Praca w modzie - od czego zacząć?

Czwartek, 28 marca 2013 | Moda
Oceń:
4.5 / 8 głosów

Czy mody da się nauczyć? Czy jest jakaś sprawdzona recepta na sukces w tej jakże kapryśnej i zmiennej branży? Jeśli tak, gdzie możemy taką wiedzę zdobyć?

Tysiące młodych adeptów na całym świecie stawia przed sobą takie pytania, wybierając swoją ścieżkę zawodową. Pełni energii, zafascynowani tym nieosiągalnym światkiem high fashion, desperacko rozsyłają swoje zgłoszenia do wydawnictw czy studiów fotograficznych. Obijają progi redakcji magazynów, wysyłają próbki tekstów do redaktorów, walczą o staże w agencjach PR-wych... Przed niektórymi (nie ukrywajmy - tymi najbardziej upierdliwymi) furtka do zamkniętego świata mody kiedyś się otwiera.

Bezpłatne praktyki, najczęściej w pełnym wymiarze godzin. To jest to, czego szukałaś? Bynajmniej, jesteś zadowolona, "wreszcie się załapałam" - myślisz sobie. Parzenie kawy dla wyżej postawionych kolegów, bieganie po miejskich showroomach z torbami z IKEI wypełnionymi nowymi kolekcjami polskich i zagranicznych projektantów, asystowanie redaktorów na pokazach (czasami i w pierwszym rzędzie da się umiejscowić). Powoli zaczynają się poważniejsze zlecenia... kariera nabiera obrotów.

Po jakimś czasie praca, o której kiedyś marzyłaś staje się rutyną. Napisanie relacji z pokazu zajmuje Ci 15 minut (przecież znamy już szablony - "kolekcja nowatorska", "pełna kontrastów", "elegancja w nowoczesnym wydaniu" etc.), kontakt z dziennikarzami/stylistami/projektantami odbywa się via Facebook (wiadomo, wszystkich ich mamy w znajomych), a wyjście na konferencję prasową to kolejna okazja, by spotkać się z branżowymi przyjaciółkami, nabyć kilka giftpacków (czasem tusz, czasem proszek do prania) no i oczywiście zjeść jakiegoś muffina, zapijając go martini.

W pewnym momencie pojawia się jednak uczucie, że pracujesz w przemyśle, o którym nic nie wiesz. Luki z historii mody, słaba wiedza na temat produkcji ubrania, niewielkie znajomości strategii innowacyjnego marketingu tudzież zarządzania marką w sektorze dóbr luksusowych.  Oczywiście, internetowa skarbnica wiedzy wszelakiej zaoferuje Ci tysiące tipów na temat zasad funkcjonowania współczesnej mody, branżowego słownictwa czy prognozowania trendów. Brakuje w tym jednak systematyki.

Przez wiele lat w poszukiwaniu wiedzy na temat mody na poziomie akademickim wyjeżdżaliśmy do Londynu czy Nowego Jorku. Bogata oferta dydaktyczna Fashion Institute of Technology (New York) czy Central Saint Martin's College of Art and Design podsycała nasz apetyt na wiedzę. Obserwując ten trend, przedstawiciele polskiej branży zajęli się opracowaniem własnego kursu akademickiego, który sprostałby ambicjom młodych studentów, a także przygotowywałby do pracy na polskim - specyficznym wszakże - rynku mody. I VoilàTak powstała VIAMODA Moda Industrial. Uczelnia oferująca innowacyjnie opracowany program nauczania (studia licencjackie, podyplomowe, warsztaty, szkolenia) w dziedzinie moda, zarządzanie marką czy prognozowanie trendów.

1vAby zbadać sytuację od kuchni, kilka dni temu wybrałem się na cykliczne szkolenie organizowane przez uczelnię dot. "Prognozowania Trendów W Modzie". Z natury pesymista miałem mieszane uczucia na temat kursu -  bo jak to można przewidzieć przyszłość? Czy na potrzeby szkolenia uczelnia zatrudniła astrologa? Poza tym, wiadomo jak w Polsce odbywają się takiego rodzaju spotaknia pseudonaukowe - blogerki opowiadają o tym jak robią "wielkie" biznesy na barterach czy otrzymają gratisowe ciuszki od projektantów.

Muszę jednak przyznać, że się myliłem. Ależ to jak się myliłem! 5-godzinny weekendowy wykład profesjonalnie poprowadzony przez znanego speca od spraw biznesu mody p. Hannę Gajos to zdecydowanie najbardziej produktywny sposób na spędzenie niedzieli. Było o strategiach, procesie tworzenia, obserwowania i prognozowania trendów. O modzie polskiej i zagranicznej. O przemyśle lokalnym i tym globalnym. Czyli uniwersalny przekaz dla osób zatrudnionych w branży (systematyzacja wiedzy) oraz dla tych, którzy o pracy w modzie jeszcze marzą.

544436_341281345993556_769034217_nMam wielką nadzieję, iż zdobyta wiedza na tej uczelni pomoże nowej generacji zaistnieć w modzie, a w przyszłości przejąć stery na polskim rynku. Zdrętwiałe strategie biznesowe, stare niesprawdzające się na nowym rynku metody marketingowe, nieprzemyślane i jakże nieprofesjonalne (czasami!) podejście projektantów typu "Tworzę sztukę, klient się znajdzie" to główne problemy, z którymi boryka się polska moda. Potrzebujemy zmian. Aby zmieniać świat potrzebujemy wiedzy. Proste!

I jeszcze jedno, szkoła znajduje się na warszawskiej Pradze. Wybierając się na warsztaty, radzę zbytnio się nie odstawiać. Moje panterkowe trampki zbudzały niezbyt miłe reakcje "miejscowej elity".

Eustachy Bielecki

Podobne tematy