Quantcast

"Mój mąż został wykorzystany. Koledzy z niego szydzą, a rodzina się nas wyrzekła"

"Mój mąż został wykorzystany. Koledzy z niego szydzą, a rodzina się nas wyrzekła"

"Mój mąż został wykorzystany. Koledzy z niego szydzą, a rodzina się nas wyrzekła"

CANVA

List Pani Aleksandry jest pełen strachu. Strachu przed kolejną oceną, odrzuceniem i wyśmianiem. Żyjemy w XXI wieku, a znajomi i rodzina męża kobiety zachowali się jakby wyrwali się ze średniowiecza. Tak nie powinno być! 

Reklama

Mój mąż został brutalnie wykorzystany

Dawno nie czytaliśmy tak przejmującego listu. Pani Aleksandra, z ogromnym smutkiem, opisała dramat z jakim zmierzył się Marek - mąż kobiety. Pominiemy szczegóły traumatycznego wydarzenia.
Kobieta nie umie pogodzić się z tym, jak zareagowało otoczenie.

Pani Ola pisze:

To stało się w pracy. Pracował w klubie jako ochroniarz, ale nie kojarzcie go z nabitym karkiem na dopalaczach. Maruś od zawsze był nieśmiały. Owszem chodził na siłownię, był dobrze zbudowany. To była jego odskocznia. W tym klubie tak właściwie to sobie dorabiał. Zbieraliśmy akurat kasę na remont. To była niedziela. Wstałam rano i zobaczyłam, że siedzi zapłakany w wannie. Skulony jak dziecko szlochał. Jak powiedział co się stało, sama nie mogłam uwierzyć! Poznałam wszystkie szczegóły: dwie kobiety i naćpany kark, który go unieruchomił. Dla mnie to było za wiele. On był zdruzgotany...

Niestety takie rzeczy się dzieją. Brutalny świat używek nie zna granic! Pani Ola od razu zaczęła działać:

Prawie go zmusiłam żebyśmy poszli na policję. Tam się zaczęło! Pół komendy przyszło obejrzeć tego niedojdę, który "dał się wyru**ać babie". Mieszkamy w dość małym mieście. Za dwa dni się rozniosło, że mój Marek nie umie się cieszyć z okazji! Że żonie się poskarżył, że ktoś się nim zainteresował. Szkoda słów...

skulony mężczyzna na podłodze Canva

Faceta nie da się zgwałcić - drwili znajomi

Małżeństwo nie mogło liczyć na wsparcie z żadnej strony:

Z klubu od razu go wywali, żeby nie narobił im smrodu. Kumple mieli ubaw po pachy. Rodzina praktycznie się nas wyrzekła. Byliśmy "niewygodni". Jak już zaczęłam myśleć, ze Marek trochę wyolbrzymia, że ludzie nie mogą być tacy okrutni, spotkałam się z koleżankami. Przez całe spotkanie próbowały mnie przekonać, że nie da się zgwałcić faceta. "Jakby naprawdę nie chciał to by tam mu nie zadziałało."


Ofiara stała się pośmiewiskiem.
Brak profesjonalizmu mundurowych, szydzenie kumpli, nawet przyjaciółki Pani Oli uznały to za nierealne. O reakcji rodziny nawet nie wspomnimy. Nie ma się co dziwić, że małżeństwo jest na skraju wytrzymania:

Ja mam już dość. Wierzę mężowi. Wiem, jak wiele go to kosztuje. Nawet nie chce iść na terapię. On się po prostu boi, że kolejna osoba zrobi z niego pośmiewisko. O czym my mówimy? Polska jest otwarta? Polacy są światowi? Doświadczyliśmy najgorszego, w tak trudnym dla nas momencie. Mam dość udowadniania światu, że gwałt jest przestępstwem. Niezależnie od płci! Nawet nie wiem czy ktoś w redakcji mnie zrozumie. Musiałam to z siebie wyrzucić. Może jak ktoś w podobnej sytuacji usłyszy o Marku, odezwie się i powie mojemu mężowi, że ma prawo czuć się ofiarą...

To co napisała Pani Ola jest szalenie ważne. Każdy zasługuje na szacunek. Każdy ma prawo postawić swoje granice i nie chcieć, aby je przekraczać. I tak! Da się wykorzystać seksualnie również mężczyznę. On też ma prawo do zrozumienia i pomocy!

Piękne makijaże i efektowne kreacje - to główne elementy marszu z okazji dnia Wszystkich Świętych.
Źródło: FREDERIC J. BROWN/AFP/East News
Reklama
Reklama