Quantcast
  • Gość odsłony: 3040

    Czy dawać dziecku smoczek?

    Jak pisałam w innym poście, moja niunia bardzo ładnie spi w nocy. W dzień jest raczej bardzo żywiołowa:) ale jej zywiołowośc polega na ciągłym płakaniu-takim marudzącym i dosłownie co 15 minut domaga sie cyca. Nie jest głodna, ale chyba chce miec "cos" w buzi i ciamka sobie i ciamka :) Jak zaczyna jej leciec pokarm to bardzo sie zaczyna denerwować, bo głodna nie jest, ponieważ sobie tylko chce pociumkać :) Więc zaczęłam jej dawac smoczka. A jak jest u Was? Staracie sie raczej go nie dawać? czy jednak uważacie, ze smoczek jest dobry dla Waszego dziecka?

    Odpowiedzi (10)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-01-25, 07:00:49
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Catalabama 2009-01-25 o godz. 07:00
0

ja dałam w szpitalu Filipa smoczka ale zazwyczaj w ciągu dnia nigdy go nie chciał, nie lubię jak widzę dzieci ileś tam miesięcy i w ciągu dnia bez powodu rodzice sami wtykają im smoki... Filip dostawał go tylko do spania i zaraz nauczył się wypluwac po zaśnięciu... Ale na serio trzeba z tym uważać i kontrolować..

Odpowiedz
Gość 2009-01-25 o godz. 06:59
0

Jak jeszcze bylam w ciazy to oczywiscie bylam wielka przeciwniczka smoczka- jak urodzila sie Oliwia to troche zmienilam zdanie. Juz sie zdazylysmy troszke poznac i wiem, ze czesto Mala traktuje moja piers jak smoczek - nic z niej nie ciagnie tylko trzyma sobie w usteczkach. Jets to dla mnie troszke meczace. Kupilam smoczek, tak na wszelki wypadek i postanowilam go w koncu wykorzystac. Niestety Oliwia nie jest zwolenniczka ani picia z butelki ani smoczkow. No coz, zaciskam zeby i pozwalam jej dyrygowac swoja osoba. Nie ssie paluszkow wiec poki co nie bede jej zmuszac do smoczka, ale jak tylko zacznie to robic - bedziemy wojowac. Palec jest grozniejszy dla zgryzu niz smoczek.

Odpowiedz
Gość 2009-01-24 o godz. 14:57
0

Moje ciągną od początku. Już w szpitalu ktoś im wepchnął w dziuby. Mateusz nie może się bez niego obejść w ciągu dnia. Oliwka natomiast to mała sadystka i lubi cyckać sam koniuszek i trzeba jej go przytrzymywać. Czasami załapie o co chodzi ale tylko na 2-3 min.

Odpowiedz
Hala 2009-01-24 o godz. 01:27
0

My też dajemy, od samego prawie początku. Wojtuś nie zawsze jaednak go chce, a czasami chce ale wypada mu z ust i sie wkurza. Mój mąż czasami sie śmieje ze są w smoku dwie dziurki to mu tam gwózdkami przybije.

Odpowiedz
Gość 2009-01-23 o godz. 13:44
0

no własnie. Ja tez myslałam o tym, aby mojej Małej smoczka jednak nie dawać. Smoczek jednak kupiłam - jakby coś. :D Ale widzę, że jednak bez smoka sie nie obędzie. Dzisiaj dzięki niemu mogłam coś sobie zrobic w domu. Spokojnie zasnęła w łóżeczku.

Na początku bałam sie i myślałam, ze przez smoczka nie będzie chciała ssać cycka, ale koleżanka powiedziała mi, ze ze smoczka nic nie leci i dziecko inaczej traktuje smoka a inaczej smoczek z butelką.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-01-23 o godz. 13:12
0

My rowniez dalismy naszemu smoka bo mogl cal;e godziny spedzac przy cycu... tyle ze kupilismy troszke za duzy tzn chodzi o ten plastik ociera mu sie o nosek, jednak z wiekszym wycieciem nie odpowiada znowu naszemu kubusiowi cumel i jak tu kupic dobry cumel z odpowiednim wycieciem na nosek?drugi problem to taki ze tak go ssie ze czesto mu wypada a wtedy okropnie sie zlosci, nie wiem od czego to zalezy ze raz moze go ssac i nie wypadnie a drugi raz trzeba mu doslownie przytrzymywac...

Odpowiedz
Gość 2009-01-23 o godz. 12:16
0

Mój Filipek ssie smoczka bardzo często i muszę przyznać, że go to uspokaja. Obiecywałam sobie, że będę się starała obyć bez smoczka, ale dowiedziałam się, że jeżeli dziecko chce coś ssać to i tak załaduje sobie palbe do buzi, a to w przyszłości może spowodować poważne wady wymowy. Więc jeśli dziecko nie ma smoka a ssie rączkę to z korzyścią dla niego będzie smoczek. Z Filipem to może też jest inaczej bo od poczatku jest na butelce.

Odpowiedz
Gość 2009-01-23 o godz. 11:34
0

Ja bym bardzo chciala zeby Julia zechciala ciagac smoczek, ona jednak za nic nie chce, moja lekarka tez mowi, ze nie ma nic w tym zlego, dziecko jest spokojniejsze, i to zawsze lepiej niz ssanie raczek, najpierw zaczyna sie od kciuka, a pozniej cala raczka laduje w buzi, w pewnym czasie smoczka mozna sie pozbyc, a co z raczkami...Mysle ze Julia wychodzi z zalozenia ze jak mleko nie leci to na darmo nie bedzie pracowac :P Palcy tez jeszcze nie ssie, raczej "drapie" sie po dziaslach, zobaczymy co bedzie dalej

Odpowiedz
Gość 2009-01-23 o godz. 10:49
0

Ja myslalam i sobie obiecywalam ze nie bede dawac ale jednak daje i ratuje czasami zycie bo usypia moja córeczke bardzo szybko.Wystarczy ze potrzyma go w buzi przez 2 -3 minuty i juz spi..

Odpowiedz
Gość 2009-01-23 o godz. 09:56
0

Ja właśnie wczoraj dałam mojemu Małemu smoka i mam więcej spokoju w dzień. Nie zawsze go chce i nie zmuszam go. W nocy to jednak nie ma mowy o smoku. Tylko cyc

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie