będzie z małą spała, a męża wysłała na materac. no i generalnie wszystko się popsuło.
szczerze mówiąc, pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją.

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-22 o godz. 04:11
0

u nas jest cudownie lol

Odpowiedz
gocha* 2013-07-19 o godz. 20:20
0

maje tylko się nie poddawaj a wspólnymi siłami na pewno "dotrzecie do celu"

Odpowiedz
Reklama
maje00 2013-07-19 o godz. 17:53
0

Witam!!!

Mój mąż również był przy porodzie i nie wyobrażam sobie żeby mogło byc inaczej. Jeżeli chodzi o opiekę nad gabrysią to jest poprostu najwspanialszym mężem pod słońcem. W zasadzie od momentu urodzenia Małej kąpałam ją może kilka razy. A dodam że ma już 16 miesięcy. Przebiera karmi i nie trzeba go o to prosić. Jak czasami zacznąłsię razem bawić to momentami az się wzruszam bo nie myslałam że tak będzie.
Jężeli chodzi o nasze intymne sprawy to w zasadzie jest do bani. Nic nie jest jak wcześniej. Współżyjemy bardzo żadko ponieważ moja ochota na sexik została chyba gdzieś na porodówce. Poza tym po porodzie odczuwałam straszny ból przy każdej próbie. Choc minęło juz tyle czasu nie widze jakiejs znacznej poprawy. No może ostatnio taką malutką...... lol

Odpowiedz
migotka69 2013-07-19 o godz. 07:34
0

fajny temat
ja musze przyznac ze raz z gorki raz pod ale ogol wypada na + i nie sklamie ze jest jeszcze lepiej niz przed narodzinami Zuzi

Odpowiedz
czarnaaj 2013-06-12 o godz. 20:53
0

connie naprawde tak zle bylo ???????????????????raju swiata

Odpowiedz
connie 2013-06-12 o godz. 17:27
0

Dora pozdiwiam za ten orgazm
ja przez pierwsze 2 tyg. sexiku to omalże wylam z bolu
ale potem juz bylo super :)

Odpowiedz
czarnaaj 2013-06-06 o godz. 23:04
0

DORA ale mnie pocieszylas ze z seksikiem nie jest zle -ciekawe jak u nas bedzie -z pewnoscia cos skrobne --faktycznie cyc to teraz malj pijaweczki dziedzina jest ---no a jak sie chwila czsu znajdzie to nagle maluch placze --ale ja dopiero cos po wizycie u gin sprobuje .teraz sie boje :D a jak z antykoncepcja ?mysle o cerazette ale nie wiem czy to dobre sa tablety ale chyba jedyne dla karmaicych

Odpowiedz
dora24 2013-06-06 o godz. 16:05
0

Z tym przytulaniem faktycznie może być ciężko... Już się nastrojowo robi, my już coraz bardziej rozochoceni zabieramy się "do rzeczy" a tu pisk z łóżeczka... i co... i do mojego cycka zamiast męża dobiera się córeczka Ale zawsze przy wielkich chęciach czas znajdziemy :D

Co do pomocy, mój mąż przez 10 godzin dziennie pracuje zawodowo i w domu zazwyczaj jest zmęczony, ale kąpie mała, zabawia ją gdy ja chce zrobić coś w domu i ma talent do usypiania jej. Dzieciątko faktycznie nas zbliżyło, teraz jesteśmy rodziną :D

p.s: Pzy pierwszym razie po porodzie cc dostałam orgazmu- pełen sukces

Odpowiedz
czarnaaj 2013-06-05 o godz. 15:13
0

CONNIE pewno ze treba wciagaz w zajecia zgadzam sie --moj z pieluchami lata spiera i pierze i wiesza i pilnuje malego i nosii tez --niebawem bedzie kapal bo na razie babcia to robi :D inaczej to by sie przygladal aja bym chyba padla choc i tak czasem padnieta jestem na maksa jak maly marudzi

Odpowiedz
connie 2013-06-05 o godz. 15:02
0

mysmy sie duzo przytulali
po 8 tyg. jakos seksik wyszedl
ale dopiero po paru razach bylo mi przyjemnie

a mąż super - kąpie dzidzię cały czas
nauczyl sie przewijac, karmic z butelki
naprawde trzeba ich wciagac w zajecia a dzidzia bo inaczej my sie zameczymy

Odpowiedz
czarnaaj 2013-06-05 o godz. 15:00
0

ech joaannna nie oseksik nawe tchodzi bo tego jakos sie boje raczej i mi nie spieszno tylko tak ogolnie ---to juz nie to samo co wczesniej =-----ciekawe kiedy sami gdzies wyjdziemy --ech czy to mozliwe wogole bedzie ?np czasm mnie maz wkurza bo mnie poucza jak meczona jestem --i mowi ze mleko strace jak sie wkurzam itd --czasem czuje sie jak mleczarnia chodzaca kurka ---a mi tez hormony daja popalic i np wcale nie chce sie zoscic ale wychodzi tak czasem

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 03:16
0

Czarna chodzi Ci ten sexsik po głowie, oj chodzi
Ja powiem krótko, różnie ale my juz mamy starszaka 6 letniego. Napewno dzieci zbliżają w pewnym stopniu, jest się odpowiedzialnym za kogoś.Choćczasami brak tej frywolnosci i laby jaka była przed urodzeniem dzieci.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie